Najpierw była wielka akcja sprzątania świata, organizatorzy zapomnieli jednak zabrać śmieci.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"1057"}
Fotografie z walającymi się nad jeziorem workami wypełnionymi śmieciami przysłała nam jedna z czytelniczek. Najpierw obserwowała sprzątającą nad Jeziorem Czorsztyńskim młodzież. Efektem ich pracy były stosy zapełnionych worków. Mijały kolejne dni, a pozostawione w różnych miejscach przy drodze i nad jeziorem worki nie znikały.
Czas zaczął robić swoje. – Część śmieci już z powrotem pływa po jeziorze. Obawiam się, że lada dzień kolejne worki mogą odpłynąć, ponieważ poziom wody ciągle się podnosi – napisała Magda Kozieł, prosząc o interwencje w tej sprawie.
To smutne. Taka bezsensowa akcja to nie tylko szkoda dla środowiska, ale także antywychowawcza lekcja i zwykły brak szacunku dla pracy młodych ludzi.
Beata Zalot
W związku z powyższym artykułem do naszej Redakcji dotarł list, który został opublikowany w TP nr. 26.
Świat posprzątany
W związku z notatką pt.: \"Świat posprzątany\", która wraz z fotografią została zamieszczona w TP z 29.05.2008 r., pragniemy podzielić się kilkoma uwagami. Tzw. \"akcje sprzątania świata\", organizowane są okazjonalnie (głównie wiosną), zazwyczaj przez szkoły oraz urzędy gmin. Terminy tych akcji, sposób przeprowadzenia oraz miejsce akcji nie są z nami uzgadniane i nie mamy na nie wpływu. Niezależnie od tych działań, ZEW Niedzica S.A. prowadzi bieżące akcje czyszczenia obrzeży zbiornika czorsztyńskiego wykorzystując do tego siły własne pracowników, wynajęte do tego celu firmy, a także młodzież szkolną (okoliczne gimnazja: Maniowy, Łapsze Wyżne, Sromowce Niżne).
Akcje sprzątania przy udziale młodzieży odbywają się w uzgodnieniu z dyrekcjami szkół i połączone są z gratyfikacjami finansowymi, przekazywanymi przez ZEW Niedzica S.A. Z tak zgromadzonych środków szkoły finansują zakup sprzętu sportowego oraz wycieczki szkolne. Tego typu akcje prowadzone są praktycznie przez cały rok (...).
Tego typu działalność ZEW Niedzica prowadzi od początku swojego istnienia, tj. od ponad 10 lat. Średnioroczny \"plon\" to ponad 2.000 worków o pojemności 120 l, tj. około 250 m sześc. śmieci i odpadów! Śmieci te w znakomitej większości wpływają do naszego jeziora głównymi dopływami, tj. Dunajcem i Białką, w okresie podwyższonych dopływów, a pochodzą niemal z całego terenu Podhala, Orawy i Spisza. Gdyby nie systematycznie prowadzone oczyszczanie, brzegi jeziora byłyby pokryte trudnym do wyobrażenia \"kożuchem\" śmieci i odpadów (...).
Zbieranie worków po akcji sprzątania odbywa się własnymi siłami (staramy się, aby zawsze było systematyczne), często jednak jest utrudnione – linia brzegowa zbiornika liczy ok. 30 km, odpady po akcjach zgromadzone są często w kilkudziesięciu miejscach – do większości nie jest możliwy dojazd transportem drogowym. W tej sytuacji nie da się wykluczyć, że któreś z miejsc składowania zostało ominięte lub dotarto do niego z opóźnieniem (...).
Niestety, często mamy do czynienia ze smutnym zjawiskiem, jakim jest nielegalny wywóz odpadów na teren czaszy zbiornika przez nieznanych sprawców i tworzenie \"dzikich wysypisk\" – są one likwidowane również naszym staraniem i na nasz koszt (...).
Trudno nam dzisiaj ocenić, czy opisany przez Państwa przypadek pozostawienia części worków w czaszy dotyczył akcji prowadzonej przez inną instytucję (która winna wtedy sama usunąć odpady), czy przez naszą firmę, czy też były to odpady podrzucone – jednak możemy z całą pewnością powiedzieć, że ich ilość stanowiła ułamki procenta ilości odpadów zbieranych i wywożonych w ciągu nawet tylko jednej sezonowej akcji czyszczenia czaszy zbiornika.
Z zamieszczonej w Państwa piśmie notatki Czytelnicy mogli wyciągnąć błędne wnioski, jakoby wokół Jeziora Czorsztyńskiego były organizowane akcje sprzątania przy udziale młodzieży, po czym organizatorzy (autor artykułu nie wymienia ewentualnych organizatorów) pozostawiają zebrane odpady w komplecie samym sobie, bez zapewnienia wywozu. Nasz zakład, jako prawdopodobnie największy sprzątający środowisko naturalne na Podhalu, Spiszu i Orawie, uważa, że taka konkluzja byłaby szkodliwa i krzywdząca bez względu na rzeczywiste pochodzenie opisanych w artykule worków z odpadami (...).
Także wizja lokalna brzegów zbiornika potwierdza, że czasza jeziora (po przeprowadzonych wiosennych akcjach sprzątania, mających na celu usunięcie zanieczyszczeń przyniesionych przez wiosenne wezbrania) jest aktualnie czysta, zachęcająca do letniego wypoczynku. Mamy też świadomość, że stan ten jest, niestety, tylko czasowy i gigantyczny wysiłek włożony w utrzymanie czystości zbiornika będzie musiał być wielokrotnie powtarzany (...).
mgr inż. Leszek Bajorek, Dyrektor Wydziału Utrzymania
Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica Spółka Akcyjna
0 0
Bo to takie polksi sprzątanie pod dywan
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz