Materiał sponsorowany

Zamknij

NAJAZD MONGOŁÓW NA KRAKÓW W ROKU 1241. WYSTAWA W RYNKU PODZIEMNYM W KRAKOWIE

Artykuł sponsorowany 15:01, 04.10.2021
 NAJAZD MONGOŁÓW NA KRAKÓW W ROKU 1241. WYSTAWA W RYNKU PODZIEMNYM W…

Jest pod Rynkiem Głównym w Krakowie podziemne muzeum. Skrywa ono w sobie wiele opowieści. Jedną z nich jest historia dramatycznego w skutkach mongolskiego najazdu na Kraków w roku 1241. Miasto zostało spalone, a jego mieszkańcy rozproszyli się na cztery strony świata. Pamiątki po tamtym tragicznym wydarzeniu można zobaczyć na wystawie w RYNKU PODZIEMNYM.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"86241"}

Trzaski ognia z płonących budynków, tupot końskich kopyt i rżenie bojowych rumaków, pewnie i łuna nad płonącym miastem, widoczna z odległości wielu kilometrów - tak musiał wyglądać Kraków 31 marca 1241 roku. MONGOŁOWIE właśnie zbierają się do odjazdu, aby 9 dni później pod Legnicą rozgromić wojska chrześcijańskie w walnej bitwie. Wśród poległych znajdzie się sam głównodowodzący wojskami chrześcijańskimi książę Henryk Pobożny.


Można zadać pytanie, dlaczego Kraków stał się celem mongolskiej agresji? Od razu trzeba powiedzieć, że nie miał on jakiegoś szczególnego znaczenia w planach najeźdźców. Znalazł się po prostu na trasie zbrojnego pochodu agresora i został potraktowany jako potencjalne miejsce oporu, który należało złamać, a także jako źródło łupu. Jak zaplanowano, tak uczyniono. Było to o tyle łatwe, że już wcześniej Mongołowie w kilku bitwach doszczętnie zniszczyli rycerstwo małopolskie. Tym samym Kraków był zdany wyłącznie na własne siły, a przy tym drżał z przerażenia w oczekiwaniu na nadejście, jak sądzono, samych diabłów. Opinię Mongołowie mieli bowiem straszną. Łupieżcy, mordercy, istoty z piekła rodem, nie oszczędzający dzieci, kobiet i starców. W źródłach historycznych określa się ich mianem Tartari, co przywoływać miało na myśl antyczne piekło. Co więcej, Mongołowie bardzo dbali o opinię okrutników: nigdy nie ujarzmiali całej podbijanej ludności, pozwalali zbiec pewnej grupie po to, aby ci, przerażeni, nieśli przed nimi do kolejnych miast, miasteczek i wsi strach i lęk, zarażając nimi tych, którzy chcieliby stawić opór nadchodzącej sile. 


I Kraków stał się właśnie ofiarą takiego zabiegu. Być może dotarli tu uchodźcy z Sandomierza, który został zniszczony już 13 lutego. W każdym razie mieszkańcy miasta na wieść o zbliżających się Mongołach postanowili je opuścić. Schronili się w pobliskich lasach, na bagnach, pośród wzgórz. To była ich jedyna przewaga nad agresorem - doskonała znajomość lokalnej topografii i miejsc dobrych do ukrycia siebie, rodzin i przynajmniej części dobytku, jaki udało się ze sobą zabrać. Mongołowie zatem, wkraczając do Krakowa 28 marca, zastali miasto opuszczone. Legenda głosi, że ci, którzy nie mogli uciekać, schronili się w kościele św. Andrzeja (przy ulicy Grodzkiej) i tam przetrwali najazd. Jeżeli nawet taka sytuacja miała miejsce, to oczywiście przetrwali oni, ponieważ Mongołom nie zależało na zdobywaniu kamiennego kościoła, który w tej dramatycznej sytuacji stał się znakomitą twierdzą. Straty, jakie ponieśliby oblegający, byłyby niewspółmierne do osiągniętych korzyści. Po trzech dniach rabunkowego pobytu Kraków podpalono, a Mongołowie ruszyli dalej na zachód, na Śląsk.


Od prawie ośmiuset lat Kraków pamięta o tamtych wydarzeniach. Najazdy mongolskie, których po roku 1241 było jeszcze kilka, przetrwały w krakowskich legendach i obyczajach. Wystarczy przywołać legendę o hejnaliście z kościoła Mariackiego czy odbywający się co roku uroczysty pochód Lajkonika. Namacalne ślady tamtych wydarzeń przetrwały także w warstwach ziemi. Zostały one odsłonięte i obecnie prezentowane są na wystawie w Rynku Podziemnym.


Jaki ogólny wniosek można wysnuć po wizycie w podziemiach? Otóż jeden podstawowy jest taki, że doszło w marcu 1241 roku do gwałtownej zagłady tętniącego życiem miasta. Paradoksalnie tamci ludzie nie odbiegali w swoim zachowaniu od nas. Tak jak i my pracowali, o czym świadczą znalezione przez archeologów liczne narzędzia. Aby ten aspekt życia miasta lepiej przedstawić, zrekonstruowano jeden z warsztatów rzemieślniczych - warsztat kowala. Dawni krakowianie dbali o dobytek, montując zamki w drzwiach swoich domostw. Potrafili się bawić, o czym świadczą przedmioty służące do gry. Wychowywali dzieci, a do dziecięcej zabawy służyły im choćby gliniane grzechotki. Lubili ozdoby i biżuterię, o czym świadczą bursztynowe pierścionki czy warsztat złotnika, który został zrekonstruowany na potrzeby wystawy. Wreszcie nawiązywali kontakty z odległymi ośrodkami miejskimi, o czym świadczy moneta, którą jakiś sprytny średniowieczny krakus przerobił na medalik. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby moneta nie pochodziła aż z Armenii. O zagładzie tamtego Krakowa świadczą zaś zachowane i prezentowane zgliszcza drewnianej zabudowy oraz groty strzał, najpewniej własność Mongołów.


Na koniec możemy dodać coś optymistycznego. Otóż po tej katastrofie Kraków szybko został odbudowany. Ludność miasta najpewniej w większości przetrwała i po odjeździe Mongołów mogła przystąpić do jego odbudowy. Dlatego też już w roku 1257 książę Bolesław Wstydliwy mógł dokonać wielkiej lokacji Krakowa na prawie magdeburskim. I o tym również opowiada wystawa w podziemnym muzeum, ale to już zupełnie inna historia.

Łukasz Walas
Kustosz w Muzeum Krakowa


Zapraszamy na stronę muzeum: www.muzeumkrakowa.pl
Rezerwacja biletów: www.bilety.mhk.pl


Zdjęcia z wystawy w Rynku Podziemnym. Fot. T. Kalarus, Muzeum Krakowa

::attachment{"type":"image","item_id":"1215035", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}

(Artykuł sponsorowany)
facebookFacebook
twitter
wykopWykop

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%