Dlaczego mieszkańcy Rzepisk mają orle nosy, a górale z Trybsza czy Nowej Białej prostsze? Skąd czarne oczy u dursztynian? Dlaczego cechy antropologiczne jurgowian na Spiszu i lipniczan na Orawie są tak podobne?
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"4947"}
Dobiegają końca badania antropologiczne ludności na Orawie. Pod koniec tego roku poznamy wyniki podobnych badań na Spiszu, zapoczątkowanych jeszcze w latach 60.
Spisz pomierzonyProf. Krzysztof Kaczanowski, antropolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, z sentymentem wspomina swój pierwszy przyjazd do Jurgowa na Spiszu w latach 60. i nieufność ówczesnych mieszkańców. Nie pomagały ani apele z ambony, ani prośby młodego naukowca, ani powoływanie się na Uniwersytet Jagielloński. Antropologa uratowała dopiero jurgowianka Maria Sołtys, pielęgniarka z ośrodka zdrowia w Bukowinie Tatrzańskiej, dzięki której zaczęły się otwierać drzwi miejscowych chat.
Pierwsze pomiary Kaczanowski przeprowadził na Spiszu w latach 1962–67, kolejne – w 1972 i w 1973. Wspierała go grupa kilkunastu antropologów, która w różnych składach wykonywała w tych latach badania w terenie. W sumie pomierzonych zostało 7 tys. osób. Najlepiej przebadaną wsią był Jurgów, w pozostałych wioskach zbadana została reprezentatywna grupa. Badania wykonane na Spiszu to materiały unikalne – żaden inny region w Polsce nie został do tej pory tak dokładnie przebadany.
Badania rasy, ale nie rasizmAntropologia fizyczna zajmuje się zmiennością cech anatomicznych i fizjologicznych człowieka w czasie i przestrzeni. – Polska antropologia nigdy nie miała podtekstów rasistowskich – podkreśla kilkakrotnie podczas naszej rozmowy prof. Krzysztof Kaczanowski. – Nie ma nic wspólnego z badaniami, które naziści przeprowadzali w czasie okupacji także na Podhalu. Badania niemieckie – według mojej intuicji – miały stworzyć jakieś podstawy pseudonaukowe, przekonać o istnieniu wyższych i niższych ras. Ja w swoich badaniach używam określenia „rasa”, ale jako skrót myślowy, zespół określonych cech, tworzących rodzaj idealnego typu. Pojęcie rasy nie niesie za sobą wartościowania – tłumaczy prof. Kaczanowski.
Krakowski antropolog podczas badań na Spiszu dokonywał pomiaru wzrostu, wysokości puszki mózgowej (od ucha do czubka głowy), wysokości usznej, pomiarów głowy – długości i szerokości, szerokości czoła, twarzy, żuchwy, nosa itd. Badał poza tym barwę oczu i włosów, a także kształt nosa.
– Podczas moich badań postawiłem sobie pytanie, czy ludność Spisza jest antropologicznie podobna do ludności z przylegających miejscowości podhalańskich? Chciałem też sprawdzić, czy przesłanki historyczno-etnograficzne, mówiące o niejednolitym zaludnieniu Spisza, mają odzwierciedlenie w strukturze antropologicznej – wyjaśnia Kaczanowski.
Czy te oczy są żywe Kaczanowski wędrował od chaty do chaty, prosząc o zgodę na pomiary. Odwiedził wszystkie domostwa w Jurgowie. Nosił ze sobą specjalne tabliczki z kosmykami włosów i wzorami oczu, co miało ułatwiać klasyfikację.
– A te włosy to z Oświęcimia?”, „A będą nas wywozić?” czy „Te oczy są żywe?” – to pytania, które słyszał najczęściej. Nierzadko spotykał się z odmową. – W Łapszance zmierzyliśmy kilka kobiet, jedna z nich przybiegła za nami, żądając, żeby oddać jej kartę z pomiarami, bo jak my ją spisaliśmy, to ona teraz umrze. Ja ją uspokajałem, a kolega z tyłu przepisywał wyniki pomiarów, żeby za chwilę oddać jej kartę – wspomina
Zaufanie gaździny z JurgowaZ czasem antropolog zżył się z jurgowianami. Z dumą wspomina zaufanie gaździny Sołtysowej, która pozostawiała na kilka godzin pod jego opieką roczną wnuczkę. Z tamtych czasów zapamiętał niezwykłe poczucie własnej godności jurgowian, ich szczerość i gościnność. Podziwiał wnikliwą znajomość przyrody i ich wrodzoną inteligencję.
Początek badań w Jurgowie to czasy, kiedy we wsi praktycznie nie było elektryczności, do Jurgowa nie kursował żaden autobus. W nowotarskim kombinacie obuwia pracowały tylko 2 jurgowianki. By dotrzeć do pracy, wstawały o godz. 4 rano, szły do Białki Tatrzańskiej i stamtąd dopiero zabierał je autobus. – Pamiętam z tych czasów niezwykłe antagonizmy pomiędzy jurgowianami i bukowianami. Brały się stąd, że w okresie międzywojennym Jurgów był bogatą wsią, każdy jurgowski gazda miał parobka z Bukowiny, gdzie z kolei była ogromna bieda. Po wojnie to się zmieniło, Jurgów podupadł, a Bukowina stawała się popularnym kurortem, bogaciła się na oczach. Wzajemna niechęć jednak pozostała – opowiada prof. Kaczanowski.
Gościnność Czarnej GóryBadania w pobliskiej Czarnej Górze antropologowi z Krakowa ułatwił ówczesny dyrektor szkoły, Jan Budz. Poznał go w bukowiańskim ośrodku zdrowia. Poradził, by przyszedł na niedzielną mszę. – Po nabożeństwie ustawił przed kościołem stolik i po nazwisku nawoływał ludzi. Było nas tylko 3 antropologów, więc w obłędzie mierzyliśmy ludzi napędzonych do nas przez dyrektora. Potem jeszcze chodziliśmy po domach. Zjedliśmy wtedy chyba z 3 obiady i wypiliśmy hektolitr herbaty. Uderzyła mnie niezwykła gościnność tych ludzi i ich życzliwość. Z sentymentem wspominam pana Budza, który miał taki autorytet wśród ludzi. Żaden z innych dyrektorów szkoły nie zaangażował się tak jak on w pomoc nam – opowiada prof. Kaczanowski.
Nosy dzielą SpiszProf. Kaczanowski zauważył, że ludność Jurgowa, Rzepisk, Łapszanki czy Czarnej Góry jest antropologicznie podobna do Podhala. Te dwa regiony różni architektura, stroje czy gwara, ale antropologicznie nie ma większych różnic. Wynika to najprawdopodobniej z faktu, że w obydwu przypadkach mamy do czynienia z osadnictwem wołoskim.
Ciekawostką jest fakt, że kobiety na Spiszu mają ciemniejsze oczy, niż mężczyźni. Spisz dzielą też nosy. Mieszkańcy Jurgowa, Łapszanki czy Rzepisk mają nosy bardziej wypukłe, orle. Natomiast w części nizinnej Spisza – Nowej Białej, Frydmanie czy Dursztynie – nosy były prostsze.
Mężczyźni z Łapszanki są najniżsi wśród mieszkańców Spisza (średnia wzrostu wynosiła tam w latach 70. ok. 164 cm). Gdyby te badania były wykonane dzisiaj, można przypuszczać, że mieszkańcy Łapszanki nie odbiegaliby wzrostem od innych. Wzrost to wskaźnik najszybciej reagujący na wzrost poziomu życia. Przed laty mieszkali tam najbiedniejsi ludzie na Spiszu. Dziś warunki ich życia poprawiły się i zrównały z innymi miejscowościami.
W Dursztynie z kolei antropologów uderzyła duża liczba ciemnych oczu, w porównaniu z innymi miejscowościami Spisza. – Może to pamiątka po węgierskich pastuszkach, którzy przepędzali bydło z Puszt Węgierskich aż do Lipska?. Na halach dursztyńskich mieli 2- 3-tygodniowe postoje – sugeruje prof. Kaczanowski. – To tylko jedna z wielu hipotez. Czarne oczy mogą być wynikiem np. tzw. „efektu założyciela” – dodaje pospiesznie.
Wędrówki Wołochów– Wyniki tych badań pokazują wewnętrzne zróżnicowanie Spisza, a to jest następstwem różnic osadniczych w poszczególnych spiskich miejscowościach – stwierdza krakowski antropolog. O szczegółowych wnioskach, płynących z badań na Spiszu, prof. Kaczanowski mówi niechętnie. Poznamy je jeszcze w tym roku, w przygotowanym przez niego opracowaniu.
– Cały łuk Karpat cechami morfologicznymi nawiązuje do Półwyspu Bałkańskiego. Wołosi, którzy dotarli aż do Śląska, nieśli ze sobą nazewnictwo, stroje. Wspólne dla całego łuku Karpat cechy antropologiczne nie są tak ostrymi kryteriami – uzupełnia Elżbieta Niedźwiecka, która w latach 70. także uczestniczyła w badaniach na Spiszu.
Badania wykazały różnice pomiędzy ludnością Spisza południowego i północnego. Ten północny – nizinny, został zasiedlony wcześniej, ok. XIII wieku. Wioski powstawały na prawie niemieckim, osiedlała się tu najprawdopodobniej ludność Małopolski, przemieszczająca się wzdłuż rzek z północy na południe. Wyżej położone wioski spiskie, jak Jurgów czy Rzepiska, zasiedlone były trzy wieki później przez Wołochów.
Pomiary na OrawieOd 2005 roku badania antropologiczne trwają na Orawie. Prowadzi je Katarzyna Grobarczyk-Piekło. Antropolog chce znaleźć odpowiedź na pytanie, czy pozostałości kulturowe po Wołochach, obecne w tym regionie, mają także odzwierciedlenie w cechach antropologicznych ludności tu mieszkającej.
Badania są anonimowe, wykonywane wyłącznie u dorosłych. Pani Katarzyna nie tylko dokonuje pomiarów, sprawdza także miejsce urodzenia osoby badanej, a także miejsce urodzenia rodziców i dziadków.
Przebadała już ok. 640 osób. – Aż 97% badanych przeze mnie osób od 3 pokoleń pochodzi z Orawy. Tu się urodzili, podobnie jak ich ojcowie i dziadkowie. Wstępnie mogę powiedzieć, że widzę dużo podobieństw do wyników badań z Żywiecczyzny. Ma to potwierdzenie w przekazach, że na Orawie osadzali się ludzie z okolic Żywca i Lanckorony. Ciekawostką jest też to, że wyniki Lipnicy Wielkiej, najwyżej położonej orawskiej wsi, są bardzo podobne do wyników w Jurgowie na Spiszu. To najprawdopodobniej wynika z faktu, że mieszka tam ludność pochodzenia wołoskiego. Wołosi, jak wiadomo, przemieszczali się terenami górskimi – tłumaczy Katarzyna Grobarczyk-Piekło. – Korzystając z okazji, chciałabym podziękować wszystkim, którzy do tej pory wzięli udział w dotychczasowych moich badaniach – dodaje.
Badania w terenie zakończą się w najbliższych tygodniach. Zostaną wykorzystane w pracy doktorskiej Katarzyny Grobarczyk-Piekło. Na ich wyniki z niecierpliwością czeka prof. Kaczanowski, by porównać je z tymi ze Spisza.
Naukowcy liczą na dalszą życzliwość mieszkańców badanych terenów i pomoc w pomiarach. Tylko dzięki takiej postawie możliwe są rzetelne badania i prawdziwy obraz antropologiczny.
Beata Zalot ***
Terenowe badania antropologiczne, związane z opisem populacji ziem Polski Południowej, mają bardzo starą tradycję. Prowadził je już w latach 1876 i 1885 J. Majer i I. Kopernicki. – Były to badania ludności galicyjskiej. Choć zmierzono wtedy niewiele osób z samego Podhala czy Spisza, używano pojęcia góralszczyzny. Pomysł i rozmach, z jakim były robione, był pionierski na skalę światową – przekonuje prof. Krzysztof Kaczanowski.
Duży wpływ na podjęcie badań antropologicznych na Spiszu w latach 60. miał dr Zbigniew Biały z Katedry Etnografii Słowian na UJ, znawca i pasjonat Spisza, który z powodu przedwczesnej śmierci nie zdążył opublikować wyników swoich wieloletnich badań.
Publikacja, dotycząca badań na Spiszu w latach 60. i 70., będzie gotowa jeszcze w tym roku.
***
Prof. Krzysztof Kaczanowski – antropolog Uniwersytetu Jagiellońskiego, wieloletni kierownik Zakładu Antropologii na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi. W 1970 r. obronił pracę doktorską na podstawie własnych badań, prowadzonych na Spiszu. Jednak jego zainteresowania naukowe i podejmowana przez niego tematyka badawcza są o wiele bardziej zróżnicowane – dotyczą badań terenowych, poświęconych populacjom współczesnym i historycznym. Zajmował się między innymi strukturą antropologiczną historycznych populacji Krakowa, pochówkami ciałopalnymi i szkieletowymi od epoki brązu do XVII w n.e., strukturą antropologiczną osadników greckich nad Morzem Czarnym. Obecnie przewodniczący Komitetu Antropologii Polskiej Akademii Nauk.
0 0
Jo jes z Łorawy i jezek z tego dumny! momy swojo tożsamość chociaz a nie tak jak w np w Nowym Torgu miysanka nie wiadomo kogo i z jakimi nosami i które wlosy im sie krynco ;)
0 0
ciekawe badania, nie poweim
0 0
Downo to było tak : Tam gdzie pastwiska były bla bydła kwitło w lecie zycie towarzyskie. A ze te pastwiska to dursztynioki mieli i ze strony Łapsz i od Nowej Białej no to się im te cechy wymieszały...
0 0
Tak sie ludzie poznawali ....i zyniyli ...Ale mnie to by bardziej interesowało to prawo pierwsej nocy we dworze we Frydmanie....To cyje te cechy frydmaniki mają.....He He......A co do orawioków to pracowiry honorowy naród. Nie wien jakie mają nosy ...poza tym ze ładne A zwlaszcz panny noski mają śliczne...A jako je nabyły po przodkach to niewiem...he he.......
0 0
Bardzo ciekawe badania.
0 0
Wirus, moze tez zacznij cosik badac?? nie fcesz sie pobawic w doktora?
0 0
W doktorka bardzo chętnie....pacjentki przebadom dokładnie a na kształt nosa trza bedzie pocekać do wiosny.....A to by sie antropolog zdziwił skąd góralskie nosisko na spiszu i orawie....hej...
0 0
Nooo, Górale też mają niezłe nosiska!! Ja w tamtym roku widziałam takiego
pana co miał nos tak wielki jak hamulec od karuzeli!!:):):)
0 0
Jak zwykle Galicjanin nie ma nic do powiedzenia, błyszczy jak nie powiem co hahahaha, dobrze jakby nie zaśmiecał tego forum!
0 0
U nos tak jest ze nie trza badań na ojcostwo robić....wystarcy na nos popatrzeć i zaroz wiadomo wto ociec.
0 0
Ale ciemne oczy u dusztynioków to podobno zagadka ..Niewiadomo czemu???Wioska odizolowana była od świata do lat 60. Nauk im udzielała pani ze skołki zwana Kozą. OOOOO i ta pani to jest material na plotkowanie....A nie ich czarne oczy.....
0 0
nej dobrze nie bardzo, jak to godol sabala. a co z tym bumerangiem co go na spisu znasli? wolosi jesce ani nie wiedzieli jak siy robi kyrpce coby kansi powyndrowac, kie juz tam ftosi siedziol i watre skrzesac umiol. tak siy mi wydzi ze takiy te badania, jako tyn co bado. niemcy kie zacyni kolo monachium w ziymi grzebac i znasli slowianskie skorupy, to wartko dziure zasuli i udawali greka, cytolek o tym w gazeciy. teroz nastala \"moda\" na wolochow. kie cytom w neciy o gorolak, to w kozdym jezyku co innego pise, roz ze od celtow, zas ze od markomanow abo gotow, a w sumie cy to nie jest sycko jedno? wozne co momy swojom niepowtorzalnom kulture, architekture, muzyke itd. i to siy licy, skoda ino ze gwara giniy ale to zawdziyncomy cemu innemu. za to muzyka, ho ho ! jesce nigdy telo nie growali. jo kie siy ucyl smyckowac, to siy jesce ze mnie smioli ze to nie modne. a dzis renesans goralszczyzny, juz nawet ci spod krakowa tak siy pomalu przedstawiajom.
0 0
Ano, a jak Twoim zdaniem wygląda hamulec do karuzeli??
0 0
wirnik nie przejmuj siy, to jest na 100 pro tyn som sumar, co na klasiy porobiyl profile typu corny baca, stado owiec itp. itd. a ciymny norod akceptuje jego zaprosynio bo wozne ze mos 999 znajomyk a nie ze ftosik se z nos robi \"nabial\"
0 0
Jo by wciol ino wiedzieć co jest w środku kopca w Łopusznej...Badania wykazały ze kopiec jest w środku . ???? pusty
0 0
Mój dziadek godoł tak: Gwara nos trzymo w kupie góroli . Jak pojedzies w świat i juz portek nie bedzies miol góralskich to cie po niej poznają.Drugo rzec to honor bo kozdy górol honorowy z urodzynio. i taki mo zostać do śmierci jesce patriotyzm i Boga w sercu musi mieć.A rśtą to sie ni ma co przejmować baby kochać gorzołke pić i i pierdołami sie nie zajmować....A nauki ceprom zostawić jak juz tak wcą mądzyjsi od nos być to niech sie po szkołach włócą ...
0 0
Co do tyj szkoły to tak nie do końca sie z dziadkiem zgodzą Ale reśta mi pasuje.
0 0
Szczególnie pewnie co do tych bab i gorzoły......:):):)
0 0
Ana przemądry duchu ...Ty wszystko wiys.....I jak tu cyganić ze nie
0 0
Wirnik Ty cołkiym dobrze godos, jobyk Ci gorzołki naloł!
0 0
Do Wirnika
to wobec tego gorale sa glupi i nie moga sie uczyc - co za bzdury
rozczarowales mnie
0 0
Skoda ze na godce zostanie ..he he... A śpis i orawa etnicznie czyste zostaną bez naleciałości zakopiańskich....A mogło być tak pięknie.......kieby sie cłowiek nie łozenił.....skoda...
0 0
nie droga Panno górale są mądrzy genetycznie.........
0 0
Nie zrozumiałaś mądrości dziadka........
0 0
A cepry żeby im dorównać muszą sie uczyć.........he he
0 0
oczywiście to mądrości dziadka ....nikogo nie chce urazić....sorki
0 0
antropolodzy po nosach rozróżniaja Spiszaków i Orawiaków.......a góralki mają stare sprawdzone sposoby...........rozróżniają po .....ptaszku......
0 0
To znaczy jak?:)
0 0
No toś mnie Pytac zagioł.......Napis ze nom jaki to jest śpiski ptosek a jaki orawski.......Bo góralski to wiadomo ze orzeł.
0 0
A co te górolki takie zamiłowanie do ormitologi mają..........co?????
0 0
też byłem ciekaw i zapytałem jak...........to mi góralka odpowiedziała że ma na to namacalne dowody.........
0 0
Dobrze że namacalne a nie widoczne..... .......Towar macany należy do macanta.
0 0
Dlaczego nie badaja DNA ? Podstawa badan antropologicznych w tej chwili jest DNA. Nawet po wiekach istnieja tzw. znaczniki genetyczne. Np. w USA, Amerykanie pochodzenia afrykanskiego placa za badanie DNA zeby wiedziec z jakiego rejonu Afryki zostali przytransportowani ich przodkowie. Niektorzy osiedlaja sie w krajach z ktorych pochodzili ich przodkowie.
0 0
Nauczycielka zobaczyła na lekcji jak Jaś trzyma się za nos i macha rączkami.
-Jasiu, czy coś ci dolega? pyta.
-Nie, to przez te nowe majtki!
-A co to ma wspólnego?- pyta pani.
-Bo z tych starych mama uszyła mi kołnierzyk!:):):)
0 0
Dusztyniokom jak przebadają DNA to wyjdzie ze te ich corne ocy przywędrowały z Krośnicy.....z nad potocka.
0 0
przecytojciy ostomili jako to jako to z rasami i rasizmem bywo na przykladziy nasyk kuzynow (podlug darwina). na wantak gibraltaru zyjom se malpy notabene jedyne w europiy i legenda glosi ze kie ostatnio zdechniy, skoncy siy brytyjskie panowaniy. nej te france przestyly siy swego casu kocic, no to ucyni nachytali w afryce takik samyk jancykrystow co siy u nik zgodzalo dna, rasa itd. i wypussciyli haniok coby domiysac swiyzyj krwie, a te sierscioki zamiast siy za tyk niepilcow brac i bara bara robic, spusciyli im wpier...l coby siy pobiyrali han, skad przysli.
nej nima siy co cudowac ze gorol cepra nie barz rod widzi, bioly cornego, ociyc dyrektor muzulmana, bo to lezy ze tak powiym w noturze ludzkiyj bo clowiy przeciy tyz fauna cyli zwiyrz i jednak instynkt biere gore nad tym co rozum godo.
i to by bylo na tyle, jak powiadol prof. mniemanologii stosowanej, stanislawski
0 0
Im wiecej badan nad DNA tym wiecej dokonuje sie odkryc.. Niedawno czytalem ze geny maja wylaczniki. Kazdy z Was ma swiatlo w domu i wlacza je wieczorem, niektorzy maja regulacje natezenia swiatla np. w halogenach. W ten sposob dzialaja wylaczniki genow. Nie wystarczy wiec wymienic uszkodzony gen, trzeba takze umiec go wlaczyc i dozowac.
0 0
jak dlo mnie to jest cysto glupota dziadek z dursztyna corne ocy babka z rzepisk orli nos matka z lapsanki nisko ozynila sie do niedzicy i ftedy jako to poklasyfikuja??
0 0
tak cy inacyj powinni my być dumni ze takom mniyjsość stanowimy a jus telo ciekawi, a moze troske zozdrośni!.......
0 0
Nie badaja DNA bo wyniki zburzyły by raz założoną hipotezę, którą od lat usiłuje się dowieść. Wstyd, ze UJ od lat kompromituje się wyssanymi z brudnego palucha bredniami o osadnictwie wołoskim. Polityczne ukierunkowanie badań wskazuje choćby obszar ich zainteresowań. Prawdę mówiąc \"pseudonaukowcy\" z UJ, jeżeli macie choć trochę honoru powinniscie uderzyć się w piersi i przyznać się czy wasza praca bardzo różni się od pracy hitlerowskich \"pseudobadaczy\" tak samo zmanipulowana politycznym zapotrzebowaniem (moze mniej dokładna i solidna w detalach). A propos Jurgowa pierwszy rzut oka na tych ludzi choćby np w kościele kiedy są wspólnie zgromadzeni wystarcza żeby stwierdzić, że połowa prezentuje bawarski typ urody, kto jeździł po niemieckich czy austriackich landach ten widzi to bez tytułów naukowych, to samo mieszkańcy Kacwina, Krempach, Łapsz Niżnych, Niedzicy (oprócz podzamcza), Falsztyna. Frydman, Łapsze Wyżnie, Nowa Biała mają przeważajacą \"małopolską \" urodę. tzw \"wołoską\" Rzepiska i Łapszanka. Czarna Góra zaś to samo co Jurgów, co wskazywało by że pochodzą z Trybsza, kiedy ten jeszcze był niemiecki w swej masie, a następnie zasiedlony był ludnością z Małopolski. Podhale tak samo miało wiele fal zasiedlania: niemieckiego ze Spisza, wołoskiego , z Liptowa , z Małopolski, (z okolic Bochni o czym świadczą np nazwiska). Ogólnie są to zjawiska dosyć ciekawe, tylko że należy posiadać żyłkę bezstronnego badacza a nie politykiera, myslałem ze czasy 19 wiecznych nacjonalizmów i wykorzystywania dla ich celów choćby antropologii mamy za sobą, widocznie UJ nadal kisi się w sosie własnym przepisy na niego zaś z okolic 1870.
0 0
zgodzom siy na 100 pro. flaki mi siy przewracajom kie wiecniy ino slysem powtorzanom jak mantra bzdure o wolochach. clowiyk myslacy nie musi siy podpisowac jako niemand bo nie jest nikim, wrecz przeciwnie...
0 0
nojlepszym antropologien jest w zokopanym jedna ogólnie znano Ciotecka......Ona zawse wiy kto z kim ..gdzie kiedy.....i bez badan DNA pochodzenie łojca wskoze...I wcale sie nie pomyli....hej..
0 0
Czemu jesteście tacy zacięci na Wołochów, skoro wyniki badań wskazują na ewidentne podobieństwo? Przecież nie wzięliście się z kosmosu.
A ta Pani Katarzyna jest spokrewniona z Panią Ireną Grobarczyk, piszącą gawędy góralskie? Wygląda na Orawiankę :)
0 0
Dr mengele zapoczątkował te badania. Widać nauka nie poszła w las
0 0
Nie jesteśmy zawzięci na Wołochów, nie cierpimy jedynie głupich naukowców, ileż mozna znosić kpin typu oksymoron np \"polski naukowiec\", \"obiektywny Polak\", uwierzcie nam to boli, przecież żyjemy w tym kraju, a odróżnieniu od was mamy krewnych za granicą ,część z nich zrobiła tam kariery naukowe też. Przecież takie pożal się Boze wypociny pseudonaukowe również czytają i uwierzcie nam śmieją się do rozpuku (serio).Należy dbać o dobry wizerunek na świecie, nie robi się tego podskakiwaniem do oczu każdemu , kto się wypowie źle o Polakach, lecz mrówczą, ciężką pracą, pracą najwyższej jakości - takich patriotów wszędzie się ceni.
Wracając Ceprowie do \"ewidentnych podobieństw do Wołochów\" to przecież absolutna bzdura, po pierwsze, kto to są Wołosi, założę się że nasi luminaci nie odpowiedzą na te pytanie, ..gdyż po prostu nie ma takiej odpowiedzi, jest to słowo wytrych, które służy do definiowania przeróżnych rzeczy, typu gospodarka pasterska, bądź migracji konglomeratów przeróżnych ras i narodów, z przeróżnymi zestawieniami mieszanek tychże. I poprzestańmy na tym , bo więcej nie ma sensu dowodzić. To rozbija w mak odkrycia naszych antropologów. A co do pochodzenia, to właśnie z Kosmosu się wzięliśmy, tak jak wszystko na Ziemi. Cepry do książek marsz!
0 0
Super badania - zazdroszczę
0 0
A co do DNA (taka jest poprawna pisownia!!!!) to daję 1000 złotych każdemu kto by się im poddał ;)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz