Co mamy wspólnego z Niedzicą? Tylko podobną nazwę. To zupełnie inna wieś – podkreślają mieszkańcy. Sama Niedzica Zamek w niewielkim stopniu przypomina nawet samą siebie sprzed dwunastu lat.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"1764"}
Sierpniowy długi weekend. Dla mieszkańców Niedzicy Zamku to czas prawdziwych turystycznych żniw. I choć na większości płotów wiszą tabliczki z napisem „pokoje” – o nocleg wcale nie jest łatwo. Wzdłuż głównej drogi każde miejsce, gdzie można zostawić samochód jest zajęte. Pobocza pozastawiane są także w bocznej uliczce. Zamek szturmują kolejne grupy zwiedzających, zapora przypomina deptak w Sopocie, a plaża nad jeziorem pełna jest opalonych ciał.
Mieszkańcy wykorzystują każde miejsce – niektórzy na rozległych podwórkach pobudowali domki letniskowe, ktoś łąkę przekształcił na pole namiotowe. Bo wszyscy wiedzą, że na turystach można zarobić. Jednak wiedzą też, że tu sezon jest wyjątkowo krótki. Ale wczasowicze mają co robić. – Tych, co chodzą po górach właściwie i tak nie ma całymi dniami. A jest gdzie chodzić – przecież Pieniny, Gorce są na wyciągnięcie ręki. Można popływać po jeziorze - są statki i gondole. Niedaleko stąd zaczyna się spływ Dunajcem. A jak ktoś lubi się opalać to ma piaszczystą plażę – zachwala pan Jan.
Niedzica Zamek ma swoje pięć minut tylko od maja do września. Później sezon się kończy, ludzie zawitają jeszcze na Sylwestra. A mieszkańcy? Pozostają sami w liczącej nieco ponad 80 domów wiosce z jednym sklepem.
Młodzi nie bardzo widzą dla siebie perspektywy w rodzinnej miejscowości – zresztą wielu i tak już dawno wyjechała na zachód. Pozostali dojeżdżają do pracy do Nowego Targu, Szczawnicy czy Zakopanego. Tam też przy okazji robią zakupy. Z rolnictwa nie utrzymuje się właściwie nikt. – A co ja mogę zrobić mając pół hektara pola? Resztę zabrali pod jezioro. Kilka osób jeszcze trzyma jakieś zwierzęta. W całej wsi zostały tylko 3 konie. I jak tu mówić o jakimś rolnictwie? – zastanawia się pan Jan.
Starszy mężczyzna wie, że szansą na rozwój Zamku są turyści. Ale trzeba im coś zaoferować. Tymczasem ci, którzy tu przyjeżdżają nie mają nawet gdzie zaparkować samochodu. Miejsca są przygotowane u stóp zapory, ale mało komu chce się pokonywać 250 schodów w górę. Szukają więc bliżej zamku. Tu parking jest, ale szybko się zapełnia, mimo że płatny. Jest jeszcze zatoczka blisko kościoła i pozostają miejsca na poboczach. Niby nie wolno, ale nikt nie wlepia mandatów. Bo każdy powie – to dajcie coś w zamian. A w zamian nie ma nic. Nie brakuje też ludzi szukających działek do kupienia. Ale niemal wszystkie już poszły. Zostały głównie te, których nie da się przekształcić na budowlane.
Czy Niedzica Zamek przeżywa swój szczyt rozkwitu? Mieszkańcy podchodzą do tego ostrożnie. – Obiecywali złote góry jak budowali zaporę. Miało być wszystko. Nawet prąd o połowę tańszy, bo przecież mamy na miejscu elektrownię. Okazało się, że płacimy jak wszyscy, a co się dzieje z nasza elektrycznością? – denerwuje się jeden z mieszkańców.
Z zamku niegdyś rozlegał się widok na dolinę Dunajca i biegnącą niżej granicę między Polską, a Węgrami. Dziś przebiegająca niedaleko granica pozostała właściwie tylko na mapie – nikt jej nie musi pilnować. We wsi coraz częściej słyszy się coraz bardzie egzotyczne języki. A miejscowi liczą, że obiecywane turystyczne Eldorado wreszcie nadejdzie.
Józef Figura
0 0
Eldorado nie będzie jeżeli nie stworzy się sprawnej infrastruktury. Niestety na pieniądze trzeba pracować. Dlaczego prąd miałby być tańszy. Elektrownia i zapora nie powstały ze środków mieszkańców Niedzicy. O interesy trzeba dbać, a nie zamykać to co już powstało dużym kosztem - restauracja na Zamku. Ciągle brakuje sprawnej komunikacji, bazy noclegowej na przyzwoitym poziomie i dobrej bazy gastronomicznej. trzeba tak inwestować aby sezon trwał dłużej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz