Spotykali się na posiłkach w koszernych restauracjach. By oddać część Jahwe, udawali się do bóżnicy, a rytualne kąpiele celebrowali w łaźni obrzędowej. Swoją muzyką, tańcem, tradycją wzbudzali zainteresowanie kuracjuszy przyjeżdżających do Szczawnicy.
Pierwsi kuracjusze wyznania mojżeszowego zaczęli przybywać do Szczawnicy w połowie XIX w.W miarę jak wśród wypoczywających rosła popularność Szczawnicy, przybywali kolejni. W latach 30. XX w. żydowscy kuracjusze stanowili około 60 proc. wszystkich gości.
To z myślą o nich powstawały koszerne restauracje, nowoczesne hotele oraz pensjonaty.
To oni - ze swą tradycją, strojem, muzyką oraz pobożnością - wspólnie z mieszkańcami tworzyli przed laty klimat uzdrowiska.
Największą popularnością wśród gości cieszyły się wody mineralne \"Józefina\" i \"Stefan\". Pito je w połączeniu z kozim mlekiem.
By zaspokoić wymagania przyjezdnych, góralki przyprowadzały zwierzęta bezpośrednio do \"Zdroju\" i tam w obecności Żydów, jak nakazywał Halach - doiły mleko do szklanych kubków.
Szczawę wykorzystywano też do kąpieli. Goście korzystali z nich w wynajętych pokojach lub izbach, gdzie za niewielką opłatą życiodajną wodę dowozili do drewnianych wanien gospodarze.
Innym sposobem spędzania wolnego czasu w szczawnickim kurorcie były spacery, podczas których zrywano świeże pędy świerków i jodeł.
Wierzono bowiem, że ich aromat wpływa na poprawę stanu zdrowia.
Prawdziwą furorę wśród żydowskich gości robiły także spływy Dunajcem. Najbardziej znanym przewoźnikiem, z którego usług chętnie korzystali Żydzi, był Adolf Kapłaniak.
Wyjątkowym świętem były dla mieszkańców uzdrowiska wyznania mojżeszowego przyjazdy znanych rabinów.
Wśród tych, którzy chętnie bywali w Pieninach, był Cadyk - duchowny ze słynnej bobowskiej linii dynastii sądeckiej - Ben Zion Halebersten.
Jemu, podobnie jak innym żydowskim rabinom, towarzyszyły w uzdrowisku rzesze wyznawców.
Zatrzymywali się w pensjonatach i domach religijnych, m.in. w \"Grandie\", chętnie bywali w salonie u Stogera.
Łaźnie, kajaki i sklepy bławatne
Część odwiedzających kurort Żydów na tyle rozmiłowała się w Szczawnicy, że postanowiła tu zostać.
Parcele oraz wille zaczęły trafiać w ręce zamożnych kupców.
Wkrótce w mieście pojawili się adwokaci, lekarze, przemysłowcy oraz literaci wyznania mojżeszowego.
Powstał kajakarski klub sportowy \"Makabi\", mykwa, łaźnia obrzędowa z której korzystano podczas rytualnej kąpieli.
Nie mogło także zabraknąć bóżnicy. Na miejsce wspólnych modlitewnych spotkań wybrano niewielki dom na zboczu, nieopodal głównej drogi.
Z czasem zakupy można było zrobić tylko w sklepach żydowskich. Sklep bławatny prowadził przez wiele lat Lebel Barbel, koszerny - Markus Hacht.
Jedynym znanym jubilerem w uzdrowisku był Leon Klipstein, fotografem - Ernest Szubert.
- Handel oraz usługi były zmonopolizowane przez Żydów - wyjaśnia Barbara Węglarz, dyrektor Muzeum Pienińskiego w Szczawnicy.
- Było tak do czasu, kiedy powstało kółko rolnicze, które próbowało z nimi konkurować.
Żydzi kładli spory nacisk na edukację swoich dzieci.
Cheder, w którym uczono podstaw judaizmu i hebrajskiego, znajdował się w domu przy kładce na Grajcarku, łączącej główną drogę z ulicą na Zawodzie.
Święto Kuczki i Szabat
Nie byłoby wyjątkowego klimatu Szczawnicy, gdyby nie święta, które z wielkim namaszczeniem odchodzili Żydzi.
To właśnie one najbardziej utkwiły w pamięci mieszkańców uzdrowiska. Wielu z nich wspomina szabat, który rozpoczynał się w każdy piątek o zmierzchu.
- Zapalano świece i przystępowano do stołu szabatowego, na którym znajdowały się dwie chałki i przednie wino czerwone - tłumaczy Barbara Węglarz.
- Opowiadali mi Żydzi, którzy przeżyli wojnę, że to światełko było cotygodniową świętością dla nich, jak również dla mieszkańców Szczawnicy.
Znana była funkcja chłopców szabatowych. W domach żydowskich podczas święta nie wolno było bowiem pracować. Dlatego chłopcy góralscy za niewielką opłatą zapalali ogień w piecach, czasami robili porządki.
powiązania
Krótka historia Szczawnicy
Ślady dawnych społeczności żydowskich
Hevenu Szalom Alehem
Innym ważnym dla Żydów dniem było Święto Kuczki, czyli szałasu, obchodzone po żniwach.
Co bardziej zamożni przystosowywali do tej uroczystości domy.
Do teraz na jednym ze szczawnickich budynków można dostrzec sukę - otwierany dach. Poddasze takiego domu było niezwykłe.
Namalowane na niebieskim tle gwiazdy przyciągały wzrok. Bogata polichromia zachwycała zwłaszcza dzieci góralskie, które wraz z żydowskimi od czasu do czasu zakradały się na poddasze, by wspólnie się bawić.
Mniej majętni Żydzi budowali przed domami szałasy.
Dach - jak nakazywał obyczaj - przykrywali jedliną, na której miała osiadać rosa i deszcz.
W tak przygotowanym miejscu przez siedem dni ucztowano. Stoły były cały czas nakryte.
Złoty cielec
Galicyjski klimat Szczawnicy zniszczyła II wojna światowa. Miasto zamarło.
Część Żydów jeszcze przed wrześniem 1939 r. wyjechała. Pozostali tylko ci, którzy wierzyli, że nie może ich spotkać nic złego.
Tymczasem było zupełnie inaczej. - Pamiętam piękną Żydówkę, która została rozstrzelana w parku w Nowym Sączu - wspomina mieszkanka uzdrowiska. -
Dała mi ubranka dla mojego nowo narodzonego dziecka.
W połowie sierpnia 1942 r. przyjechały do Szczawnicy dwie ciężarówki esesmanów.
Kilku żołnierzy, katując Judenrata Kohhausera, dopytywało się, gdzie ukryto złotego cielca.
W tym czasie wielu Żydów zostało zabitych w domach w nocy, we śnie.
Ile osób zginęło, trudno powiedzieć. Na ten temat w uzdrowisku jest wiele sprzecznych informacji.
- Na pewno wielkie piętno na mieszkańcach Szczawnicy wycisnęła wojna. Górale pod okupacją niemiecką nie mogli pomóc swoim żydowskim sąsiadom - wyjaśnia dyrektor Muzeum Pienińskiego.
- Obawiając się represji ze strony Niemców, wiele osób odmawiało im pomocy.
Jednak zdarzały się wyjątki. W jednym z domów, tuż obok gestapo, ukrywano małego chłopca pochodzenia żydowskiego.
Przeżył całą okupację i mieszkał w Szczawnicy do końca lat 50.
- Wielu Żydów, którzy mieszkali w uzdrowisku, a teraz żyją poza granicami Polski, przyjeżdża, kontaktuje się ze swoimi byłymi sąsiadami, pisze listy, wysyła kartki na święta.
Jakie silne musiały być więzi między góralami a Żydami, skoro przetrwały tyle lat - dodaje Barbara Węglarz.
Aneta Dusik
Foto | NN | Szczawnica, lata trzydzieste.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz