– Na pewno nie utrudniamy życia inwestorom, a nasze wspólne działania na rzecz podwyższenia standardu usług turystycznych przyniosą pozytywne zmiany dla regionu – twierdzi Grzegorz Niezgoda, burmistrz Szczawnicy, w rozmowie z Henrykiem Olkiewiczem.
– Z zewnątrz widać olbrzymie zmiany w Szczawnicy i gminie. Większość moich rozmówców podkreśla, że rozwój miasta i gminy rozpoczął się od niedawna. Dlaczego? – Władze miasta i gminy Szczawnicy przyjęły politykę rozwoju regionu po okresie spłat zadłużenia miasta. Pojawiły się możliwości pozyskiwania środków pozabudżetowych, w tym unijnych. To spowodowało, że powstały nowe projekty inwestycyjne w zakresie oświaty, drogownictwa i budownictwa oraz sfery inwestycji komunalnych. Stąd tak widoczny rozwój Szczawnicy.
– Władze miasta, jak się wydaje, zapomniały o inwestorach, bez których rozwój regionu byłby niemożliwy. Dlaczego nie otrzymali oni żadnych ulg inwestycyjnych?– Żeby miasto mogło się rozwijać, musi być kontrolowany jego budżet, w tym wpływy. Nie można chaotycznie planować inwestycji. Musieliśmy założyć ramy działania, w tym wpływy do kasy miejskiej. Obecnie cała gospodarka jest pod kontrolą. Przy tak dużych inwestycjach nie stać nas na ulgi, bo zmniejszylibyśmy sobie wpływy pieniędzy, przeznaczanych na realizację tych przedsięwzięć. Jednak uważam, że nie utrudniamy życia inwestorom, bo generalnie polityka wobec inwestorów polega na pomocy organizacyjnej. Stąd powstał zamysł realizacji hasła, żeby nie dawać chcącym się najeść gotowej ryby, ale wędkę. Taką wędką jest między innymi możliwość korzystania z usług pracownika urzędu miasta, który pomaga przy wypełnianiu wniosków i w poszukiwaniach możliwości pozyskania nowych dotacji. W zakresie doradztwa co do możliwości aplikowania o dofinansowanie inwestorzy otrzymują pomoc od tego pracownika za darmo. Prowadzi on także organizowane przez szczawnickie władze szkolenia dla inwestorów.
– Czyli tylko zaapelować do inwestorów o częstsze kontakty z urzędem.– Dokładnie tak
– Powiedział pan, że Szczawnica, to przede wszystkim rozwój turystyki. Także nasza kultura przyciąga wielu turystów. Szczawnickie muzeum będzie niedługo wyprowadzone poza Szczawnicę. Pozostanie, obok muzycznych czy tanecznych zespołów regionalnych, Towarzystwo Przyjaciół Sztuki, którego członkowie nie mają gdzie wystawiać swoich prac. Pawilon Magdalenka, to lokal zimny, bez możliwości ogrzewania i bez wody, w którym wilgoć i niska temperatura niekorzystnie wpływają na eksponowane prace. Czy miasto zamierza pomóc towarzystwu?– Jest prawdą, że Pawilon Magdalena nie spełnia wymogów wystawienniczych. Myślę jednak, że po remoncie Miejskiego Ośrodka Kultury znajdzie się tam miejsce dla Towarzystwa Przyjaciół Sztuki. Zdaję sobie sprawę z ogromnej roli kultury naszego regionu w przyciąganiu turystów.
– Czy współpraca z władzami spółki Uzdrowiska jest dobra?
– Tę współpracę oceniam jako bardzo dobrą. Mamy wspólne kierunki działania, których priorytetem jest podwyższanie usług turystycznych. Wspólnie składamy projekty o pozyskanie środków pozabudżetowych, w tym między innymi na przebudowę ul. Zdrojowej i Parku Dolnego oraz Górnego. Oba projekty na pewno przywrócą świetność terenom uzdrowiska, o co chodzi zarówno spółce, spadkobiercom hr. Stadnickiego, jak i nam.
Myślę, że wszystkie te działania spowodują, że zmiany w Szczawnicy docenią nie tylko inwestorzy i mieszkańcy, ale przede wszystkim turyści, z których Szczawnica i gmina żyje i dla których jest otwarta przez cały rok.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz