Jest ich ponad czterdziestka. Mają zapał i marzenia związane z bryzą we włosach i startach w największych regatach. Póki co startują na najmniejszych łódkach na jednym z najmniejszych jezior. Ale z największym entuzjazmem.
Żeby być żeglarzem, trzeba być twardym. I oni tacy są, choć często mają dopiero po kilka – kilkanaście lat. Jednak dali się uwieść ogromnej pasji. I choć nie zawsze znajdowali zrozumienie wśród dorosłych, teraz ze zdwojoną energią przygotowują się do nowego sezonu w nowym miejscu.
Przez lata dzieciaki trenowały w ramach sekcji Podhalańskiego Towarzystwa Żeglarskiego. Wydawało się, że współpraca układa się bardzo dobrze, jednak w końcu, po zorganizowaniu największej imprezy w historii Jeziora Czorsztyńskiego, drogi żeglarzy sportowych i „rekreacyjnych” musiały się rozejść. Dzieciaki nie bez żalu opuściły przystań z nowo oddaną bosmanką i asfaltowym dojazdem. Zresztą o drogę też pojawiły się pretensje – bo choć wszystko odbyło się zgodnie z prawem, to pierwotnie pieniądze, zamiast na asfalt, miały zostać przeznaczone na zakup sprzętu, w tym pontonu, bez którego prowadzenie treningów na wodzie jest niemożliwe.
Jeszcze w czerwcu, powstał Klub Sportowy Wiaterni, zrzeszający młodych żeglarzy. – Powinien powstać znacznie wcześniej – przyznaje Piotr Urzędowski, trener młodych żeglarzy. – Po prostu była różnica celów, bo zdecydowana większość członków PTŻ traktuje żeglarstwo rekreacyjnie i nie można mieć o to pretensji. Tymczasem jeśli ktoś chce uprawiać sport, to trzeba mu poświęcać wszystkie siły. Aby nie hamować rozwoju żeglarstwa sportowego, znalazło ono miejsce w klubie sportowym a jeśli chęć do takiej działalności pozostanie w PTŻ, to sukces będzie jeszcze większy.
Poczucie wolnościŻeglarze trenują obecnie we Frydmanie i organizują bazę w Kluszkowcach, aby dzieci z obydwu gmin przylegających do jeziora miały łatwy dostęp. Teraz trzeba będzie zacząć wszystko niemal od podstaw. Udało się zbudować niewielki hangar na łódki za sceną, trzeba będzie jeszcze rozbudować pomosty. Jednak Wiaterni zabrali się do sprawy profesjonalnie i pozyskali sponsorów – głównie NIVEA Błękitne Żagle i Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica S.A., co pozwala trenować i spokojnie przygotowywać się do regat. Frydman ma swoje atuty. – To właściwie jedyna przystań, do której można po prostu podejść ze wsi, tak jak na boisko. Wszystkie inne przystanie wokół jeziora są znacznie bardziej oddalone. To też pozwoli przyciągnąć dzieciaki i zachęcić do żeglowania. Poza tym widzimy, jak na naszych oczach rodzi się piękne dziecko – jest szansa, że wreszcie powstanie nowy, profesjonalny klub – dodaje Urzędowski. – Szczególne podziękowania należą się Andrzejowi Ogrodnikowi, trenerowi Kadr Wojewódzkich w żeglarstwie, który jest naszym opiekunem i bardzo dużo zrobił dla powstania i rozwoju żeglarskiego klubu sportowego.
Wiaterni już rozpoczęli sezon – mają za sobą pierwsze treningi i wyjazdy. Wkrótce organizują zawody – Ogólnopolskie Regaty o Puchar Starosty połączone z eliminacjami do kadry wojewódzkiej młodzików startują już 5 czerwca. Do klubu należy 41 dzieciaków z Nowego Targu, Frydmana, Kluszkowców, Niedzicy i Maniów. – To ewenement, że żeglarski klub sportowy powstaje w terenie, w którym nigdy nie było takiej tradycji. Ale dzieci się garną. Choć to trudny sport, to daje poczucie wolności. Wiatr nic nie kosztuje, a można się poruszać jego siłą w dowolnym kierunku. I można zwiedzać cały świat, choćby czarterując łodzie w dowolnym miejscu. To sport wyjątkowy – daje kontakt z przyrodą i pozwala zrealizować dziecięce marzenia. Bo któż z nas nie chciał kiedyś być piratem, podróżować, przeżywać przygody – wylicza trener. – To wszystko jest możliwe. Nawet tu, w górach!
Najbliższe regaty to pierwsze wyzwanie, jakie stoi przed klubem, choć tak naprawdę jego działacze w dużej mierze stoją za sukcesem ubiegłorocznej żeglarskiej części Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, organizowanej wówczas pod szyldem PTŻ. Doświadczenie pozwala spokojnie przygotowywać się do zawodów.
W tym roku klub będzie kontynuować szkolenie i starty w regatach NIVEA Błękitne Żagle, w których na najmniejszych żaglówkach klasy Optimist startują dzieciaki w wieku do 11 lat. Starsi zawodnicy (do 15 lat) startują na tych samych łódkach, ale w wyższej klasach – A i B. Niestety, na tym szkolenie sportowe na Podhalu się kończy. – Marzy nam sie wprowadzenie klasy regatowej 420, co pozwoliłoby nam zagospodarować młodzież, którą szkoliliśmy dotąd. To z kolei byłoby przygotowanie do klasy olimpijskiej 470.
Czy górale mają szanse w przyszłości dochować się olimpijczyka? Na razie problemem jest brak łódek. Co prawda są dwie „420-tki”, ale w wersji typowo szkoleniowej i nie da się na nich startować w regatach. Koszt zakupu nowej to 25 tys. zł, ale można kupić używaną za połowę ceny. Jak się ma za co… Wiaterni poszukują więc szansy na sfinansowanie poważnego zakupu. Drugim byłoby kupno pontonu. Teraz muszą go pożyczać, ale – szczególnie podczas wyjazdów na Bałtyk – to dość kosztowne rozwiązanie. Niestety, jego koszt to aż 50 tys. zł.
Mocarni jak ZbójJednak Wiaterni to nie tylko żeglarstwo, ale i sport dla prawdziwych twardzieli – triathlon. Prawdziwym pasjonatem tej dyscypliny jest Lucjan Habieda, który wciągnął do rywalizacji młodzież. Tegoroczne zawody „Mocarny Zbój” miały odbyć się jeszcze w maju, jednak ze względu na pogodę i powodzie w kraju organizatorzy zdecydowali się przełożyć imprezę na 8 sierpnia. Zawodnicy będą musieli przepłynąć wpław na jeziorze jeden kilometr, potem przejechać kolejne 30 na rowerze, by na zakończenie przebiec jeszcze dystans 10 km. W ubiegłym roku Wiaterni byli współorganizatorem Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w triatlonie, a wysoka ocena, jaką otrzymali, spowodowała, że w tym roku organizują 25 lipca Mistrzostwa Polski Juniorów.
Jak się okazuje, w klubie znalazło się też miejsce na dyscyplinę kompletnie z wodą niezwiązaną. Właśnie powstaje tu sekcja szermierki, którą tworzy Jarosław Skrabucha. To na razie próba realizacji pasji historycznych, ale także zalążek budowy sekcji sportowej z prawdziwego zdarzenia. Cóż, trudno sobie wyobrazić marzenia o piratach bez szabli w dłoni.
Józef Figura
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz