Odeszła bohaterka książki Bartłomieja Jureckiego "Twardy jak skała, silna jak halny".
To kolejna bohaterka książki z portretami górali i góralek autorstwa Bartłomieja Jureckiego i tekstami dziennikarzy Tygodnika Podhalańskiego. Maria Niezgoda miała 91 lat. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w nowym kościele w Krościenku 8 lutego 2024 r. (czwartek) o godz. 14.
Przypominamy tekst autorstwa Anety Dusik o zmarłej:
Mowa to dar
Pani Maria urodziła się w maju 1932 roku. Beztroskie dzieciństwo na Górnym Potoku, gdzie był jej rodzinny dom, przerwała wojna. - Pamiętam ten strach. Chłopy gadali, że Niemcy w Sromowcach języki wycinają, żaden z nich w domu nie został, wszyscy gdzieś poszli, a z nimi także mój tata razem z kuzynem Jasiem Gabrysiem. Jak poszli we wrześniu, to dopiero w kwietniu następnego roku wrócili - opowiada.
Nie było łatwo. Pani Maria musiała w polu pracować razem z rodzeństwem, bo trzeba było pomóc mamie. To, co ziemia urodziła, według wytycznych sołtysa musieli oddać Niemcom. Z 5 hektarów, które mieli, na odrobek wyznaczono 15 metrów ziemniaków i 5 metrów zboża. Nikt nie chciał słuchać, że w miejscu, gdzie rodzice mają działki, jest skarpa i nie ma jak jej obsadzić, a co dopiero z niej zebrać. - Mama płakała i ciągle powtarzała: "co my będziemy jeść" - wspomina. - Kartki nam na jedzenie nie przysługiwały, bo mieliśmy ziemię. A jak się oddało to, co było, otrzymywało się kartki na wódkę, takie czerwone były, tak chcieli Polaków rozpić...
Sołtys na Białym Potoku nie tylko pilnował, żeby hitlerowcy mieli jedzenie, ale także wyznaczał, kto na przymusowe roboty ma jechać do Niemiec. - Sam miał w domu siedmiu chłopa, ale żadnego od siebie nie wyznaczył, tylko innych wybierał. Przez całą wojnę był sołtysem, po wojnie już go ludzie nie wybrali. I jak się jego życie skończyło? Któregoś dnia wrócił do domu z pracy, usiadł na krześle i umarł - dodaje.
Po wojnie pani Maria do szkoły nie wróciła. Skończyła drugą klasę i tydzień chodziła do trzeciej. Gdy później jej rówieśnicy i rodzeństwo mogli nadrobić zaległości w nauce w przyspieszonym tempie, jej papiery gdzieś się zapodziały. Nikt się tym nie przejmował. Mama nie nalegała na to, by się córka kształciła, była zadowolona, że jest w domu i przy gospodarstwie pomaga.
Swojego przyszłego męża pani Maria poznała w drodze do kościoła. - Pięć lat ze sobą chodziliśmy, zanim wzięliśmy ślub. Wtedy u nas nie było żadnej rozrywki, jedynie można było iść na mszę do Krościenka. Jak się ktoś komuś spodobał, to razem się szło. Tak to wtedy wyglądało, a teraz co dzieci, to biedaki jakieś, wszędzie są wożone. Jak one kiedyś zdrowe będą? - podkreśla góralka.
Ślub był w starym kościele w Krościenku. Związek młodych pobłogosławił ksiądz Bronisław Krzan. - Czy pani uwierzy, że ja na swoim weselu nie zatańczyłam? Jak to możliwe? A tak... ślub był o godzinie 9 w sobotę, po nim wróciliśmy do siebie, zjedliśmy obiad, a potem ze śpiewem i muzyką zeszliśmy na dół, do domu męża. Tam do mojego Józka przyszedł kolega, który w kościele nie był. Postawili sobie flaszkę. Cóż było robić, stanęłam przy kuchni i zaczęłam naczynia myć, przecież pierwszego dnia małżeństwa nie będę robić awantury. A w remizie muzyka grała - wspomina.
Po ślubie łatwo nie było, początkowo zamieszkali u teściów, bo w rodzinnym domu miejsca nie było. Tam, gdzie zostali, także dostali niewielki kąt. To w nim na świat przyszło pierwsze dziecko, a po nim drugie. Dopiero potem kupili plac, gdzie zaczęli budować dom. Najpierw postawili same suteryny, które przykryli, bo nie mieli środków, żeby go wykończyć. - Tu, gdzie teraz jest dom, kiedyś były ciernie, przez 3 lata sama je karczowałam, żeby zacząć budowę. Józek w tym czasie chodził do roboty. A ja, jak tylko była wolna chwila, odrobiłam się w domu i w polu, to tutaj przychodziłam - wspomina. - Teraz, jak o tym myślę, to nie wiem, skąd się u mnie wzięło tyle sił, żeby to wszystko robić.
Pani Maria dochowała się trojga dzieci, pięciu wnuków i siedmiu prawnuczek. Za to, co jej życie przyniosło, często Bogu dziękuje, bo - jak podkreśla - naprawdę warto. - Co teraz robię? Idę na jarmark, pokupuję szaliki, piorę je, suszę, a potem plotę kapcie. Wszystko po to, by czym pożytecznym się zająć. Przez lata tyle ich uplotłam, że na traktor się nie zmieściło. Ostatnio, jak trzeba było to na festyn, zrobiłam 30 par - dodaje.
Aneta Dusik

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz