Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej zaprosił 5-latka wraz z mamą na mecz reprezentacji Polski z Litwą.
Wczoraj pisaliśmy już o 5-letnim Arku, który na wózku inwalidzkim z pomocą mamy pokonał 18-kilometrową trasę nad Morskie Oko i z powrotem. W ten sposób zawstydził wszystkich tych, którzy niedawno awanturowali się domagając się zjazdu wozami znad stawu. Tu znajdziecie link do tekstu: http://24tp.pl/n/44600Historia Arka poruszyła też Zbigniewa Bońka, teraz prezesa PZPN, a kiedyś piłkarza Widzewa Łódź i Juventusu Turyn. Chłopiec razem z mamą będzie jego gościem na meczu Polska Litwa.
p

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Myślę że nie zawstydził tych awanturników, bo oni pojęcia wstydu to nie znają. A dla chłopaka brawo!
0 0
POra na przyznanie Nagrody Nobla i Orderu Virtuti Militari. Wszak pokonanie asfaltowej drogi do Morskiego Oka na wózku pchanym przez mamę z tatą, to istotnie nie lada wyczyn, godny uznania i wzięcia z niego przykładu. Zatem leniwi turyści, jeśli zależy wam na dobrostanie koni, usiądźcie sobie w wózku inwalidzkim, a wasi mamusiowe z waszymi tatusiami niechaj was pchają tam i z powrotem.... Niech gazety piszą, a komentatorzy się podniecają, jak to o "własnych" siłach i siłą "własnych mięśni" zdobywacie ich wieczną chwałę i uwielbienie.
0 0
Czytając twoje komentarze coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu o słuszności wyboru przez ciebie pseudonimu pod którym piszesz swoje złośliwe wypociny - a tu cię chyba boli najbardziej :
Cytat: "Niech gazety piszą, a komentatorzy się podniecają, jak to o "własnych" siłach i siłą "własnych mięśni" zdobywacie ich wieczną chwałę i uwielbienie."
Nie wiem czy przeczytałeś , ale w innym wątku próbowałam wyjaśnić o co w tym wszystkim chodzi .
Cytat:
" przecież ci Rodzice z niepełnosprawnym dzieckiem na wózku mogliby wsiąść do fasiąga , podjechać na Włosienicę i nikt by marnego słowa nie powiedział - jednak wybrali spacer żeby pokazać synkowi ŻE MOŻNA i PO CO SIĘ W GÓRY PRZYJEŻDŻA .
Dla takiego dziecka siedzieć na zimnie około trzech godzin BEZ MOŻLIWOŚCI POBIEGANIA i prawie tyle samo z powrotem z pewnością nie jest łatwe ani proste - a tu widać na zdjęciach uśmiechniętą, szczęśliwą buzię .
Nie jest ważne czy Rodzice pchali wózek - wiadomo że taki maluch sam by nie dał rady.
Ważniejsze jest to, że uczą dziecko właściwego podejścia do gór i hartu ducha .
Za to należą się OGROMNE BRAWA dla Rodziców i WIELKIEGO małego Arka . ?
Nic z tego nie zrozumiałeś - ZA TRUDNE - więc coś w tym pseudonimie jest na rzeczy.
A gest Bońka bardzo ładny . Gratulacje.
0 0
Ustawka zrobiona pod publikę i tyle. Bo skąd nagle w kilka chwil po "samodzielnym" dotarciu Arka Boniek wiedział o tym?
0 0
Do niepełnosprawny umysłowo
Szkoda mi Ciebie ,
0 0
gorczański może byś jako uzasadnił czy ci brakuje argumentu abo nie potrafisz udowodnić swojej racji
0 0
"Arek wraz z rodzicami był w Morskim Oku 30 grudnia. Całą - liczącą 18 kilometrów - trasę w góę czy w dół jechał na wózku. Przez wiele etapów sam napędzał kółka. Gdy się zmęczył pchali go jego rodzice. " tak całą sytuacje opisuje..... a jakże. TVN. A ściślej "Źródło: Dzień Dobry TVN, x-news" Prawdopodobnie w "Wysokich obcasach" przeczytam, że heroiczny pięciolatek pchał do góry mamę z tatą na wózku, w związku z czym sobotni dodatek do Gazety Wiadomej kolejny raz przyzna tytuł bohatera roku.
@vika, w związku z tym, że nie potrafisz prowadzić merytorycznej, opartej na argumentach a nie na emocjach wymiany poglądów, nie będę ani z tobą, ani z alfredką1 ani z żadną inną miejscową kontynuował prezentowania swojego punktu widzenia. Nie pozdrawiam.
0 0
@vika- popieram twoja wypowiedź w 100%
@niepełnosprawny umysłowo.
Co to za sugestie i porównanie: "Leniwi turyści niech usiądą na wózkach inwalidzkich..." Otóż o to chodzi, że pseudo turyści są jak najbardziej leniwi-tu ci przyznam rację, ale Arek nie siedzi na wózku z lenistwa, Arek jest niepełnosprawny i to są jego "nogi". Ukłon w stronę rodziców, oni szli pieszo pchając wózek. Każdy normalny turysta do Morskiego Oka i z powrotem idzie pieszo, bo to naprawdę lekka trasa. Byłam z moim synem pieszo, gdy miał 8 lat, nawet zadyszki nie dostał, był też na Giewoncie, a po tych wypadach poszedł jeszcze w piłkę grać. Sugeruję, że ci pijani pseudoturyści powinni raczej knajpę na Krupówkach wybrać, bo i bliżej, i jaśniej, bo latarnie świecą, a nie wybierać trasę, która ich przerasta nawet w jedną stronę.
0 0
@Mirka, popierasz vikę, a piszesz... dokładnie to samo co JA!!!! Zapraszam do przeczytania mojego pierwszego komentarza pod pierwszym artykułem -"Wózkiem nad Morskie Oko", link masz powyżej- o wyprawie Arka z mamą i tatą do Morskiego Oka i wtedy się do niego odnieś. Ani tam, ani tutaj nie napisałem, że Arek siedzi na wózku z lenistwa. Więc proszę nie wsadzać w moje usta słów, których NIE POWIEDZIAŁEM. Powiedziałem natomiast, i nadal twierdzę, że Arek nie jest aż takim bohaterem, a na pewno nie jest nim z tego powodu, że trasę - jak w pierwszej wersji podał portal 24tp.pl tłustym drukiem w nagłówku "przejechał samodzielnie", następnie za jakiś czas poprawiając na "przejechał dzielnie", na co zwrócił uwagę jedynie Góral z Trójmiasta. Zdjęcia tam zamieszczone też jednoznacznie sugerują -i WPROWADZAJĄ odbiorcę W BŁĄD- jakoby pięcioletni Arek pokonał trasę sam. Że: "Arek dojechał o własnych siłach - fizycznych i psychicznych" jak pisze alferdka1, czy miejscowa: "Chyba niektórzy nie zauważyli że ten chłopiec pcha się sam do góry. Nie jedzie jak inni fasiągiem do góry, tylko używa siły swoich mięśni by dotrzeć do celu.", chociaż w tekście od samego początku było i nadal jest napisane: " Pani Marzena przyznaje, że w 98% te drogę pokonali pchając wózek pod górkę, a później w dół." Takich, i tego typu komentarzy procentowo jest tam dokładnie tyle samo, ile mama pchała wózek tam i z powrotem. I o to mi chodzi! Ale bezmózgi leming wystarczy, że przeczyta nagłówek, popatrzy na zdjęcia i nawet po zwróceniu uwagi, że z tym "sam" to jednak jest zupełnie inaczej, nadal za wzór leniwym turystom daje Arka. Dlatego pytam, kto i co tutaj sugeruje? Co mają zrobić ci leniwi turyści, jeśli mają z niego wziąć przykład, usiąść na wózku i dać się zapchać? Przecież dla nich to zupełnie bez znaczenia, kto ich zawiezie, fasiąg, czy jakiś inny człowiek pchający wózek. Logika się kłania, droga pani
0 0
@ "niepełnosprawny umysłowo"
Cytat : "@vika, w związku z tym, że nie potrafisz prowadzić merytorycznej, opartej na argumentach a nie na emocjach wymiany poglądów, nie będę ani z tobą, ani z alfredką1 ani z żadną inną miejscową kontynuował prezentowania swojego punktu widzenia. Nie pozdrawiam."
No jasne...przecież nikt cię nie przekona że czarne jest czarne a białe jest białe :)) :)) .
Jak tu rozmawiać , gdy ja mówię o gruszce a ty o pietruszce .
Poza tym z takim FILOZOFEM-DETALISTĄ - ja, prosta kobiecina - pewnie nie godnam :)) .
Mimo wszystko pozdrawiam i życzę więcej empatii .
Złośliwi i nieżyczliwi żyją krócej . Dobija ich radość innych - nawet tak niewielka jak tego niepełnosprawnego dziecka i jego Rodziców .
0 0
"No jasne...przecież nikt cię nie przekona że czarne jest czarne a białe jest białe :)) :)) .
@vika, no to przekonaj mnie, że Arek "dojechał o własnych siłach - fizycznych", że "ten chłopiec pchał się sam do góry. Nie jedzie jak inni fasiągiem do góry, tylko używał siły swoich mięśni by dotrzeć do celu." Podaj jakiś link, wiarygodne źródło, że było tak, jak piszecie. Ja już tyle razy udowodniłem, podając źródło, że to, co wypisujecie wy, nie ma nic wspólnego z prawdą!!!! Ale to nie moja wina, że do ciebie, prostej kobieciny to nie dpociera!! - Pewnie nie godnaś :)) .
0 0
@vika po co uszczypliwości i polityczne wycieczki skoro to was ciężko przekonać, że w 98 % trasy w górę i w dół wózek pchała mama co sama napisała na swoim blogu ?
0 0
@ niepełnosprawny umysłowo.
No to jeszcze raz ... ....piszesz -
Cytat: "@vika, no to przekonaj mnie, że Arek "dojechał o własnych siłach - fizycznych"
A czy ja próbowałam tu kogokolwiek o tym przekonać ???
Napisałam przecież :
Cytat: "NIE JEST WAŻNE CZY RODZICE PCHALI WÓZEK - WIADOMO ŻE TAKI MALUCH SAM BY NIE DAŁ RADY. Ważniejsze jest to, że uczą dziecko właściwego podejścia do gór i hartu ducha .
Za to należą się OGROMNE BRAWA dla Rodziców i WIELKIEGO małego Arka . "
Wszyscy komentujący czytać umieją - ja też - i wypowiedź Mamy Arka na blogu przeczytałam ze zrozumieniem , ALE TU ZUPEŁNIE NIE O TO CHODZI.
Niestety, nie potrafisz przełknąć pochwał dla tego sympatycznego dziecka oraz jego wspaniałych rodziców i uparcie punktujesz "prawdę" starając się umniejszyć radość z tej wycieczki....
Są tacy co mają inne spojrzenie na zachowanie tej fajnej rodzinki, która nie poszła na łatwiznę jak niektórzy pseudoturyści wożący tyłki fasiągami, tylko "zdobyła" Morskie Oko tak, jak powinno się to robić w górach - czyli pieszo. Reszta jest mało ważna. Zapewniam cię jeszcze (i wiem co mówię) , że wózek inwalidzki nie prowadzi się tak łatwo jak normalny dziecięcy .
A tak nawiasem - zawsze jesteś taki uparcie sprawiedliwy, skrupulatny i bez żadnej taryfy ulgowej w ocenie innych - a dzieci zwłaszcza ?
0 0
@vika, pod tamtym artykułem wszyscy komentujący umieją czytać i wszyscy, no, prawie wszyscy gratulowali małemu wielkiemu Arkowi za to, że samodzielnie dotarł nad Morskie Oko. Coś chyba jednak nie do końca potrafią czytać, albo nie czytali tekstu a jedynie nagłówek. To i tylko to dla nich wszystkich było istotne i ten nieprawdziwy fakt wzbudza ich podziw dla Arka. Uważasz, że to jest uczciwe i sprawiedliwe, skoro to nie prawda? Bardzo rzadko pojawiają się pochwały dla rodziców.
0 0
Oj, widzę, że już mama Arka pomału się gubi i zaczyna tracić poczucie rzeczywistości. Przynajmniej w kwestii, jak to z tym pchaniem było. W necie pojawił się film, sygnowany logiem nakolkach.pl, z którego się dowiaduję, że: "Zawstydził [Arek] setki polskich turystów. Ten pięcioletni chłopiec dotarł nad Morskie Oko o własnych siłach, choć porusza się na wózku inwalidzkim... " Droga Pani Marzeno, mamo Arka. Może się dowiemy w końcu jak jest prawda. Jak to na prawdę było z tym dotarciem. Na fejsbukowym profilu "nakolkach.pl" wśród komentarzy znalazłem takie dwa: "Marta R....s. Ja i córka zdobyłyśmy Morskie Oko w październiku tego roku razem z innymi osobami na wózkach przy pomocy super ekipy ze Stowarzyszenia Salutem. Pogodowo to mieliśmy wszystkie pory roku od słońca przez deszcz, wiatr i śnieg ale i tak było extra. Arkowi i rodzicom gratuluję oraz życzę kolejnych przygodowych wypraw" Wtedy jakoś nie było DD TVN, 24tp, Bońka, biletów na mecz, owacji, gratulacji, komentarzy, wywiadów, kwiatów, wielbicieli, całego tego szumu wokół "spontanicznego" spaceru. Tym bardziej, że drugi znaleziony komentarz, który rozbawił mnie do łez: "Karolina M....r. Wspaniale! Najlepsze w tej historii jest to, ze Wy sie tym nie chwaliliscie" (Oczywiście ten komentarz odnosi się do bohatera tego artykułu).
0 0
@ niepełnosprawny umysłowo - piszesz : "Oj, widzę, że już mama Arka pomału się gubi i zaczyna tracić poczucie rzeczywistości."
No to osiągnąłeś co chciałeś i widzę że sprawiło ci to dużo satysfakcji. MOJE GRATULACJE...
@ gosia bachleda - cytat: ". Uważasz, że to jest uczciwe i sprawiedliwe, skoro to nie prawda? Bardzo rzadko pojawiają się pochwały dla rodziców."
Gosiu - malkontenci i ludzie mali widzą tylko te 98 % drogi , którą Arek przebył z pomocą rodziców.
Ludzie wielcy , z dobrym i wrażliwym sercem podziwiają i chwalą to dziecko za te 2 % , które przejechało samo - NA MIARĘ SWOICH NIEPEŁNOSPRAWNYCH , PIĘCIOLETNICH SIŁ .
Ze swojej strony kończę tą dyskusję bo nie każdy jest w stanie zrozumieć sytuację i żadne argumenty ich nie przekonają - TACY SĄ UCZCIWI I SPRAWIEDLIWI .
Ja pozostaję przy swoim zdaniu, że warto sprawić radość dzielnemu, niepełnosprawnemu dziecku - nawet kosztem małego uszczerbku uczciwości i sprawiedliwości - a ta dyskusja jest zupełnie niepotrzebna.
0 0
Do viki.
Może Pani nie wie, ale 2% z 18 kilometrów daje 360 metrów. Więc proszę nie robić sensacji i bohatera z kogoś, kto samodzielnie przejechał 360 metrów i to jeszcze na pewno nie pod górę. Nie było wtedy żadnego mrozu, żadnych uciążliwych ani nadzwyczajnych warunków atmosferycznych bądź pogodowych w znacznym stopniu utrudniających czy wręcz uniemożliwiających wyprawę tą skądinąd przyzwoitą i łatwą, wyasfaltowaną trasą o gładkiej nawierzchni. A jeżeli było inaczej, w takim razie sprawą powinien się zająć rzecznik praw dziecka czy jakaś inna organizacja za narażanie go na różnego rodzaju niebezpieczeństwa .
0 0
@niepełnosprawny umysłowo
Logika rzeczywiście się kłania. Przecież logiczne jest, że 5 latek nie jest w stanie pokonać takiej trasy siłą własnych rąk, ba nawet dorosły nie byłby w stanie napędzać rękami wózek 18 km. Nagłówki nikogo zdrowo myślącego nie wprowadzają w błąd, chodzi w nich o to, że nie korzystali z fasiągów. Pytasz jaki to wzór? Ano taki, że mogą wziąć przykład z rodziców Arka, da się dojść, da, bo to jest bardzo łatwa trasa dla zdrowej osoby. Chodzi głównie o roszczeniową postawę pseudoturystów: żądają służb ratunkowych, czy fasiągów po godz.17. Poszedłem za późno, utknąłem, nie ma transportu to wracam na piechotę, a nie robię afery. Są wyznaczone godziny kursowania fasiągów i do tego trzeba się dostosować, a nie robić z siebie świętych krów. Teraz trzeba nabierać sił, a nie prowadzić sporów, bo za tydzień nadciągają słoiki warszawskie.
0 0
@mirka, byłaś pod linkiem http://24tp.pl/n/44600, czytałaś komentarze Miejscowej, alfredki1, Marcina Nowaka, Anny Zakrzewskiej, Karoliny Sularz , Sylwii Kwiatkowskiej, Grażyny Murawskiej, Barbary Opyrchał, w końcu Górala z Trójmiasta czy Byka z krową i chołotą? Byłaś na blogu pani Marzeny, albo na fejsbukowym profilu fundacji Viva, co się wypisuje pod tym wpisem? Co ty myślisz, że ja czytać nie potrafię, że nie widzę z kogo leniwi mają brać przykład? Z kogo @mirka próbujesz zrobić idiotę, z siebie, czy ze mnie? I jaki masz w tym cel?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz