– Pracowałem na czarno. Bez umowy, ubezpieczenia. Jak wielu. Pewnie trwałoby to nadal, gdyby szef nie przestał mi płacić.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"10656"}
Józef Stokłosa z Gronkowa jest budowlańcem. Trzy miesiące temu załapał się do pracy w firmie Klamers-Bud, która była podwykonawcą rozbudowy budynku biblioteki w Jabłonce. Wcześniej pracował też przy pracach remontowych w Nowym Targu. Pracownicy zajmowali się wykończeniami wnętrz, ociepleniem i podobnymi pracami. Mieli dostawać po 14 zł za godzinę – prosto do kieszeni, bez żadnych potrąceń na podatki i ubezpieczenia. A że pracowali dziennie po 10-11 godzin łącznie z sobotami, rachunek wydawał się prosty – powinien dostać „na rękę” jakieś 3,5 tys. zł miesięcznie. Może by Stokłosa siedział teraz cicho, ale problem w tym, że dostał w pierwszym miesiącu 500 zł, a przez następne dwa – pracował i czekał na wciąż odwlekającą się wypłatę. – Szef mówił ciągle, że jak dorobimy do końca, to będą pieniądze. Potem mówił, że to gmina nie wypłaca pieniędzy, więc on nie ma na pensje. Nawet sam z wójtem rozmawiałem, co się dzieje, ale nic się nie zmieniło.
Józef Stokłosa w końcu przestał przychodzić do roboty, a jego szef Janusz K. przestał odbierać telefon z kolejnymi pretensjami.
Jednak przypadek gronkowianina nie jest jedyny u podwykonawcy budowy biblioteki. Roman Wodziak nie rusza się z domu, bo złamał nogę. – To było w sobotę 25 września. Mieliśmy skończyć fasadę. Stałem na niewielkim, może metrowym prowizorycznym rusztowaniu. W pewnej chwili wszystko się odsunęło, a ja spadłem na ziemię. Okazało się, że mam otwarte złamanie – mówi załamany.
Wodziak był przekonany, że dostanie odszkodowanie, bo przecież jest ubezpieczony w KRUS-ie. Tam dowiedział się jednak, że do wypadku nie doszło podczas prac rolniczych, więc odszkodowanie mu się nie należy. Powinien się zgłosić do pracodawcy. Ten jednak przestał się interesować byłym pracownikiem, nie odbiera telefonu, nie odwiedził go domu. – To mój kolega był. Mieszkaliśmy w jednej miejscowości. Sam mi zaproponował, bym przyszedł do niego do roboty. A wiadomo, nie przelewa się, więc się szybko zgodziłem – dodaje.
Jak wylicza były pracownik, szef jest mu nadal winien 2,7 tys. zł za prace od końca lipca do 25 września. Ale telefon pracodawcy milczy jak zaklęty.
Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszałBudynek Orawskiej Biblioteki Publicznej w Jabłonce powstaje od zeszłego roku, kiedy to gmina rozpoczęła przystosowanie dawnego domu ludowego przy ul. Sobieskiego. W 2009 r. wykonano prace adaptacyjne do stanu surowego, w tym zakończono drugi etap – roboty wykończeniowe. Odbiór zaplanowany był na koniec września, jednak wykonawca spóźnił się z pracami. Firma Olexbud z Porąbki Iwkowskiej – zwycięzca przetargu – zakończyła roboty dopiero 26 października.
Zgodnie z umową firma będzie musiała zapłacić karne odsetki. Wójt Antoni Karlak jest zaskoczony zarzutami, jakoby gmina miała spóźniać się z wypłacaniem poszczególnych transz. – Jest harmonogram wypłat i on jest na bieżąco realizowany, oczywiście całość zostanie przelana dopiero po odbiorze – podkreśla.
Wójt zaprzecza też, by którykolwiek z pracowników rozmawiał z nim na temat niewypłaconych pensji. – Nie miałem w biurze nikogo, kto zgłaszałby jakieś pretensje. Zresztą mnie, jako zleceniodawcę, interesuje robota i czy jest ona wykonana na czas – ucina.
Bolesław Wójcik, zastępca wójta nadzorujący inwestycję, podkreśla, że gmina podpisała umowę z firmą Olexbud, która wygrała przetarg, i nie ma żadnego zapisu, by zatrudniała ona jeszcze podwykonawcę.
Także główny wykonawca przekonuje, że nic nie wiedział o procederze nielegalnego zatrudnianiu.
– Sprawy pomiędzy podwykonawcą, a jego pracownikami nie interesują nas. Podpisaliśmy z nim umowę, jest w niej określony termin wykonania oraz zapłaty i to wszystko – przekonuje Paweł Oleksy, właściciel Olexbudu.
Zdaniem zwycięzcy przetargu karne odsetki zapłaci podwykonawca, bo to on nie wywiązał się ze zlecenia. – Ja nawet nie mam podstaw, by sprawdzać wewnętrzne sprawy w firmie. Mnie interesuje tylko, czy ma wpis do ewidencji działalności gospodarczej, jaką działalność prowadzi i tyle. Zresztą pierwszy raz z nimi współpracowaliśmy i nie jesteśmy zadowoleni – kwituje.
Pracodawca nieznanySprawą może się zająć Państwowa Inspekcja Pracy, jeśli takie zgłoszenie otrzyma. Pracownicy mogą liczyć na bezkarność, gdyż sankcje grożą wyłącznie pracodawcy. Co mu grozi? Głównie kary finansowe – od mandatu w wysokości 1-5 tys. zł do grzywny sięgającej nawet 30 tys. zł.
Mimo wielokrotnych prób skontaktowania się z Januszem K., właścicielem firmy Klamers-Bud, jego telefon milczy. Nie odezwał się też na prośbę o kontakt pozostawioną na sekretarce.
Józef Figura
0 0
Tygodnikowi dziękujemy za reklamę :D
A swoją drogą ciekawe jakie nazwisko nosi pan Janusz Klamers-Bud
0 0
Przestańcie sie zajmować pi...łami !!!
Konie są maltretowane, pies na Krupówkach zarabia w pocie czoła, zamiast wypoczywać w Spa a Wy tu z jakimiś robolami wyjeżdżacie.
0 0
a Majcher użytkuje na sklep budynek bez odbioru ....To jest tez praworzadnosc w pojeciu naszego burnmistrza...
a co do zwierzat to ci zacytuję słowa Mahatmy Ghandiego:
Wielkosc narodu i jego moralny postep moze byc mierzony według sposobu traktowania przez niego zwierząt...
Nic dziwnego, ze te zwierzeta na Krupowkach stoja udreczone w tłumie...W koncu tu nielegalny sklep ( ale kasa leci) tam dreczone zwierze, dla kasy...przez niemoralnych biznesmenow od 7 bolesci
0 0
Kasia, wiem że w Indiach Święte są ... krowy i to one są ważniejsze, ale tu jest Polska, a pies \"zarabiający w pocie czoła\" na Krupówkach leży , nie stoi wśród tłumu.
I nikt mnie nie zmusi do czczenia skarabeuszy.
0 0
Zaraz się zacznie,że Polska jest najważniejsza...;) ;) ;)
0 0
A slyszałeś Jurajczyk od czego jest ten skrót PJN??:):):)
0 0
PiJer eNie?
0 0
Poncyliusz Jest Najwyższy....:):):)
0 0
NIESTETY ale tak sie dzieje w 90% firm na Podhalu ,gdzie sa urzedy kontrolujace !!!Dostaja wlape i wszystko jest OK
0 0
a to podobnie, tyle ze on jest najprzystojniejszy chyba w tym Pisie ;P
0 0
PJN?...Pieniny Jura Nasehole ...;) ;) ;)
0 0
wszystko pieknie ładnie ale dlaczego jest pomylona nazwa firmy???? i jestem ciekawy czy po tym artykule coś się zmieni i może w końcu doczekamy się na nasze uczciwie zarobione pieniądze????!!!!!
0 0
Urzędy zajmują się pierdołami, a ludzie to śmieci. Feudalizm się nie skończył ?
0 0
No cóż VAT-y,PIT-y,czynsze,akcyzy...Z tym feudalizmem to może nie było najgorzej...;););)
0 0
ale ta fotka portretowa robi wrażenie...
0 0
a gdzie jest mój komentarz?
Od moderatora: został zablokowany z powodu naruszenia regulaminu komentowania.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz