Górnik, który pokochał Spisz, dziś walczy o godność.
Kiedyś fedrował na Śląsku, dziś dba o bezpieczeństwo i sąsiedzkie relacje w Łapszach Niżnych. Zamiast wdzięczności spotyka go nienawiść. Historia Jacka Sikorskiego to opowieść o człowieku, który nie potrafi przejść obojętnie wobec zła - i płaci za to wysoką cenę.
Z kopalni na Spisz - nowy rozdział życia
Jacek Sikorski, były górnik z Chorzowa, po latach ciężkiej pracy pod ziemią postanowił rozpocząć nowy etap życia. Po przejściu na emeryturę wybrał Łapsze Niżne, Spisz, gdzie zbudował dom i zapuścił korzenie. Zaczął łowić ryby w Jeziorze Czorsztyńskim, włączył się w życie wsi. Pomaga sąsiadom, dba o domy letników, kosi im trawę, odśnieża, ogrzewa domy zimą. Angażuje się bezinteresownie - nawet w rozprowadzaniu światłowodu.
Śląska natura w spiskim pejzażu
Życie Jacka na Spiszu nie zawsze przypomina sielankę. Jego śląski temperament nieraz prowadził go na zderzenie z przepisami i władzą. Tak było, gdy na jeziorze wbrew przepisom odpalił silnik spalinowy w sytuacji awaryjnej. Wiatr w oczy - silnik elektryczny nie dawał sobie rady, by dotrzeć do brzegu. Skończyło się sprawą sądową. Wyszedł z tego obronną ręką. Skończyło się na niskim mandacie.
Mały próg, wielki problem
Ostatnio Jacek Sikorski skupił się na poprawie bezpieczeństwa na swojej ulicy. Gdy jedna z jego kur zginęła pod kołami rozpędzonego auta, postanowił działać. Złożył wniosek o budowę progu zwalniającego - sam zaproponował, że będzie go usuwał zimą, by nie przeszkadzał w odśnieżaniu. Zamiast poparcia, spotkał się z oporem.
Sprawą zajął się wójt gminy Łapsze Niżne, Jakub Jamróz. - Rozumiem pana Jacka i jego motywacje. Wiem, że działa z troski o wspólne bezpieczeństwo. Ale jako wójt musiałem przekazać sprawę radzie sołeckiej. To ciało pomocnicze w takich sprawach powinno się wypowiedzieć - powiedział w rozmowie z naszą redakcją. Opinia rady była jednak jednoznacznie negatywna.
Zderzenie z władzą i fala nienawiści
Decydujące starcie miało miejsce u sołtysa Edwarda Hatały. Tam Jacka spotkało coś, co zapamięta na długo. - Usłyszałem wulgaryzmy, krzyki, a na koniec sołtys kazał mi „spier... ze swojego domu. A jak mi się nie podoba, opuścić Łapsze i wracać do miasta” - opowiada pan Jacek.
Sołtys Hatała w rozmowie z nami nie tylko nie zaprzeczył tym słowom, ale potwierdził całą sytuację. - Wyrzuciłem go za drzwi, bo nie miał prawa wchodzić do mojego domu. I tak, powiedziałem, co powiedziałem. On niech wraca do siebie, bo tutaj nikt go nie lubi. Nie mam zamiaru go za nic przepraszać.
Groźby, pomówienia, anonimowe listy
Na sprzeciwie rady i nieprzyjemnej rozmowie z sołtysem się nie skończyło. Jacka zaczęły nękać anonimowe listy pełne obelg, gróźb i oszczerstw. W jednym z nich ktoś sugeruje jego rzekomy udział w „filmach erotycznych”, grożąc ujawnieniem nieistniejących materiałów. - To klasyczny mechanizm: zastraszyć, ośmieszyć, zniszczyć człowieka, który się wychyla. Który nie boi się działać i mówić głośno o tym, co uważa za niesprawiedliwe - uważa górnik.
Społecznik
Choć dziś cierpi, nie traci ducha. Jego rogata dusza nie pozwala mu się poddać. Wierzy, że prędzej czy później jego próg stanie na drodze - i może ocali czyjeś życie.
- Jacek Sikorski to człowiek trudny, ale dobry. Uparty, ale uczciwy. I choć nie zawsze wygodny, to nie można mu odmówić jednego - serca do ludzi i miejsca, które wybrał na swoją drugą ojczyznę - wyznaje nam jeden z sąsiadów, który - co dość niezwykłe - prosi o anonimowość.
Społeczników się nie niszczy
Sprawa Jacka Sikorskiego to nie tylko lokalny konflikt o próg zwalniający. To opowieść o człowieku, który - choć z innego regionu - pokochał Spisz i próbuje uczynić go lepszym miejscem do życia. Dziś spotyka go za to fala wrogości: wulgarne traktowanie przez przedstawiciela lokalnej władzy, odmowa współpracy i anonimowe pogróżki. To niepokojący sygnał. Społeczników się nie zastrasza. Społeczników się wspiera. Nikt nie powinien być poniżany za to, że chce poprawić bezpieczeństwo i jakość życia we wsi. Arogancja władzy i sąsiedzka zawiść nie mogą zwyciężać nad rozsądkiem i przyzwoitością. Jeśli dziś pozwolimy, by jeden człowiek został złamany, jutro nikt nie odważy się zawalczyć o cokolwiek. A przecież każdej społeczności potrzeba ludzi z charakterem - nawet jeśli ich dusza bywa rogata.
Jurek Jurecki

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Sam jestem ze Śląska i mieszkam na Podhalu od 20 lat. Z moich obserwacji górale to: szowiniści i zakłamnai ludzie jak nigdzie indziej. Nie jestem tu dla nich tylko dla gór. Oczywiście maskuję się dobrze i nie mówię im w twarz jak ich widzę i mam święty spokój.
0 0
Ludzie są wszędzie tacy sami, mam sąsiada ze Śląska p. Adama, żyjemy w zgodzie i poszanowaniu. Istnieje opinia, że górale lubią się ze ślązakami.
0 0
Po 1 droga nie jest miejscem dla kur więcej nie ma sensu pisać na ten temat
Po 2 człowiek ten robi wielu osobą pod górkę od kilku dobrych lat, a teraz gdy pan Hatała powiedział mu prawdę czyli że go nikt nie lubi robi aferę, szczere wyrazy współczucia dla pana jacka za jego problem z głową
Po3 znając dobrze pana Sołtysa Łapsz mogę śmiało stwierdzić że bez powodu nie kazałby spie***** temu śmiesznemu człowiekowi jakim jest pan jacek
0 0
"Społeczników się wspiera. Nikt nie powinien być poniżany za to, że chce poprawić bezpieczeństwo i jakość życia we wsi." - proponuję ujawnić się społecznikowi, który będzie wołał o czystość w gminie, że kury sr...ą po ulicy. W imię poprawy życia założyć progi na drogę i pampersy kurom :):):)
0 0
Społecznicy żyją że społecznictwa. Ja się próbuje za nich robić społecznictwo to czują się zagrożeni i nie przebierają w środkach.
0 0
Przynajmniej sołtys prawdomówny :-)
0 0
Układ zamknięty i klika wraz z hatałą&rada sołecka oraz inni. Panie Jacku dasz Pan radę tylko trzeba z łby ich merytorycznie ...
0 0
Jakim prawem Pan sołtys, mógł go wyrzucić z domu skoro nie ma osobnego biura i przyjmuje mieszkańców w własnym domu. Ale cóż ci ludzie mają jeszcze zakorzenione, że obcy to obcy trzeba go prześladować, a jakby ten "obcy"(nie pochodzący rodem ze Spisza) chciał nawet dla wsi coś zrobić pożytecznego to jest "be". Łapsze Niżne są bardzo w tyle, nic się nie dzieje, Pan sołtys nic nie działa, no ma swoje lata i powinien podać się do dymisji skoro sobie nie radzi ze sobą i z emocjami, Taki artykuł raczej nie jest chlubą dla Łapsz Niżnych, czyta to całe Podhale i USA. Może trzeba niektórym przypomnieć, że ich wynagrodzenia pochodzą z naszych podatków i skoro piastują jakieś funkcje społeczne to nie jest ważne czy ktoś im się podoba czy też nie.
0 0
Nie zapominajcie ze Soltysa wybieraja mieszkancy wsi a ten powinien ich reprezentowac. Pan redaktor powinien tez zapytac mieszkancow wsi a nie tylko jego znajowych co sadza o tym osobniku. Spolecznikow to my znamy juz dobrze. Woj sprytnie uniknal konfrontacji. Trzeba tez pamietac ze nikt nie bedzie tanczyl tak jak ten pan bedzie gral. Nie wezmie na wstrzymanie to lepiej na tym wyjdzie. To ze fedrowal to nie znaczy ze zmieni cala wies na swoj wzor i podobienstwo.
0 0
@ lowca glow. Twoje slowa ZA LBY ICH...... wiesz co?? za leb to wez siebie i swoja rodzine a oni cie beda chwalic pod niebiosa. Nie zapomnij WOLNOC TOMKU W SWOIM DOMKU
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz