Gmina Bukowina Tatrzańska

Zamknij

Leśnica: Skłócone Brzyzki

Beata Zalot 00:23, 28.05.2010
Treść artykułu pod wideo ↓

Mieszkańcy z ul. Brzyzki twierdzą, że czują się, jakby mieszkali w getcie. Konflikt z jedną z sąsiadek spowodował, że od lat mają problemy z dojazdem do drogi głównej. Obie strony w jednym są zgodne – konflikt mógłby rozwiązać wójt, gdyby chciał.

– Wstaję rano i pierwsze, co robię, to patrzę na drogę, czy jest przejazd. Tak nie można żyć – opowiada Józefa Kalata. – Kiedy kupowałam tu dom, nie miałam pojęcia, że mogę mieć problem z dojazdem – wtóruje Anna Pawlikowska.

Droga osiedlowa Brzyzki łączy się z główną tuż przed mostem. W urzędowych mapkach droga nie istnieje. Natomiast jej ostatni fragment – tuż przy drodze głównej należy do Zofii Podlipni, skonfliktowanej z resztą mieszkańców. – Nie idzie się z kobietą dogadać. Były już słupki, bramki, płoty, dziury wykopane koparką, a ostatnio odgraża się, że zrobi bramę i da klucze tym 17 osobom, które mają z nią sprawę w sądzie. A co z gośćmi, którzy będą do nas chcieli przyjechać, albo z ludźmi jeżdżącymi do pól? – pyta Józefa Kalata. – A jak będzie musiała przyjechać karetka albo wybuchnie pożar? – pyta retorycznie Adam Stachoń. – Ja już w zeszłym roku, miałem problem, jak mi dziecko zachorowało – dodaje.

Jak twierdzi Janusz Pilny, sołtys Leśnicy – problem dotyczy 30 gospodarstw i 60 rolników dojeżdżających do pól. – Droga była od lat 70. i kłopotów nie było, dopiero jak w 2001 Zofia Podlipni zrobiła zamianę na służebność dróg z jednym z sąsiadów, zaczęły się kłopoty – mówi pani Józefa. Zaczęło się grodzenie, kłótnie, sprawy w sądzie. Obecnie toczą się dwie. – Zażądała od każdego z nas po 15 tys. zł za 10-letnią dzierżawę – opowiada Józefa Kalata. – Dwa razy próbowałem się z nią dogadać, chciałem nawet zapłacić, ale powiedziała mi, że ani ja, ani wójt nie mamy takich pieniędzy – mówi Józef Łaś. – Nawet jak droga nie jest zagrodzona, to wypuszcza psa. Dzieci się boją i wolą iść przez rzekę – dodaje Anna Pawlikowska.

Mieszkańcy mają żal do władz gminnych, twierdzą, że już poprzedni wójt obiecywał pomoc w rozwiązaniu sprawy. – W dodatku w urzędzie gminy jest straszny bałagan w papierach. Ulicy została nadana nazwa, z dokumentów wynika, że w latach 70. był tu położony asfalt, którego nikt zresztą tu nie widział, a formalnie ta droga nie istnieje, nie ma jej na żadnych mapkach. A żeby było jeszcze śmieszniej, ta sporna działka – według dokumentów w starostwie – należy do skarbu państwa – opowiada Józefa Kalata pokazując na dowód stosowny dokument, która otrzymała w starostwie.

Zofia Podlipni nie chce z nami rozmawiać. Jest po wylewie, odsyła do syna. – Konflikt zaczął się od tego, że jeden z tych ludzi nagadał reszcie, że całe nasze podwórko jest w korycie wodnym i ludzie zaczęli je traktować, jakby to było niczyje. A podwórko aż do drzew przy potoku jest nasze. Zaczęły się kłótnie, oskarżenia, że przekupiliśmy policję, mama miała tego dość i wystąpiła o zakaz przejazdu – opowiada Stanisław Podlipni. – A sprawa samej drogi od lat jest nieuregulowana przez gminę, praktycznie drogi nie ma – dodaje. Przypomina, że była sprawa w sądzie o zasiedzenie i mieszkańcy ją przegrali. Wystąpili więc o drogę konieczną. – Zamiast rozmowy, są tylko pretensje. Ponieważ przejeżdżały tędy ciężkie samochody, mama założyła płot. Dostała karę do zapłaty 400 zł. Kolejną karę dostała za postawienie bramy – 1 tys. zł. Odwołała się do sądu apelacyjnego i kara została umorzona. Brama nie jest przeszkodą do przejazdu, ale tylko utrudnieniem – tłumaczy.

Podkreśla, że zgodnie z postanowieniem Wydziału Cywilno-Odwoławczego Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z 16 września 2009 roku osoby, z którymi toczyła się sprawa, mają prawo przejechać, przejść czy przepędzić zwierzęta. Ale nie mogą wymagać od pani Zofii, by szlak był na stałe otwarty. – Gdyby przyszli do mnie, to bym im wytłumaczył wszystko – mówi Stanisław Podlipni. – Nie życzymy sobie, by tędy jeździł kto chce. Nie mówiąc już o ciężkich samochodach, które powodują osuwanie się ziemi przy potoku – dodaje. Zapowiada, że brama wkrótce stanie, a mieszkańcy, z którymi toczył się spór w sądzie, dostaną od niej klucze.

– Kiedyś tu żyło się normalnie, ale teraz sprawy zaszły już tak daleko, że nie wiem, czy ten spór kiedyś się skończy. Sprawy za bardzo się nawarstwiły. Nikt się do nas nie odzywa. Od 2 lat nie mamy wody, bo przecięli nam rurociąg, doszło nawet do tego, że mamę delikatnie pobili – mówi z żalem syn. Nie ukrywa pretensji do władz gminy, które nie kiwnęły palcem, by problem rozwiązać. Bezradnie rozkłada ręce także sołtys. – Cały czas drążę ten temat w gminie, na sesjach, na komisjach. Jest przecież ustawa, która pozwala w takich przypadkach na komunalizację. To by sprawę załatwiło, ludzie przestaliby jeździć po sądach, tracić pieniądze – uważa Janusz Pilny.

– Przez lata wszyscy tę drogę uważali za wspólną. W latach 80. wszyscy mieszkańcy Brzyzków, włącznie z właścicielem spornej dziś działki, zrzekli się pisemnie własności pod tę drogę. Mamy te podpisy w gminie – mówi Sylwester Pytel, wójt gminy Bukowina Tatrzańska. – Odkąd wyniknął konflikt, wielokrotnie próbowaliśmy rozmawiać z panią Podlipni, proponując zakup tej działki. Albo nie chciała rozmawiać, albo dawała zaporowe ceny – dodaje. Gmina przyłączyła się też do postępowania, jakie wytoczyli mieszkańcy Brzyzków o drogę konieczną, choć jak podkreśla wójt, droga konieczna nie daje wiele możliwości.

Powstała też w gminie koncepcja, by ominąć sporną działkę i poprowadzić wlot do drogi głównej 150 metrów wyżej. Ta koncepcja wiązała się z wykupem działek od kilku innych właścicieli. – Uzyskaliśmy już wstępną zgodę od właścicieli na sprzedaż tych działek, została podjęta uchwała dająca pozwolenie wójtowi na ich wykup. Ale właściciele wycofali się i ostatecznie nie sprzedali nam tych terenów, więc i koncepcja upadła – mówi Pytel.

Kolejny pomysł władz gminy to skorzystanie z możliwości, jakie daje specustawa i skomunalizowanie spornej działki. – Wystąpiliśmy do mieszkańców ulicy Brzyzki, by zrzekli się swoich terenów potrzebnych do poszerzenia tej drogi na rzecz gminy. Gdybyśmy mieli poparcie 99% mieszkańców, wtedy moglibyśmy skomunalizować tę sporną działkę i problem by się skończył. Było w tej sprawie kilka spotkań z mieszkańcami, na ostatnie przyszło 7 osób, z czego tylko 2 zgodziły się na podpisanie takich oświadczeń – twierdzi wójt. – Nie możemy działać specustawą przeciwko wszystkim – dodaje.

Z kolei mieszkańcy twierdzą, że boją się podpisać pod oświadczeniem, bo nie zostało jasno sprecyzowane, nie dołączono do niego mapki, więc tak naprawdę nie wiedzą, jak duże fragmenty działek mieliby przekazać gminie.
Tymczasem w środę rano na spornym odcinku znowu pojawiła się brama.

Beata Zalot
(Beata Zalot)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

mamy nasza wiare jak na dloni
niech sie kluca mnie to nie dotyczy wojt rozklada rece ksiadz kaze sie modlic a pomocy nie widac

06:14, 01.06.2010
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%