– Nie oddamy naszego kościółka do Krakowa - w Sieniawie zawrzało na wieść o planach przeniesienia tamtejszej zabytkowej świątyni do Woli Justowskiej.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"11825"}
„Pomóżcie ratować kościółek w Sieniawie” – tak zaczynały się maile, które w zeszłym tygodniu zaczęły napływac do naszej redakcji. Wiadomość zawierała też treść artykułu, który ukazał się niedawno w jednym z ogólnopolskich dzienników. Była w nim mowa o pomyśle przeniesienia kościółka św. Antoniego do Krakowa. Drewniana, zabytkowa świątynia z XVIII wieku, w której do czasu zbudowania nowego kościoła (początek lat 90.) modlili się sieniawianie, miałaby stanąć w pobliżu odbudowywanego właśnie po pożarze kościoła parafialnego w Woli Justowskiej. Kościółek pełniłby funkcję „świątyni pomocniczej”. Materiał prasowy uwiarygodniały informacje zamieszczone na oficjalnej stronie internetowej parafii Najświętszej Maryi Panny – Królowej Polski w Woli Justowskiej. Tekst o koncepcji konserwatorskiej został wzbogacony zdjęciami sieniawskiego kościółka, a także wpisem o protestach tamtejszej społeczności.
*
W niedzielę w Sieniawie zawrzało na dobre. Tematyka obrony kościółka zdominowała przebieg zebrania wiejskiego. Remiza, w której obradowali mieszkańcy, dosłownie pękała w szwach. – Jak żyję, nie widziałem tu tylu ludzi – nie ukrywali zdziwienia pracownicy rabiańskiego urzędu gminy.
– Kościoła nie oddamy. To jest największy atut naszej miejscowości. Tutaj co roku 13 czerwca odbywają się odpusty ku czci św. Antoniego. Przyjeżdżają do nas ludzie z sąsiednich miejscowości – tłumaczyła jedna z uczestniczek gorącej dyskusji. – Jak nasi dziadowie kościół budowali, to im krakusy nie pomagały – wtórowali inni. Pojawiały się nawet głosy, żeby krakowską parafię pozwać do sądu za próbę kradzieży.
Nastroje próbował tonować proboszcz z Sieniawy, ks. Bogusław Wróbel. – Pierwszy raz dzisiaj słyszę o takim pomyśle. To może być jakaś dziennikarska kaczka. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł przeprowadzić taką operację wbrew woli ludzi. Zgodę musiałaby wydać kuria. Nie sądzę, aby ktoś próbował działać poza plecami proboszcza – przekonywał. Mieszkańcy pytali księdza, czy stanie na czele delegacji, która w poniedziałek wyruszy do kurii. Ksiądz odmówił, czym jeszcze podgrzał nastroje. Ostatecznie wiejskie zebranie jednak wybrało delegację, która wyruszyła do Krakowa, na Franciszkańską.
*
Także „Tygodnik” postanowił o sprawę ewentualnych przenosin zapytać rzecznika krakowskiej kurii. – A chce się pan dowiedzieć, o co chodzi, czy tylko napisać? – ks. Robert Nęcek nie kryje poirytowania. – Ja o takich planach nie mam żadnej wiedzy, ale proszę zapytać proboszcza z Woli Justowskiej – dodaje.
– Odbudowujemy nasz kościół po pożarze. To będzie duża, murowana świątynia. Wystąpiliśmy o warunki zabudowy. Na etapie uzgadniania faktycznie pojawiła się sugestia autora koncepcji, żeby w obejściu stanął drewniany kościółek. Jednak parafia nigdy o to nie występowała. Nigdy nie byliśmy zainteresowani przenoszeniem jakiegokolwiek kościoła. To byłby przecież dla nas dodatkowy koszt. Parafia Najświętszej Maryi Panny liczy ponad 5 tys. ludzi. Po co nam kościółek, który pomieści kilkudziesięciu wiernych? – zastanawia się ks. kanonik Roman Łędzki, proboszcz z Woli Justowskiej. – Parafia została zobligowana przez konserwatora do zabezpieczenia terenu i z tego zalecenia się wywiązała. Na pewno nie będziemy żadnego kościoła przenosić, tym bardziej wbrew woli ludności Sieniawy – powtarza kategorycznie.
Jerzy Zbiegień, Miejski Konserwator Zabytków w Krakowie, jest zbudowany postawą mieszkańców podhalańskiej wioski. – Właśnie pożegnałem się z delegacją z Sieniawy. Było ostro, ale to naprawdę cieszy, że ludzi tak bardzo obchodzą losy zabytków. Konserwator przyznaje, że informacja o przenosinach, która wywołała zamęt na Podhalu, była „niezręcznością”. – Pomysł pojawił się w koncepcji architektonicznej opracowanej przez Aleksandra Bohma. Twórca opracowania widział w sąsiedztwie nowego kościoła parafialnego miejsce dla małej drewnianej świątyni. Faktycznie, w koncepcji został – jako przykład – wymieniony kościółek w Sieniawie. Jednak nie ma mowy o przenoszeniu zabytku wbrew woli mieszkańców, którzy o niego dbają, zabiegają, łożą na utrzymanie. Chodziło raczej o kościół, który został już zdemontowany i czeka na przeniesienie, lub też starą świątynię, której parafia nie chce dłużej utrzymywać. Podsumowując: nie ma absolutnie żadnego zagrożenia. Kościółek w Sieniawie pozostanie na swoim miejscu, skoro tak chce miejscowa społeczność. Przedstawicielom wioski, którzy u mnie byli, obiecałem dać gwarancję na piśmie – uśmiecha się konserwator.
Marek Kalinowski
0 0
Bardzo dorbze. Walczcie o kościół i nie oddawajcie na wolę justowską. Tam złe się czai i jakie fatum. Już dwa kościoły w dziwnych okolicznościach tam spłonęły!
0 0
skoro proboszcz wam takie problemy robi to go wywalić..na taczki i z powrotem do Krakowa z nim
0 0
no to sa dwa wyjscia: starą kaplicę z chramcowek albo płazwke niech przeniosa i przerobia na swiatynię...
0 0
Dziwne \"podpalenia\"drewnianego kosciolka z Komorowic k/Bielska-B/sa zwiazane z historia mojej rodziny!!Any way!!Na woli Justowskiej zostal zawiazany komitet ludzi bedacych przeciwnikami budowy kolejnej \"wypasionej\"budowli dominujacej nad zielona infrastruktura wilowej zabudowy!!Patronowala temu komitetowi p.Penderecka!!Jakby nie wiedziala w jakim kraju zyje i kto rzadzi nim!!Zeby podlizac sie wymogom konserwatorskim(tez do przeskoczenia przez bezkarnosc K.K.)ustalono,ze powstana dwa koscioly!!!Taki nastrojowy,pelen pokory drewniany (i tu Sieniawa),ktory bedzie \"przybodowka\"!!!!Obok wypasionego kolosa ,koniecznie z plebania i trzema a moze dwoma garazami!!Mieszkancy Sieniawy !!!!Nie dajcie sie oszukiwac!!Broncie swojej przeszlosci bo warto ona ma dusze!!kangurzyca
0 0
Kangurzyco, sądzisz że ten kościólek na wolijustowskiej dwa razy spłonięty to ktoś podpalał?
0 0
diabeł??
0 0
Bez zgody parafian nie przeniosą. To albo plotka albo sondowanie.
0 0
@kangurzyco, jakąż to przeszłość ma Sieniawa ? Hebrajską, że mają nie dać budować kościoła ?
Czyli sugerujesz postawienie tam siedmiu wypasionych synagog, z dziesięcioma a może z ośmioma garażami ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz