Na jedne ponad milion, na inne kilkaset złotych. Sprawdziliśmy, ile kosztowały letnie imprezy na Podhalu.
Tegoroczne wakacje obfitowały w festyny rodzinne, koncerty i festiwale. Wybraliśmy te, o których mówiło się najwięcej - czy to przez organizacyjny rozmach, czy z powodu zaproszonych gwiazd. Choć trudno je porównywać, sprawdziliśmy związane z nimi wydatki. Większość z nich jak się okazało zorganizowana była ze środków gminy. Wyjątkiem były imprezy w Łapszach Niżnych i w Łopusznej gdzie udało się miejscowym ośrodkom kultury zjednać sponsorów i otrzymać spory zastrzyk gotówki. Część zabaw, jak tą w Brzegach, udało się przygotować dzięki ogromnemu zaangażowaniu mieszkańców.
Najdroższą zorganizowaną imprezą na Podhalu był oczywiście Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. Ta jedna z najstarszych i najpopularniejszych imprez folklorystycznych w Europie przyciągnęła do stolicy Tatr gości z różnych stron świata. Organizatorzy, jak zawsze, przygotowali mnóstwo atrakcji. - O powodzeniu imprezy decyduje przede wszystkim jej atrakcyjność, trafienie w gusty, oczekiwania i upodobania jej odbiorców - zaznacza dyrektor Biura Promocji Zakopanego Andrzej Kawecki. - W przypadku imprez cyklicznych ich atrakcyjność podnoszona jest przez stałe wprowadzanie nowych elementów do programu.
Ile kosztował największy góralski festiwal? Około 1,1 mln zł. Miasto nie szczędziło także środków na XXXV Dni Muzyki Karola Szymanowskiego (25 tys. zł) i Zakopiańskie Lato Teatralne (prawie 37 tys. zł, współorganizator).
Gdy Zakopane się bawiło, drugie z podhalańskich miast na imprezach nieco oszczędzało. Nowy Targ w związku z odnową rynku zrezygnował z corocznego Jarmarku Podhalańskiego i związanych z nim wydatków. Był za to Małopolski Festiwal Smaku, który głównie skupił się na \"kuchni\"i występach lokalnych zespołów folklorystycznych, a kosztował ponad 12 tys. zł. Droższy o prawie 3 tys. zł był za to Piknik Country. Miasto dodatkowo wsparło 2 duże imprezy: Tour de Pologne w Nowym Targu, lotną premię (16 tys. zł) oraz Piknik Lotniczy i Mistrzostwa Polski w Lotach Rajdowych (15 tys. zł).
Sponsor mile widziany Jak bawiono się w Pieninach? Podobnie jak w ubiegłych latach, Szczawnica postawiła na imprezowy maraton, wypełniając zabawą, mimo skromnego budżetu, wszystkie letnie weekendy. Oczywiście najkosztowniejszy był Redyk w Jaworkach, który zamknął się sumą ok. 30 tys. zł. - Rozpoczęły się lata kryzysowe i część wspierających nasze imprezy osób z tego zrezygnowało - wyjaśnia Piotr Gąsienica, dyrektor MOK-u. - Najbardziej wiernym naszym \"sponsorem\" było starostwo powiatowe. Szczawnica wszystkie letnie imprezy połączyła z Dniami Powiatu Nowotarskiego.
Tyle, ile Szczawnica wydała na Redyk w Jaworkach, tyle na wszystkie wakacyjne imprezy przeznaczyła gmina Czorsztyn. Największą kwotę Gminne Centrum Kultury wydało na Gminne Dożynki w Mizernej, z czego część pieniędzy przeznaczono na nagrody za dożynkowe wieńce. Całość zamknęła się w 8 tys. zł.
Gdy jedne gminy zastanawiały się, jak pozyskać sponsorów, inne - tak jak Łapsze Niżne - nie miały z tym najmniejszych problemów. Gminny Ośrodek Kultury postawił na 2 imprezy: Spiską Watrę (prawie 10 tys. zł) oraz Wielkie Spiskie Granie. Na tą ostatnią Łapsze wydały prawie 80 tys. zł, z czego ok. 60 tys. zł pozyskały od sponsorów. - Mogliśmy w tym roku liczyć na wsparcie firm cateringowych - wyjaśnia dyrektor GCK Krystyna Milaniak. Gwiazdą jednej z największych imprez na Spiszu był zespół \"Video\".
Podobnie na 2 duże imprezy postawiono na Orawie, gdzie również niespecjalnie zaciskano pasa. Najkosztowniejszą imprezą w tym regionie (55 tys. zł) było Orawskie Lato. 35 tys. zł kosztowały Gminne Dożynki.
Licząc na cud i turystęW Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie docenia się turystów i zostawione przez nich dutki, prym wiodło - podobnie jak w latach ubiegłych - Sabałowe Bajanie, które kosztowało ok. 160 tys. zł. Mimo że z najdroższej imprezy wycofał się jej dotychczasowy sponsor - browary - publiczność dopisała.
Podobnie było w Brzegach, gdzie - jak mówią mieszkańcy - za niewielkie pieniądze przygotowuje się wielką imprezę. Mowa oczywiście o \"Brzegowskich Nucickach\" - Ile na nią wydaliśmy w tym roku, nie wiem, nigdy dokładnie tego nie liczyliśmy - mówi sołtys wsi Brzegi Maria Haładyna. - Mogę powiedzieć tylko, że wiele osób w jej przygotowanie zaangażowało się społecznie. Ktoś przywiezie rzeczy, ktoś inny coś ugotuje lub upiecze. Pamiętam tylko, że samo oświetlenie placu kosztuje nas 1,1 tys. zł.
Gmina Nowy Targ na wszystkie wakacyjne imprezy we wszystkich sołectwach wydała prawie 60 tys. zł - niedużo, gdy weźmie się pod uwagę, że jest to jedna z największych gmin w powiecie nowotarskim. Mimo skromnego budżetu, udało się tu zorganizować przez wakacje 18 imprez. Poza tymi kosztami znalazł się jubileuszowy 40. Konkurs Potraw Regionalnych, który pochłonął 55 tys. zł. Imprezę kwotą 19 tys. zł wsparli jednak sponsorzy.
Wakacyjne imprezy są kosztowne, chociaż jest wyjątek... w Krościenku najdroższa zabawa - Jarmark Krościeński - kosztowała ok. 8 tys. zł. Chociaż gmina podkreślała, że stawia na turystę, na wszystkie wakacyjne imprezy wydała ogółem 22 tys. zł (podobną sumę wydało Zakopane, wspierając jako współorganizator Tour de Pologne). - Na niektóre z weekendowych festynów wydaliśmy dzięki środkom od sponsora po 1,5 tys. zł, na inne po 3 tys. zł. To naprawdę niewielkie sumy - przyznaje Józef Szałwia, dyrektor krościeńskiego GCK.
ad
0 0
pytanie, czt festiwal w Z jest wart miliona zeta? w tej cenie moznaby zorganizowac pare niezłych koncertow ...nie kazdy jest fanem takiej \"muzy\" ...
0 0
Pytanie brzmi ile urzędnicy wydali na imprezy? Więc odpowiadam:
ANI ZŁOTÓWKI!!!! jak już to my podatnicy żeśmy na to płacili!!!!
Kurde kto to pisał ten tytuł???? :)
0 0
To ja zadam trudniejsze pytanie: ile znanych zespolow wsytapilo w Zakopanem? Poza plakatami reklamujacymi koncety m. in. Iry, Kultu, TSA, Happy Sad w Krakowie, to u nas o tych zespolach nie slyszano. Najlatwiej wydac kase na pitolenie w namiocie, ale... jakie miasto, jaka hala widowiskowa takie \"gwiazdy\".
0 0
Taka muzyka to tylko dla uorcyka.
0 0
I po tych imprezach widać jak zamknięta grupa urzędasów lubi się bawić za nasze podatki.Miejscowe przydupasy ich obsłużą nakarmią i napoją a oni w zamian hojnie z gminnego czy miejskiego budżetu kase na takie imprezki wykładają
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz