To chyba najlepiej oznakowana miejscowość naszego regionu. Do liczącego zaledwie tysiąc mieszkańców Chyżnego znaki drogowe wiodą już spod Warszawy.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"3542"}
Kierowca w centralnej Polsce na próżno może szukać drogowskazu z nazwą Zakopane czy Nowy Targ. Za to niemal na każdej drodze, kierującej się w stronę Podhala, znajdzie Chyżne. Wszystko przez to, że tu było jedno z głównych przejść granicznych ze Słowacją.
W poniedziałek przejście graniczne Chyżne – Trstena świeci pustkami. Szlabanów nie ma, a w budynkach stojących po słowackiej stronie tylko wiatr hula. Nigdzie żywego ducha. Na cztery spusty zamknięty jest też kantor z wyblakłą i nieaktualną już tabliczką „Otwarte 24 h”. I tylko trzech żołnierzy polskiej straży granicznej, wypatrujących przez lornetkę nadjeżdżających kierowców, przypomina, że formalnie tu nadal jest granica. Jednak w odróżnieniu od czasów minionych, barierą już nie są zasieki i szlabany. Dziś o granicy przypomina strefa euro.
Bernadetta Kracik sprzedaje winiety samochodowe blisko budynku stacji benzynowej. Jak zauważa, w ciągu kilku miesięcy ruch się odwrócił. Dziś Polacy coraz rzadziej zapuszczają się za południowa granicę. Już praktycznie nie robią zakupów po drugiej stronie. Coraz rzadziej jadą na zagraniczne ferie i coraz rzadziej kupują winiety. – Za to w polskich sklepach, choćby w Jabłonce, prawdziwe oblężenie – w piątek nie mogłam zakupów zrobić – taka kolejka była! I Słowacy kupują wszystko w dużych ilościach, jakby robili zapasy na czasy, gdy kurs euro nie będzie tak wysoki. W końcu sami mówią, że u nas wszystko jest o 30 procent tańsze – zauważa.
Jednym z niewielu miejsc odwiedzanych licznie przez Słowaków w samym Chyżnem są obydwie stacje benzynowe – także i paliwo, gdy zamienić euro na złotówki, u nas wychodzi znacznie taniej.
Jednak Chyżne to nie tylko wioska przy drodze, przez którą przechodzi tranzyt. Gdy zjechać z głównej drogi, wkraczamy w specyficzny klimat orawskiej wioski z ciekawą architekturą starszych domów i neogotyckim kościołem. We wsi jest jeden sklep, szkoła podstawowa i gimnazjum. Jest jeszcze poczta, którą niedawno udało się ocalić sołtysowi. Placówka miała zniknąć jeszcze w październiku, bo nie przynosiła dochodu państwowemu przedsiębiorstwu. – Już prawie polikwidowali autobusy, teraz by pocztę chcieli? To co by tu zostało? – denerwuje się jedna z mieszkanek.
Sołtys Jan Budziński zdecydował się, że pocztę poprowadzi sam. W dawnym garażu ustawił biurka, wstawił szklane drzwi i uruchomił punkt pocztowy, podległy urzędowi w Jabłonce. Choć, jak mówi, dochodu z tego nie ma, to przynajmniej ludzie są zadowoleni.
Obecnie Chyżne liczy 1070 mieszkańców. We wsi jest prawie 300 numerów, ale blisko 70 domów stoi pustych – właściciele wyjechali albo do Stanów Zjednoczonych, albo do krajów Europy Zachodniej. Nie widzieli się na roli – choć w porównaniu z miejscowościami Podhala w Chyżnem jest jeszcze dużo gospodarstw rolnych, nastawionych głównie na hodowlę. Mieszkańcy pracują też w miejscowej firmie, produkującej kostkę Chyżbet. Pozostali jeżdżą do Jabłonki czy nawet Nowego Targu. O ile mają własne samochody, bo na komunikację zbiorową nie ma co liczyć. Jak przypominają mieszkańcy – w wakacje PKS niemal w ogóle zlikwidował kursy do wsi. Teraz zostało ich zaledwie kilka, ale jeśli ktoś nie zdąży na ostatni autobus, odjeżdżający z Jabłonki o 14.55 – musi wracać piechotą. – Dzieci, jak idą do szkoły średniej, to robią prawo jazdy, żeby móc na lekcje zdążyć – przekonuje jedna z klientek poczty.
Jaką przyszłość widzą dla siebie mieszkańcy Chyżnego? Sołtys Budziński zastanawia się krótko i stwierdza, że najlepiej byłoby, gdyby rozwinęła się turystyka. Póki co jedyne miejsca noclegowe są w motelu niedaleko dawnego przejścia, nie ma też żadnego wyciągu. – Może agroturystyka? Tym bardziej że za dwa lata będziemy mieć kanalizację – zastanawia się sołtys.
Józef Figura
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz