Pisał o niej już w średniowieczu Jan Długosz, należała do Sanguszków, a potem Wodzickich, tu urodził się Władysław Orkan. Za komuny, niczym do Częstochowy, zjeżdżały tu na kolonie tysiące dzieci z Krakowa. Dziś Poręba Wielka, mimo że nadal kusi ciszą i atrakcjami, pozostała na obrzeżu głównego nurtu turystycznego.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"3993"}
Mieszkańcy mają nadzieję, że to się zmieni, gdy wreszcie powstaną planowane od blisko trzydziestu lat baseny geotermalne. Na razie miejscowi z powątpiewaniem słuchają zapowiedzi lokalnych polityków o zainteresowaniu odwiertami wielkiego biznesu. Gorące, lecznicze źródła jodobromowe są zaczopowane od lat sześćdziesiątych i nic nie wskazuje na to, że sytuacja miała się zmienić. Tłumów turystów nie zapewni też zapowiedź władz Rabki i Niedźwiedzia połączenia obu gmin drogą wiodącą na przełaj. Jeszcze w tym roku asfalt powiedzie z Miasta Dzieci do Poręby przez Olszówkę. Trasa będzie liczyć siedem kilometrów, dziś, by przejechać z jednej miejscowości do drugiej, trzeba pokonać przeszło dwadzieścia.
Marian Bulanda, emerytowany nauczyciel i dyrektor miejscowej szkoły, trafił do Poręby z nakazu. Był 1961 rok, a pracę przydzielała władza. I tak najpierw młody absolwent liceum pedagogicznego z Limanowej trafił do Podobina, a rok później do Poręby. Przydział przydziałem, ale patrząc z perspektywy lat, pan Marian nigdy nie zamieniłby miejsca zamieszkania na inne. Przez dziesięć lat po pożarze starej szkoły uczył w wynajmowanych pomieszczeniach, ale od 1972 roku koledzy mu zazdrościli, gdy otwarta została nowa szkoła z salą gimnastyczną i przestronnymi klasami. Na ówczesne standardy był to szczyt nowoczesności. Rok później Marian Bulanda został dyrektorem podstawówki, a później wszystkich gminnych szkół. – Nie miałem ani jednych wakacji czy ferii – wspomina. – Do Poręby i okolicznych miejscowości przyjeżdżało ponad tysiąc dzieci. Trzeba było je rozlokować w ponad pięćdziesięciu obiektach – szkołach, schroniskach młodzieżowych czy prywatnych kwaterach. Przyjeżdżały kolonie z Polskiej Żeglugi Morskiej w Szczecinie, Emalii Włocławek czy Bumaru. Ludzie zarabiali, dzieci wypoczywały – wszystko się toczyło. I przez te lata nie mieliśmy ani jednego wypadku! A teraz… Pusto.
Czasy, gdy Poręba Wielka tętniła gwarem maluchów i ich rodziców, przyjeżdżających na wczasy, już dawno minęły. Choć w ośrodku wczasów dziecięcych martwy sezon się nie zdarza, to wielu dawnych właścicieli kwater musiało poszukać sobie innych źródeł zarobkowania. Ci, którzy pozostali w biznesie, przekształcili swe domy w gospodarstwa agroturystyczne, gdzie można nie tylko znaleźć nocleg, ale też skosztować wiejskiego życia i kuchni. Inni powyjeżdżali za granicę, bo z pracy na roli nie sposób wyżyć.
Janina Luberda pracuje w Ośrodku Wczasowym Stara Kolonia, należącym do krakowskiego kuratorium. W dużym domu, w którym niegdyś mieścił się wiejski dom nauczyciela, wczasują się głównie emerytowani pedagodzy z Krakowa. W sezonie wszystkie czterdzieści miejsc jest zajęte, teraz dom świeci pustkami – to doskonały czas na drobne poprawki i remonty. Po pracy pani Janina wyrabia wędzone serki z krowiego mleka. Mimo że już nie można ich nazywać „oscypkami” – smakują jak zawsze wybornie. – Goście? Zwykle przyjeżdżają ci sami, bo jak komuś raz spodobała się Poręba, to wraca. Tak jest w naszym domu wczasowym, to samo mówi i moja siostra, która prowadzi gospodarstwo agroturystyczne – przekonuje.
Wracają, mimo że tak naprawdę Poręba Wielka nie wygląda na turystyczną Mekkę – dwa sklepy, jedna restauracja, szkoła, kościół, siedziba dyrekcji Gorczańskiego Parku Narodowego. Po „więcej” trzeba jechać do pobliskiej Mszany Dolnej. Jednak większości gości wystarcza spacer odnowionymi przez GPN alejkami parku dworskiego Wodzickich czy wędrówka w góry.
Józef Figura
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz