Akcja ratunkowa w rejonie Wierchu pod Fajki w Tatrach.
Na miejsce poleciał śmigłowiec z ratownikami TOPR. Jak informuje dyżurny ratownik, informacja o wypadku dotarła do centrali z pomocą aplikacji "ratunek".Na tzw. Grani Fajek, w rejonie Wierchu pod Fajki i Granatów nad Halą Gąsienicową mężczyzna spadł z wysokości kilkudziesięciu metrów. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jednocześnie w rejonie Orlej Perci ratownicy sprowadzają dwóch turystów, którzy utknęli w trudnym terenie.
W Tatrach wieje dziś silny wiatr, szlaki są zalodzone i niebezpieczne.
p

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Dopuki szlaki w zimie beda otwarte, turysci beda chodzic. Turysci beda codzic, beda wypadki, beda wypadki, potrzebne beda akcje ratownicze. Czy przypadkiem ktos wie ile wynosza koszta na godzine uzycie helikoptera i 4-ro osobowej zalogi ?
0 0
@sp
Zacznij od tego że należy zakazać jeżdżenia samochodem, bo LPR codziennie lata do ofiar wypadków.
A już najlepiej w ogóle zakazać życia, bo ono nieuchronnie prowadzi do śmierci.
0 0
Jezdrzenie samochodem jest codzienna koniecznoscia !!
0 0
Paradoksalnie największym problemem są telefony komórkowe. Dają one złudne poczucie bezpieczeństwa, że w razie czego w każdej chwili można zadzwonić i nas uratują. W erze przedkomórkowej nie chodziło tylu nieprzygotowanych ludzi po górach. Ostatnio TOPR zgarniał gości z kompletem sprzętu z Koziej Przełęczy – nie wiedzieli jak użyć tego, co posiadają. Nie wiem też dlaczego nasz TOPR tak wzdryga się przed odpłatnością za akcje ratownicze. Słowacy, Włosi, Francuzi, Austriacy, Szwajcarzy – wszyscy oni wprowadzili odpłatność i myślę, że jest to dobry element odstraszający dla dyletantów. Zamykanie szlaków to błędna droga. Komunistyczny relikt z 1980 r. na Słowacji pozostał tylko dlatego, że instytucje typu TANAP, TPN, czy PZA mentalnie nadal tkwią w czasach słusznie minionych.
0 0
Mic - zamykanie szlakow to jest "bledna droga", wytlumacz.
0 0
Ponieważ zakazami niczego się nie załatwi i ucierpią na tym osoby chcące uprawiać zimową turystykę, które są do tego przygotowane i które na przykład chcą zdobyć doświadczenie przed wyjazdem w Alpy. Nie powinno być odpowiedzialności zbiorowej za zachowania kilku dyletantów. Lepszym rozwiązaniem byłoby przykładne ukaranie, jak np. w przypadku tych gości, którzy mieli cały sprzęt do asekuracji, a i tak TOPR ich sprowadzał z Koziej Przełęczy. Zapłacili by raz i drugi za koszty akcji, to wtedy może więcej osób zastanowiłoby się przed takimi działaniami. A tak – co? Pójdziemy sobie, mamy komórkę, najwyżej nas ściągną. Zwracam również uwagę, że Słowacy zamykanie szlaków tłumaczą względami ochrony przyrody, a nie bezpieczeństwa ludzi – wystarczy sobie wygooglować pierwsze lepsze zdjęcie z tablicą informacyjną TANAP – na każdej jest napisane w jakim celu szlaki są zamknięte.
0 0
Należy tez zwrócić uwagę, że nie o budżet TOPR tu chodzi. Naczelnik TOPR podaje, że koszty akcji ratunkowych nie są aż tak bardzo istotne i, jak sam wyjaśnia, nie ma dużego znaczenia czy TOPR w ciągu roku nie ratował by nikogo, czy – tak jak obecnie – ok. 600 osób rocznie, po prostu dominujące są koszty otrzymania gotowości bojowej. Moim zdaniem kluczowe jest wyeliminowanie osób, które w zimie w górach znaleźć się nie powinny i temu mogłoby służyć wystawianie rachunków za takie działania jak ostatnio na Koziej Przełęczy. Jeżeli zamykać szlaki w zimie, to idąc tym tokiem rozumowania – należy zamknąć Zakopiankę – bo tam są wypadki śmiertelne. Jeżeli przyjąć zaś tok rozumowania, że po Zakopiance ludzie jeżdżą, bo muszą, to również w góry w zimie ludzie chodzą, bo muszą – jest to konieczne dla realizacji potrzeb wyższego rzędu, oczywiście nie niezbędnych do przeżycia, ale jeżdżenie po Zakopiance też nie jest niezbędne do przeżycia. Tylko, że w życiu chodzi o coś więcej niż przeżycie.
0 0
Jezeli Slowacy dbaja o przyrode, dlaczego my ta sprawe ignorujemy ?
0 0
Nie, Słowacy nie dbają o przyrodę (co mieliby chronić zimą?) oni już po prostu nie mają jak usprawiedliwiać swoich nie najmądrzejszych pomysłów z 1980 r. Jeżeli by TANAPowi i TPNowi naprawdę zależało na ochronie przyrody, to wystarczy zamknąć schroniska – w tak małych górach nie są one potrzebne, a ściągają rzeszę ludzi, którzy chcą sobie tam po prostu zjeść kiełbaskę i wypić piwo, a góry obchodzą ich o tyle, że mogą się znajomym na FB pochwalić. Ale tu dochodzimy do kwestii finansowych – ktoś na tych schroniskach ciężką forsę zarabia…
0 0
Mic - sam sie zgubiles w swoich nie logicznych argumentach. Dziekuje za dyskusje.
0 0
A konkretnie to, w którym miejscu? Poza tym nie są to moje argumenty, tylko powszechna w środowisku opinia w temacie.
0 0
Mic@- w pełni się zgadzam, dodam jeszcze mz, że w u nas rodzi się powiedzmy nowobogadzkie trendy, taka jak na stokach narciarskich w zakresie strojów, nart, desek z najwyższej półki, ale o małej umiejętności w zjeździe. Sam lubię połazić po górach nawet w tych najkrótszych dniach, Posłużę się przykładem, aby wejść powiedzmy na Kozi Wierch ze schroniska 5 wychodzę o 5-6 rano i 5-6 godzin wchodzenia (z podziwianiem ), mały rekonesans na szczycie, obowiązkowe fofki, posiłek i zejście, kiedy jestem w połowie drogi i myślę już o prysznicu i piwie :) po drodze spotykam drapiących się w góre takich jak ja, ale mających niby przewage bo idą już po wydeptanych śladach i niektórzy to pewnie przyszli klienci TOPR- u, tacy jak w artykule,...kto był w schronisku to wie o której jeszcze docierkaja...
0 0
Ciężko się czasami na sercu robi jak widzisz kogoś dymającego na Wołowiec z dziabami do wspinaczki lodowej, w rakach do Murowańca w śniegu do pół łydki albo żlebem na Zawrat powiązanych liną co 5 m…
0 0
Kochani ! Może i jestem cepr z Krakowa, ale po Tatrach łażę od dziecka ( dali bozia już 50 wiosen ), żaden zakaz czy zamykanie szlaku nie pomoże. Chodźcie z dziećmi, nauczajcie, dajcie nabrać doświadczenia - zdrowego rozsądku i doświadczenia nic nie zastąpi ! Weź dzieciaka i idź z nim na Turbacz - zimą, kilka godzin w jedna stronę w dobrą pogodę, niech wie, że siły na powrót należy zachować, że w plecaku woda, czekolada, buła z kiełbachą jest bardziej przydatna niż tablet z najnowszą grą. Pokaż, że jak się ktoś na nartach przewróci i chwilę leży do podjeżdżasz i pytasz czy nie potrzebuje pomocy. Tak było dawniej i działało, będzie mniej wypadków i debili którzy będą wzywać TOPR bo się im piwo w reklamówce na Zawracie kończy, czy że zapomnieli butów na wibramie idąc w Boże Narodzenie do Morskiego Oka ( nawet na Wielkanoc bym adidasków nie założył ). A jak taki dzieciak dorośnie, pójdzie z dziewczyną czy kumplem w góry, to na pewno zaplanuje czas, sprawdzi pogodę i weźmie co potrzeba. Teraz jestem po drugiej operacji serca i brakuje mi najbardziej gór, tego zmęczenia, tych widoków, zapachu, nocnego nieba usianego gwiazdami ale to jeszcze wróci, ja tam jeszcze wróce ( jak będę pewien, że nie narobię dziadostwa tm co by po mnie szli ). Pozdrawiam wszystkich ludzi kochających góry a zwłaszcza tych co ratują innych.
0 0
do Darek 65 Wiesz, jeszcze tak mądrego komentarza nie spotkałam. Zgadzam się ze WSZYSTKIM!!!!!. Sama swojego syna tak wychowałam, chociaż jestem z przymusu ceprówą z Warszawy(50), że Gorce kocham ponad wszystko, bo jak był malutki to przeszlismy je całe, z przerwami na schroniska,I nikt go do tebo nie zmuszał. Poznał przyrodę, zasady poruszania sie po górach, zeszlismy całe Tatry polskie i Słowackie, jak rozpoznac prognozy pogody itd....I zachował ten zdrowy rozsądek (21 prawie lat ) do dziś , a przy tym miłość do gór. .....No cóż, edukację trzeba zaczynac od dzieciństwa, ale to już sprawa rodziców. A nawiasem mówiąc chyba z pół zycia spędziłam w Gorcach. Pozdrawiam
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz