Fundacja Dzieciom w Potrzebie wspierająca dzieci chore na białaczkę wyprowadziła się z Przywarówki. Nie miała pieniędzy na działalność.
O Przywarówce jeszcze kilka lat temu było głośno, a to za sprawą fundacji księżnej Yorku Sarah Ferguson, która pomagała dzieciom ze Śląska, które leczą się na Oddziale Onkologii Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach. Od 1995 r. schronisko Babiogórskie w Lipnicy Wielkiej Przywarówce funkcjonowało jako sanatorium dla małych pacjentów chorych na nowotwory i pod pieczą księżnej Yorku działało 10 lat. Tak była podpisana umowa. Działalność londyńskiej fundacji kontynuowała potem Fundacja Dzieciom w Potrzebie. Dziś jednak schronisko świeci pustkami. Fundacja wyprowadziła się z powodu braku funduszy.
Z leczenia pod Babią Górą dzięki organizacji założonej przez Sarah Ferguson skorzystało ponad 5 tys. osób w wieku 2-18 lat. Gdy w marcu 2005 r. londyńska fundacja zakończyła swoją działalność, ówczesny wójt Lipnicy Wielkiej Mariusz Murzyniak zaczął szukać jakiegoś wyjścia, aby chorym dzieciom umożliwić dalszy pobyt pod Babią Górą. W tym właśnie celu powstała fundacja \"Dzieciom w Potrzebie\". Zarząd fundacji poszukiwał też partnerów do współfinansowania placówki, która z czasem rozszerzyła swoją działalność - przyjmowała na wypoczynek dzieci z różnymi schorzeniami, z ubogich rodzin i wychowanków domów dziecka. Do zeszłego roku.
Ośrodek przejęło Liceum Ogólnokształcące nr 3 im. św. Jana Kantego w Poznaniu, które jest spadkobiercą obiektu wybudowanego w okresie międzywojennym przez poznańskie gimnazjum. Teraz jest rękach Urzędu Miasta w Poznaniu. - Gdy fundacja przestała działać, liceum zarządzało schroniskiem w imieniu miasta - wyjaśnia Piotr Nowak, kierownik Oddziału Gospodarki Mieniem w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miasta w Poznaniu. - Teraz proponujemy władzom Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu, aby urządzili tam całoroczną bazę treningową - dodaje.
Wójt Lipnicy Wielkiej Bogusław Jazowski twierdzi, że starał się, aby gmina przejęła ośrodek za przysłowiową złotówkę. - Problem polega na tym, że obiekt nie ma ksiąg wieczystych. Jest problem ze skompletowaniem dokumentacji, w której są duże braki. Miasto Poznań musi się tym zająć - tłumaczy wójt. - W takiej sytuacji trudno przejmować obiekt, inwestować w niego, bo nie wiadomo, co się stanie po skompletowaniu dokumentów, które może trwać latami - wyjaśnia. Tymczasem Schronisko Babiogórskie świeci pustkami i niszczeje.
***
Historia Schroniska Babiogórskiego w Przywarówce sięga lat 20. XX wieku. Była to inicjatywa Wita Opatrznego, dyrektora Gimnazjum im. Jana Kantego w Poznaniu, który zaproponował wybudowanie domu wypoczynkowego dla swoich uczniów. Pieniądze na zakup gruntu i budowę obiektu dała hrabina Zamoyska. W budowę schroniska zaangażowali się nauczyciele i Komitet Rodzicielski. Zawiązał się Komitet Budowy Schroniska, który później przekształcił się w Towarzystwo Przyjaciół Młodzieży. Zaczęto gromadzić fundusze. Rodzice wpłacali po 40 zł rocznie. Budowę nadzorował leśniczy Misiniec. Pierwsi gimnazjaliści przyjechali tu na wypoczynek w 1929 roku, jeszcze w czasie budowy schroniska. Podczas drugiej wojny światowej budynek pełnił rolę schroniska turystycznego. W latach 1945-1963 mieściła się tutaj strażnica wojsk ochrony pogranicza. W tym czasie obok schroniska wojsko wybudowało mały budynek z 13 miejscami noclegowymi. W 1963 roku obiekt powrócił do prawowitego właściciela, czyli Liceum Ogólnokształcącego im. św. Jana Kantego w Poznaniu. Schronisko było w minimalnym stopniu wykorzystywane. W 1981 roku budynek został zamknięty, ponieważ wymagał gruntownego remontu, którym zajęła się Wielobranżowa Spółdzielnia Pracy \"Miriada\" z Poznania. Remont zakończył się w 1990 roku. Trzy lata później księżna Yorku Sarah Ferguson założyła Fundację \"Children in Crisis\". Księżna zainteresowała się dziećmi chorymi na białaczkę i w południowej Polsce postanowiła założyć \"Górską Przystań\". Trafiła do Lipnicy Wielkiej. Schronisko Babiogórskie przeszło generalny remont. jof
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz