Samobójcy, gwałciciele, uzależnieni od alkoholu lub narkotyków, pedofile, ale także osoby starsze, schorowane, dzieci, dla których rodzice nie mają czasu. Wszyscy razem tworzą niechciany przez społeczeństwo margines.
Niestety, w lokalnych społecznościach granice marginesu przesuwają się coraz bardziej. Na przestrzeni ostatnich lat przybywa osób, które wymagają nie tylko fachowej pomocy, ale także, a może przede wszystkim kompleksowej opieki wielu specjalistów.
– Przygotowując nasze spotkanie odkryliśmy, że w Zakopanem jest 280 osób zakwalifikowanych przez Komisję Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych jako alkoholicy. Z tej liczby leczona jest 1 osoba. Tak nie wolno robić, bo dlatego wśród krajów europejskich wyglądamy najgorzej pod względem pomocy specjalistycznej dla potrzebujących – podkreśla Zenon Ukleja – prezes oddziału Dolnośląskiego Polskiego Towarzystwa Higieny Psychicznej, organizator białodunajeckiego spotkania specjalistów, którzy na 2 dni zjechali pod Tatry z całego kraju.
„System wartości a zdrowie psychiczne” to temat listopadowej konferencji, jaka w dniach 14-15 listopada odbyła się w Białym Dunajcu. Po raz 17. specjaliści, pracujący z osobami chorymi, uzależnionymi, samotnymi, stosującymi przemoc w rodzinie, spotkali się na szkoleniach zorganizowanych przez Polskie Towarzystwo Higieny Psychicznej.
Przypomnieli wiele zdarzeń, ludzkich dramatów, których można było uniknąć, gdyby w porę zareagowali sąsiedzi, ksiądz, lekarz czy nauczyciel. – Nie tak dawno temu, tu, za torami, przy ul. Gen. Galicy pan strugał krzyże przez pół roku. Przenosił je metodycznie do stodoły, na podwórze. Przyszedł jeden wieczór, wymordował 6 osób i sam popełnił samobójstwo. Jemu należało wcześniej pomóc – podkreśla Zenon Ukleja.
Profesor Andrzej Bałandynowicz, prezes PTHP, zaznaczał wielokrotnie, jak ważna jest współpraca ludzi, którzy tworzą lokalne społeczności. Razem przychodzą na wiejskie spotkania, grają w drużynie piłkarskiej, są gospodarzami pensjonatów. – Oni powinni tworzyć dialog, uczestniczyć w wymianie informacji i pomocy dla osób, które tej pomocy wymagają. Bo przerzucanie odpowiedzialności za stan zdrowia psychicznego i kondycję społeczeństwa na rozliczne instytucje to pomyłka – dodaje Andrzej Bałandynowicz.
Organizatorzy szkoleń podkreślali zgodnie nieomal brak zainteresowania uczestnictwem w warsztatach osób, które w poszczególnych gminach odpowiedzialne są za profilaktykę zdrowia i działania antyalkoholowe. Ich zdaniem to kolejny przykład arogancji władzy, tym razem tej lokalnej. – Dlaczego młodzi wyjeżdżają za granicę, mamy do czynienia z protestami społecznymi, jak okupowanie gabinetu premiera Tuska? Bo człowiek jest wartością samą w sobie, oczekuje na traktowanie jako podmiot, wartość, a jeżeli traktowany jest instrumentalnie, nikt z nim nie rozmawia, to rodzą się protesty, takie jak np. w sprawie „zakopianki”. Nie ma dialogu – rośnie frustracja – zaznaczali prelegenci.
Suche statystyki, mimo że nie oddają całości problemu, są już dziś zatrważające.
Przez ostatnie 15 lat liczba chorych psychicznie w kraju wzrosła z 600 tys. do półtora miliona. Wskaźnik leczonych w opiece ambulatoryjnej wzrósł o 131 procent. A wskaźnik leczonych ze względu na zażywanie substancji psychoaktywnych wzrósł o 758 proc! – Na Podhalu istnieją komisje, kwalifikują ludzi, ale nic nie robią. Marnym pocieszeniem jest także słaba dostępność do środków i programów pomocowych w całym kraju – zaznacza Zenon Ukleja.
W grupie dzieci w wieku 0-18 lat, które potrzebują specjalistycznej pomocy, tylko 14 proc. uczestniczy w specjalnych programach. A pozostałych 86 proc. wymagających pomocy specjalistów czeka, co los i Pan Bóg dla nich zgotują.
– Problem rzeczywiście narasta. Choć niby dostęp do poradni specjalistycznej w powiecie istnieje, tak w nowotarskim, jak i tatrzańskim, to ludzie o tym nie wiedzą. Chcą od lekarza tabletki i recepty na dziecięce lęki, fobie, problemy z adaptacją w środowisku. Brakuje ścisłej współpracy pomiędzy lekarzem rodzinnym a szkolnym psychologiem – podsumowała Małgorzata Szczerba, kierownik Ośrodka Zdrowia w Białym Dunajcu. Dodała, też, że aby problem zwiększającego się marginesu nie wzrastał, wszyscy zainteresowani niesieniem pomocy powinni się wspierać.
Rafał Gratkowski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz