Każdy hektar zdrowego, żywego torfowiska w naszej strefie klimatycznej pochłania rocznie z atmosfery około 1100 kg dwutlenku węgla. To magazyn węgla, złoże torfu, zbiornik retencyjny i fascynujący ekosystem.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"100464"}
Taki unikatowy skarb mamy w naszym terenie. Mogli się o tym przekonać dziennikarze z całej Polski, którzy uczestniczyli w wizycie studyjnej w Nowym Targu. Zamoczyli stopy w mokradłach Boru na Czerwonem, w kolejnym dniu zwiedzili orawskie torfowisko Puścizna Wielka z pokładu kolejki wąskotorowej.
Torfowisko to miejsce, gdzie odkłada się torf – utwór organiczny, powstający niemal wyłącznie ze szczątków roślin w środowisku wysyconym wodą i w warunkach beztlenowych. Złoże torfu przyrasta bardzo powoli – ok. 1 mm na rok. Istniejące dziś torfowiska to ogromne magazyny węgla uwięzionego w szczątkach roślinnych przez całe tysiąclecia. Jak szacują naukowcy, w naszej strefie klimatycznej hektar zdrowego, żywego torfowiska rocznie akumuluje ok. 300 kilogramów węgla w związkach organicznych, powstających w procesie fotosyntezy. W tym celu musi pochłonąć z atmosfery aż 1100 kg dwutlenku węgla.
Bezcenna gąbka
Torfowiska są bezcenne także dlatego, że są jak gąbka – pochłaniają wodę w okresie ulew i powodzi, a oddają ją stopniowo w czasie suszy. Są więc naturalnymi zbiornikami retencyjnymi, regulującymi stosunki wodne. Gdyby nowotarski Bór na Czerwonem nie był przez dziesiątki lat eksploatowany, niepotrzebna byłaby zapora w Czorsztynie. Dziś, kiedy coraz bardziej doskwierają nam okresy suszy, ta ich właściwość jest szczególnie ważna.
Ale torfowiska to nie tylko magazyny węgla, złoża torfu czy zbiorniki retencyjne. To także fascynujące ekosystemy z niezwykłym światem roślin i zwierząt.
Porośnięte są przede wszystkim przez mchy torfowce, które magazynują ogromne ilości wody – ponad 10-krotność swojej suchej masy. To dlatego torfowisko jest ogromną „gąbką". Dziennikarze uczestniczący w wizycie studyjnej mogli podziwiać także inne, rzadkie rośliny. Wśród nich owadożerną rosiczkę czy żurawinę, dla której torfowiska to naturalne miejsce występowania.
Dawniej torf stanowił cenne źródło energii. Na Podhalu i Orawie zdarzało się, że ludzie palili nim w piecach jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku. Dziś wykorzystywany jest w ogrodnictwie. Naukowcy biją na alarm, podkreślając, że torf powinien być traktowany jako zasób nieodnawialny. Niestety, torfowiska to jedne z najszybciej zanikających ekosystemów naszej strefy klimatycznej. Wiele z nich było też regularnie odwadnianych.
Cudze chwalicie, swego nie znacie
Tymczasem z uwagi na swoje wybitne walory przyrodnicze oraz rolę, jaką pełnią dla człowieka, zasługują na szczególną ochronę. W Kotlinie Orawsko-Nowotarskiej znajduje się największy w południowej Polsce kompleks torfowisk wysokich, które należą do rzadkości. Rozwinęły się na podłożu bardzo słabo przepuszczalnej gliny o grubości około 2 m, która została najprawdopodobniej utworzona podczas ostatniego zlodowacenia. Dla ich rozwoju bardzo ważne były panujące tu sprzyjające warunki klimatyczne: stosunkowo chłodne sezony wegetacyjne, wysokie sumy opadów rocznych i niewielkie parowanie.
Dziś Torfowiska Orawsko-Nowotarskie chronione są w ramach europejskiej sieci Natura 2000. Ostoja Natura 2000 „Torfowiska Orawsko-Nowotarskie” ma powierzchnię ponad 8 tys. hektarów. Rośnie tu kosodrzewina, która z reguły występuje na większych wysokościach, a także prawdopodobnie sosna błotna, będąca mieszańcem kosodrzewiny z sosną zwyczajną. Sztandarowym gatunkiem wśród zwierząt tego regionu jest cietrzew, silnie zagrożony wyginięciem ptak, kojarzony ze spektakularnymi godami zwanymi tokowiskami. Można tu też spotkać rzadkie w skali Europy motyle – szlaczkonia torfowca czy modraszka bagniczka, a także bardzo rzadko występujące w innych terenach Polski pajęczaki. Zaglądają też niedźwiedzie i wilki.
Eksploatacja torfu rozpoczęła się na naszym terenie już pod koniec średniowiecza. Na obszarze Kotliny Orawsko-Nowotarskiej znajdowało się co najmniej 30 torfowisk wysokich i towarzyszących im torfowisk niskich. Zajmowały one ok. 260 km kw., czyli 26 tys. hektarów. Obecnie torfowiska wysokie i niskie zajmują teren czterokrotnie mniejszy. Zachowało się 19 kopuł lub ich fragmentów o łącznej powierzchni ok. 1300 ha.
Pod ochroną tylko Bór na Czerwonem
Mimo ochrony w ramach sieci Natura 2000 na części naszych torfowisk widać postępującą degradację. Powodem jest osuszanie torfowisk przez człowieka, wydobycie torfu, zarastanie kopuł torfowisk roślinnością krzewiastą i drzewiastą, zalesianie tych terenów czy pożary.
Tylko jedna kopuła Torfowisk Orawsko-Nowotarskich – Bór na Czerwonem – objęta jest ochroną w formie rezerwatu przyrody, ustanowionego już w 1925 r. W 2017 r. został też wpisany na listę obiektów objętych konwencją ramsarską, której celem jest ochrona i utrzymanie w niezmienionym stanie obszarów określanych jako „wodno-błotne”. W skład rezerwatu wchodzi torfowisko wysokie, z dobrze wykształconą kopułą torfowiska oraz występujące w jego otoczeniu bagienne i wilgotne zbiorowiska leśne – charakterystyczne dla Kotliny Orawsko-Nowotarskiej. Bór na Czerwonem jest domem dla gatunków roślin i zwierząt charakterystycznych dla ekosystemów borów bagiennych i torfowisk, w tym rzadkich i zagrożonych. Żyje tu 10 gatunków płazów, 2 gatunki gadów, 98 gatunków ptaków i 25 gatunków ssaków. Szczególnie cenne są płazy – traszka karpacka i kumak górski. W rezerwacie występuje również 269 gatunków grzybów. Wraz z przyległym kompleksem leśnym rezerwat znajduje się w strefie karpackiego korytarza ekologicznego, łączącego Babią Górę i Tatry z Gorcami i Pieninami.
Co można zrobić?
Jak przekonują naukowcy, żeby chronić Bór na Czerwonem, jak najszybciej trzeba poprawić nawodnienie tego terenu m.in. przez tworzenie zastawek, które zatrzymują wodę. Kolejnym zadaniem, które dla niewtajemniczonych w temat miłośników przyrody może być zaskoczeniem, jest odtworzenie bezleśnego charakteru torfowisk, co wiąże się z wycięciem wielu drzew.
Wizyta studyjna to jeden z elementów trwającego już od dwóch lat projektu „Karpaty Łączą – ochrona Torfowisk Orawsko-Nowotarskich”, dofinansowanego z funduszy Islandii, Liechtensteinu i Norwegii w ramach Mechanizmu Finansowego EOG 2014-2021 oraz ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Projekt realizowany jest przez UNEP/GRID-Warszawa w partnerstwie z Fundacją Przyroda i Człowiek oraz Asplan Viak z Norwegii. Ważną jego częścią są trwające już badania prowadzone przez grupę naukowców różnych specjalności. Dzięki ich pracy Bór na Czerwonem będzie najlepiej przebadanym torfowiskiem w Polsce, a to z kolei pozwoli lepiej chronić ten unikatowy teren.
Beata Zalot
0 0
Najpierw spotkanie na podhalance o potocznie nielubianych bagnach, i ich kolosalny wolyw na klimat - ale nie w świadomości ludzkiej - brawa profesorowi za to, a teraz przypomnienie o naszym skarbie - Torfowisku Nowotarskim! Również niedocenianym i odwadnianym od wielu lat.
0 0
W Czarnym Dunajcu pojawiły się bobry na torfowiskach i robią genialną robotę budując tamy i spiętrzając wodę na wiosnę słychać było nad tymi zbiornikami kumaki górskie i pojawiły się sznury skrzeku . Uwielbiam tam spacerować i słuchać klangoru żurawi.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz