– Jestem zastraszany. Nawet dzielnicowy podczas przesłuchania położył na stole nóż i zaczął od słów „no to teraz sobie pogadamy” – żali się Rafał Nowobilski, właściciel wyciągu narciarskiego w Krościenku.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"7517"}
Nie gaśnie spór wokół wyciągu narciarskiego na Stajkowej Górze w Krościenku. Historię już opisywaliśmy na naszych łamach w maju ubiegłego roku („Cena spokoju” – TP nr 20). Jerzy Salamon, najbliższy sąsiad powstałego przed trzema laty wyciągu, stawia wciąż nowe zarzuty, które kieruje do prokuratury, policji czy sanepidu. Narzeka na hałas, uciążliwość sąsiedztwa, groźby i chęć pobicia. Rafał i Ewa Nowobilscy bezradnie rozkładają ręce, przekonując, że to wszystko jedynie efekt sąsiedzkiej zawiści.
To zwykłe nękanieJako przykład podają ostatnie wizyty inspektorów sanepidu, którzy pojawili się w asyście dzielnicowego 18 stycznia, tuż przed godziną 22. Zażądali od Ewy Nowobilskiej włączenia urządzenia do produkcji sztucznego śniegu, by zmierzyć poziom hałasu. Właścicielka odmówiła tłumacząc, że w tym momencie nie ma potrzeby zaśnieżania, a ponadto to urządzenie uruchamia tylko jej mąż.
Dzielnicowym, który przyjechał z inspektorami, był ten sam funkcjonariusz, który dwa dni wcześniej przesłuchiwał Rafała Nowobilskiego w jednej ze spraw zgłoszonych przez Jerzego Salamona. Jak wspomina właściciel wyciągu – w pewnym momencie dzielnicowy wyjął nóż, który położył na biurku, mówiąc: „To teraz sobie porozmawiamy”.
W odpowiedzi Nowobilski wyciągnął komórkę i zrobił zdjęcie.
Zwierzchnik policjanta, spoglądając na zdjęcie, dziwi się zachowaniu swego podwładnego. – Niezależnie od sytuacji, w obecności osoby postronnej nie powinny pozostawać w miejscu dostępnym żadne niebezpieczne przedmioty. I to niezależnie od tego, w jakim charakterze ta osoba się tu znajduje. Być może w tej sprawie nie skończy się na rozmowie dyscyplinującej – komentuje Michał Jarenko, zastępca komendanta Komisariatu Policji w Krościenku.
Właściciele wyciągu zarzucają też inspektorom sanepidu, że nie wylegitymowali się, choć nachodzili ich w godzinach nocnych.
Jolanta Bakalarz, dyrektor nowotarskiego sanepidu, przekonuje, że jej podwładni postępowali zgodnie z przepisami i pokazali niezbędne papiery. Co więcej, to właściciele odmówili współpracy, za co mogliby otrzymać grzywnę. – Nie zamierzamy ich jednak karać, za to chcemy zrobić kolejny pomiar, ponieważ nie mieliśmy możliwości zmierzenia tła akustycznego, czyli badania przy wyłączonych wszystkich urządzeniach – dodaje Jolanta Bakalarz.
Jak przekonuje, na pisemną skargę sąsiada sanepid musiał zareagować. Co ciekawe, to jedyna tego typu sprawa na terenie powiatu nowotarskiego, w której sąsiad zarzuca nadmierny hałas urządzeń wyciągu narciarskiego.
Nowobilscy narzekają też, że z powodu sąsiedzkich donosów musieli się tłumaczyć kolejno ze świeżości potraw podawanych klientom, przeterminowanych gaśnic przeciwpożarowych, bezprawnego organizowania imprez o charakterze masowym, zakłócania ciszy nocnej poprzez świecenie w okna ratrakiem.
19 stycznia Sąd Rejonowy w Nowym Sączu uniewinnił Rafała Nowobilskiego z zarzutu o rzekomą chęć przejechania Jerzego Salamona.
Mściwość jest dla mnie postawą obcąJerzy Salamon nie chce zgodzić się na rozmowę z dziennikarzem, zarzucając TP nierzetelność i szerzenie nieprawdy. Zamiast tego przygotowuje pisemne oświadczenie, w którym zarzuca Nowobilskiemu, że ten groził mu pozbawieniem życia, pobił go i uszkodził kamerę. „Właściciele przedmiotowego wyciągu starają się usilnie obarczyć mnie odpowiedzialnością za nieudaną, chybioną, nierentowną inwestycję narciarską. Mściwość jest dla mnie postawą całkowicie obcą. Pragnę podziękować licznej rzeszy znajomych, którzy w tak bolesnym i trudnym czasie szykanowania, dręczenia i zastraszania mnie przez sąsiadów wspierali mnie, jak tylko mogli. W dalszym ciągu obawiam się o swoje życie” – czytamy w piśmie Jerzego Salamona..
Henryk Janusz Olkiewicz, Józef Figura
0 0
moim zdaniem sie łatwo wytłumaczy, ze wlasnie akurat chlebus kroił albo omastkę do niego :-)) założymy sie??
0 0
moim zdaniem powie,że chciał go wbić gościowi w oko...
0 0
Ostatnio na Podhalu niebezpiecznie jak to widać na łamach TP to może i okoliczna policja za wczasu się dozbrajać chce ?
0 0
w kroscienku nigdy nic nie bylo i nic nie bedzie bo ludzie fauszywi nic tylko zawisc
0 0
Gruba przesada - lepiej sobie popatrzcie jak w rosji zachowuje sie policja tak dla porównania, to nasi to wręcz aniołki:
Hm, no ale linku nie wkleję :(
jest ten art na gazeta pl tytuł artykułu: Rosja: Wykładowca muzyki skatowany i okradziony przez milicję
I prośba do moderatora, może by tak wprowadzić możliwośc podawania linków do żródeł zewnętrznych np celem porównania czy zwrócenia uwagi?
Przecież w innych mediach np gazeta pl taka możliwośc istnieje z wyłączeniem spamu reklamowego?
0 0
cypisek masz rację jest wielka zazdrość i zawiść, od 40 lat nic się nie robi by Krościenko rozwijało się turystycznie. Nowobilscy nie dajcie się zastraszyć
0 0
Masz racje kleszcz, a wójt to tylko potrafi wycinać kasztany
0 0
coś ty się tak uczepił kasztanów???
może wójt całuje eminencje po łapach?
0 0
zaiste :-))
0 0
Panie Salamon zbierz pan na tym swoim donosie popisy z CAŁEGO ! ! ! Zawodzia ! , to może ten donos będzie bardziej wiarygodny (około 150 podpisów minimum) . 2- zgodę wyraził pan na powstanie wyciągu , to co pana interesują czyjeś zyski . 3- nie ma paragrafu na pana Salamona że molestuje różne instytucje (policje , sanepid ... ) . 4- p Nowobilski mógłby pomyśleć o ekranie od sąsiada , początkowo taki jak stosują od złych wiatrów na skoczniach a z wiosną posadzić szybko rosnące tuje i cyprysy na miedzy NIEZGODY.
0 0
Czy ten Pan policjant bez włosów to dzielnicowy o którym mowa??
0 0
Jeśli dzielnicowy to ten facet za monitorem to po co kładł nóż w miejscu gdzie sam niema do niego dostępu?Może nóż już tam leżał jak pan N tam wszedł,a może mściwy dzielnicowy chciał sprowokować czystego jak łza pana N żeby ten wbił mu ten nóż w oko.Bujda na resorach i tyle.
0 0
koala, najszybciej to chyba bambus rosnie , wiec moze tak las bambusowy??
0 0
A o wszystkim opowie ta trzecia osoba ,Która tam była.
0 0
Bambus tak , lecz on cienkawy i złych celach wykorzystano jego wyrost . Taki parkan tuja cyprys dołem fijołki i będą sie kochać jak dwa Aniołki
0 0
Jeszcze wiele wody w dunajcu przeplynie,,,a spokoju jak nie bylo tak nie bedzie...pan Salamon nie widzi interesu i rentownosci z wyciagu...(swojego interesu).. to i nie zyczy panu Nowobilskiemu powodzenia...na samym poczatku zgodzil sie na budowe wyciagu,gdyz widzial swoj wlasny interes w tym przedsiewzieciu...nienawisc i zazdrosc powstala w tym momecie jak pan Nowobilski nie zgodzil sie na spolke 50% na 50%...niby dlaczego mialby sie zgodzic.....od tego czasu jest wzywana policja na koszt podatnikow kilka razy dziennie...jest to poprostu naduzywanie wladzy...ale to sie chwilowo skonczylo...moze ograniczylo, gdyz dzielnicowy, ktory wychowywal sie w miedzy,,zgody sasiedzkiej z domem rodzinnym pana Salamona,,, zawsze gorliwie spieszyl z pomoca bylemu sasiadowi...mozna powiedziec,ze to byl tylko zbieg okolicznosci, iz Pan dzielnicowy zawsze w tym sporze interweniowal, az do owego nieszesnego przesluchania z nozem...po ktorym zostal zawieszony...tym zajsciem zajmuja sie zeraz wyzsze wladze...mozemy troche odetchnac...dochodza nas wiesci, ze dzielnicowy zastrasza wszystkich, ktorzy negatywnie oceniaja jego zachowanie podczas przesluchania...byl osoba publiczna ,a taka mozna chwalic, albo krytykowac bez obaw, ze nas wszystkich zaprosi do sadu...OPATRZNOSC BOSKA;, czuwala nad RAFALEM Nowobilskim na komisariacie, gdyby sie dotknal noza,to by sie dopiero dzialo ,,, a Goral byl sprytniejszy...zrobil zdjecie.....
0 0
cóż, może wreszcie niech ktoś powie prawdę o biednym Krościenku. biedne, bo głupie. widać po komentarzach i po wypowiedziach , jest rzesza ludzi, która patrzy jak koń z klapkami na oczach.
spytajcie kogoś z zewnątrz o ocenę zdjęcia i tego noża na stole, od razu wam powiedzą, kto tu kombinuje i że to podpucha. zresztą w Krościenku też jest wielu ludzi myślących inaczej niż pasuje. wolą milczeć...i ja zamilknę.
0 0
Jak na rejonie jest jeden dzielnicowy to ilu powinno się zajmować tą sprawą skoro do tego typu zdarzeń wołany jest dzielnicowy z danego rejonu?
0 0
a mi się wydaje, ze ten policjant nawet nie wiedział ze ten nóz tam lezy przeciesz mógł go połozyc sam przesłuchiwany i zrobic fotkę ten policjant siedzi za monitorem przeciesz taką sytuację tez trzeba wziąsc pod uwagę. nie znam tego policjanta ale fotka i kierunek zrobienia zdjęcia daje do myślenia ja nie znam tego policjanta i go nie bronie tylko trzeba coś udowodnic zeby kogoś oskarzyc moim zdaniem to oskarzony połozył ten nóz jak stał koło biurka a policjant nic nie widział i przesłuchiwany wykozystał sytuacje przeciesz zaden policjant by nie połozył noza w takiej odległości dalekiej bo to by zagrazało jego zyciu dziwne to wszystko ja podejrzewam przesłuchiwanego ze chciał się zemścic na policjancie!!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz