Ilona Nieciąg znana jest głównie jako skrzypaczka i nauczycielka nauki na tym instrumencie. Teraz odsłania kolejny swój talent - malarstwo, które jednak łączy nierozerwalnie z pierwszą, muzyczną pasją.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"114305"}
W Gminnym Ośrodku Kultury w Mogilanach można właśnie oglądać pierwszą indywidualną wystawę prac Ilony Nieciąg pt. "Elan vital - Muzy i abstrakcje", obrazy inspirowane muzyką.
Pochodząca z Krakowa artystka od lat mieszka w Zubrzycy Górnej. Razem z mężem Krzysztofem Leksyckim tworzą duet skrzypcowy Duo Sonore. Muzyka jest ważną częścią życia także ich trójki dzieci. W piątkę wspólnie tworzą rodzinny zespół Lex - Family Ensemble.
Przygodę z malarstwem Ilona Nieciąg rozpoczęła sześć lat temu. - Zainspirowana kolekcją obrazów na szkle w naszym skansenie w Zubrzycy Górnej, spróbowałam i ja namalować obraz na szkle. Potem zaczęłam malować na deskach, wreszcie na płótnie - opowiada.
Zmieniała się też tematyka. Pierwsze prace to głównie portrety madonn, potem pojawiły się pejzaże. W 2019 r. pochłonęła artystkę abstrakcja. Tematem tych prac stała się muzyka. - Pandemia i zamknięcie w domu sprzyjało rozwojowi jej pasji, dużo malowała.
Jej najnowsze abstrakcyjne prace inspirowane są kształtem instrumentów, zapisem nutowym. W kilku jako cytat pojawiły się rękopisy partytury Krzysztofa Pendereckiego, którego kompozycje bardzo lubi. - Partytury Pendereckiego są bardzo kolorowe, wręcz malownicze.
A kolor to bardzo ważny element w twórczości Ilony. Jest wrażliwa na barwy i odważna w ich użyciu. Nie boi się kontrastów, mocnych kolorów, zaskakujących czasem zestawień. Jest w tym malowaniu też duża radość, taka wręcz dziecięca, choć jednocześnie jest też coraz większa świadomość artystyczna i wypracowana technika. Nie ukrywa, że bardzo pomagają jej zajęcia dla seniorów w Domu Kultury Podgórze, które prowadzi akwarelistka Ewa Gadnicka-Włodarczyk. Zajęcia dla seniorów wybrała nie ze względu na swój wiek, ale na godziny tych spotkań, które może pogodzić z pracą i koncertami.
Na malowanie nie ma dużo czasu, zazwyczaj stara się wygospodarować kilka godzin w niedzielę. Przyznaje, że każdy obraz jest przemyślany. Zanim swoją wizję przeniesie na płótno, nosi ją długo w głowie. Stąd często zaskakujące i bardzo ciekawe pomysły.
- Długo pracowałam na przykład nad obrazem, którego tematem jest harfa - opowiada. - Zastanawiałam się, jak oddać istotę tego instrumentu, który cały drży, daje wrażenie płynącej wody - zdradza. Obraz powstał bez użycia pędzla, poprzez nalewanie farb na płótno.
- Muzyka i malarstwo zaspakajają u mnie dwie różne potrzeby. Gra na instrumencie, koncerty to mocne przeżycie, ekspresja, emocje. Z kolei malowanie to dla mnie relaks, sposób na odstresowanie - tłumaczy. - Choć powstanie każdego obrazu poprzedzone jest pracą intelektualną - podkreśla.
Wernisaż w Mogilanach odbył się w piątek 5 stycznia i połączony był z koncertem. Wystąpił oczywiście rodzinny zespół Lex-Family Ensemble, wspomagany przez muzyków - Eligiusza Skoczylasa na fortepianie i Grzegorza Skórkę na kontrabasie. W repertuarze nie mogło zabraknąć muzyki Krzysztofa Pendereckiego, która świetnie współgra z obrazami abstrakcyjnymi. Tego wieczoru zabrzmiały też utwory Karola Szymanowskiego i Fritza Kreislera Była to także okazja do posłuchania ciekawych przemyśleń Ilony o tym, jak kształtuje się tożsamość artysty i jaki wpływ mają na nią artystyczne spotkania.
Wystawę w Mogilanach można oglądać do połowy lutego.
*
Ilona Nieciąg
Skrzypaczka, kameralistka i pedagog. Koncertuje z duetem skrzypcowym Duo Sonore, kwartetem smyczkowym Contra-Bass Quartett oraz z rodzinnym zespołem Lex-Family Ensemble. Współpracuje z renomowanymi orkiestrami w kraju (Sinfonietta Cracovia, NOSPR) i za granicą. Inicjatorka warsztatów skrzypcowych Babiogórskie Eksploracje Wiolinistyczne, współtwórczyni Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Kameralnej w Zubrzycy Górnej.
Z ramienia wielu lokalnych stowarzyszeń promuje kulturę wysoką w regionie Podhala i Orawy, realizując interdyscyplinarne projekty artystyczne.
Redaktorka zbiorów wierszy o Orawie pt. Antologia o Orawie, oraz Życia oglądanego w lustrze i Diariusza wdzięczności autorstwa Stefana Wielgomasa. Autorka zbioru poezji pt. Pamięci nieskrzydlate, oraz cyklu artykułów z zakresu muzycznego rozwoju dzieci i młodzieży, publikowanego przez miesięcznik KREDA.
Prywatnie mama Konstancji, Bernadetty i Benjamina. Od dziewięciu lat zaangażowana w edukacje domową swoich dzieci.
Beata Zalot
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz