Kąpiel w potoku w Wielki Piątek, pierwsza kromka poświęconego chleba zakopana pod skibą. Moc poświęconych skorupek i ognia przyniesionego w Wielką Sobotę z kościoła.
Święta wielkanocne na Podhalu obfitowały w zapomniane już zwyczaje i obrzędy, a nic tak nie smakowało, jak po poście święcone zjadane podczas wielkanocnego śniadania. O tym, jak obchodzono dawniej święta, wspominała w 2018 r. nieżyjąca już Julia Kozieł z Gronkowa. Miała wtedy 97 lat.
Sędziwa góralka dzieciństwo spędziła w Białce Tatrzańskiej. Rodzina Rabiańskich (jej panieńskie nazwisko) była jedną z bogatszych we wsi. Jednak dzieci nie rozpieszczano, nie miały żadnych smakołyków, nie wiedziały, co to słodycze. - Jak się chciało coś słodkiego, to się ucierało ziemniaki i na słodkim mleku robiło się z nich zacierkę. Czasem, jak był cukier, to można było trochę dodać - opowiadała góralka, dobrze pamiętająca czasy przedwojenne. W normalny dzień w kuchni królowały proste potrawy - grule z mlekiem, kapusta, kluska jarcana, moskole, czasem rosół.
- Nasza gazdówka była jedną z największych we wsi - było 14 krów, koń, owce, świnie, z 30 kur. Mama w kiernicce robiła masło dla panów, którzy przyjeżdżali z Zakopanego, Krakowa - wspominała. - "Parobków" w domu nie było, tylko jeden chłopak do pasania krów. Dzieci musiały pracować od najmłodszych lat - moi starsi bracia, siostra i ja - opowiadała.
Na święta zawsze czekało się z wielkim utęsknieniem. - Przez cały Wielki Post kobiety chodziły do kościoła w ciemnych ubraniach. Nie było wolno śpiewać ani słuchać muzyki, nie tak jak teraz - wspominała. - Wielki Piątek już uważany był za wielkie święto - podkreśla 97-latka. Obowiązywał ścisły post, można było jeść tylko raz dziennie. - Nie wolno było pracować w polu, ze ziemią. Można było tylko krzątać się po domu - opowiadała.
- W Wielki Piątek ludzie chodzili się kąpać do rzeki, mówili, że dzięki temu chorość złazi z człowieka. Ale ja nigdy tego nie robiłam - podkreślała. Dużo czasu w tym dniu spędzano na modlitwie w kościele.
W Wielką Sobotę najważniejszym momentem było święcenie pokarmów. W "kosołce" był chleb upieczony przez mamę. - Mieliśmy specjalny piec do chleba na polu, koło domu - podkreślała. Do koszyka wielkanocnego musiało się też zmieścić masło, jajka, ser, swojska kiełbasa, chrzan i sól.
- Jajka mama gotowała w cebuli, a myśmy malowali potem farbkami wodnymi. Uczyliśmy się robić pisanki w szkole - wspominała Julia Kozieł. Pamięta z dzieciństwa, że w swoim koszyku miała też baranka z cukru.
Bracia chodzili do kościoła także po południu na poświęcenie ognia. - Ogień trzeba było donieść do domu, bracia obchodzili z nim dom, bo ten dym chronił gospodarstwo - opowiadała. Doniesienie ognia było możliwe dzięki suszonej hubie, o czym chłopcy musieli pamiętać już w poprzednim roku, żeby grzyb się odpowiednio wysuszył.
W niedzielę, zanim rodzina zasiadła do stołu, trzeba było iść do kościoła na rezurekcję.
Wielkanocne śniadanie zaczynało się od modlitwy. - Potem tata robił znak krzyża na chlebie i kroił. Zawsze mówił "Pierwsza kromka dla Tomka. Chodziło o pole, mieliśmy rolę po jakimś Tomku. Tę kromkę tata odkładał i podczas orania na wiosnę kładł pod pierwszą skibę - wspominała.
Podczas tego wyjątkowego śniadania każdy dostawał kromkę posmarowaną masłem, które także było rarytasem. Każdy musiał też zjeść kawałek korzenia chrzanu, bo to gwarantowało zdrowie przez cały rok.
Bardzo cenne były skorupki z poświęconych jajek. Mama po śniadaniu rozsypywała je po ogródku, bo na nich rósł dobrze majeranek. Dostawały je też kury. Z kolei krowy dostawały w Wielkanoc poświęcony chleb posmarowany masłem. - Psom nie wolno było dawać święconego pokarmu - przypominała sobie góralka z Gronkowa.
Niedziela była wielkim świętem. Nie wolno było nawet ścielić łóżek. Nie wolno było też zamiatać izby ani gotować obiadu. W tym dniu nie chodziło się w odwiedziny.
Ale już po północy, kiedy zaczynał się wielkanocny poniedziałek ruszali kawalerzy. Odwiedzali domy, gdzie były panny, by polać je symbolicznie perfumami. Od panny zależało, czy puści kawalera do domu.
Za to dzieci przez cały poniedziałek lały się wodą, której nikt nie oszczędzał. W ruch szły wiadra. Można było już odwiedzać rodzinę. - Myśmy zawsze jeździli do stryjków, bo tata ze swoimi braćmi żył bardzo blisko - opowiadałaKiedy przybywali goście, na stole pojawiały się ciasta, ale były to tylko drożdżowe babki - z marmoladą, makiem, czasem z serem. Dziś już żadne, nawet najwykwintniejsze smakołyki tak nie smakują.
wysłuchała Beata Zalot

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Dzisiaj żyjemy jak pączki w masełku.
0 0
Wielkanoc pogańska Słowian
universism.blogspot.com - 8 kwietnia 2023
"Wielkanoc przypada na czas obchodów pogańskiego Jarego święta, a młode, ale bardzo popularne chrześcijaństwo stopniowo zaczęło zawłaszczać rytuały i symbole, nadając im znaczenie zgodne ze swoim uniwersum. Nadpisywanie znaczeń obrzędów i symboli jest zjawiskiem częstym w dziejach ludzkości."
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz