„Siedym rocków mijo, jak Cie nima s nami. Ej ale my o Tobie Łojce pamientomy”. Tą piękną pieśni a śpiewaną przez zespół Lubań z Kluszkowiec, obchodzący w tym roku swój jubileusz 20-lecia istnienia, rozpoczęła się Msza Święta na Górze Wdżar w Kluszkowcach, w 7. rocznicę śmierci bł. Jana Pawła II.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"15128"}
Co roku kluszkowiecki oddział Związku Podhalan wspólnie z Parafią Matki Bożej Częstochowskiej organizuje polową Mszę Świętą z okazji kolejnych rocznic odejścia do Domu Ojca Papieża Polaka. W Eucharystii licznie uczestniczą parafianie z Kluszkowiec i Krośnicy, ale również okolicznych miejscowości.
- To piękny czas, piękne świadectwo naszej pamięci o Janie Pawle II - mówi Bolesław Bednarczyk, prezes kluszkowieckiego oddziału Związku Podhalan. - Ludzie chcą tu być, modlić się wspólnie. Jednoczymy się razem. Sam fakt, że Czorsztyn-ski udostępnia za darmo wyjazd na szczyt, a przez cały czas wyciąg jest oświetlony, świadczy też o tym jak bardzo łączy i jednoczy nas wszystkich, w takich bagatela małych rzeczach, nasz Wielki Błogosławiony Rodak, oddawanie czci Jego pamięci – poza ekonomią, można powiedzieć, że w pewien sposób poza czasem.
Eucharystia na szczycie Góry Wdżar jest jedyną taką na Podhalu. W wielu kościołach wierni modlą się w rocznicę śmierci Jana Pawła II, ale tylko w Kluszkowcach sprawowana jest Najświętsza Ofiara na szczycie, symbolicznie w bliskości Niebios, Boga. W ten sposób modlitwy wznoszone przez górali podczas spotkań na wzniesieniach, gdzie zapalane są watry pamięci i jedności modlitewnej, łączą się w szczególny sposób na Górze Wdżar, przez którą przechodził przed laty Papież Słowianin. O tym przypomniał w homilii proboszcz kluszkowieckiej parafii.
- Po uroczystej i pięknej liturgii w związku z poświęceniem Wąwozu Papieskiego, tu na Wdżarze, zadzwoniła do mnie autorka przewodnika po Szlakach Papieskich. Mówiła, że w przygotowaniu jest przewodnik, w którym umieści informacje na temat wędrówki Jana Pawła II z Dębna Podhalańskiego do Łopusznej, przez między innymi Wdżar w Kluszkowcach, Ochotnicę i Turbacz. Są dowody na to, że nasz Papież był tu. Absurdalnie, dowody te istnieją dzięki jednemu z ówczesnych „ubeków, mieszkańca Ochotnicy, który przekazał komunistą dokładną notatkę na ten temat.
Mieszkańcy Kluszkowiec doskonale zdają sobie sprawę z tego, że polski następca św. Piotra jest im bliski. Starsi doskonale pamiętają, jak tuż przed wyborem na Stolicę Piotrową odprawiał Eucharystię na zboczach Kamieniołomu Góry Wdżar, gdzie dzisiaj na tą pamiątkę istnieje Wąwóz Papieski. Jak mówił w homilii podczas uroczystości otwarcia wąwozu ówczesny proboszcz parafii, o. Włodzimierz Tochmański „Ten Wąwóz, przez piękno przyrody przybliża nas do bł. Jana Pawła II”. Kaznodzieja przypomniał wtenczas też o wielkiej inspiracji, jaką młody Karol Wojtyła czerpał z Księgi Przyrody, będąc poetą, człowiekiem wielkiej wrażliwości na piękno. Zauważył także, że Wojtyłę bardzo inspirowali ludzie, którzy od lat zamieszkiwali tereny gór. \"Ludzie ciężkiej pracy, uprawiający cierpliwie górskie zagony, by wyżywić rodzinę; ludzie głębokiej wiary, która wyraziła się w powstałych niezliczonych kościołach i kapliczkach\".
O tej niesamowitej miłości do ludzi gór i miłości do przyrody przypominał i w tym roku o. Jacek Pawlikowski, obecny proboszcz parafii.
- Jan Paweł II był niewątpliwie człowiekiem gór - mówił w homilii proboszcz kluszkowieckiej parafii. - Jan Paweł II to także człowiek, który szczególnie umiłował ludzi gór. Wiele razy z szacunkiem odnosił się do ludzi, którzy z trudem utrzymują się na górskich skrawkach ziemi. Wiele razy się do tego odnosił. Górale otaczali go przez to wielką wdzięcznością, miłością, zaufaniem, czego szczególnym dowodem był hołd pod Wielką Krokwią – zapewnienie o wierności.
- Papież, nasz wielki rodak, jako człowiek gór to tak jak w każdych górach, przewodnik święty doświadczony przewodnik, pasterz – kontynuował kaznodzieja. - Przewodnik po szlakach już nie górskich, ale przewodnik po szlakach życia, nauczyciel wiary, miłości. Nauczyciel, jak żyć moralnością chrześcijańską, jak żyć wiarą pod koniec XX i na początku XXI wiek – na przełomie wieków. To właśnie ten przewodnik, ten dobry pasterz, który wiedział jak prowadzić, który wiedział co zaproponować Kościołowi, na co zwrócić uwagę, przed czym przestrzegać, do czego zachęcać. I dzisiaj z perspektywy tych siedmiu lat, widzimy, że wiele Jego idei, pomysłów wciąż przynosi owoce i wciąż jest dla Kościoła czymś bardzo ważnym.
Podczas Komunii Świętej znowu zabrzmiał zespół „Lubań”, choć tym razem smutną melodią. Górale wykonali pieśń specjalnie napisaną dla zespołu przez panią Józefę Kuchtę:
Smutne jest Podhole i cało dziedzina
Bo Łojca Świentego miendzy nami nima
Wielgi zol ogarnął calućki świat cały
Ze straciył Papieża co zjednoł lud cały
Hej na niebieskiej grani
Hej w niebie Se królujes
Hej z niebiańskiego łokna
Hej na nos popatrujes
Zanurzone w śnie lasy otoczające Wdżar lekko powtarzały echem słowa piosenki, a zgromadzeni wokół restauracji „Wdzor” ze łzą w oku nucili pod nosem słowa piosenki.
Na zakończenie, po błogosławieństwie wierni wspólnie odmówili Koronkę do Bożego Miłosierdzia, którą poprowadził o. Bartłomiej Kolankiewicz. Po niej z wszystkich gardeł rozległo się ponad Jeziorem Czorsztyńskim „Pan kiedyś stanął nad brzegiem”. Barka – pieśń Jana Pawła II niosła się wraz z iskrami z wielkiego ogniska – watry – do nieba, do bram Niebios. Młodzież oazowa z parafii mocno i głośno przewodniczyła temu śpiewu.
Po Mszy, dokładnie o 21.37, na samym szczycie Góry Wdżar zapłonęła watra pamięci o błogosławionym Janie Pawle II. Z wierzchołka wulkanu widać było jak i w innych miejscowościach Podhala na szczytach okolicznych gór płoną watry. Na Giewoncie ochotnicy, jak co roku rozświetlili Krzyż. Całe Podhale połączyło się na ten moment w zadumie i dziękczynieniu za Papieża Nadziei, Papieża Miłosierdzia, Papieża Polaka.
Piotr Twardowski
0 0
Niepotrzebnie Bolek miesza do tej uroczystości swój wątek biznesowy.
0 0
Za ogień na Giewoncie wyrazy ogromnego podziwu - wyczyn nie lada !!! Efekt był niesamowity , aż coś w gardle ścisło !!! SZANOWNI OCHOTNICY serdeczne dzięki , za waszą zasługą ta chwila nabrała jeszcze większej mocy !!!
0 0
To rocków jest siedem?
Rock and roll,
Kid Rock,
Dwayne The Rock Johnson,
Rock bez rolla też podejdzie?
Jakie jeszcze?
Bo rock a rocek a roczek to trzy różne sprawy.
Jeśli już, to siedem lat minęło, albo siedem rocków minyno, a nie co drugie słowo ceprzyć a co trzecie udawać górala.
0 0
Panie rockendrolowcu, czy jak się to pisze... tekst, tytuł jest zaczerpnięty ze słów piosenki... a ona w oryginale ma tak, jak ma. Muzyki w to panie nie mieszaj, bo to nie ta impreza. A wydarzenie piękne.
0 0
KOMBI - NIETYKALNI - SKAMIENIAŁE ZŁO
Kim też są, że mają nas za nic
Przecież ból ich zrodził ten sam
Jaki znak na niebie zastali
Że teraz nie chcą go znać
Kim też są, że wierzą w swe męstwo
I od lat cytują swój mit
Kto im dał tę wiarę w zwycięstwo
No i nauczył, jak żyć
Ref.
Nietykalni żyją pośród nas
Nietykalni oszukują czas
Nietykalni ciągle jeszcze są
Nietykalni, skamieniałe zło
Nie od dziś ze światem skłóceni
Myślą, że to ich wybrał los
Wiedzą, jak nie chodzić po ziemi
Jak obok być cały czas
Kryją się za ścianą pozorów
Każdy z nich uników zna sto
Ale nikt nie sprawdził na pewno
Jak blisko czasem na dno.
0 0
Ooo, to aliasek przypomniał sobie czyje to są słowa.Jeszcze niedawno pisał ,że to on był ich autorem.Noo,noo
0 0
Z tego co widać, to ognia mu nie brakuje.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz