Jest nowa opinia biegłego w sprawie śmierci strażaka z Białego Dunajca, który zmarł po bójce w remizie. - Nie mogę dojść do siebie, wciąż go wspominam, był takim wspaniałym chłopcem - mówi matka zmarłego.
Od śmierci 25-letniego Pawła minęły już prawie cztery miesiące, ale w tej sprawie prokuratura nadal nie postawiła nikomu zarzutu. Wiadomo tyle, że w nocy z pierwszego na drugi sierpnia w czasie strażackiej imprezy w remizie doszło do bójki. Później Pawła leżącego na chodniku niedaleko remizy znalazła rodzina, która wezwała karetkę. Jego stan był krytyczny. Miał wiele obrażeń, w tym ranną głowę. Zmarł w szpitalu w Nowym Targu.
- Dlaczego nikt mu od razu nie pomógł? Był najpierw zawieziony do szpitala w Zakopanem, później do Nowego Targu. To wszystko wydarzyło się w nocy z czwartku na piątek, a policjanci byli u nas dopiero w niedzielę. Dlaczego tyle trwało zanim ktoś zajął się sprawą i dlaczego teraz to wszystko tak długo trwa? - pyta matka zmarłego, która razem z rodziną pali znicze przy symbolicznym krzyżu ustawionym w miejscu, gdzie znaleziono rannego Pawła.
Prokuratura tłumaczy, że w sprawie powołano biegłych, na których opinie trzeba było czekać. Kilka dni temu do zakopiańskiej prokuratury dotarła opinia jednego z nich. Według niej krwiak, który był przyczyną śmierci Pawła, powstał prawdopodobnie na skutek tzw. biernego mechanizmu powstania rany, a więc nie od czyjegoś uderzenia, ale w wyniku upadku i uderzenia głową o twarde podłoże.
- Tu chodzi jednak tylko i wyłącznie o przyczyny powstania krwiaka, który doprowadził do śmierci pokrzywdzonego, a nie o inne obrażenia, które miał na ciele. Prokurator bada, jak doszło też do powstania tego śmiertelnego urazu. Czekamy również na inne opinie biegłych. Po ich otrzymaniu podjęta zostanie decyzja, co dalej ze śledztwem. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów - tłumaczy Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.
Prokurator prowadzący sprawę już wcześniej zamówił też inne opinie biegłych, które jeszcze nie zostały sporządzone. Również od tych opinii, analizy zabezpieczonego monitoringu, zeznań świadków, będzie zależeć, w jakim kierunku pójdzie to postępowanie.
Śledztwo cały czas toczy się z dwóch paragrafów: art. 155 Kodeksu Karnego (nieumyślne spowodowanie śmierci) i art. 157 (spowodowanie obrażeń ciała u pokrzywdzonego).
W domu Pawła na stole cały czas jest ustawione jego zdjęcie. - To od małego była moja prawa ręka. Był takim dobrym człowiekiem. Zawsze pierwszy rzucał się do pomocy, w straży był od ponad 10 lat, prowadził stronę internetową straży. Gdy tylko wyła syrena, zawsze pierwszy ruszał na pomoc. Nic go mi już nie wróci, ale chciałabym, aby sprawa była sprawiedliwie zbadana - podkreśla matka zmarłego.
Siostra tragicznie zmarłego dziwi się, że biegły doszedł do wniosku, że przyczyną śmierci był "bierny uraz". - Przecież pamięta, jak go znaleźliśmy, leżał na drugim boku. Jeśliby tak było, jak mówi prokuratura, to leżałby na tym boku, na którym był krwiak - zaznacza siostra zmarłego.
Matka dziwi się także, dlaczego śledczy nie zabezpieczyli nagrań z kamery w okolicy ich domu. - Przekazywaliśmy je jednemu z policjantów. Później ze względu na upływ czasu zostały automatycznie skasowane. Gdy pytaliśmy się, gdzie są nagrania, okazało się, że ich nie ma. Dlaczego nikt nie zabezpieczył telefonu Pawła, nie sprawdził połączeń? Same musiałyśmy iść do remizy, żeby nam go w ogóle oddali. Teraz dopiero interesują się bilingami - zaznacza matka zmarłego.
Pokazuje zdjęcia Pawła, gdy był w szpitalu. Widać na nich, że miał wiele innych ran niż tylko urazy głowy. - To był siniec na sińcu, na nogach, na rękach. Dlaczego nikt mu wtedy w tej remizie nie pomógł, dlaczego go nie odprowadził, nie zadzwonił po pomoc? Przecież wystarczyło włączyć syrenę - komentuje przez łzy marka zmarłego.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, policjanci prowadzący śledztwo są skłonni stawiać zarzuty przynajmniej pobicia, bardziej wstrzemięźliwa jest prowadząca sprawę prokuratura.
Wiadomo, że w nocy, gdy doszło do tragedii po uczczeniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, strażacy zorganizowali imprezę. Pili alkohol. Później doszło do sprzeczki i bójki, a ostatecznie Pawła w krytycznym stanie 200 metrów od remizy i ok. 500 metrów od domu znalazła rodzina.
Paweł Pełka
0 0
"...Dlaczego nikt mu wtedy w tej remizie nie pomógł, dlaczego go nie odprowadził, nie zadzwonił po pomoc? Przecież wystarczyło włączyć syrenę - komentuje przez łzy marka zmarłego." Czytając wcześniejsze artykuły, nagrania, wypowiedź matki, to ktoś go odprowadził pod dom i zawołał by go wzięli... Domownicy widząc w jakim był stanie mogli...
0 0
Trafił na system ręką rękę myję
0 0
Na układy nima rady ciekawe kiedy postawia zarzuty panu ktory usunał nagrania z monitoringu na remizie toz to sa juz jaja panskie
0 0
Przecież jest nagranie ze szpitala jak Pani doktor mówi jaki stan i dla czego
0 0
Jego przyprowadził ktos ale on wrocil taka była wersja i jak wrócił to niewiadomo co się stalo
0 0
Jak już wiele osób wcześniej komentowało, najbardziej wiarygodna opinia jaka padła , to od pan Prawnik - jestem pełen podziwu że tak merytorycznie pan tą sprawę opisał. W mojej ocenie popełniono wiele błędów i zaniedbań, bądź zaniechań w tej sprawie. Nasuwa się proste pytanie , czy zrobiono to celowo , czy przypadkowo .Trudno bowiem uwierzyć , że tak to mogło wyglądać...Po 1 wszystkie urazy czaszkowe przewożone są natychmiast do szpitala w Nowym Targu ( z uwagi na oddział neurologiczny ) dlaczego więc Pawła odwieziono do szpitala w Zakopanem ? i trzymano go tam blisko 2 godziny ? Jak zostały w takim razie ocenione jego obrażenia ? i jaką realną pomoc otrzymał w tym szpitalu ? Po jakim czasie przesłuchano uczestników zdarzenia ? czy pobrano im próbki na zawartość alkoholu i środków psychoaktywnych , skoro pobrano je poszkodowanemu ? Próbuje się teraz zrobić z niego najgorsze zło . Bo tak jest najprościej . Nie wstanie z grobu , nie powie ani 1 słowa , jak to na prawdę było. Jak policja zabezpieczała ślady biologiczne i po jakim czasie od zdarzenia ? Oraz inne dowody w sprawie w tym nagrania z remizy OSP ? Kto dopuścił do ściągnięcia nagrań z tych kamer ?oglądania ich , kto usunął nie wygodne fragmenty nagrań ? W jaki sposób policja zabezpieczyła telefon zmarłego już obecnie Pawła? skoro był on w posiadaniu , domniemanego sprawcy ? Rodzina musiała iść po ten telefon...a kluczyki od samochodu Pawła ? gdzie się znajdowały ? Za dużo pytań i niejasności. Gdyby od początku było to rzetelnie prowadzone , jak należy , wszyscy uwierzylibyśmy w to , że Paweł jednak się przewrócił i był to po prostu nieszczęśliwy wypadek .Z każdym dniem od tej tragedii , przybywa nowych wątpliwości i pytań bez odpowiedzi. W tę bajeczkę o wywrotce nikt już prawie nie wierzy , bo jest ona nie realna. Proponuję poprosić o pomoc policjantów z archiwum X . Rozwiązują trudne sprawy!
0 0
Powtórzę jeszcze raz.
Czyli młody chłopak sam się pobił, sam się połamał , sam się zmasakrował.
Mistrzostwo Świata w logice. Szkoda słów .
0 0
Zamknąć remizę i zawiesić wszystkich członków OSP do odwołania! Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Strażacy każdy wie jacy są - jak każdy człowiek. Tez kłamią, pija i świrują.
0 0
Kto zamawiał burgery?
0 0
Zamówiłyśmy sie same a trzech pseudo strażaków chętnie za nas zapłaciło. Później oczywiście nie doszło do bójki na remizie - to były tylko braterskie przytulaski. Jutro przyjedzie prezes ? Hmm do kogo dzwonił gruby koleżka M zaraz po akcji jaką odwalił ? Teraz będziecie sprawdzać bilingi chyba jesteście nie poważni
0 0
Ten biegły to chyba sam upadł skoro wydaje taką opinię mając przed oczyma obdukcję ze szpitala.
0 0
Trzeba wytknąć na piśmie chociażby jeden z wielu błędów popełnionych przez prowadzącą prokuraturę a jeśli całe śledztwo zostanie przeniesione to wtedy będzie od nowa pucowanie tych wszystkich glodomorów co zamawiali burgery a później urządzili sobie ten wieczór przy piciu i brutalnej bijatyce.
0 0
@Suweren, dokładnie tak samo, jak Jolanta Brzeska, wszystko sama się....
"Za dużo pytań i niejasności. Gdyby od początku było to rzetelnie prowadzone , jak należy , wszyscy uwierzylibyśmy w to" - @Rydzyk, dokładnie tak samo, jak słynny samolot, który się rozbił o pancerną brzozę. czemu miało służyć mataczenie od początku, ba, oddanie śledztwa?
0 0
Coś mi się wydaje, że jednak ulica zweryfikuje te lajzy w mundurach
0 0
Tragiczna śmierć, bardzo współczuję rodzinie zmarłego.
Za to komentarze mnie powalają, co wypowiedź to lepszy ekspert i to w każdej dziedzinie.
0 0
Nie pomogli, bo byli prawdziwymi katolikami
0 0
@kokin, dobrze że lewactwo ma czele z tobą mu pomogliście
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz