Karolina Zięba z Koniówki 4 lutego skończyła 100 lat. Wychowała jedenaścioro dzieci i zadbała o ich wykształcenie. Całe życie pracowała na gazdówce.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"3390"}
Pani Karolina jest pogodną staruszką, która lubi jeszcze zaśpiewać po góralsku, powspominać dawne czasy, pożartować. Jest towarzyska, ma wielu przyjaciół, którzy ją odwiedzają. Uroczystości z okazji jej setnych urodzin rozpoczęły się Mszą św., której przewodniczył ks. infułat Bronisław Fidelus z bazyliki mariackiej w Krakowie, przyjaciel rodziny. Nabożeństwo celebrowali też księża z Chochołowa – obecny proboszcz ks. Stanisław Syc i jego poprzednik ks. Władysław Kos oraz proboszcz z Kościeliska ks. Jacek Mola, pochodzący z Koniówki. Gościem pani Karoliny był Andrzej Duda, minister w kancelarii prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, który odznaczył jubilatkę – na wniosek senatora Tadeusza Skorupy – Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Były też listy gratulacyjne od kardynała Stanisława Dziwisza i premiera Donalda Tuska.
Na uroczystość przybyło około stu osób – byli to głównie członkowie rodziny. Wielu z nich przyjechało z daleka. Były kwiaty i życzenia, zwłaszcza zdrowia. W takim dniu nie mogło zabraknąć też urodzinowego tortu.
– Babcia, mimo swoich lat, sama gospodarzy w domu w Koniówce. Nie chce mieszkać u nikogo z dzieci i nie chce, żeby ktoś z nią mieszkał. Ale opiekujemy się nią, codziennie ktoś z nas ją odwiedza. Dowozimy jedzenie. To nasza ukochana babcia – wyznaje Filip Zięba, wnuk pani Karoliny.
Karolina Zięba urodziła się na Głodówce za czasów Cesarstwa Austro-Węgierskiego. Przeżyła dwie wojny światowe, okres międzywojenny i komunizm. Miała 3 siostry i brata. – Trzy latach po jej narodzinach dziadek wyjechał do Stanów Zjednoczonych, do Pensylwanii, gdzie prawie 10 lat pracował w kopalni – opowiada Tadeusz Zięba, syn jubilatki. – Gdy wrócił, przeniósł się z rodziną na stałe do Koniówki. Kupił majątek każdemu z dzieci – dodaje. W 1930 roku Karolina Chmenia – tak brzmiało jej nazwisko panieńskie – wyszła za mąż za Józefa Ziębę Zeglenia. – Mama urodziła 14, ale wychowała 11 dzieci, bo tyle nas przeżyło. Najstarsze urodziła w 1930 roku, a najmłodsze w 1952 roku – mówi pan Tadeusz. Jak twierdzi pani Karolina, nie było jej łatwo w życiu.
Najtrudniejszym okresem były lata wojny, a także pierwsze powojenne. – Mama bardzo się starała, żebyśmy byli syci i w miarę schludnie ubrani. Dochody były tylko z gazdówki. Rodzice mieli 11-hektarowe gospodarstwo – twierdzi syn. W czasie drugiej wojny światowej mąż pani Karoliny brał udział w kampanii wrześniowej i w potyczce z Niemcami na Wysokiej. Później dostał się do niewoli niemieckiej, pracował u bauera jako robotnik rolny. W tym czasie pani Karolina wychowywała dzieci. – Rodzice przede wszystkim chcieli nas wykształcić. Prawie wszyscy ukończyliśmy wyższe studia – podkreśla Tadeusz Zięba.
W czasie wojny Karolina Ziębowa pomagała partyzantom, dokarmiała ich. Po okupacji znów przygarnęła powstańców warszawskich, którzy stracili dach nad głową i przyjechali pod Tatry.
– Mama zawsze była głową rodziny. Była bardzo energiczna i stanowcza, lubiła się pośmiać i zabawić, chociaż ciężko pracowała – charakteryzuje ją syn. – Po swoim ojcu odziedziczyła smykałkę do interesu. Odkładała masło, ser, jajka, śmietanę i raz w tygodniu jeździła na jarmark do Nowego Targu. To, co zostało, jej siostra zabierała na sprzedaż do Zakopanego – dodaje.
Karolina Ziębowa doczekała się wnuków, prawnuków i jednego praprawnuka. Teraz ma 130-osobową rodzinę. Większość z nich rozpierzchła się po Polsce i świecie. Mieszkają w Słowacji, Austrii, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, a nawet w Tajlandii i Iranu. Mąż jednej z wnuczek jest Tajlandczykiem, a drugi pochodzi z Iranu.
Jolanta Flach
0 0
Wszystkiego najlepszego !!!!!
200 lat Pan iKarolinie zycze!!!
0 0
Tajem, Pani Jolu, Tajem.
0 0
Kie cytom to zywobycie babki Ziębowej, to prawie jak nasyk matek i babek... ale Ik juz ni ma. Mocie zdrowie i siełe, Babko Karolino, i tego Wom dalyj zycymy , syćkie dziywki prawie z takiyj samej, licnyj, ino poroniańskiej rodziny. Takie były downo licne rodziny, nie dziwota, ze mo fto o Wos bocyć. Sytkiego dobrego i duzo zdrówecka, nastypnyj stówecki zywobycio Wom zycymy i za to toast wineckiem wznosimy! Następnyk , zdrowyk, scęśiwyk lat Wom i Rodzinie. Telo. Pozdrowienia z dalyka od potraconyk we świecie korzyni.
0 0
Nie wiem czy nie można czasem odmieniać Taja na Tajlandczyka, myślę że można tak napisać. Natomiast słowo \"Iranu\"? Powinno być chyba \"Iranie\"!
0 0
200 lat dla babci Ziębowej .życzenia z sandomierza.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz