– Trzeba umieć się dogadać i wykorzystać nawzajem swoją wiedzę – przekonuje Maciej Kopytek. Z prezesem Fundacji Rozwoju Regionu Rabki, która wygrała konkurs na zorganizowanie wypasu kulturowego owiec, rozmawia Józef Figura.
– Hodował pan kiedykolwiek owce?– Nie, kiedyś ojciec kupił zamiast kosiarki, ale to ciężkie przeżycie dla właściciela przydomowego skrawka ziemi. Mieliśmy je przez sezon.
– To nie zna się pan na hodowli?– A powinienem?
– Pańska organizacja wygrała już drugi raz konkurs na organizację wypasu kulturowego owiec. – I po raz drugi pokazujemy, że nie trzeba znać się na owczarstwie, by wspomóc hodowców. A że sami się nie znamy na wypasie, to skorzystaliśmy z pomocy osób, które siedzą w temacie – przede wszystkim Kazimierza Furczonia, który odpowiedzialny jest za merytoryczną część wniosku. Nasze doświadczenie i wiedza sprowadza się do pisania projektu i jego rozliczenia. I to się sprawdza.
– A czy hodowca nie mógłby tego zrobić sam?– Warunki konkursu precyzują, że wniosek może złożyć organizacja pozarządowa. I my ten wymóg spełniamy.
– Czyli pomysł pożenienia hodowców, którzy mają wiedzę merytoryczną, z praktykami od unijnych wniosków powiódł się.– To przykład, do czego takie organizacje, jak nasza, powinny służyć. Nie chodzi o to, by do każdego problemu powoływać nową organizację, ale umieć się dogadać i wykorzystać nawzajem swoją wiedzę. Takim problemem jest owczarstwo – to nie tylko kwestia wypasu i utrzymania bioróżnorodności, przeciwdziałanie zarastania halom, ale i promocja oscypka jako atrakcji turystycznej.
– Ale zwykły gazda pomyśli sobie, że znowu ktoś na tym zarobi…– My na tym nie zarabiamy. Zyska województwo, bo projekt wspomaga tych hodowców, którzy oddają owce bacom, mającym prawo do produkowania produktu tradycyjnego. Wzrośnie ich liczba. W minionym roku było ich niewielu – do czerwca zarejestrowany był tylko Kazimierz Furczoń. Teraz będzie ich więcej
- Ilu?– Liczymy, że około 30.
– Zdążą?– Część już ma odbiory, z kolejnymi będziemy sukcesywnie podpisywać umowy. Zdążymy.
– A sama dopłata?– Cały projekt opiewa na 300 tys. zł do podziału, prawie dwa razy więcej, niż przed rokiem. Czyli zapewnimy dopłaty dla 10.630 owiec – po 25 zł od sztuki.
– Hodowcy i bacowie narzekają na coraz trudniejsze warunki. Wszystko drożeje, poza cenami skupu.– Najgorsze jest położenie hodowcy. On musi przezimować, wykarmić owce, różnie układa mu się wiosną z jagnięciną, która albo mu się sprzeda, albo nie. Baca przyjmuje owce na wypas i wytwarza sery, z których zaspakaja większość kosztów.
– Dopłaty wesprą więc hodowców.– Ale tych, którzy spełnią wymogi i oddadzą owce do bacy, wypasającego blisko szlaków turystycznych i w miejscach związanych kulturowo z wypasem. I będziemy chcieli wyprowadzić hodowców z szarej strefy – zwierzęta muszą być kolczykowane.
– A kiedy pieniądze trafią do hodowców?– Mam nadzieję, że na początku czerwca.
– To wystarczająca pomoc?– W tegorocznym projekcie nastawiamy się na utrzymanie wypasu na polanach, ale w przyszłym roku chcemy powalczyć o kolejne środki, choćby na remonty bacówek. Bo jeśli wypas owiec ma stanowić atrakcję turystyczną, to wędzarnia nie może być obita deskami i folią. Powinny iść też kolejne, równoległe działania – promocja baraniny jak i wykorzystanie produktów poubojowych. A na Podhalu nie ma w ogóle ubojni. Cena baraniny nie powinna być tak zaporowa, jak teraz.
– Jan Janczy, prezes Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz, przekonuje, że wyjściem byłoby wywalczenie dopłat rządowych do sprzedawanej jagnięciny.– To żadne wyjście. Trzeba zapewnić normalny mechanizm rynkowy. Bo w momencie, gdy dopłaty się skończą, owczarstwo upadnie. Zresztą to zbyt duże pieniądze, a do tego dlaczego zaraz potem hodowcy warchlaków nie mieliby powiedzieć, że chcą dopłat? Tu trzeba konkretnej koncepcji, jak uzdrowić owczarstwo, a nie jak pozyskać dopłaty.
0 0
\"Każdy baran dostanie\"...jakie to odkrywcze :) :) :)
0 0
cóż, nie kazdy ma to szczescei być baranem...
0 0
To ja też chcem dostać
0 0
a w papierowym była jeszcze fota tego od owiec...a tu co? dlaczego jej ni ma?
0 0
\"Mano\" pewnie dostanie, on tak pięknie beczy!:)
0 0
Tak, do beczenia to każdy pirwsy
0 0
no, chyba do brania ...
0 0
Barany stówka Cygany 6 stówek za darmo na miesiąc bo mniejszość narodowa A ty cłowieku to zusy podatki plać ino wszyscy renke wyciągają
0 0
to jo zacne z tego żalu beceć ciekawe cy tą stówke dostane
0 0
no pewniwe ze więcej To Ty nie wies za baraniorze zawse lepiej jak barany zarobiają.
0 0
nazwisko mowi samo za siebie ,rabczanka masz racje - najlepiej przekrety to sie robi w fundacjach
0 0
Cała ta Rabka i do tego Zdrój to jest dopiero jeden WIELKI przekręt.
0 0
komu przeszkadzały komentarze żę je usunął ,
0 0
Czy wy wogóle wiecie czym zajmuje się FRRR ? Ilu ludziom i firmom pomogła ? Tych waszych komentarzy nie da się czytać. Że też wasze kompy się nie zawieszają
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz