Gmina Szaflary

Zamknij

Megawaty z wody

Józef Figura 14:21, 30.01.2009
Treść artykułu pod wideo ↓

Gdy w Ochotnicy plany budowy małej elektrowni wodnej wzbudzają emocje szczególnie w środowisku wędkarskim – po blisko siedmiu latach starań rusza obiekt w Szaflarach.

Elektrownia powstała w miejscu ujęcia wody dla Nowego Targu, które powstało jeszcze w latach sześćdziesiątych. Inwestorzy mieli więc ułatwione zadanie – przyczółki i próg piętrzący były już gotowe, trzeba było jeszcze dobudować niezbędne obiekty i poprawić przepławkę dla ryb. Jednak i tak trwało to blisko siedem lat. Największym problemem okazały się przepychanki w urzędach różnych szczebli i uzyskanie niezbędnych pozwoleń. Ostatecznie inwestorzy chcą uruchomić elektrownię jeszcze przed wiosennym spiętrzeniem wód, gdy wartki nurt najlepiej napędza turbiny, produkujące elektryczność. Jak wyliczają wspólnicy – Mieczysław Rzadkosz i Jan Bachleda Księdzularz – rocznie elektrownia może przynieść około 1300 megawatów energii. – Czy to się opłaci? Kiedyś na pewno. Teraz mamy nadzieję, że powoli wrócą włożone w inwestycje nasze wszystkie oszczędności i zaczniemy spłacać kredyty – wyjaśnia Rzadkosz.

Jan Bachleda przekonuje, że ich elektrownia nie tylko nie szkodzi rzece, lecz przeciwnie, pozwala utrzymać czystość, napowietrzyć wody, a dzięki przepławce umożliwia rybom migrację.

Wspólnicy planują już kolejną elektrownię – ta miałaby powstać w Nowym Targu, na progu tuż za połączeniem Białego i Czarnego Dunajca. Na razie inwestycja na Samorodach została oprotestowana przez wędkarzy, którzy doprowadzili do cofnięcia pozwolenia wodno-prawnego. – Dostaliśmy propozycję ugody pod warunkiem, że zapłacimy ekwiwalent na zarybianie rzeki. Ale nie zgodziliśmy się, bo mogłoby być i tak, że wędkarze za nasze pieniądze zarybialiby wody gdzieś pod Sączem, a nam zarzucaliby, że mamy spadek pogłowia! – przekonuje Mieczysław Rzadkosz.

I w tym przypadku przepychanki ciągną się prawie cztery lata. – Przecież przed wojną w Polsce było 6 tys. takich obiektów, a teraz mamy ich zaledwie 600. A przecież Polska ma rozwijać odnawialne źródła energii! – dodaje Jan Bachleda.

Ujęcie wody w Szaflarach, przy którym powstała elektrownia, nadal istnieje, choć już nie zaopatruje Nowego Targu. Miasto je utrzymuje jako rezerwowe, na wypadek awarii studni głębinowych. Jego dodatkową zaletą jest stałe monitorowanie czystości Białego Dunajca.

Józef Figura
(Józef Figura)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (18)

lessless

0 0

\"Jego dodatkową zaletą jest stałe monitorowanie czystości Białego Dunajca\"

- chyba nieczystosci ...

14:49, 01.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Konto usunięteKonto usunięte

0 0

ale bedzie musiał odfiltrowywać \"dziady\", żeby mu w turbinę nie wpływały

19:20, 01.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

wedkarzwedkarz

0 0

Odnawialne nie znaczy niszczące. Odnawialne nie znaczy siekające. Odnawialne nie znaczy nierentowne. Odnawialne nie znaczy zmieniające środowisko. Odnawialne znaczy nie niszczące środowiska w żaden nawet najmniejszy sposób.

21:55, 01.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jurek.M.Jurek.M.

0 0

Jak by postawili pare elektrowni wiatrowych, to by sie im szybciej zwrocilo i zaczelo zarabiac W gorach ciagle wieje Idiotyzmem jest stawiac tamy w miejscach gdzie latem prawie wody nie ma a pietrzą sie problemy z ekologami
To jakies wariactwo z tymi MEWami Niemcy juz dawno doszli do tego ze elektrownie wiatrowe sa znacznie bardziej oplacalne A u nas koniecznie chca zawracac Dunajec kijem

22:34, 01.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

rakrak

0 0

1300 MW rocznie zysku dla właścicieli teraz a straty w środowisku 1300 GW rocznie na konto przyszłych pokoleń. licząc od zaraz. Niestety w Polsce nikt nie robi raportów oddziaływania na środowisko z prawdziwego zdarzenia. Powinny być zamawiane nie przez organ wydający pozwolenia na koszt inwestora. Wówczas byłyby bezstronne. Inaczej pisze sie raport dla kogoś kto płaci? Prawda. Poza tym zawsze jak się nie podoba można zamóić drugi.

22:40, 01.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

easy ridereasy rider

0 0

Nie od dziś wędkarze i innej maści pseudo ekolodzy mądrzą się w sprawach o których zielonego pojęcia nie mają, w ramach protestu niech się odłączą od sieci. Swoją drogą nie wiem gdzie chcecie te wiatraki stawiać, pomijając że to wielka ściema i pic na wodę!

07:13, 02.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

snajpersnajper

0 0

Jak zwykle naturalna przyroda nie ma tu nic do powiedzenia . Liczy się tylko kasa i jeszcze raz kasa. Pozostaje tylko przytoczyć słynny cytat z powieści \"Wesele\" Stanisława Wyspiańskiego : \"Miałeś chamie złoty róg ..........\"

09:01, 02.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

easy ridereasy rider

0 0

Niedługo będziemy mieć Snajperze wielką figę z makiem kiedy trzeba będzie bajońskie sumy za prawa do emisji CO2 płacić i to dopiero będzie kasa którą nam wszystkim z kieszeni wyciągną. Jeśli masz jakieś pomysł na rozwijanie alternatywnych źródeł energii to proszę bardzo, wszyscy będą zadowoleni a Ty kokosy na tym zbijesz, życzę Ci powodzenia. Nie będę wspominał już na temat energetyki wodnej bo nie ma to sensu to zwykły interes przeciw interesowi i ględzenie o przyrodzie jest tu wręcz niesmaczne i niemoralne (vide kasa na zarybianie za odstąpienie od blokowania inwestycji). Czekam kiedy \"przyrodnicy\" z PZW przedstawią spójny bilans zysków i strat wynikających z podobnych inwestycji traktując przyrodę jako całość, póki co czytam tylko frazesy samorodnych talentów ekologicznych i bzdury na temat wiatraków które aktualnie nie są rozwiązaniem kwestii OZE. Szkoda słów!

09:59, 02.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Artur FurdynaArtur Furdyna

0 0

Argumentacje \"za\" hydroenergetyka są tak niedorzeczne, że szkoda czasu na polemikę. Przeciw jest CAŁA DOSTĘPNE DZIŚ WIEDZA. To się w ogóle nie opłaca. Z żadnej strony. Jeśli się opłaca, to nich inwestor bez żadnej dopłaty wybuduje to sam! Nie tylko turbiny zamontuje, ale pokryje całą inwestycję z utylizacją osadów, karmieniem rzeki poniżej, pokryciem skutków nieuchronnej suszy hydrologicznej, która już dziś panuje poniżej Czchowa i Rożnowa na Dunajcu np. Poprawiaczy przyrody zapraszam nad jezioro Aralskie.

10:24, 02.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

easy ridereasy rider

0 0

Panie Arturze niech Pan zacytuje te publikacje z \"całej aktualnie dostępnej wiedzy\" na temat hydroenergetyki na poparcie tych teorii a nie pisze kolejnych frazesów wytaczając ciężkie działa ładowane kapiszonami. Cała dostępna wiedza, rozumiem że chodzi o wiedzę dostępną pseudo przyrodnikom. Wg Pana MEW produkuje te odpady które ma utylizować? Może należałoby raczej zwrócić się do tych co je produkują z pretensjami? Gdyby nie MEWka spłynęłyby sobie one spokojniutko do morza zatruwając je jeszcze bardziej, tyle że wtedy to już nie problem domorosłych przyrodników których wrażliwość nie sięga dalej niż ich podwórko. Jak wspomniałem OZE to nie kwestia opłacalności, w porównaniu do źródeł konwencjonalnych żadna z aktualnych technologii produkcji energii z OZE nie będzie rentowna i konkurencyjna, jednak jesteśmy zobowiązani podwoić tą produkcję do 2020 roku, niech Pan zatem coś zaproponuje. Suszę to będziemy dopiero mieć jeśli nie zacznie się realizować szeroko zakrojonego programu retencji w zlewni górskich rzek i potoków, woda krąży w obiegu zamkniętym i obecność czy brak MEW nie zmieni jej ilości wbrew temu co Panu się wydaje, może jednak taka MEW spowolnić jej odpływanie dzięki czemu stanie się bardziej dostępna dla środowiska przyrodniczego. Tyle że trzeba czasem próbować patrzeć na przyrodę trochę szerzej niż przez pryzmat tego co widać na końcu własnej muchówki czy też spiningu, siląc się na pseudonaukowe filozofie nie poparte empirycznym doświadczeniem. Do przemyślenia parę liczb: w Polsce z wody pozyskuje się rocznie ok. 3000 GWh, w Niemczech ok. 27000 GWh, we Francji ok. 61000 GWh nawet w nizinnej Anglii 8500 GWh.
Odnośnie Jeziora Aralskiego to doprawdy przywalił Pan z grubej rury ni przypiął ni przyłatał. Może Pan też wspomni o księżycowym krajobrazie w okolicach odkrywek węgla (bo zakładam że elektrownie węglowe są jak najbardziej w porządku dla Pana, przyjazne dla środowiska...przynajmniej tego zrzeszonego w PZW) Ogólnie rzecz ujmując rzeczywiście z tego typu argumentacją się nie dyskutuje...bo i po co.

10:55, 02.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Artur FurdynaArtur Furdyna

0 0

Co prawda nie mam zwyczaju korespondować z anonimami, ale odpowiem. Utylizacji maja być poddane osady zaakomodowane za sprawą MEW. Włocławek jest koronnym przykładem do czego prowadzi zaburzenie stałego od zarania dziejów procesu transportu osadów rzekami!!!Zanim wkroczył czlowiek, nie były niebezpieczne, jednak nasza działalność to zmieniła. Rozcieńczone \"czasem\" jakoś spływają, ale skumulowane są bardzo niebezpieczne. Susza w dolinie Dunajca jest faktem, Wystarczy popytać hydrologów. Ilość energii pozyskanej z wody w innych krajach nie odzwierciedla sytuacji. U nas nie rozwinęła się hydroenergetyka, bo nie ma potencjału. Nawet, gdyby każda rzeka była w 100% \"zaprzęgnięta\" to pokryje to ledwie 15% zapotrzebowania. W naszym przypadku jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest energetyka jądrowa. MEW to kaprysy pseudo ekologów i partykularyzm, nic więcej. Jezioro zaś Aralskie tak prze Ciebie wyśmiane, to akwen w 75% zmniejszony z sprawa ludzkiego nieuctwa i buty poprzedniego systemu. Tam 100 kilometrów od obecnych wybrzeży leżą na pustyni wraki statków. Tam 50000 tysięczny Aralsk to dziś ruiny zamieszkałe przez 30000 bezrobotnych. Ktoś im powiedział, ze nawodni pustynię i zrobi z nich plantatorów bawełny. Dziś przymierają głodem. O naturalnej retencji nie masz pan zielonego pojęcia, jeśli uważasz, ze zbiorniki zaporowe ją zastąpią. Niektóre podane przeze mnie wymogi to zapisy Unijnej Dyrektywy Wodnej, o której też widać wiele Pan nie wiesz. Poprawa napowietrzenia wody przez MEW, to przyczyna choroby ryb zwanej \"gazową\" Nie pisz rzeczy, o których nie masz pojęcia. Hydroenergetyka spowodowała w Europie wyginięcie 30% gatunków organizmów wodnych. Zacytuje tu słowa Prof Mikołajczyka z Krakowskiej AR \" Gdy ryby giną , człowiek jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie\" Francuskie powiedzenie. Zabudowa Dunajca zaowocuje katastrofą ekologiczną.

14:36, 02.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

easy ridereasy rider

0 0

Dziękuję zatem że zmienia Pan swe zwyczaje uświadamiając mnie ignoranta. W Polsce jest sporo zapór zwłaszcza tych małych, niektóre pamiętają jeszcze początki wieku 20 (choćby na Pomorzu) do tej pory jakoś nie doszło do tych ekologicznych katastrof jakimi Pan straszy. Szanowny Panie, prawdziwym zagrożeniem dla ekosystemów wodnych nie są te rzekomo bardzo niebezpieczne osady które Pan chciałby rozcieńczać w drodze do Morza, ale wszelkiego rodzaju ścieki (na Dunajcu szczególnie garbarskie) i to tymi należałoby się zająć, dlaczego zatem „przyrodnicy” z PZW nie przejdą się po wioskach by ujawnić nielegalny zrzut wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń, gdzie byli Ci „przyrodnicy” kiedy do Wisły spłynęły zanieczyszczenia ropopochodne, wymowny był obraz słownie jednego człowieka czerpiącego płynącą plamę ropy kubeczkiem z tejże Wisły. Jak wygląda sytuacja nad Dunajcem nie muszę pytać hydrologów bo tak się składa że nad tymże całe życie mieszkam, niech Pan poda opracowania tych hydrologów na temat tej suszy, mówić można sobie choć co i bądź co nawet jeśli się nie wie o czym.
We Francji pewnie nawet 15 % energia wodna nie pokrywa, mają najwięcej w Europie elektrowni jądrowych i pomimo tego wielokrotnie więcej obiektów energetyki wodnej, więc może Pan poda na czym się opiera skreślając energetykę wodną w Polsce. Wg PIGEO potencjał tejże energetyki wykorzystany jest w Polsce w zaledwie 41 %. Zgadzam się że jedynym ratunkiem dla energetyki polskiej jest energetyka jądrowa, tyle że to nie zmienia faktu iż musimy się wywiązać z obowiązku pozyskiwania określonej ilości energii z OZE.
Jeśli chodzi o jezioro Aralskie to nie ma całkiem związku z tematem, dlatego napisałem że w ten sposób możnaby wymieniać sporo innych „inwestycji”. Co do naturalnej retencji to tak się składa że mam pewnie sporo więcej pojęcia niż się Panu zdaje, a może nawet więcej pojęcia niż Pan masz, nie mam się zamiaru z Panem licytować. Chciałem też zauważyć że poza rybami jest w Europie też sporo innych żywych organizmów o których zdaje się Pan zapomina albo co gorsza nie dba, przyrodnik widzi przyrodę jako całość i rozpatruje za i przeciw w aspekcie tejże całości „przyrodnik z PZW” widzi koniec kija i ryby które z całym szacunkiem są małą częścią tej naszej przyrody. Pozdrawiam serdecznie.

14:58, 02.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Lukasz GagalaLukasz Gagala

0 0

1. Porownywanie calkowitej wielkosci produkcji energii z hydroelektrowni we Francji (Niemczech, Anglii itd) i Polsce to demagogia. Dlaczego nie porownac nas od razu do Norwegii? A topografia, a wielkosci opadow, a dlugosc, przeplyw i rezim hydrologiczny rzek?

2. Nie wiem w jaki sposob reszta przyrody mialaby mialyby skorzystac na hydroelektrowniach, skoro do tej pory sobie doskonale bez nich radzila. Chyba ze chodzi o zwiekszanie zasiegu jednych gatunkow kosztem drugich. Niestety, w tym wypadku jest to wprowadzanie gatunkow mniej cennych (przyrodniczo i gospodarczo) w miejsce tych bardziej cennych.

3. Oplacalnosc. Skoro zarowno MEW jak i wiatraki sa nieoplacalne, to po co forsowac opcje bardziej szkodliwa dla ekosystemow? Jak juz trzeba do czegos doplacac to lepiej do tego, co nie przyniesie szkody nam i naszym dzieciom.

4. Propaganda. Nie spotkalem sie jeszcze z sytuacja aby w dyskusji podana zostala rzeczywista moc elektrowni wodnej. Zawsze podaje sie moc znamionowa turbin, co np. w wypadku Czorsztyna jest ponad 10x wiecej niz moc rzeczywista. W wypadku tej, o ktorej jest artykul jako wielkosc produkcji rocznej podaje sie 1300 MW (sic!). Oczywiscie chodzi o MWh, co daje moc 140 kW. Czyli w sam raz na co czwarty czajnik elektryczny/zelazko w Szaflarach.

20:58, 02.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Krzysztof DmyszewiczKrzysztof Dmyszewicz

0 0

Szanowny Państwo!
Najbardziej perspektywiczne zasoby energii odnawialnej w Polsce dotyczą energetyki opartej o biogaz i wiatr. Sama energetyka wiatrowa może dostarczyć nam około 28 TWh (12% udziału w produkcji prądu). Niszczenie tak pięknej doliny rzecznej jaką jest dolina Dunajca dla paru srebrników to wobec możliwości energetyki wodnej w Polsce działanie nieracjonalne. Poza OZE jest jeszcze oczywiście ekologiczna energetyka jądrowa, która może mieć udział w produkcji energii elektrycznej około 15% do roku 2020.
Co do czystości rzek, to bardzo dużym problemem jest regulacja koryt rzecznych. Dzikie rzeki mają duży potencjał samooczyszczania. Niegdyś wrocławska rzeka Widawa miała na wysokości Psiego Pola wodę pozaklasową, natomiast samooczyszczanie powodowało poprawę jakości wody z biegiem rzeki do III i II klasy na niższym odcinku koło Świniar. Po uregulowaniu tej rzeki potencjał samooczyszczania spadł tak drastycznie, że czystość wody praktycznie nie ulegała poprawie. Dzika rzeka oraz dzikie dopływy zwiększają dodatkowo retencję naturalną, poprawiają jakość wody z biegiem rzeki, zmniejszają ryzyko powodziowe itd. Do tego dochodzi prawidłowa gospodarka leśna, szczególnie na obszarach wododziałowych i źródliskowych. Każdy kto jest zwolennikiem regulacji rzek i domaga się czystej wody w ciekach powierzchniowych sam sobie zaprzecza.
Hydroenergetyka niszczy walory krajobrazowe dolin rzecznych, utrudnia wędrówkę ryb, zatrzymuje materiał osadowy transportowany w procesie trakcji przez rzeki co doprowadza do zasypywania zbiornika. Co jakiś czas następuje czyszczenie zbiornika z osadów, które tak jak to było na zbiorniku w Leśnej na Kwisie potrafią zabić setki ryb poniżej. W Polsce najpiękniejsze przyrodniczo obszary położone są ponadto w dolinach rzecznych. Stawiając na biogaz oraz energetykę wiatrową nasz kraj może dopełnić podjętych zobowiązań, natomiast tak cenne przyrodniczo doliny rzeczne należy chronić.
Spośród wszystkich OZE, UE powinna wspierać w Polsce przede wszystkim rozwój energetyki wiatrowej i pozyskania energii z biomasy. Redukcja emisji CO2 może natomiast być znacznie wspomagana przez energetykę jądrową. Niszczenie polskich rzek jest zbyt dużą stratą wobec niewielkich zysków. Lobby energetyczne również powinno zakończyć ten irracjonalny flirt z energetyką wodną i przestawić się głównie na energetykę wiatrową. Nasz potencjał energii z wiatru i biomasy jest w zupełności wystarczający. Wspomaganie ze strony energii jądrowej zmniejszy znacznie również udział węgla kamiennego i brunatnego w bilansie energetycznym naszego kraju.
Apeluję do mieszkańców Podhala - nie dajcie zniszczyć Waszego Dunajca. Żyjcie z turystów i dbajcie o przyrodę. Prąd z węgla, wiatru, biomasy i atomu prześlemy Wam liniami energetycznymi - chrońcie Waszą perłę przyrody jaką jest DUNAJEC. Gdy zgodzicie się na hydroenergetykę, zyska garstka ludzi, a dolina Dunajca straci swój niepowtarzalny urok.
Pozdrawiam serdecznie
Krzysiek

23:41, 02.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

easy ridereasy rider

0 0

Panie Łukaszu, pozwoli Pan że odniosę się do tego co Pan napisał również w punktach:
1. Celowo nie podałem bo nie mam za cel sianie demagogii, niech Pan jednak zerknie na Wielką Brytanię i szczerze napisze czy mają tyle lepsze warunki hydrologiczne by produkować prawie trzy razy więcej energii wodnej niż Polska? Zachowując proporcje to samo dotyczy Niemiec czy Francji (jak wspomniałem potencjał polskiej hydroenergetyki wykorzystany jest w dotychczas w 41%)
2.To twierdzenie przypomina jako żywo słynne „nie było nas był las, nie będzie nas będzie las” tyczy się jednak przyrody w stanie naturalnym lub zbliżonym do naturalnego, przez wieki swojej działalności człowiek na tyle zachwiał równowagę w przyrodzie że myślenie w ten sposób jest naiwne dosyć. Co przyroda zyska na MEW…choćby i to że 1GWh energii m.in. z wody to ok. 500 ton CO2 mniej do atmosfery.
3. Do tego to trzeba by przekonać nie mnie ale decydentów z UE.
4. Zatem jeśli poruszył Pan ten temat to powiem że MEW pracuje z efektywnością ok. 60% czyli z 1300 kW przeciętnie uzyska się ok. 700 nie jak Pan podaje 140 kW. Wiatraki pracują z nominalną mocą ok. 12% roku, więc jedna taka MEW 1,3 MW produkuje tyle energii co przeciętnie 3 wiatraki 2MW.
Panie Krzysztofie, o wiatrakach już pisałem, powtórzę tylko że z punktu widzenia krajowego systemu energetycznego wiatraki to nie jest rozwiązanie, zgadzam się że trzeba rozwijać energetykę opartą na biomasie, jednak czy jest ona przyjazna środowisku to już bym nie był taki pewny…na pewno nie staje na drodze interesu PZW, taki biomasy plus. Zgadzam się w kwestii energetyki jądrowej, trzeba jednak przekonać ogół społeczeństwa włącznie z ludźmi w których okolicy taka elektrownia powstanie.
Nie jestem zwolennikiem regulacji rzek, tak jak i zabudowywaniem polderów, terenów które rzece przynależą, jeśli chodzi o gospodarkę leśną w górach to nie od dziś lasy w ogromnej większości mają dziś przede wszystkim funkcje wodo i glebochronne.
Jeśli chodzi o hydroenergetykę to Pan pewnie ciągle myśli o wielkich zaporach których jednak dziś już nikt nie ma zamiaru budować, odnośnie postawionych przez Pana tez już się wypowiadałem, mogę dodać tylko tyle że przed laty w Polsce było o wiele więcej obiektów wykorzystujących energię wody i przyroda mimo wszystko trwa jak trwała, katastrof też ani szarańczy nie było.
Wiatr, poza wąskim pasem na północy i częściowo w górach warunki są marne, czy nie szpecą krajobrazu i nie mają negatywnego wpływu na przyrodę i ludzi to już różnie mówią.
Jako mieszkaniec Podhala dziękuję za ofertę niezawodnego i taniego prądu ;-) dostajemy już „czysty” prąd z Jaworzna płacąc za przesył jak za woły. Co do turystyki to w okolicy Czorsztyna jakoś nie zamarła ale kwitnie w najlepsze, więc niech się Pan już o mieszkańców Podhala nie martwi, radzili sobie bez łaski i poradzą sobie doskonale, a i swój rozum mają ;-) Pozdrawiam!

08:03, 03.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Lukasz GagalaLukasz Gagala

0 0

Tylko odnosnie mocy. Dokladnie 245 kW przy przeplywie srednim 9 m3/s, spietrzeniu 5 m (tyle tam mniej wiecej jest) i 100% sprawnosci. 148 kW podane przez \"inwestora\" bierze sie zapewne z poprawki na nizsza sprawnosc turbiny i rezim hydrologiczny, gdyz przez wieksza czesc roku przeplywy sa nizsze od srednich.

Jezeli wiatrak pracuje z nominalna moca przez 12% czasu, to z 2MW i tak wychodzi wiecej niz z tej elektrowni. Ptaki by sie przyzwyczaily a ryby pojda sie ciac. Z ptakow kasy nie ma, a z ryb jest.

Z jednym sie zgodze: to jest zwykly konflikt interesow. Tak jak miedzy utrzymaniem Wawelu a zburzeniem go i postawieniem w tym miejscu galerii handlowej.

11:42, 03.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

easy ridereasy rider

0 0

Szanowny Panie Łukaszu, już widzę z czego wynika całe to zamieszanie (przepraszam że nie zwróciłem na to uwagi wcześniej), 1300 megawatów (pewnie chodziło autorowi o megawatogodziny) przy założeniu że elektrownia będzie pracować z nominalną mocą ok. 60 % roku to moc zainstalowana turbiny wyniesie ok. 250 kW, nie wiem jaką turbinę zamontował inwestor ale myślę że nie większą niż 300 kW. Przyjmijmy więc Pańskie założenia: H=5m i Q=9m3/s (P = Q*H*ok.7,8) P= ok. 350 kW. O czym więc my mówimy? Jeśli inwestor zainstalował większą turbinę to albo liczy na wielkie wody, nie umie liczyć, ktoś go zrobił w konia nie widzę innej możliwości.
Zapewniam Pana że wcześniej ryby się do przepławki przyzwyczają niż ptaki do wiatraka, z tego co Pan pisze widać że nie przyroda panu w głowie ale ryby więc po co tyle patosu w tych wypowiedziach z PZW? Co do kasy i że nie ma jej z ptaków to niech się Pan zorientuje ile corocznie zostawiają miłośnicy ptaków przyjeżdżający do Polski tylko po to by je podglądać. Ja akurat jestem większym miłośnikiem ptaków niż ryb i pisanie w stylu że ptaki ostatecznie może trafić charakteryzuje wędkarską wrażliwość przyrodniczą.
Co do porównania z Wawelem to konflikt polega na tym czy zamknąć go na trzy spusty czy też pozwolić ludziom z niego korzystać. Pozdrawiam i życzę więcej obiektywizmu w traktowaniu przyrody, to nie tylko ryby, a korzystający z niej to nie tylko wędkarze!

12:25, 03.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Krzysztof DmyszewiczKrzysztof Dmyszewicz

0 0

Szanowny Panie!
Tak a propos artykułu powyżej, to zapewnienia o prawidłowo funkcjonujących przepławkach dla ryb to jest jeden wielki bajer. Co my tutaj będziemy mówić o przepławkach, jak nierzadko nawet nie ma żadnego przepływu w rzece poniżej progu (przykładowo Biały Dunajec, czy też Wołczenica na Pomorzu Zachodnim).
Proszę nie siać stereotypów na temat energetyki wiatrowej. Ma pan rację, że nasza sieć energetyczna nie jest dostosowana, ale jej przystosowanie to wzrost kosztów poszczególnych inwestycji o 4 - 5 %. To jest do przeskoczenia. Potencjał energetyki wiatrowej jest dość znaczny, może stanowić około 12% udziału w krajowej produkcji prądu. Proszę do tego dodać energię z biomasy i myślę, że udałoby się wypełnić zobowiązania bez oszpecania betonem doliny Dunajca.
Również jestem ornitologiem i w związku z tym nie godzę się z budową wiatraków wzdłuż szlaków migracyjnych, na przykład w dolinie Noteci. Natomiast oszpecenie powiedzmy pól uprawnych pod Rzepinem w zachodniej Polsce nie jest wielką zbrodnią na przyrodzie. Takich monotonnych pól uprawnych na Niżu Polskim jest cała masa i nie są to w żaden sposób krajobrazy unikalne. Proszę tego nie porównywać do zabudowy betonowymi progami takiej rzeki jak Dunajec. To nie jest zwykła podmiejska smródka. Natomiast jeżeli uważa pan, że walory krajobrazowe doliny Dunajca są mniejsze niż monotonne i pospolite pola uprawne na Niżu, to gratuluję poczucia estetyki.
W przypadku MEW nie ma czegoś takiego jak interes Podhala. Jest tylko interes garstki ludzi. A jaki ma to związek z interesem mieszkańców to wie pan nie potrafię tego za bardzo zgłębić. To tak jakby mój sąsiad miał wiatraki pod Szczecinem i co mnie to obchodzi, jaki ja mam z tym związek?
Podhale kojarzy się większości ludzi w Polsce z Dunajcem a nie z Pojezierzem MEW. Istnieją symbole których nie warto się pozbywać, szczególnie wtedy gdy istnieją alternatywy energetyczne i nie trzeba niszczyć tego co najcenniejsze. Gdyby nie było alternatyw nawet nie śmiałbym zabierać głosu. Jednak mamy wybór. Możemy postawić wiatraki na bardziej wietrznej części Niżu Polskiego za wyjątkiem szlaków migracyjnych ptaków wzdłuż dolin rzecznych. Kto jeździ na wakacje podziwiać monotonne pola uprawne po horyzont?? Nie jest to więc wielka strata dla przyrody jako całości, że się posłużę pana sloganem. Po co zatem betonowe progi na Dunajcu skoro są inne możliwości energetyczne?
Naprawdę, trzeba być albo zaślepionym przez hydroenergetykę albo trzeba być udziałowcem tych interesów. Inaczej tego nie mogę sobie wytłumaczyć. Jaki to zysk dla Podhala???
12% możemy mieć z wiatru, 15 % z atomu do 2020 roku, dołóżmy do tego jeszcze biomasę... a piękny Dunajec zostawmy w spokoju.
Dodatkowo energetyka wiatrowa naprawdę przyczynia się do zamożności nie tylko wąskiej grupki ludzi jak to jest w przypadku MEW. Każdy rolnik na którego polu zostanie postawiony wiatrak dostaje od inwestora co miesiąc niemałą kwotę pieniędzy. Są rolnicy którzy mają 20 wiatraków na swoich polach. To jest dostawa żywej gotówki co miesiąc dla rolnika który udostępnił swoje pole, o zyskach firmy energetycznej nie wspominając. To jest zastrzyk pieniędzy dla tych, którzy oddają swoje pola uprawne dla firm energetycznych pod wiatraki. A jaki zastrzyk pieniędzy będzie miało społeczeństwo, które odda rzekę i jej dolinę dla małej garstki hydroenergetyków? Dlatego można powiedzieć, że energetyka wiatrowa jest bardziej sprawiedliwa i lepiej dzieli zyski między tych którzy przestrzeń zabierają a tych, którzy tą przestrzeń oddają. W hydroenergetyce mamy do czynienia z grupką egoistów, którzy pieniędzmi podatnika oszpecają dolinę rzeczną tylko dla swojego interesu. Są oczywiście inwestycje stowarzyszone, takie jakby cukierki dla zdobycia poparcia - ale te inwestycje mające na celu kupienie poparcia miejscowych mogłyby powstać również bez tych szpetnych MEW-ek. To tylko kwestia innej polityki redystrybucji środków publicznych tak krajowych jak i unijnych.
Pozdrawiam serdecznie
Krzysiek

14:12, 03.02.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%