Na stulecie swojej organizacji siedmiu ratowników TOPR zamierza zdobyć Dhaulagiri (8167 metrów) jeden z ośmiotysięczników w Himalajach. Wyruszają za kilka dni, powrót jest planowany na połowę maja.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"3730"}
W środę na konferencji prasowej w Hotelu Mercure Kasprowy w Zakopanem ratownicy przedstawili swoje plany. Najpierw po krótce mówili o historii TOPR najstarszej nieprzerwanie działającej organizacji ratowników górskich na świecie. Przypomnijmy, że inicjatorem powstania TOPR był gen. Mariusz Zaruski.
– Pomysł zorganizowania wyprawy na stulecie TOPR zrodził się w ubiegłym roku – wyjaśnia Ryszard Gajewski, kierownik wyprawy, alpinista i himalaista z dużym doświadczeniem w górach wysokich. – Rozmawiałem o tej górze z Arturem Hajzerem, który w ubiegłym roku wraz z Robertem Szymczakiem wszedł na nią drogą pierwszych zdobywców, a więc tą, którą również my zamierzamy wchodzić. Udało się zebrać kilkuosobowy zespół, założyć fundację „Wyprawa na 100-lecie TOPR”, pozyskać sponsorów, zgromadzić środki finansowe i ekwipunek.
Dlaczego Dhaulagiri?Ze szczytem tym jest związane nazwisko Jerzego Hajdukiewicza, wybitnego alpinisty, ratownika TOPR i lekarza, który jako pierwszy Polak uczestniczył w wyprawie przed pół wiekiem na dziewiczy wówczas ośmiotysięcznik, jakim była Dhaulagiri. Dwa lata później, tym razem z Adamen Skoczylasem, brał udział w zakończonej sukcesem wyprawie międzynarodowej pod kierownictwem Maxa Eiselina. Był to przedostatni z 14 głównych ośmiotysięczników, zdobyty przez człowieka. W maju przyszłego roku minie 50 lat od tego wydarzenia. W lipcu tego roku mija 20. rocznica śmierci Jerzego Hajdukiewicza, który wielce zasłużył się w działalności Pogotowia Górskiego. Dlatego wybrano za cel wyprawy ten właśnie himalajski szczyt.
Dhaulagiri – z sanskrytu Biała Góra – to szczyt w środkowych Himalajach Nepalu. W pierwszej połowie XIX wieku był najwyższym znanym szczytem Ziemi, potem pierwszeństwo przejęła Kangchenjunga, by po kilku latach ustąpić miejsca Mount Everestowi. Próby wejścia na Białą Górę datują się od rekonesansu Francuzów w 1950 roku. Potem wyprawy mające na celu zdobycie dziewiczego szczytu organizowali Szwajcarzy, Niemcy i Argentyńczycy, którzy atakowali szczyt prawą stroną północnej flanki. Wszystkie zakończyły się niepowodzeniem, również i ta w 1958 roku z udziałem Jerzego Hajdukiewicza, która osiągnęła wysokość około 7600 metrów i dotarła w rejon „Gruszki”. Wiosną 1960 roku uczestnicy wyprawy kierowanej przez Maxa Eiselina przypuścili atak przez przełęcz północno-wschodnią, a potem granią w kierunku szczytu. 13 maja szczyt zdobyli: Kurt Diemberger, Peter Diener, Nawang Dorje, Nyima Dorje, Ernst Forrer i Albin Schelbert, a po dziesięciu dniach jeszcze dwóch uczestników tej wyprawy – Michel Vaucher i Hugo Weber. Dwadzieścia lat później na Dhaulagiri weszli pierwsi Polacy: Wojciech Kurtyka i Ludwik Wilczyński, którzy w międzynarodowym zespole wspięli się na szczyt wschodnią ścianą. Nasi himalaiści mają swoją kartę w eksploracji tej góry. 21 stycznia 1985 roku Andrzej Czok i Jerzy Kukuczka dokonali pierwszego zimowego wejścia. W następnym roku Maciej Berbeka wspiął się lewą częścią trudnej południowej ściany, do wysokości 7550 metrów, a ścianę tę przeszedł jako pierwszy dopiero w 1999 roku Słoweniec Tomaž Humar. Krzysztof Wielicki wszedł na szczyt centralnym kuluarem wschodniej ściany w 1990 roku. Dotychczas na Dhaulagiri weszło 13 Polaków i jedna tylko Polka – Kinga Baranowska, która stanęła na wierzchołku tej góry 1 maja ubiegłego roku.
Jedną lub dwoma drogamiCelem ratowników jest dokonanie kolejnego polskiego wejścia na ten szczyt drogą pierwszych zdobywców, a więc tą, na której transportował sprzęt i zakładał obozy przed 49 laty Jurek Hajdukiewicz. Jeżeli warunki śniegowo-terenowe będą dobre, a pogoda dopisze, to być może trzyosobowy zespół ratowników, zaliczanych do czołówki wspinaczy młodego pokolenia, pokusi się o wejście na szczyt północną ścianą, drogą japońską przez „Gruszkę” z 1982 roku.
23 marca uczestnicy wyprawy odlatują z Warszawy brytyjskimi liniami lotniczymi przez Londyn, Delhi, do Kathmandu. Cargo już zostało wysłane, a w stolicy Nepalu uczestnicy dokupią jeszcze żywności, po czym udadzą się w góry. – Dolecimy samolotem do Pokhary, a następnie do Beni, skąd wyruszymy z karawaną i dwoma Szerpami wysokościowymi do doliny Mayangdi – tłumaczy Gajewski. – Po kilku dniach marszu dotrzemy do bazy na lodowcu Chonbarday. Stanie ona na wysokości 4800 metrów, tak, by można było potem założyć od razu obóz I na przełęczy północno-wschodniej, na wysokości 5700 m. Zamierzamy jeszcze ustawić „dwójkę” na 6700 i „trójkę” na 7400 m, a w czasie ataku szczytowego, jeżeli zajdzie taka potrzeba – jeszcze obóz IV. Na tej drodze w czasie transportu ekwipunku i zakładaniu obozów będziemy się wszyscy aklimatyzować do wysokości 7400 m, po czym zejdziemy do bazy na odpoczynek. Dopiero potem wyruszymy do ataku szczytowego, a młodzi: Edek, Andrzej i Grzesiek, jeżeli będą odpowiednie warunki, przymierzą się do drogi japońskiej, na której będą się wspinać w stylu alpejskim. Jeżeli nie będzie warunków, to wszyscy będziemy wchodzić na szczyt normalną drogą.
Uczestnicy wyprawySkład został tak dobrany, że są w nim zarówno wytrawni himalaiści z dużym doświadczeniem w górach wysokich, jak również młodzi, dobrzy wspinacze, ale działający w górach najwyższych po raz pierwszy, zatem będzie to dla nich sprawdzian wydolności organizmu na dużych wysokościach. W ekipie jest lekarz Roman Mazik, który pełnił tę funkcję na wielu wyprawach w górach najwyższych.
::attachment{"type":"image","item_id":"2249279", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}
Ryszard Gajewski (lat 54) – kierownik wyprawy, ratownik TOPR od 1976 roku, taternik, alpinista, himalaista, instruktor alpinizmu PZA, instruktor narciarstwa PZN, przewodnik tatrzański II klasy przewodnik IVBV. Uczestniczył w 6 wyprawach himalajskich, w tym w zimowej na Mount Everest, wiosennej nową drogą południowym filarem, nową drogą na południowej ścianie Annapurny. Ma na swoim koncie I wejście z Maciejem Pawlikowskim na Peak 29 (7871 m), I wejście zimowe z Maciejem Berbeką na Manaslu (8156 m) i nową drogą na południowej ścianie z Maciejem Pawlikowskim na Cho Oyu (8201 m). W 1988 roku był kierownikiem polsko-kolumbijskiej wyprawy w Andy Kolumbijskie.
::attachment{"type":"image","item_id":"2249282", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}
Maciej Pawlikowski (lat 58), ratownik TOPR od 1977 roku, taternik, alpinista, himalaista, instruktor alpinizmu PZA, przewodnik tatrzański, II klasy przewodnik IVBV, prezes Klubu Wysokogórskiego w Zakopanem. Uczestniczył w kilkunastu wyprawach himalajskich, w tym w sześciu zimowych, był uczestnikiem wypraw organizowanych przez Andrzeja Zawadę. Ma na swoim koncie I wejście z Ryszardem Gajewskim na Peak 29 (7871 m) oraz dwukrotne wejście na Cho Oyu (8201 m), w tym nową drogą południową ścianą z Ryszardem Gajewskim.
::attachment{"type":"image","item_id":"2249285", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}
Roman Mazik (lat 54), ratownik TOPR od 1983 roku, taternik, taternik jaskiniowy, himalaista, narciarz wysokogórski, lekarz medycyny, specjalista chirurg. Uczestniczył w wyprawach zimowych i letnich w Himalaje i Karakorum, na których pełnił funkcję lekarza wyprawowego, m.in. na K2 dwukrotnie, Nanga Parbat i Makalu.
::attachment{"type":"image","item_id":"2249288", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}
Edward Lichota (lat 41), ratownik TOPR od 1996 roku, taternik, alpinista, narciarz ekstremalny, przewodnik tatrzański I klasy, przewodnik IVBV, instruktor przewodnictwa tatrzańskiego, instruktor narciarstwa PZN, zastępca naczelnika TOPR i szef szkolenia TOPR. Ma na swoim koncie wejścia letnie i zimowe na tatrzańskich ścianach, w górach Ameryki wejście na Denali (6194 m) i Aconcaguę (6960 m). Dokonał kilkunastu zjazdów na nartach w Tatrach drogami wspinaczkowymi, a także w Alpach z Wildspitze i Hohe Riffl.
::attachment{"type":"image","item_id":"2249291", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}
Tomasz Witkowski (lat 36), ratownik TOPR od 1997 roku, taternik, alpinista, taternik jaskiniowy, płetwonurek, skoczek spadochronowy, instruktor płetwonurkowania, instruktor narciarstwa. Wspinał się w Tatrach, Alpach i Kaukazie, ma na swym koncie przejścia większości trudnych jaskiń tatrzańskich. Przed dwoma laty uczestniczył w wyprawie himalajskiej.
::attachment{"type":"image","item_id":"2249294", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}
Grzegorz Bargiel (lat 32), ratownik TOPR od 2002 roku, taternik, alpinista, ski-alpinista, reprezentował Polskę na Mistrzostwach Świata i Mistrzostwach Europy w ski-alpinizmie, instruktor narciarstwa PZN, przewodnik IVBV. Ma na swoim koncie wspinaczki w Alpach, Dolomitach, górach Szkocji oraz sukcesy w zawodach drytoolowych.
::attachment{"type":"image","item_id":"2249297", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"900"}
Andrzej Mikler (lat 32), ratownik TOPR od 2004 roku, taternik, alpinista, instruktor narciarstwa, przewodnik tatrzański, ski-alpinista. Reprezentował TOPR w zawodach ratowniczych w kraju i za granicą.
Po konferencji prasowej burmistrz Zakopanego Janusz Majcher przekazał kierownikowi wyprawy flagę z herbem Zakopanego, która ma zawisnąć na szczycie Dhaulagiri.
W miarę napływających wiadomości z Himalajów będziemy informować czytelników o przebiegu tej wyprawy. Planowany powrót do kraju w połowie maja.
Apoloniusz Rajwa, pp
0 0
powinien im kase dac na droge, a nie flage tylko...
0 0
Kto sponsoruje wyprawę? Na śmigłowiec nie mają kasy a wozić tyłki po świecie by chcieli. Wstyd
0 0
Niech chociaż burmistrza ze sobą zabiora i go tam z tą flaga ostawią. Będzie promował Zakopane
0 0
cudowne te komentarze, poprawiły mi humor na wyjście z pracy :D
więcej poproszę !
0 0
Ale z cego oni tak kufy ciesom. Ta flaga tak ik rozśmiesyła? Może dziurowa? Albo jakom ma plamę? A moze sobie po setce szcelili?
0 0
Pan burmistrz kropka w kropkę podobny do swojej mamy. Ona też tak materiał zachwala klientom w swoim sklepie. Wyciąga bele tkaniny, rozwija i pokazuje.
0 0
tzn?
0 0
A co stało sie z komentarzem nany?
Olaboga! Czyżby znów cenzura?
0 0
Panie Rajwa - byloby lepiej do konca podac nazwy szczytow w jezyku autochtonow. A wiec zamiast Mount Everest trzeba napisac Czomolumgma.
0 0
ftós mi go wycion???
0 0
Comolugmna to mi sie kojarzy z gumą do żucia :)
0 0
sie różnie kojarzy
0 0
Pikna ta flogo. Taka Maryjna. Ino mi sie widzi, że giewont troche na odwyrtke tam namalowany.
0 0
Moze to dlatego oni tak kufy ciesom, ze zauwazyli
0 0
a moze to lewa strona?
0 0
No, wiycie, wiycie,,, zamiast zrobić zdjęcie uczestnikom wyprawy to oni nom pokazujom burmistrza z kolesiami. Jakby to oni byli nojwoźniyjsi...Drobno przesada. Na prowde wypodało pokozać tu i teroz kogo inksego. Przecie syćka byli na tyj konferencji prasowej, nie ino pon burmistrz z flagom.
0 0
ciupazko, szkoda ze na innym forum tak aktywna nie jestes:-)) Tam wszystko umiera stojąc..........
0 0
najlepsze są wina ekologiczne
0 0
Panowie Ratownicy pamietajcie o wykupieniu ubezpieczenia związanego z kosztami ratownictwa na wypadek wypadku w górach i użycia śmigłowca...Pozdrawiam
0 0
A kto będzie turystów ratowął jak ich nie będzie?
0 0
A już myślałem,że na Babią Górę się chłopaki wybierają,ale oczy przetarłem a tam pisze Biała Góra.Ale cóż należy im się już 100 lat pomagają ludziom w górach i jak widać na załączonym obrazku,jak na 100-latków mają niezłą kondycję ;) Tak trzymać.
0 0
No tera to dobrze flagom odwrócili. Widać pan burmistrz tylko flagi nie potrafi trzymać. Ale strasznie stare te ratowniki, w tym wieku na tom comolugme sie pchać. Nie wiem czy dadzom radę?
0 0
flage obrócili, bo topografię mają w małym paluszku;-)) tudzież orientację przestrzenną dzieki czemu nie błądzą w Tatrach chociaż tylko po szlakach popylają:-))
0 0
ale ładni ci panowie, choć faktycznie jak na 100 lat, to wygląd pierwsza klasa. ale widać tatrzańskie powietrze i zimy dobrze konserwują ;P
0 0
a co oni tak na tył tej flagi zaglądają, aaaa?? może co tam niekawszego niż z przodu? pokazali by a nie sami kufy cieszą ;)
0 0
czy masz na mysli fotę, na ktrej nasz burmistzr sie flagą letko przysłania???
0 0
to też :) a faktycznie te uśmiechy na ich twarzach mogą świadczyć o tym, że burmistrz coś tam jednak ukrywa hehe :):)
0 0
@_@
?chciał sie szybko zakryć zeby go nasz AdrianG nie ustrzelił, no to chłopina tak te falge rozwinął jak rozwinął i wyszło ... tyle ze tylko Biuro Promocji w osobie Kaweckiego wie dlaczego tak wyszło i co?
No ale cos powaznego sadzac po minie:-((
0 0
Mam przeczucie że to się źle skończy. Zimą trzeba w domu siedzieć i w piecu palić.
Od moderatora: autor zmieniony na \"Jaś Groch\"
0 0
Wiesz co, Jasiek, zaczynasz przeginać. Uwielbiam ludzi, którzy stoją z boku i wymyślają. Pytiujesz chyba z czystej zazdrości, że inni w tym wieku jeszcze mogą a Ty chyba już nie bardzo?
Przestań pytolić.
Do naszych TOPRowców - jesteśmy z Was dumni. Trzeba wiele odwagi i charakteru, żeby się zmierzyć z takim wyzwaniem.
0 0
tzn wyzwaniem jest wyprawa, nie zas wizyta w UMZ? chociaż kto wie, co trudniejsze ...
0 0
Czapki z gółw ,Panowie.
Życze powodzenia :)
0 0
Nei, bedziemy syćka śledzić pod napięciem tyn wyprawe.Bajako.Wyziyro na to , ze niehonorno rzec zodnemu chłopu w pościyli skapieć.Chłopcy do cudu piykni. A w razie cego, rzyć nie śklonka, to sie nie ozleci. Haj! Powodzynio!!! Uwazujcie ino, cobyście nie spadli ka jako piorgi ślepe w truchłe głazów, haj! Nie dej Bog,Jamynt!
0 0
Zdjęć widzę przybyło w artykule.Chłopaki uśmiechnięci,a za każdym \"Cień Wielkiej Góry\".Powodzenia.
0 0
tylko te kubraczki w nieciekawym kolorze, takim ...-zielonym; a przeciez to nie jest trendy w tym sezonie;-((
0 0
szli pełni nadziei i optymizmu...
pochowali kolegę, Ś. P. Piotra Morawskiego...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz