Koncertują po Polsce i Europie, najrzadziej można ich usłyszeć na Podhalu. Mowa o zespole Kałe Bała, który ma już ponad 30 lat.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"107596"}
"Czarne włosy" to po romsku "Kałe Bała". Taką nazwę wymyśliła Teresa Mirga, uznana dziś artystka - poetka i pieśniarka. - Romowie kojarzą się ludziom ze złotem, świecidełkami, nie chciałam, żeby i nasz zespół niósł takie przesłanie. Chciałam, żeby to była jakaś prosta nazwa, skromna, a jednocześnie piękna - tłumaczy poetka z Czarnej Góry, słynąca z pokory i skromności. - Cygańska kultura to przede wszystkim tradycje, piękne melodie, no i dziewczyny z czarnymi, długimi włosami - dodaje.
To właśnie Teresa założyła zespół ze swoim nieżyjącym już stryjem Janem Kacicą w 1992 roku i do dziś jest liderką "Kałe Bała". Występowała na wielu scenach w Polsce i za granicą, m.in. razem z Kayah czy Melą Koteluk. Jej pieśni wykonują dziś inni artyści. Prowadzi w całej Polsce warsztaty śpiewu, jeździ na festiwale, powstało o niej kilka programów. Ma na swoim koncie kilkanaście płyt, trzy tomiki wierszy. Za swoje zasługi została w zeszłym roku odznaczona przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego medalem " Gloria Artis".
Cygan to piękne słowo
Mówi, że pisze wiersze, odkąd poznała litery. Szybko nauczyła się też grać na gitarze. Wspólne, rodzinne muzykowanie były tradycją u Mirgów. Od urodzenia mieszka w Czarnej Górze na Spiszu, na romskim osiedlu. Pochodzi ze szczepu Bergitka. Ze słowem "Cygan" nie ma problemu. Wielu Romów nie lubi tego określenia z powodu stereotypów nieprzychylnych dla tej społeczności, wolą określenie "Rom". Dla Teresy "Cygan" to jedno z piękniejszych słów. Kocha też język cygański, za jego bogactwo, określenia, których nie ma w języku polskim. Jednocześnie podkreśla, że równie ważny jest dla niej język polski. Wychowała się na poezji Jana Kochanowskiego i Bolesława Leśmiana. - Od dzieciństwa posługiwałam się obydwoma językami, obydwa są moje - mówi.
Łyżki, dzbany i głosy
- Długo nie nazywałam swoich tekstów wierszami. Nawet wtedy, kiedy moje pieśni śpiewali inni - śmieje się artystka. - Zawsze zajmowałam się muzyką, sztuką.
Najpierw Teresa Mirga prowadziła w Czarnej Górze teatrzyk osiedlowy. Pisała krótkie scenki, piosenki, potem uczyła ich dzieci. Występowali na swoim osiedlu, kilka razy korzystali z gościnności miejscowej szkoły czy salki katechetycznej.
Razem z niewidomym stryjem Janem Kacicą, jego córkami bliźniaczkami i jej córką Natalką spotykali się wieczorami dla własnej przyjemności muzykowania. Grali wspólnie, śpiewali tradycyjne utwory romskie. Stryj grał na instrumentach perkusyjnych - cygańskich dzbanach, drewnianych łyżkach, Teresa na gitarze.
Z mamą z kolei od dzieciństwa śpiewała w każdą niedzielę nieszpory. - Nie mogłam wyjść z domu, zanim ich nie odśpiewałam. Wtedy tego nie lubiłam. Mama była bardzo religijna, powtarzała, jak ważna jest modlitwa - opowiada artystka. Dziś uwielbia śpiewać pieśni religijne, jest podobnie uduchowiona jak jej mama.
Zespół bez nazwy
Latem 1992 r. pierwszy raz wystąpili publicznie, podczas pielgrzymki dla Romów w Limanowej. - Śpiewaliśmy na kilka głosów, co nie jest popularne wśród Cyganów. Nasz występ bardzo spodobał się pielgrzymom - opowiada Teresa Mirga. Niedługo potem do Czarnej Góry przyjechał Teatr Węgajły z Olsztyna, który na romskim osiedlu wystąpił ze spektaklem. Mieszkańcy osady poprosili Teresę i jej muzykującą rodzinę o występ dla gości. Koncert się tak spodobał artystom, że zaprosili zespół - jeszcze bez nazwy - do siebie. Teresa Mirga wymyśliła wtedy "Kałe Bała".
Liderka zespołu prowadziła dla aktorów warsztaty śpiewu, zespół miał też okazję wystąpić dla szerszej publiczności, która była góralami z Czarnej Góry zachwycona. Zostali zaproszeni do II Programu Polskiego Radia. Posypały się kolejne propozycje występów.
Rozhuśtała się ta bajka z koncertowaniem, występowaliśmy w różnych miejscach w Polsce i za granicą - opowiada Teresa Mirga. Na początku w repertuarze mieli wyłącznie tradycyjne romskie melodie. - Nie graliśmy moich utworów, moje wiersze wydawały mi się zbyt intymne - tłumaczy. Dopiero z czasem odważyła się śpiewać publicznie, najpierw wyłącznie dla Romów. Później zaczęła pisać także po polsku i wykonywać te utwory podczas koncertów.
Intymny świat poezji
Przełomem było spotkanie z Piotrem Mitznerem, polskim teatrologiem i poetą, który przyjechał do Czarnej Góry. Po długich namowach odważyła się pokazać mu swoje wiersze. - Pisałam wtedy dużo, bo bardzo przeżywałam śmierć mojej siostry. On czytał i płakał. Powiedział, że świat musi tę poezję zobaczyć - wspomina Teresa. Zabrał wiersze, opracował i wrócił z tomikiem. To było w 1994 r. Od tego czasu wydała trzy tomiki, miała też wieczorki autorskie w różnych miastach, m.in. w Warszawie, Krakowie. Tylko na Podhalu nikt nigdy nie zainteresował się jej poezją, nie zorganizował jej spotkania. Podobnie jest z warsztatami śpiewu i koncertami w myśl zasady, że najtrudniej być prorokiem we własnym kraju. Zespół ma za sobą trzy trasy koncertowe w Niemczech, nagrał w Berlinie jedną z płyt. Występował też w Anglii, Szkocji, na Węgrzech. Brali udział we wszystkich ważnych festiwalach etnicznych w Polsce. Nasz kraj reprezentowali m.in. na Festiwalu Sziget w Budapeszcie. Muzykę "Kałe Bała" można usłyszeć w wielu filmach dokumentalnych, audycjach telewizyjnych. Sama Teresa Mirga była też bohaterką kilku filmów i audycji.
Kiedy na Podhalu?
Pod koniec kwietnia zespół występował w Zachęcie w Warszawie, a w najbliższym czasie będzie ich można usłyszeć w Częstochowie, potem na festiwalu w Żywcu. Na Podhalu? - Nic się w tym roku nie szykuje - odpowiada Teresa Mirga. - Czasem zaprasza nas Bartek Koszarek, szef Bukowiańskiego Centrum Kultury, na Sabałowe Bajania. Występowaliśmy też kilka lat temu w Teatrze Witkacego - uprzedza nasze kolejne pytania artystka. Utwory Teresy Mirgi można usłyszeć na Podhalu, ale nie w jej wykonaniu. Mają je w swoim repertuarze góralscy muzykanci, którzy grają w zakopiańskich czy białczańskich karczmach.
Nie było hucznego jubileuszu
Bez echa przeszło zeszłoroczne 30-lecie zespołu, także wydanie jubileuszowej płyty "Nie odchodź, życie", która jest podsumowaniem dorobku artystycznego "Kałe Bała". Są na niej utwory romskie tradycyjne i te, do których muzykę i słowa napisała Teresa Mirga.Przez lata "Kałe Bała" wielokrotnie zmieniał skład. Dziś razem z Teresą Mirgą występuje jej brat - Jacek Kacica (cajon, śpiew), syn Jonasz Mirga (bębenki i łyżki), Piotr Hortmanowicz (gitara klasyczna) oraz od 10 już lat Maciej Rybka z Poronina (akordeon). Na najnowszej płycie można usłyszeć także Kubę Bobasa Wilka (gitara, fortepian) i Roberta Czecha (kontrabas).
Beata Zalot

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz