Z Nowego Smokowca przez Łysą Polanę i kaplicę harcerską na Głodówce Betlejemskie Światło Pokoju powędrowało do polskich wsi i miast.
Coroczna harcerska akcja przekazywania przed świętami Bożego Narodzenia symbolicznego ognia, zapalonego w Grocie Narodzenia Chrystusa w Betlejem, ma już w Polsce 19-letnią tradycję. Zwyczaj przekazania Światła narodził się w Linzu w 1986 roku, jako akcja charytatywna na rzecz dzieci niepełnosprawnych. Austriackie Radio i Telewizja z pomocą skautów roznosiła Betlejemskie Światło po szpitalach i domach opieki społecznej. Po kilku latach Światło rozeszło się niemal po całej Europie.
Z Izraela samolotem trafia do Wiednia, gdzie zjeżdżają delegacje skautowe z różnych stron. Przez lata, ze względu na izolację w okowach bloku socjalistycznego, Polacy odbierali Światło od Słowaków przy szlabanie granicznym na Łysej Polanie. Od wejścia Polski do Unii Europejskiej nasi harcerze jeżdżą po nie na Słowację bądź Słowacy przywożą je do Kaplicy Betlejemskiego Światła Pokoju przy schronisku Głodówka, należącym do ZHP.
Stąd Betlejemskie Światło Pokoju trafia do chorągwi, hufców i drużyn harcerskich na terenie całego kraju, a za ich pośrednictwem do mieszkańców miast i wsi. Z rąk harcerzy uroczyście przyjmuje je prezydent RP, premier, marszałek sejmu i prymas Polski. Polscy harcerze przekazują Światło również do wschodnich sąsiadów – na Litwę i Białoruś.
Wzorem lat poprzednich harcerze i zuchy z całej Polski zjechały na Głodówkę już w piątek. Oczekiwanie na Światło wypełniły sobotnie warsztaty – strzeleckie, jazdy konnej, pieczenia na ognisku podpłomyków i zajęcia plastyczne – wyrób ozdób i kartek świątecznych.
W sobotę wieczorem wystąpił nagradzany na Yapie i przeglądach piosenki studenckiej zespół Żeby Nie Piekło.
Wczesnym rankiem w niedzielę delegacje harcerskie z różnych chorągwi ZHP (Dolnośląskiej, Kieleckiej, Krakowskiej, Kujawsko-Pomorskiej, Łódzkiej, Mazowieckiej i Podkarpackiej) ruszyły na Słowację. W tym roku przekazanie światła odbyło się w Nowym Smokowcu. Po Mszy św. koncelebrowanej przez biskupa spiskiego Andreja Imricha w asyście naczelnego kapelana ZHP phm. Ronalda Kasowskiego, na ręce naczelniczki ZHP hm. Małgorzaty Sinicy skauci słowaccy przekazali Betlejemskie Światło Pokoju. Z Nowego Smokowca światło trafiło na Głodówkę. Stąd w eskorcie kilku samochodów policji pojechało do kościoła Mariackiego w Krakowie i do klasztoru na Jasnej Górze w Częstochowie. Tam odbywały się uroczyste msze. Krakowskiej przewodniczył ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz.
Po raz pierwszy w sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach odbyła się specjalna msza koncelebrowana przez kustosza ks. dra Mariana Muchę, który z rąk harcerzy odebrał światło z Betlejem. W imieniu władz miasta światło z Krzeptówek odebrał Wojciech Solik, zastępca burmistrza w Zakopanem.
Ks. Mucha zapowiedział, że poczyni starania, aby w przyszłym roku uroczyste przekazanie Światła polskim harcerzom z rąk słowackich skautów odbyło się właśnie w sanktuarium.
– Betlejemski płomień to łańcuch pokoju i braterstwa – duchowo łączy wszystkich, którzy go posiadają. Harcerze zabiorą płonący lampion do pociągu czy autobusu i pojadą z nim przez całą Polskę, aby dotrzeć do najdalszych jej zakątków – mówił druh Marian Antonik, jeden z organizatorów akcji odebrania światełka od Słowaków.
Uroczystości na Podhalu są zakrojone na znacznie większą, niż dotąd, skalę. 16 grudnia odbędzie się specjalna msza w kościele Świętej Królowej Jadwigi w Nowym Targu. Przekazanie ognia obejmie większość podhalańskich parafii. Tak szeroka akcja wiąże się z odrodzeniem ruchu ZHP na Podhalu.
Marek Tomalik, pp
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz