Nieczystości z okolic ubojni w Jabłonce wciąż płyną do Czarnej Orawy. Urzędnicy bezradnie rozkładają ręce. Właściciel firmy Kabanos w swoich sklepach nie pozwolił dziś na sprzedaż Tygodnika Podhalańskiego.
Pod koniec grudnia reporter TP na własne oczy przekonał się o nielegalnym zrzucie ścieków przy Zakładach Mięsnych Kabanos w Jabłonce. To nie pierwsza nasza wizyta w tym miejscu, ponieważ w sprawie nieczystości trafiających stamtąd do rzeki pisaliśmy już kilkakrotnie. Interweniowali w tej sprawie wędkarze i mieszkańcy.
Miesiąc później, w środę 1 lutego, ponownie pojechaliśmy do Jabłonki z Bogdanem Łowickim z Polskiego Związku Wędkarskiego i Bartłomiejem Bukowskim, zastępcą komendanta Społecznej Straży Rybackiej w Czarnym Dunajcu, którzy z polecenia PZW kontrolowali teren przy ubojni. Obok dawnej oczyszczalni, w skarpie, nad którą znajduje się ubojnia, odkryliśmy rurę. Wypływała z niej żółta substancja. Nieco wyżej, na śniegu, widać było ślady po wężu, który prawdopodobnie został przerzucony na przeciwny brzeg rzeki, bo tam na tafli lodu była rozległa krwista plama. Pomimo siarczystego mrozu, czuć było odór.
Na miejsce przyjechała policja i zostały pobrane próbki wody. - Prowadzimy w tej sprawie śledztwo z uwagi na podejrzenie zatrucia wody. Czekamy na wyniki - informuje Zbigniew Gabryś z nowotarskiej prokuratury.
Antoni Karlak, wójt gminy Jabłonka wie, że właściciel ubojni nie posiada własnej oczyszczalni ścieków. - O zanieczyszczaniu rzeki dowiadujemy się od rybaków i z mediów, ponieważ sami nie mamy uprawnień do kontroli - twierdzi. - Robimy wszystko co możemy, reagujemy, ale mamy związane ręce. Tylko Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska prowadzić może takie badania i ma do tego uprawnienia. Jest nam bardzo przykro, że nieczystości z zakładu wypuszcza się do Czarnej Orawy. Partnerska gmina Trstena zarzuca nam, że nie reagujemy w tej sprawie. Stale pojawiają się u nas słowackie media. Jestem jednak bezradny - powtarza.
W 2007 r., po naszym artykule \"Rzeka krwi\" i programie \"Uwaga\" w TVN dotyczącym zanieczyszczania Czarnej Orawy, gmina rozpoczęła w tej sprawie postępowanie administracyjne. - 11 czerwca była wizja w terenie, sprawdzaliśmy rzekę w pobliżu ubojni, ale wtedy nie było żadnych śladów, że jest zanieczyszczana - opowiada Józef Pieróg, inspektor ds. ochrony środowiska w Jabłonce. - Było też spotkanie w gminie ze starostwem, inspektorem WIOŚ i właścicielem ubojni. Właściciel na spotkaniu zobowiązał się do budowy oczyszczalni ścieków, co zostało odnotowane w protokole.
Inspektor wspomina, że kilka lat temu na terenie zakładu nielegalnie spalano też folie. - Nasze dwie kontrole, wspólnie z funkcjonariuszami policji w Jabłonce, ukróciły ten proceder - opowiada.
Krzysztof Faber, starosta powiatu tatrzańskiego mówi, że zezwolenie na działalność gospodarczą wydaje wójt gminy i to gmina ma obowiązek sprawdzić, czy zakład może taką działalność prowadzić. Starostwo natomiast wydaje pozwolenie zintegrowane m.in. na wywóz ścieków i odprowadzanie oczyszczonych wód deszczowych do Czarnej Orawy. - Jeśli ktoś dokumentuje wywóz ścieków, to wydajemy mu takie pozwolenie. Nie każdy podmiot musi mieć własną oczyszczalnię - przypomina starosta. Dodaje jednak, że firma z Jabłonki powinna co pół roku składać w starostwie sprawozdania z wywozu ścieków. Właściciel do dziś nie dostarczył dokumentów za ubiegły rok. - Rozpoczęliśmy procedurę sprawdzającą, która może prowadzić do cofnięcia pozwolenia wodno-prawnego, ale to potrwa długo. Najszybciej i najskuteczniej może w tym wypadku reagować WIOŚ - tłumaczy Krzysztof Faber.
Właściciel zakładów planuje budowę oczyszczalni. Gmina musi jednak wydać najpierw decyzję środowiskową. - Chcemy zrobić to jak najszybciej, ale urząd nie może wydać decyzji, dopóki Słowacy nie zgodzą się na budowę. To teren przygraniczny - mówi Józef Pieróg. Konsultacje w sprawie transgranicznego oddziaływania inwestycji ze słowackim rządem prowadzi Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie. - Po ich zakończeniu gmina wyda decyzję środowiskową - przypomina inspektor.
***
W środę 1 lutego próbowaliśmy umówić się na rozmowę z Ewą Gondek, kierownikiem delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Nowym Sączu. Poprosiła o wysłanie pytań mailem. Dzień później kierownik odwołała spotkanie \"z powodu ważnych spraw służbowych\". Zwróciliśmy się więc do WIOŚ w Krakowie. - Były spotkania u wójta Karlaka i Słowacy upierają się, że tego zakładu nie powinno tam być - mówi Paweł Ciećko, małopolski wojewódzki inspektor ochrony środowiska Krakowie. - Ja tylko tłumaczę się przed Słowakami na komisjach, że dochodzi do incydentów na Czarnej Orawie. Z tego powodu Słowacy nie chcą się zgodzić na budowę oczyszczalni. Uważają, że jeśli teraz są incydenty, to później będzie jeszcze gorzej. Inspektor poprosił nas o wysłanie zdjęć z interwencji nad Czarną Orawą. Dziennikarzowi naszej telewizji internetowej sugerował, żeby napisać prośbę o przeprowadzenie kontroli w zakładzie: - Będę miał podstawę, żeby wejść tam bez zawiadamiania podmiotu gospodarczego - tłumaczył. Zgodziliśmy się tylko na wysłanie zdjęć. Inspektor obiecał, że po zapoznaniu się z naszymi materiałami \"kompleksowo zajmie się sprawą\".
***
Niczego nie wylewamy do rzeki - przekonuje Mirosław Kois, właściciel Zakładów Mięsnych \"Kabanos\". - Ścieki wywozimy do oczyszczalni w Rabce. Od 4 lat czekamy na zgodę umożliwiającą budowę własnej oczyszczalni ścieków. Może zapytajcie, dlaczego nam ciągle nie dają zgody na to. Taka inwestycja zwróciłaby mi się w ciągu 2 lat - mówi. - Wędkarz, który ciągle sprowadza was nad rzekę, twierdzi, że to my ją trujemy. Tymczasem źródło zanieczyszczenia jest 200 m nad moim zakładem. Lepiej zobaczcie, jak wygląda jego posesja. Strach tam wejść. Któryś z moich pracowników wynosi mu kolczyki, stąd pewnie potem pływają w rzece. Mam duży zakład, zatrudniam 500 osób i naprawdę należę do ludzi, którzy mają pełne ręce roboty - ucina rozmowę.
Prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Rabce potwierdza, że przyjmuje ścieki od właściciela ubojni z Jabłonki. Z kolei WIOŚ informuje, że po przebadaniu próbek pobranych w grudniu nie stwierdzono zanieczyszczenia Czarnej Orawy. Woda miała jedynie podwyższoną wartość azotu amonowego. \"Z terenu zakładu, w trakcie poboru próbek, nie stwierdzono wypływu jakichkolwiek ścieków. Na podwyższoną wartość mogą mieć wpływ ścieki z komunalnej oczyszczalni w Jabłonce, której wylot znajduje się na wysokości zakładu, na drugim brzegu\" - czytamy w oficjalnym komunikacie.
Monika Para, współpraca: Beata Denis***
Dziś w odpowiedzi na nasz tekst właściciel firmy \"Kabanos\" odmówił sprzedaży TP w swoich sklepach.
0 0
w 2007 stwierdzono w Czarnej Orawie 300 kg odpadów poubojowych, wg pana Kojsa rozrzucił je złosliwy wedkarz.Kolczyki podrzuca sąsiad, ale jak odbił na glebie ślady węża prowadzące z zakładu do rzeki.Proszę o podpowiedzi na forum TP.Pierwsze interwencje w sprawie zanieczyszczen datowane są na 2002r.Trwa to juz 10 lat.Ksiądz pana wini ,pan księdza a nam biednym zewsząd nędza.Proszę panią Monikę Pare o nawiązanie współpracy z TVN Uwaga.NIech wszyscy wiedzą,co dzieje się w tym żałosnym kraju(piszę to ze smutkiem)
0 0
A my w odpowiedzi zawsze możemy odmówić kupowania tam kiełbaski :) To ryzykowna zabawa !
0 0
Pani inspektor Gondek boi się rozmowy na żywo,żeby się nie wygłupić jak ostatnio.Kto rozumie pana Fabera,że kto dokumentuje wywóz scieków, dostaje pozwolenie.Kabanos nie przedstawił dokumentacji za zeszły rok.Dosc to ciekawe.Niech zyją kontrole pani Gondek przeprowadzane od 10 lat co kwartał.Zeby zobaczyc co sie dzieje na tyłach trzeba wyjść z biura.Alleluja i do przodu.
0 0
A my w odpowiedzi zawsze możemy kiełbaski kupować gdzie indziej :) To ryzykowna gra !
0 0
Po interwencji TP w grudniu sprawa zanieczyszczeń trafia do prokuratury.W styczniu ,w lutym dalej weże w rzece.Widać jak wielki jest strach przed prokuraturą.Jak nie umorzy tej sprawy idę na kolanach do Ludzmierza.
0 0
Nie dziwię się Słowakom,że nie pozwalają na oczyszcalnie.To tylko pozornie dziwne.Jak byłby legalny wylot z oczyszczalni do rzeki,toby się dopiero działo.Teraz to trzeba się choć z wężami bawić.
0 0
No to teraz wiem na czym zarabiają te kabanosy i za co kupuja działki pod nowe ubijnie....Jeśli to prawda to kupili coś w Białce Tatrzańskiej i zdaje się przerabiać mają mleczarnię na uboojnię. No to wtedy Czerwonka dostanie dodatkowy ładunek kolorów...
0 0
a dlaczego wladza nie zamknie tej \"dzialalnosci \" zatem?
0 0
od dzisiaj nie kupuję produktów tej firmy
0 0
bo poswiecona
0 0
a napiszcie która ubojnia ma oczyszczalnie? w Rogoźniku jest oczyszczalnia?hehe chyba w Długopolu jest bo tam wszytsko potokiem płynie. Ale nikt nic nie wie oczywiście i wojt rownież nic niewie:)
0 0
zatem POZAMYKAĆ !! mozna zostac wegetarianinem :P
0 0
Nowosądeckiemu Inspektoriatowi Ochrony Środowiska proszę nie wierzyć, bo zbyt dobrze
żyją w lokalnych powiązaniach z biznesem, jak i wyżej wymienieni panowie z Czarnego Dunajca z przedsiębiorcami, a poza tym przyjeżdżają na
interwencję po 3 dniach od zgłoszenia, po uprzedzeniu rzecz jasna. Zresztą w Krakowie też nie jest
lepiej.
0 0
Głupia Jabłonka i tyle, nie szanuje przyród!
0 0
btw czemu Tygodniczek jest zdziwiony ze dotknęly go represje tudzież retorsje ze strony wlasciciela ubojni oskarzanej o zanieczyszczanie srodowiska? to chyba oczywiste reakcja osoby, której dzialanie ma \"ciemna \" stronę. I tu maly przytyk: bardzo czesto zdarza sie, ze osoby którym sie cos nie podoba ( z powodow osobistych) leca do Tygodniczka przedstawiajac bardzo subiektywne poglady , jednoczesnie kreujac sie na sprawiedliwych tego swiata ...A Tygodniczek wszystko bierze za dobra monetę..
Ja moge powiedziec o swoim podworku, kiedy odmawiajac zadysponowania pieniedzmi publicznymi na potrzeby prywatne, spotkało mnie to co mnie spotkało, wlacznie z ostarcyzmem ze stony naczelenej ...I co?? nie sadzmy pochopnie
0 0
Problem wylewania ścieków oraz wyrzucania poprodukcyjnych odpadów z firmy Kabanos do Czarnej Orawy ciągnie się od 10 lat . Właściciel za każdym razem ściemnia, a urzędnicy prowadzą postępowania tendencyjnie .
HORROR !
0 0
to dlaczego JJ biega za Gierkową ( ideologia??) ZAMIAST tym sie zając? dlaczego nie chce posprzaqtac naszego podwórka??
0 0
...\"wójt wie ale nie może nic zrobić\"...ciekawa teoria...a swoją drogą po co płacić za wywóz jak można spuścić ZA DARMO do rzeki...i to od 10 lat...
0 0
działa to tak-zgłasza sie zrzut odpadów-rzeka płynie-WIOŚ pobiera próbki jak wszystko już w jeziorze-rzeka w miarę czysta-prokuratura pyta WIOŚ- jak tam próbki-wszystko ok.-jak ok to umarzamy.Proste-proste.ślady po weżu, kolczyki to nie dowód.Rzeznicy wszystkich krajów przywozcie kolczyki i odpady do Czarnej Orawy bo wolno.Tylko zwińcie węża żeby nie można było stwierdzić zrzutu ścieków.
0 0
Zastanawiam się dlaczego zawsze takimi sprawami muszą zajmować się dziennikarze lub zwykli obywatele, podczas gdy zatrudniamy całą armię urzędników, którzy za pilnowanie \"litery prawa\" biorą pieniądze. WIOŚ, Sanepid, Policja, Prokuratura, PSR, Urząd Gminy, Starostwo Powiatowe, Urząd Marszałkowski, czy nawet Ministerstwo Środowiska. Ile nas kosztuje utrzymywanie ludzi na martwych stanowiskach ?
0 0
...no tak ....jak za renke nie złapiesz to nic z tego nie będzie...
0 0
ale zapać to trzeba CHCIEĆ ...a tu trzeba czasem postawic sie komus wpływowemu czyli z automatu stajesz sie niewygodny ...
0 0
Znam tą rzekę od dzieciństwa.25lat jestem wędkarzem.To co się dzieje od 10 lat na Czarnej Orawie woła o pomste do nieba.Wygineły prawie wszystkie gatunki ryb nie ma już pstrągów ,lipieni,kleni, głowaczy,ślizów,piskorzy itd. lista jest bardzo długa.Ryby z jeziora przestały wchodzić na tarlo do Czarnej Orawy. Takie żeczy mogą się dziać tylko w Polsce. Jeśli mogę coś doradzić niedługo zaczną się rostopy woda podniesie się i wtedy zawory,kurki i węże pójdą w ruch wysoka mętna woda wszystko zabierze.W tym okresie należy przypilnować rzeki.Niech \"urzędasy\" ruszą otyłe tyłki z za biurek i rusza w teren!Znajac życie nic się nie zmieni firma Kabanos dostanie 500zł kary obieca że już więcej tego nie zrobi a proceder będzie trwał dalej i minie następne 10lat....
0 0
zatem bojkot wyrobow Kabanosa ??
0 0
wszyscy widzą kabanos a nad kabanosem powstaje jeszcz jeden zakład który już rozbiera kurczaki i wieprzowine jak myslicie gdzie on wywożi scieki bo napewno nie na oczyszczlnie .tylko że działa nielegalnie to nikt nie widzi problemu i potem jest plama scieków z drugiej strony brzegu i to dużo nad kabanosem ale na konto kabanosu
0 0
do brusa wszechwiedzącego-jak mówisz że plama dużo powyżej zakładu \\,to nie wiesz o czym mówisz.Ja wypowiadam się tylko na forum TP w sprawie Czarnej Orawy,bo wiem o czym mówię.Kabanos nie jest winny grzechom całego świata.Tym grzechom o których pisze TP jest winny.Pozdrawiam.
0 0
Sael wie co mówi..
0 0
Seal przepompowują wodę ze zbiorników a w nocy wężami do Rzeki.zwijają je ok.4 rano.Jak się ściemni to jazda.Przy takim przerobie i jednym beczkowozie to choćby 24godz wozili to za mało reszta w rzekę.Przydała by się nocna kamera z tyłu zakładu.A Mirek na pewno posmarował komu trzeba.To potrafi naaajlepiej.Brus wszech.Tak ale ile przerabia ten mały zakład a ile Kojsy.Kabanos ma UBOJNIE a krówki i świnki krew.Gdzieś to trza wylac nie uważasz?
0 0
Gmina Jabłonka wraz z wójtem na czele boją sie p.kojsa i nic mu nie zrobią!!!
Taka jest prawda,a w rzece jest pelno odpadow bo często na niej łowie i widze!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz