Elżbieta Porębska-Mędoń prowadzi jedyny w Polsce i jeden z niewielu w Europie pensjonat bezglutenowy.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"105676"}
Pomysł na biznes podsunęła jej własna choroba. Elżbieta Porębska-Mędoń od urodzenia choruje na celiakię. O tym, jak ważna jest "czysta" kuchnia, bez śladowych domieszek glutenu, przekonała się nieraz na własnej skórze. I takie restrykcje stosuje właśnie przy przyrządzaniu posiłków dla swoich gości.
Turystów w jej rodzinnym domu w Białym Dunajcu przyjmowali rodzice już od lat 70. ubiegłego wieku. Przez lata były to głównie grupy kolonijne. Gdy w 2000 r. Elżbieta przejęła pensjonat przy ul. Krajowe, zmieniła się nie tylko nazwa na "Moje Tatry", rozpoczęła od generalnego remontu i podniesienia standardu obiektu. Zamiast dziecięcych grup, zaczęła przyjmować rodziny z dziećmi. Z czasem wpadła na pomysł, by reklamować swój obiekt jako przyjmujący gości z dietą bezglutenową. Prowadziła wtedy dwie oddzielne kuchnie. Trafiało do niej coraz więcej turystów, którzy szukali dla siebie miejsca z bezpieczną dla nich kuchnią. - Czasem były to osoby, dla których nawet śladowe ilości glutenu mogą zakończyć się wstrząsem anafilaktycznym i wyjazdem z pensjonatu karetką na sygnale - tłumaczy Elżbieta Porębska-Mędoń. A gluten może być nie tylko w chlebie i ciastku, ale jak się okazuje w przyprawach, wędlinach, napoju, czekoladce czy dżemie. - Nawet unoszący się w powietrzu pył z mąki, który osiądzie na talerzu z jedzeniem czy jakimś produkcie, może być dla uczulonej osoby problemem - podkreśla.
Celiakia oznacza dla chorego nietrawienie glutenu, co powoduje autoagresję. Organizm traktuje gluten jak truciznę. Zazwyczaj wiąże się to z biegunkami, wymiotami, bólami głowy, aftami, opryszczką lub wypryskami na twarzy. Spożywanie glutenu u chorych powoduje zanik kosmków jelitowych i uszkodzenie jelita cienkiego - może powodować zaburzenia płodności, zaburzenia neurologiczne czy też nowotwory złośliwe układu pokarmowego. Dlatego dla osób dotkniętych tą chorobę tak ważna jest "czysta" kuchnia.
Przełomem dla góralki z Białego Dunajca był przyjazd do pensjonatu Marty Krzyżanowskiej-Sołtysiak, znanej w Polsce blogerki "Bezglutenowej Mamy". - Przyjechała najpierw z rodziną mnie sprawdzić, gdy przekonała się, że to bezpieczne miejsce, zaczęła na swoim blogu polecać mnie innym - opowiada góralka z Białego Dunajca. Ona też namówiła właścicielkę, by całkowicie przeszła na bezglutenową dietę w pensjonacie "Moje Tatry” na początku 2020 r.
- To jest typowa kuchnia polska, tylko wszystkie produkty w niej używane są bezglutenowe - podkreśla właścicielka. Moi goście często są zaskoczeni, że kuchnia bezglutenowa może być taka smaczna i różnorodna - dodaje. Zamiast mąki pszennej używa owsianą, gryczaną czy kukurydzianą. Robi pyszne pierogi, uszka, pasztety, piecze chleby, bułki i ciasta. Goście uwielbiają jej moskole. Po pracującej tu przez jakiś czas w kuchni Gruzince, pozostały smaczne potrawy robione dzięki jej przepisom.
- Wiem z własnego doświadczenia, że podczas wyjazdów do różnych restauracji czy hoteli właściciele często kłamią, nabijają gości w butelkę. Zapewniają, że kuchnia jest bezglutenowa, a potem okazuje się, że nie do końca, bo w jakiś produktach były śladowe ilości. U mnie takiej możliwości nie ma - podkreśla. Pensjonat "Moje Tatry" jest zresztą kontrolowany i rekomendowany przez Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej.
- Tak się porobiło, że zaczęli do mnie przyjeżdżać także goście z innymi "dietami eliminacyjnymi". Osoby, które mają alergię na produkty mleczne, na jajka, orzechy, seler, czosnek, cebulę, por czy cukier. Weganie i wegetarianie. Wszystkich jestem w stanie ogarnąć i zapewnić bezpieczny dla ich żołądka pobyt - śmieje się. W swoim pensjonacie organizuje także różne warsztaty - kulinarne, artystyczne itp.
W sezonie pensjonatowa jadalnia jest otwarta także dla gości z zewnątrz. Elżbieta Porębska-Mędoń prowadzi też sklep internetowy pysznebezglutenu.pl. Wysyła swoje produkty w różne miejsca w Polsce, ma swoich stałych klientów. Produkty bezglutenowe zamówione wcześniej można też u niej odebrać na miejscu.
Na Podhalu Elżbieta Porębska-Mędoń znana jest głównie jako regionalistka, przez wiele lat pracowała jako instruktor w różnych zespołach. Nic więc dziwnego, że w swoim pensjonacie organizuje dla swoich gości wieczory gawędziarskie, prelekcje o historii Podhala. W sezonie raz w tygodniu gra góralska kapela. Imprezy odbywają się w starej izbie z 1863 r. wbudowanej w pensjonat.
A kiedy sezon się kończy, Elżbieta sama zamienia się w turystkę. Uwielbia egzotyczne podróże, poznawanie nowych miejsc. Lubi też narty. Właśnie wróciła z szusowania we Włoszech.
Beata Zalot
0 0
BRAWO!!!!
Gratuluję pomysłu i wykonania.
Jak miło poczytać o takich osobach, to ludzie, którzy budują pozytywny obraz górali.
0 0
Trochę dziegciu doleję do
tego miodu płynącego z artykułu;
Żaden kucharz przy zdrowych zmysłach nie ugotuje osobie chorej nic co mogłoby zaszkodzić,grozi to kryminałem.
Zdrowym ludziom gluten nie szkodzi ,wręcz przeciwnie jest potrzebny.
Więc dla mni jest to tekst sponsorowany.
0 0
@ Teodorslysz, twój post przypomniał mi wypowiedź posłanki Marii Kurowskiej z ramienia Solidarnej Polski, która twierdzi, że dwutlenek węgla nie szkodzi, ale wręcz jest niezbędny dla życia ludzi i roślin
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz