Śmieci stały się zarzewiem konfliktu z pracownikami Zakładu Gospodarki Komunalnej w Czorsztynie. Chodzi o 35 metrów...
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"114810"}
Stanisław Bielarczyk mieszka w Mizernej. Z żoną dawno się rozwiódł, jednak na powrót połączyła ich jej choroba i ich wspólny dom. Choć mają osobne mieszkania, to Stanisław musi się opiekować Marią przez cały dzień. Niemal bez przerwy. Wszystko przez chorobę zwaną pląsawicą Huntingtona. Mężczyzna jest więc teraz jedynym opiekunem i kuratorem prawnym swojej byłej żony. Ta nie jest w stanie się poruszać, ani samodzielnie wykonywać czynności fizjologicznych. Trzeba ją karmić i zmieniać pampersy. Tych ostatnich w ciągu tygodnia zbierają się całe worki.
I właśnie śmieci stały się zarzewiem konfliktu między Bielarczykiem a pracownikami Zakładu Gospodarki Komunalnej w Czorsztynie. Dom byłych małżonków położony jest przy gminnej drodze, odbiegającej od głównego traktu we wsi. Jak wylicza gospodarz - od bramy, przy której składał worki ze śmieciami, do drogi, gdzie oczekuje na odbiór ZGM, jest dokładnie 35 metrów.
- W grudniu wymyślili sobie, że nie będą odbierać ode mnie śmieci i mam znosić je do drogi. Odbierają je w ostatni piątek miesiąca, więc kilka worków samych pampersów się uzbiera - denerwuje się Bielarczyk.
Jak przekonuje - formalnie Maria ma swoje mieszkanie i powinna sama wynosić odpady. Ale trudno sobie wyobrazić, by ciągnęła je 35 metrów, skoro nie może przejść kilku. On sam nie ma zamiaru ulegać pod presją gminnych urzędników i śmieci do drogi znosić nie zamierza. Rośnie więc sterta przed jego domem.
Tadeusz Wach, wójt gminy Czorsztyn, przekonuje, że śmieci spod bramy Bielarczyków odbierać się nie da, bo droga jest zbyt wąska, by wjeżdżało w nią duże auto. Jednak Stanisław Bielarczyk odpowiada, że dotąd pracownicy ZGM podjeżdżali małym samochodem i odbierali odpady, tak z jego posesji, jak i od sąsiadów. Teraz ci ostatni się ugięli pod gminnym żądaniem, ale Bielarczyk nie zamierza tego robić.
Zwrócił się więc o pomoc do adwokatki. Ta nie musiała daleko szukać w przepisach - wystarczyło sięgnąć po argumenty do uchwały o utrzymaniu czystości, sporządzonej przez samą gminę Czorsztyn. Po stronie gminy leży obowiązek gospodarowania odpadami, zaś po stronie mieszkańców, zgodnie z regulaminem utrzymania porządku i czystości w gminie leży obowiązek wystawienia pojemników lub worków na odpady zmieszane i segregowane w dniu ustalonym w harmonogramie, na granicy nieruchomości, przy drodze dojazdowej, w miejscu umożliwiającym ich swobodny odbiór.
"Z obowiązku tego wywiązał się zarówno Pan Stanisław jak i Pani Maria, więc zupełnie niezrozumiała i nieakceptowalna jest sytuacja, iż od końca grudnia do dnia sporządzania niniejszej skargi nie zostały odebrane odpady od nich bez wyraźnej przyczyny. Dochodzi do składowania odpadów na nieruchomości z przyczyn leżących wyłącznie po stronie ZGK" - czytamy w skardze, sporządzonej przez adwokat Aleksandrę Quirini.
Jak zauważa, ciekawe jest też to, że w latach ubiegłych nie było problemu z odbiorem odpadów, a dostęp „utrudnił się” w roku 2023. Wcześniej ani Stanisław, ani Maria Bielarczyk nie zwozili odpadów do drogi, a były one systematycznie odbierane.
- Fakt, że sąsiedzi akceptują stan rzeczy, w którym ZGK nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, i dla spokoju, i aby mieć zapewniony odbiór odpadów wywożą odpady do drogi wygodniejszej dla odbierających, nie jest żadnym argumentem w dyskusji - podsumowuje prawniczka.
Grzegorz Zontek, kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej w Czorsztynie, w pisemnej odpowiedzi przekazanej redakcji przekonuje, że "incydentalny brak odbioru odpadów z posesji Pana Stanisława Bielarczyka, spowodowany jest utrudnioną możliwością ich odbioru z posesji, związaną z brakiem możliwości dojazdu śmieciarki. Pozostali mieszkańcy posesji sąsiadujących z tą drogą wewnętrzną, zgodnie z ustaleniami z Zakładem Gospodarki Komunalnej wynoszą swoje odpady na most przy drodze gminnej. Odległość od posesji Pana Bielarczyka to ok. 35 metrów. Poinformowano Pana Stanisława o możliwości odbioru odpadów z jego posesji, po zakupieniu przez niego pojemników na odpady o pojemności 120 litrów, zaopatrzonych w kółka ułatwiające swobodny ich odbiór".
Kierownik zapowiada przy tym, że ustosunkuje się do skargi po rozpatrzeniu jej przez radę gminy Czorsztyn
Stanisław Bielarczyk przekonuje tymczasem, że jeden kosz na kółkach już ma, ale choć pracownicy zabierali go spod posesji to zostawiali przy głównej drodze. - A poza tym ile ja mam tych pojemników kupić, skoro samych pampersów uzbiera się cztery duże worki? - dziwi się pomysłowi, który podsuwa kierownik.
fig

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
W Nowym Targu to samo, Empol monopolista ma w d.. bo co bo monopol. Dawniej tak samo u nas odbierali śmieci spod domu, wjeżdżali na działkę i sami sprawdzali czy są śmieci, dlaczego.... A no dlatego, że była konkurencja i zależało im na kliencie, do tego było taniej. Teraz za to jest drożej, monopol i najlepiej żeby samemu im te śmiecie odwieźć. Bo przecież klient nie może zmienić firmy która odbiera odpady. Bo jest tylko jedna. Genialny system wymyślili.
0 0
Mieszkańcy, nie dajcie się. Takie rzeczy tylko na polskiej wsi. Komuna się skończył 35 lat temu a w kraju nad Wisłą rządy gorsze niczym w Korei Płn.
0 0
problem o 35m i już z adwokatem trzeba działać,. Polska to jednak dziki kraj, gdzie dobrej woli u jednych i drugich nie widzę.
Co za szczęście że u Niemca sam odwożę smieci, ja i inni mieszkańcy wioski, kto auta nie ma to albo z sąsiadem albo spacer z kubłem.
acha - tych mniej sprawnych ruchowo/starszych obsługuje oczywiście śmieciarka
0 0
Gospodarka odpadami w Gminie Czorsztyn to fikcja. ZGK za swoją bazą i koło tartaku użądził wysypisko popiołu i gruzu. Zbierają popiół od mieszkańców i zasypują nim potoki a za przykładem idą ludzie i dosypują śmieci. Przed gminą picuś glancuś a za wsią wysypisko
0 0
Jak już coś to ZGK Maniowy a nie w Czorsztynie
0 0
Na zdjęciu widać że droga nieodśnieżona....
Jak kierowca śmieciarki wjedzie i wpadnie w poślizg i coś uszkodzi np płot to traci wszystkie swoje zniżki OC więc się nie dziwię.
0 0
Ludzie są dzisiaj bardzo wygodni i od razu lecą do prawników zamiast się normalnie dogadac, ten świat się wywraca do góry nogami i do niczego dobrego to nie zamierza, Pan robi z siebie wielce poszkodowanego ale siły i zdrowie ma żeby chodzić po prawnikach i gazetach....
0 0
Ten artykuł to jedna wielka ściema pan Bielarczyk nie opiekuje się cały czas żona przecież pracuje w czas rano jedzie do pracy a o różnych porach wraca do domu
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz