To spór, który nigdy nie powinien się zdarzyć. To konflikt, który nie powstałby, gdyby władze Krościenka zadbały o kwestie własności dróg w swoich gminnych wioskach, a notariusz nie zgodziłby się na zawarcie umowy kupna sprzedaży działki, na której jest stara droga w Krośnicy. Drogi, która od wieków służyła wszystkim mieszkańcom tej wioski.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"115096"}
Drohojowscy przewracają się w grobie
Oto jeden z właścicieli posesji, Krzysztof Górecki pełniący funkcję wicewójta gminy Czorsztyn mając wgląd do map zorientował się, że droga, ulica Ojca Leona, która przechodzi m.in. obok jego domu nie ma właściciela. Wyszukał w księgach, że to dawne tereny rodziny Drohojowskich. Te okolice, w tym Czorsztyn były w rękach Drohojowskich przez blisko 130 lat. Od 1819 do 1945 roku, kiedy zostali pozbawieni majątku przez nową władzę ludową w Polsce i wypędzeni z własnego dworu i Czorsztyna.
Na bakier z prawem
Górecki kupił tę drogę mając świadomość, że to jedyny dojazd do domu jego sąsiadów, rodziny Marii i Pawła Kubiczów. Gdy ci zorientowali się co im grozi ruszyli do walki o swój dojazd do domu przy okazji wyciągając na światło dzienne sposób funkcjonowania wicewójta. O tym, że jest na bakier z prawem budowlanych nie trudno było mu udowodnić. Nielegalna budowa domu, nieuprawniona ingerencja w płynący obok potok itd. Z tygodnia na tydzień spór między sąsiadami się pogłębiał.
Wieś milczy
Inni mieszkańcy Krośnicy nabrali wody w usta. Pytani udają, że o niczym nie wiedzą. Władze Krościenka stanęły po stronie Kubiczów. Uznały, że w tej sprawie są poszkodowani. Pomogły Marii Kubicz wystąpić do sądu o przyznanie jej drogi konicznej i złożyły wniosek do wojewody o wywłaszczenia właściciela tak, aby gmina stała się jej właścicielem. W tym czasie Górecki wybudował na drodze płot odcinając sąsiadom dojazd do domu. Usypał im nad potokiem drogę alternatywną na posesji swojej matki i znowu dogadał się z notariuszem, by stworzył akt nadający Kubiczom prawo przejazdu. - Z punktu widzenia prawa dokument mało warty – słyszymy w urzędzie.
Nielegalna droga
Kubiczowie z nowej drogi nie skorzystali, bo urzędnicy przekonali ich że takiej prowizorycznie usypanej drogi nie można traktować jako dojazdu do domu. Zwłaszcza, że powstała bez czyjejkolwiek zgody, bez zatwierdzonego projektu, wzdłuż brzegu potoku, także bez zgody Wód Polskich.
Dziura w płocie
Dziś sytuacja jest patowa. Kubiczowie nie mają jak dojechać do domu, mają też kłopot z wejściem do domu. By to mogło być możliwe musieli w płocie wyrwać jedną z płyt i tą dziurą w płocie wchodzić ze spornej drogi do domu. Krzysztof Górecki postanowił więc zadziałać inaczej na sąsiadów. Kilka dni temu wywiesił na swoim, nielegalnie postawionym domu baner z tym napisem. „Drodzy odwiedzający posesję nr 84. (Dom Kubiczów – sic Red) Przechodząc przez dziurę w płocie naruszacie naszą własność oraz prywatność. Sąsiad ma dojazd zapisany aktem notarialnym z dnia 8.12.2023 r. za płotem”
Potrzebne mediacje
Jest jedna rzecz, która łączy wszystkich w tym sporze. Potrzebna jest zewnętrzna mediacja. W miniony czwartek oddaliśmy głos obu stronom konfliktu i wicewójtowi Krościenka. Sami ocenicie jak sprawy się tu mają. Oto film.
[WIDEO]1892[/WIDEO]

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Adres tego notariusza od pierwszej i od drugiej sprawy potrzebuje na gwałt. Też chce sąsiadowi zrobić taki prezent.
0 0
W dzisiejszych czasach zwykły mieszkaniec może wejść w internet na przykład na ogólnie dostępny geoportal nowotarski w przedmiotowy rejon i sprawdzić działkę nr 2044 która ma tam powierzchnię 0,1911 hektara i kontur dr - droga. A po pomiarze mam jej długość prawie 500m czyli pół kilometra.
Wnioski
Jest niemożliwe aby gmina nic nie wiedziała o sprzedaży drogi o takiej długości i stanowiące dojazd do kilku domów.
Sąsiedzi siedzą cicho bo boją się że nowy właściciel zablokuje im dojazd do domów jak tej Pani.
0 0
Co tu komentować, jest to typowa sytuacja w gminie Krościenko nad Dunajcem. Wójt i jego zastępca to osoby niekompetentne, oni nie potrafią uregulować żadnych spraw majątkowych, nie dbają o majątek gminy, o infrastrukturę techniczną, oni nie wiedzą gdzie są drogi gminne, nie potrafią rozwiązać żadnych sporów społecznych. Wszystkie inwestycje są realizowane bez rozwiązania spraw własnościowych, dlatego są niedokończone lub nawet nie rozpoczęte tylko obiecywane. Jan Dyda przez 10 lat nie potrafił pozyskać gruntów pod budowę wyciągu który tak obiecywał, o tym drugim jego zastępcy Topolskim to też szkoda mówić, miglanc bez kwalifikacji, opowiada tylko brednie i ze wszystkimi kłóci się, kompletny dyletant. Wychodzi brak kompetencji Dydy na każdym kroku, to jego wina i jeszcze on dalej chce być wójtem, takiej bezczelności i arogancji nie da się wytłumaczyć ani wyjaśnić. Żal w tej sprawie jest tylko ludzi, mieszkańców którzy się ofiarami nieudolności władz gminy. Oni nie potrafią nic zrobić. Przecież wójt Dyda też korzysta z nielegalnego wjazdu do swojego domu, nawet tego nie potrafi uregulować, narusza własność i ma to gdzieś, bo po prostu ten facet i ten drugi co się wypowiadał nie mają pojęcia o niczym, dwóch emerytowanych nauczycieli, którzy tylko biorą pieniądze i nic nie robią poza szkodzeniem w gminie.
0 0
Co ten Topolski za farmazony opowiada, nawet aktu notarialnego nabycia, wypisów i map nie widział a próbuje zabierać głos, lepiej by się nie kompromitował jeszcze bardziej. Zaniechanie jest po stronie gminy, to wójt jest zarządcą dróg gminnych ale on nawet o tym nie wie. Wojt Jan Dyda nie potrafi wydać decyzji w tej sprawie ani żadnej innej, problemów własnościowych jak w każdej gminie jest wiele, ale należy nie rozwiązywać, tylko żeby to robić trzeba posiadać kompetencje i minimum wiedzy, których władzom gminy brak. Sprawa jest prosta a wręcza banalna jest to podstawowe zadanie gminy, niestety Dyda nie realizuje żadnych wymienionych w art 7 ustawy o samorządzie gminnym. On tylko umie wziąć 20 tys zł pensji co miesiąc w czym mu pomaga do niczego innego nie potrzebny zastępca, wspólnie i w porozumieniu jeszcze z 8 radnymi działający na szkodę gminy i jej mieszkańców w każdym aspekcie oraz obszarze, a ludzie niech się martwią ich nic nie obchodzi.
0 0
1. KG zbudował sobie drewniany dom zamiast rozbudowy murowanych budynków gospodarczych. Jak rozumiem winna p. Marysia.
Dlaczego tak zrobił? Czyżby legalnie nie było możliwości uzyskania zezwolenia?
2. Z domem wszedł na cudzą nieruchomość (w mapach oaznaczona jako drogę). Winna też sąsiadka? Czyżby dlatego bardzo wątpliwa transakcji zakupu spornej nieruchomości? Tylko co to da jeśli prawo budowlane i tak zostało naruszone? Co będzie jeśli gmina przejmie działkę a dom częściowo "stoi" na niej?
3. Gdyby KG postępował zgodnie z przepisami (prawne) a także z normami współżycia społecznego to nigdy taka sytuacja nie miała miejsca. Wiadomo jakie podejscie ma do prawa. Lokalna policja może coś poopowiadać na jego temat. Ludzie z Krośnicy też.
4. K.G. Jak tam się pracuje twojemu kuzynowi W.T. w gminie ?
5. To że dzieci to odczuwają to czyja to wina? Sąsiadki?
6. Na pewno kolejne bilbordy, płoty itp. pomogą w poprawie nastroju Waszym dzieciom.
7. Beata nie kompromituj się już bardziej.
0 0
Panie "Lew" akurat decyzji w sprawie stwierdzenia, że droga przeszła na własność Gminy z mocy prawa nie wydaje Wójt a Wojewoda.
0 0
Skład gminy powinien być twardy i nie ugięty ,być po prostu władza i stawiać sprawy jasno a nie chować głowę w piasek a niech ludzie sobie radzą .W Krosnicy jest bardzo ciekawie a zwłaszcza na ul.Ojca Leona przejezdzam ta ulica bo często wchodzę na Lubań ,te samowole które się tam dzieją to szok między innymi zasypywanie rowów by powiększyć sobie miejsce parkingowe ,parkowanie samochodów dwoma kołami na jezdni ,budowanie płotów w linii granicy działki choć zapis w planie zagospodarowania przestrzennego mówi jasno by płot był cofnięty na tyle żeby były dwa miejsca parkingowe na terenie działki .Nikt praktycznie tego nie stosuje bo sąsiad ma tak to ja też tak zrobię a włodarze widzą ale nic nie robią .Dla tych co korzystają z własności gminy powinno się taki teren dzierżawić gmina by miała kasę a ludzie też by już tak nie zagarniali gminnej własności.
0 0
O Matko Bosko, co ten Topolski wygaduje, ani czytać ani pisać nie umie, droga jest a w każdym razie powinna być gminna więc kto ma wystąpić z wnioskiem ?! Wojewoda ma za was nieudaczniki przyjechać i robić porządki wykonując wasze zadania z własnej inicjatywy ??? Topolski zero kompetencji a Dyda poniżej zera że takie osoby angażuje, jak sam nic nie wie to chociaż zatrudniłby kogoś co ma jakiekolwiek pojęcie, a nie byłego nauczyciela OHP
0 0
Dlatego wyprowadzam się w Bieszczady. Góral w pierwszych ławkach w kościele siedzą. Uwłaszczyli się na ziemiach, każdy by tak chciał. Teraz co do centymetra się grodzą. Tylko takie drogi są na podhalu. Gdzie kończy się asfalt zaczyna się ogrodzenia a jak nie to kamienie wbijane rurki itd. Do grobu tej ziemi nie zabiorą ale musi być zagrodzona co do centymetra. Wstyd. Żebyście tylko tak walczyli o każdy centymetr jak przyjdzie wojna a nie uciekali do USA, znając życie niedługo będzie 2 Goralenvolk.
0 0
Piotr, a w Bieszczadach, to kto mieszka?
Kiedyś bawiły mnie wpisy typu: " już nigdy nie pojadę do Zakopanego. Do tych górali męczących konie w Morskim Oku. Od teraz jeżdżę do Bukowiny czy Białki Tatrz".
Widać, stare wraca!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz