Wokół drewnianego dworu Moniaków w Zubrzycy Górnej w połowie ubiegłego wieku powstał skansen. Orawskie muzeum można zwiedzać również zimą.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"7773"}
W Zubrzycy Górnej, u południowych stóp Babiej Góry, starodawny dwór Moniaków stał się zalążkiem Muzeum – Orawskiego Parku Etnograficznego. Jego dzieje ściśle łączą się z historią Górnej Orawy, krainy zasiedlonej w XVI wieku przez pasterzy wołoskich z Karpat Wschodnich i rolników z Małopolski. W efekcie zderzenia kulturowego wytworzyła się tutaj niezwykle ciekawa kultura regionalna. W XVII stuleciu sołtysia rodzina Moniaków wzniosła dwór – zachowany do współczesnych czasów – służący odtąd za siedzibę wielu pokoleniom. Nowsza część budynku nowsza datowana jest na 1784 rok. Dwór Moniaków łączy w sobie elementy chałupy orawskiej z cechami dworu pańskiego.
Po śmierci ostatniej spadkobierczyni Joanny Wilczkowej, która zamieszkiwała rodzinne domostwo do 1951 roku na zasadzie dożywocia, dworek został przekazany władzom PTTK. Zniszczony dwór wraz z zespołem budynków gospodarczych został wyremontowany. W pracach brało udział – prócz służby konserwatorskiej – wielu Orawian. Wokół zabytkowego dworu skupione były zabudowania gospodarskie. One również zostały odtworzone w najdrobniejszych szczegółach. Dzięki temu do dzisiaj zachował się zespół dworski składający się z sześciu budynków posadowionych wokół nieregularnego czworoboku, otoczony starodrzewem.
Na teren muzeum stopniowo przenoszono najcenniejsze przykłady orawskiego budownictwa, należące do osób o różnym statusie społecznym i reprezentujące charakterystyczne formy architektoniczne. Wnętrza budynków urządzono zgodnie z ich przeznaczeniem. Dwór stanowi dokument życia drobnej szlachty orawskiej. Inne przedstawiają głównie kulturę najliczniejszej warstwy społeczeństwa, czyli chłopstwa. Obok sołtysiego dworu i chałup chłopskich znajdują się też dwie karczmy, które niegdyś stanowiły centrum życia społeczno-towarzyskiego. W budynkach gospodarczych przedstawiono różne działy gospodarki, aby zobrazować całokształt życia tamtejszej ludności. Na podkreślenie zasługuje piękno sprzętów i stroju orawskiego, wykonywanych dawniej przeważnie we własnym zakresie.
Obecnie wokół moniakówki, która stanowi centralną część muzeum, zgromadzonych jest prawie 50 obiektów na powierzchni kilkunastu hektarów. W skansenie znajdują się też dwie karczmy, tzw. biała i czarna, które niegdyś stanowiły centrum życia społeczno-towarzyskiego; obie pochodzące z Podwilka. Pierwsza nich, wzorowana na drewnianym budownictwie małomiasteczkowym, z dachem naczółkowo-okapowym z facjatką i balkonem, pobielonymi ścianami i błękitną stolarką, pochodzi z końca XIX wieku. Druga z karczem – zwana czarną – to okazały osiemnastowieczny budynek o wspaniałej sieni z kamienia, nakryty wysokim dachem gontowym tzw. łamanym polskim. Do zespołu obiektów przeniesionych z Podwilka należy też lamus plebański z XVIII stulecia, który został tutaj przywieziony wraz z zadaszoną bramą.
Niegdyś wysmukłe dzwonnice zdobiły przydroża rozproszonych orawskich dziedzin. Tutaj trafiła jedna z nich, z górnozubrzyckiego przysiółka Zimna Dziura.
Ozdobą skansenu jest pasieka otoczona płotkiem z „tyniorek” – rodzaju dranic z dartych żerdzi. Ule wykonane z pni nakrytych daszkami przyciągają uwagę i przypominają o dawnych drobnych zajęciach tutejszej ludności. Bartnictwo znacznie uzupełniało skromne dochody Orawian, chociaż głównie prowadzone było na potrzeby własne.
Od stuleci Orawa była terenem, gdzie rozwijał się przemysł wiejski. Tutaj, pod Babią Górą, powstawały młyny, farbiarnie, olejarnie, tartaki, gonciarnie. Początkowo był to przywilej zasadźców, a z czasem zakładali je też bogatsi chłopi. Warsztaty pracowały na użytek miejscowy i dla sąsiednich wsi. Niektóre z nich wymagały współpracy chłopów, którzy przychodzili z towarem do przerobienia. W skansenie zostały zgromadzone dawne wiejskie zakłady przemysłowe. Są wśród nich: olejarnia, kuźnia, folusz i tartak.
W tzw. nowej części skansenu usytuowane są obiekty, które swoim układem prezentować mają odcinek wsi typu łańcuchówki. Do tej części muzeum przeniesiono kilka chałup o różnej konstrukcji – od tradycyjnych z wyżkami, po budynki z tzw. „bez sień izbą”, pochodzące nawet z połowy XIX stulecia. Jest też dziewiętnastowieczna szkoła z Lipnicy Wielkiej. Niewielki budynek z wejściem osłoniętym gankiem kryje w sobie dużą izbę lekcyjną oraz dwa pomieszczenia, które niegdyś służyły za mieszkania dla nauczycieli.
W skansenie można zapoznać się ze sposobem wypieku chleba na Orawie – od zbierania zboża po pieczenie go w tradycyjnym piecu. W trakcie zajęć pokazywane są dawne zajęcia: młócka cepami, a także czyszczenie, a następnie mielenie ziaren w żarnach. Zajęcia kończą się wypiekiem chleba czy moskoli i wspólnym posiłkiem.
Niegdyś późną wiosną orawskie pola były siwe od kwitnącego lnu, który potem przerabiano nie tylko na włókno, ale ziarna również na olej. Ale od lnu – rośliny do lnianego płótna długa droga. Aby otrzymać nitkę, należy wykonać blisko czterdzieści różnych czynności. O tym wszystkim można dowiedzieć się podczas specjalnych zajęć, pn. „Jak to ze lnem było”, ukazujących obróbkę lnu od słomy do włókna.
Jolanta Flach
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz