Słoneczne południe, siadasz na łące, niedaleko leniwie pasą się krowy, a ty zamierasz w zachwycie, patrząc na panoramę Tatr. Czuć zapach gnoju, słychać odgłosy wsi. Czas staje w miejscu. Nie liczy się nic.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"1140"}
W Jurgowie drogowskaz kieruje nas w lewo. Wąska droga wije się, a w lusterku wstecznym zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Spomiędzy drzew, pojedynczych domów, wyłaniają się wydawałoby się coraz bliższe Tatry.
Rzepiska to kilka przysiółków, porozrzucanych na stromym górskim stoku – Bryjów Potok, Pawlików Wierch, Wojtyczków i Grocholów Potok. Całość to około 150 domów i mniej niż 700 mieszkańców. Do tego dwa sklepy, tyleż kościołów i szkół.
Kiedyś ludzie emigrowali do Ameryki lub pobliskiej Czechosłowacji. Dziś częściej wybierają zachodnią Europę, choć i stamtąd wracają. Cóż się dziwić, skoro w Rzepiskach coraz większy odsetek ludności stanowią mieszkańcy Krakowa czy Warszawy? Rzepiska są w modzie, szczególnie wśród tych, którzy ponad komfort przedkładają ciszę i cudowne widoki. I rosną dacze, szczególnie na Pawlikowym Potoku. Ceny działek też, choć tych jest coraz mniej.
Jak mówią miejscowi, turystów na Rzepiskach jest niewielu. Choć w kilku domach są pokoje do wynajęcia, to jednak trudno znaleźć chętnych. Może zimą będzie lepiej, bo ma powstać nowy, niewielki wyciąg. – Co z tego, jak tu się nie da wyjechać samochodem? Kto zostawi auto w Jurgowie i przyjdzie tu na piechotę? Przecież jak spadnie śnieg, to drogi są praktycznie nieprzejezdne, tak odśnieżają. Trzeba tu umieć jeździć, by wyjechać – wyjaśnia jeden z mieszkańców.
Trzeba jednak przyznać, że drogowcy nie mają łatwego zadania – miejscami wąska droga sięga niemal od ściany do ściany ustawionych przy niej domów – nie ma gdzie zepchnąć śniegu. Plany poszerzenia jak na razie spełzły na niczym, bo nie obeszłoby się bez wyburzeń.
W jednym z niewielkich sklepów, jak to na wsi, w południe jest zamknięte – przecież teraz szykuje się obiad. Ale jak kto przyjdzie, to wie, że sklepowa i tak otworzy. Handel w niewielkiej wsi nie jest łatwy, a konkurencja ogromna, bo choć \"stałe\" placówki są tylko dwie, to codziennie wieś przemierzają sklepy na kółkach – chleb, artykuły spożywcze, a nawet buty czy ubrania – wszystko wjedzie ci na podwórko. Tylko wybierać i płacić.
Od dawna największym problemem w Rzepiskach jest brak wody. Budowany od ośmiu lat wodociąg ciągnie cenną ciecz z Jurgowa, jednak dociera zaledwie do 30 domów, 40 kolejnych czeka w kolejce. To ci, którzy weszli do spółki i mają nadzieję na dobrą wodę. To jednak i tak zaledwie połowa mieszkańców wsi. Wodociąg obsługuje tylko Grocholów, Wojtyczków i Pawliki. Długo część mieszkańców nie dowierzała, że to się może udać. Dobrze byłoby skorzystać z silniejszego źródła, ale ono jest trzy kilometry dalej od obecnego. Może kiedyś się uda.
Wojciech Madeja, od 9 lat sołtys Rzepisk, za komuny chciał wyjechać do Czechosłowacji – była praca, domy dawali za darmo, życie lepsze. Ale władza nie puściła. Został i teraz nie żałuje. Ojcowiznę rozdzielił pomiędzy dzieci. Na temat sprzedaży działek obcym ma swoje zdanie. – Nasz kapitał jest w ziemi, trzeba go trzymać – uważa.
Jak każdego mieszkańca, denerwuje go kiepska jakość dróg. Niestety, kręta droga, docierająca wierchami do Łapszanki, należy do powiatu, ten jednak nie kwapi się zbytnio z inwestycjami. – Mają położyć nowy dywanik na jakieś pół kilometra drogi, ale w cuda nie wierzę – znów nic z tego nie wyjdzie – sołtys jest w tym względzie pesymistą.
Na razie Rzepiska, choć na to zasługują, nie zostały odkryte przez rzesze turystów. Może to i dobrze, bo w odróżnieniu od niedalekiej Białki tu nie ma wielkomiejskiego zgiełku i można cieszyć się z ciszy. Jednak Rzepiska są stworzone dla letników. Ale żeby myśleć o tym, trzeba rozwiązać problem z wodą, ściekami i dojazdem. Czy się uda?
Józef Figura
0 0
Znam urokliwosc Rzepisk ale sie dziwie ,ze \"OCIEC RYDZYK\"nie zatwil jeszcze wodociagu i nie naprawil drogi ma tam przeciez swoja \"gazdowke\".Kangurzyca
0 0
Papa Rydzyk ma ziemię na Ryniasie w Brzegach. Sąsiaduje z Żebrowskim...
0 0
Skad macie takie wiesci ze Rydzyk ma tam ziemie??
0 0
Przepraszam \"piknie\"walnelam sie bowiem w topografii tych pieknych miejsc oczywiscie \"ojczulek\"ma gazdowke,ze hej na Ryniasie!!!!!Kangurzyca
0 0
Wszyscy o tym wiedzą. A co ciekawsze, nie można tej papowej gazdówki z satelity zobaczyć. Wejdźcie sobie na zumi.pl i zajrzyjcie na Brzegi - tam, gdzie Rynias i gazdówka Rydzyka, to nie pokazuje się obraz... nie dziwne?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz