Materiał sponsorowany

Zamknij

"Na Podhalu jak ktoś znika, to najczęściej znajduje się go na drzewie". Rozmowa z Beatą Sabałą-Zielińską

Artykuł sponsorowany 14:54, 03.12.2024
 "Na Podhalu jak ktoś znika, to najczęściej znajduje się go na…

Najnowsza książka Beaty Sabały-Zielińskiej pod tytułem "Kryminalne Zakopane. Najgłośniejsze zbrodnie Podhala" to efekt niezwykle skrupulatnej pracy reporterskiej i dziennikarskiej. Podczas jej pisania autorka skorzystała nie tylko z powszechnie dostępnych źródeł, ale również obszernych akt sądowych.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"124330"}

Anna Harasimowicz: Okładka pani książki przedstawia zakrwawioną parzenicę, a jest to tak sugestywne i lśniące zabarwienie, że podczas czytania złapałam się na próbie starcia czerwonej farby. Pomyślałam wtedy, że to dość symboliczne, bo dla osób ceniących to miasto, dla ludzi kochających Tatry i Podhale, Zakopane zupełnie nie kojarzy się ze zbrodnią, raczej z pięknem przyrody i przyjazną atmosferą. Skąd wziął się pomysł na książkę "Kryminalne Zakopane"?


Beata Sabała-Zielińska: Z dziennikarskiej ciekawości. Na Podhalu, podobnie jak w regionach Polski zdarzają się rzeczy złe, zdarzają się zabójstwa, a te, które opisuję, były bardzo ciekawe. Z wielu powodów, począwszy od śledztwa, poprzez wymierzenie sprawiedliwości, po istotny dla mnie aspekt społeczny. Istotny, bo okazało się, że w wielu sprawach zawiedliśmy. My jako społeczeństwo, my jako sąsiedzi, my jako przyjaciele czy znajomi. Przyglądaliśmy się, czasami latami, nieszczęściu innych nie chcąc albo nie umiejąc im pomóc. Tymczasem, mam wrażenie, że, przynajmniej w niektórych sprawach wystarczyło podejść i powiedzieć: "Widzę, co robisz! To jest złe! Nie rób tak!". Wystarczyło po prostu zareagować. Powiedzieć, że interesuje nas ta sytuacja, że się jej przyglądamy i że w razie czego podejmiemy działania. Tym samym dajemy znać, że ani potencjalna ofiara, ani potencjalny sprawca nie są nam obojętni. Oczywiście, intuicyjnie zawsze stajemy po stronie ofiary, ale gdy przyjrzymy się opisanym zbrodniom, odkryjemy, że gdyby odpowiednio wcześnie zająć się sprawcą, być może nie doszłoby do tragedii. Niemal wszyscy sprawcy to ludzie, którzy potrzebują pomocy. Nie radzą sobie z agresją, z frustracją, często nawet nie umieją nazwać demonów, które ich dręczą. I wtedy wyciągnięcie do takiej osoby ręki, pokazanie jej, że nie jest sama, może okazać się zbawienne. W każdym razie na pewno nie zaszkodzi. Niestety, w opisanych sprawach nikt nie reagował, albo reagował nieumiejętnie, dlatego chciałam zwrócić uwagę na ten element. Powiedzieć wprost, że nad wyraz często my sami jesteśmy współwinni zbrodni.


AH: Statystycznie ujmując problem zbrodni, Podhale zapewne nie wyróżnia się pod tym względem na mapie Polski, choć faktycznie, górale słyną z krewkiego charakteru i temperamentu.


BS-Z: Tak, jesteśmy krewcy i w "sprzyjających" okolicznościach łatwo nas zdenerwować, co nie znaczy, że sięgamy po ciupagi. Owszem, w latach 60. i 70. podobno biliśmy się namiętnie – tak przynajmniej wynika z policyjnych statystyk – ale to już zamierzchłe czasy. Dziś naszym orężem jest przede wszystkim słowo. Jesteśmy inteligentni, dowcipni, więc nasze cięte riposty zwalają z nóg równie skutecznie, jak prawy sierpowy, dlatego nie musimy i nie sięgamy po siłowe rozwiązania. Pamiętajmy, że w "Kryminalnym Zakopanem" opisane są zbrodnie sprzed 20, a nawet blisko 30 lat, i, co ważne, nie wszyscy sprawcy byli góralami. Dlatego byłabym bardzo ostrożna w generalizowaniu, bo to byłoby dla nas górali krzywdzące. Jesteśmy ludźmi bardzo przyjaznymi i otwartymi na innych. To, że wy, turyści tak dobrze się u nas czujecie, nie bierze się z niczego. Kochamy ludzi, ale też jesteśmy ludźmi, dlatego i u nas zdarzają się dramatyczne historie. A motywacje zabójców wszędzie są takie same i nie zmieniają się od zarania ludzkości. Od zawsze są to miłość, namiętność i pieniądze. I niestety, coraz częściej alkohol.


AH: Kiedy czyta się opis książki – sześć najgłośniejszych zabójstw dokonanych pod Tatrami – i zestawia go z liczbą stron (544), można odnieść wrażenie, że to szczegółowy raport z całej dokumentacji, przez który będzie trudno przebrnąć osobie niezbyt biegłej w zakresie prawa i pracy policyjnej. Jednak książka jest napisana w sposób niezwykle wciągający, a wszystkie zawiłości prawne tłumaczy pani w przystępny sposób. Złożenie tej publikacji musiało wymagać ogromu pracy.


BS-Z: Nad książką pracowałam dwa lata i musiałam przeczytać tysiące dokumentów. Nie powiem, na początku było bardzo trudno. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z aktami sądowymi, dlatego musiałam nauczyć się i przywyknąć do języka prawniczego, który jest bardzo precyzyjny i który tej precyzji wymaga, by oddać istotę sprawy. Ta praca wymagała ogromnej skrupulatności. Nie można było niczego "przeskoczyć", niczego odpuścić, pójść na skróty, bo robiły się w opowieści dziury. Traciło się wtedy ten bardzo ważny dla historii, logiczny ciąg zdarzeń. Dlatego, musiałam poznać wszystkie dokumenty i wiele z nich po prostu streścić. Niektóre uzasadnienia wyroków mają po 130 stron. To niemal książka w książce. Jednocześnie to najciekawsza część sprawy, bo to właśnie z uzasadnienia wyroku dowiadujemy się, jak widział ją sąd i jak ją ocenił. Co udało się udowodnić, a co za tym szło, dlaczego sąd wydał taki a nie inny wyrok. Tam najwyraźniej widać mechanizmy wymierzania sprawiedliwości i tego, jak działa prawo. Dlatego bardzo chciałam je pokazać czytelnikom, bo dla mnie było to fascynujące.


AH: Jeden z pani rozmówców, Jurek Jurecki, dziennikarz i właściciel "Tygodnika Podhalańskiego", mówi: "[…] na Podhalu jest tak, że, jak ktoś znika, to najczęściej znajduje się go po jakimś czasie na drzewie. Albo w innych okolicznościach. Ale zawsze złych". Czy pani potwierdza to spostrzeżenie?


BS-Z: Niestety, to prawda. Tak się zdarza i to jest smutna rzeczywistość Podhala. Bywa, że ludzie, którzy nie radzą sobie z problemami, wybierają to dramatyczne, ostateczne rozwiązanie. Może to też jest efekt tego, że nie wiedzą, gdzie szukać pomocy. Albo jej po prostu nie znajdują. Znowu więc wracamy do punktu wyjścia, czyli do tego, jak ważne jest zainteresowanie drugim człowiekiem. To w rozpaczy, w braku wsparcia i zaangażowania rodzą się złe emocje.


AH: Ciekawe rozważania w książce dotyczą hipotezy, że halny może wywoływać agresywne zachowania wśród ludzi. Jego wpływ na samopoczucie jest znany, jednak związku ze wzrostem przestępczości nie udowodniono.


BS-Z: Tę hipotezę badał dr Andrzej Zachuta krakowski prawnik, który próbował w swojej pracy doktorskiej na temat pobić i bójek na Podhalu zbadać, czy wiatr halny wpływa na agresywne zachowania górali. I nie uzyskał jednoznacznej odpowiedzi. Oczywiście, wiadomo, że halny od zawsze miesza w naszym życiu, co widać gołym okiem. Kiedy wieje, albo kiedy lada moment ma zacząć wiać, ludzie źle się czują. Mamy więcej zawałów serca, przedwcześnie rodzą się dzieci, jesteśmy pobudzeni. Albo przeciwnie – apatyczni. Słowem, mamy całą gamę różnych zachowań. Niestety, halny powoduje obniżenie nastroju i zaostrzenie depresji i wtedy zdarza się, że ktoś odbiera sobie życie. I to akurat jest udowodnione. Gdyby więc bardzo chcieć obarczyć halnego jakąś winą, to raczej za to, że zabija nas, niż za to, że pod jego wpływem zabijamy innych.


AH: Mam nadzieję, że pokutujący coraz częściej zwyczaj wypowiadania się na temat dzieł, których się nie poznało, nie będzie dotyczył pani książki. Trzeba bowiem przeczytać całość, aby poznać perspektywę autorki. Czytając "Kryminalne Zakopane" szybko okazuje się, że w dokumencie nie ma stygmatyzacji, stawania po stronie policji czy przestępców, a i nie wszyscy sprawcy opisywanych zbrodni są góralami. Często słyszy pani pytanie, czy nie boi się reakcji górali po wydaniu takiej książki?


BS-Z: Nie boję się górali. Nie mam powodu. My górale jesteśmy ludźmi, którzy potrafią stanąć w prawdzie i którzy, jak mało kto, odróżniają dobro od zła. I co za tym idzie, umiemy przyznać się do błędów. Dlatego nie uciekamy od trudnych tematów, bo zło może dotknąć każdego z nas. Ale, co ważne i co pani wyraźnie podkreśliła, nie we wszystkich zbrodniach, które zdarzyły się u nas, sprawcami byli górale. Mam nadzieję, że ta książka nikogo nie stygmatyzuje i że nie rozpali złych emocji, bo nie taki jest jej cel. Opisując te historie, chciałam, żebyśmy nie tyle się im przyjrzeli, ile, byśmy się w tych historiach przejrzeli. Żebyśmy, czytając o nieszczęściu innych, zadali sobie najważniejsze pytanie: czy stojąc w obliczu czyjegoś dramatu, niezwykle często rozgrywającego się na naszych oczach, zdaliśmy egzamin z człowieczeństwa? Czy może, w imię źle pojętej prywatności odwróciliśmy się. Chciałabym, żeby ta książka zostawiła w nas ślad i żebyśmy zdali sobie sprawę z tego, że odwracając się od zła, czynimy zło.


"Kryminalne Zakopane. Najgłośniejsze zbrodnie Podhala", Beata Sabała-Zielińska, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa, 2024 r.


Autorka książki "Kryminalne Zakopane. Najgłośniejsze Zbrodnie Podhala"


Beata Sabała-Zielińska – rodowita góralka, publicystka i dziennikarka radiowa, przez lata związana z Radiem ZET. Autorka i współautorka książek o Zakopanem. Zajmuje się głównie tematyką górską. Jej publikacje: "TOPR. Żeby inni mogli przeżyć", "Pięć Stawów. Dom bez adresu", "TOPR 2. Nie każdy wróci", książka dla młodzieży "TOPR. Tatrzańska przygoda Zosi i Franka" oraz książka dla dzieci "TOPR. O psie, który został ratownikiem" przez wiele tygodni nie schodziły z list bestsellerów.


::attachment{"type":"image","item_id":"368747", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}


(Artykuł sponsorowany)
facebookFacebook
twitter
wykopWykop

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%