Dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego rozważa poszerzenie terenów narciarskich w rejonie Kasprowego Wierchu. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot już protestuje.
Została już przygotowana analiza oddziaływania nowych terenów narciarskich w rejonie Kasprowego Wierchu na obszar Natura 2000. Można się z nią zapoznać na stronie internetowej TPN (www.tpn.pl). Dyrekcja TPN rozważa poszerzenie terenów narciarskich na wschodnim zboczu Pośredniego Goryczkowego Wierchu, od dołu ograniczonego trasą narciarską, oraz północno-wschodnich stoków Beskidu. Do 1 lutego można składać uwagi i wnioski do przedstawionego opracowania.
***
[zobacz artykuł na stronach TPN dotyczący jazdy pozatrasowej]
***
Specjaliści opracowujący dokument stwierdzili, że inwestycja nie wymaga wydania przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska postanowienia, dotyczącego uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia w zakresie oddziaływania na ten teren. W ocenie podkreślono, że nie są to trasy narciarskie, a tereny przeznaczone do tzw. jazdy pozatrasowej i nie będą one utrzymywane przy pomocy ratraków, a najlepsze warunki do tego typu jazdy panują bezpośrednio po opadach śniegu. „Narciarze uprawiający tę formę aktywności muszą posiadać dużo większe kwalifikacje (wiedzę, umiejętności i doświadczenie) od narciarzy poruszających się po przygotowanych trasach. Dotyczy to umiejętności jazdy w różnych rodzajach śniegu i zmiennych formacjach terenowych, umiejętności wyboru bezpiecznej drogi zjazdu, oceny zagrożenia lawinowego oraz autoratownictwa w przypadku zejścia lawiny. Ww. okoliczności powodują, że nie jest to aktywność, która będzie cieszyć się tak dużym zainteresowaniem, jak narciarstwo przykolejkowe” – uzasadniają autorzy opracowania i wyjaśniają, że inwestycja nie pogorszy stanu siedlisk roślinnych i zwierzęcych, nie będzie wpływać negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000. Powierzchnia terenów proponowanych do udostępnienia narciarzom wynosi prawie 28 ha. „W sytuacji niewystarczającej pokrywy śnieżnej proponuje się ponadto wyłączenie z udostępnienia obszaru położonego w Dolinie Gąsienicowej, porośniętego kosodrzewiną (…)” – czytamy w dokumencie. Nowe tereny byłyby udostępnione od momentu uruchomienia wyciągów krzesełkowych do 15 kwietnia, początkowo tylko czasowo, na próbę. Podtrzymanie decyzji będzie uzależnione od wyników monitoringu przyrodniczego, a także od liczby narciarzy, którzy bezprawnie zboczą z udostępnionych terenów.
Granice udostępnionych terenów byłyby oznakowane za pomocą czarno-żółtych tyczek, na których umieszczonoby piktogramy z napisem STOP oraz tabliczki informujące o tym, że osoby wyjeżdżające poza linię tyczek będą karane mandatami karnymi. Autorzy dokumentu proponują, by ze względu na toki cietrzewi w okolicach Pośredniego Wierchu Goryczkowego, w okresie od marca do kwietnia zamknąć te tereny dla narciarstwa pozatrasowego.
W dokumencie czytamy też, że „Inicjatywa polegająca na poszerzeniu strefy przeznaczonej dla narciarstwa pozatrasowego w rejonie Kasprowego Wierchu mieści się w zadaniach ochronnych Tatrzańskiego Parku Narodowego” i „przedsięwzięcie nie polega na organizowaniu nowych tras narciarskich”.
Innego zdania są jednak ekolodzy ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, którzy w swoim oświadczeniu podkreślają, że udostępnienie kolejnych terenów dla narciarstwa stworzy niebezpieczny precedens, którego skutkiem może być stopniowy wzrost ingerencji człowieka w obszary ochrony przyrody, metodą małych kroków. „Planowane do udostępnienia nowe tereny narciarskie w rejonie Kasprowego Wierchu są położone w strefie ochrony ścisłej, istotnej dla ochrony dzikich zwierząt zagrożonych wyginięciem, podlegających ochronie prawnej, m.in. cietrzewi, kozic i świstaków. (…) Jeszcze rok temu dyrektor TPN stwierdzał, że narciarstwo poza trasami może wyrządzić ogromne zniszczenia. Również publikacje TPN jasno pokazują skutki przyrodnicze narciarstwa freeridowego w rejonie stoków Beskidu, Kasprowego Wierchu i Pośredniego Goryczkowego („Zagłada cietrzewi”, Tatry, nr 2/2008). Artykuły te pokazują związek pomiędzy niekontrolowanym powiększaniem obszarów penetrowanych przez narciarzy z ubytkiem powierzchni występowania chronionych gatunków zwierząt” – czytamy w oświadczeniu.
Jolanta Flach
0 0
A ci \"ludzie\" ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot to wogóle widzieli jak to miejsce na żywo wygląda?
0 0
Ja pracownia na rzecz wszystkich istot to pewnie także dla kosmitów a przede wszsytkim ludzi, którzy chcą sobie pojeździć po śniegu. Dla nieznających terenu dodam tylko, że tam są tylko skały! Nawet tam kosodrzewina nie rośnie.
Dobrze zelek napisał w komentarzu o smogu - popędzić tych wszystkich eko-oszołomów do takiej beczki-kręciołka, jak to chomiki w klatkach mają i przynajmniej by prąd eko-produkowali. A tak gdzieś siedzą w tych swoich ciasnych norach po Polsce i wszystko im się nie podoba.
Zresztą, co tu dużo mówić, to są ci sami ekolodzy oszołomy, które ziwkidowały setki, a w przyszłości i mniejsze żarówki, żeby nabijać kabze producentom trupich świetlówek, które nota bene wiecej kosztują niż całe oszczędności i potrzebują na zapalenie się dużą większą ilośc prądu, a poza tym częste ich włączanie i wyłaczenie powoduje szybkie ich zużycie-więc nie nalezy ich gasić - co na jedno wychodzi jakby była żarówka analogowa. No ale ktoś musi przecież zarobić. A może ci ekolodzy sponsorowani sa przez austriacki lub słowacki lobbing? tak się głośno zastanawiam.
0 0
Zastanawiam się dlaczego te oszołomy się smogiem przy tatrach nie interesują, tylko narciarz im przeszkadza?
Krzyczą przecież tyle o tym jakimś wyimaginowanym efekcie cieplarnianym, waty w żarówkach mnożą, już doprowadzili do likwidacji 100 watowych, a jakos dziwnie nie przeszkadza im czym ludzie na podhalu w piecach palą i to nie truje świstaków i nie przeszkadza przyrodzie.
Coś panu podpowiem, panie właścicielu tego eko paliwa z odpadów - pan posmaruje ekologom to w trymiga panu burmistrz otworzy zakopiański rynek.
0 0
Denerwują mnie ci obrońcy zwierząt i roślin. Nie rozumiem, dlaczego tam nie ma jeszcze wyznaczonej trasy. Przecież to teren goły, trawiasty, bez kosodrzewiny itp. Tam najwyżej można spotkać kamienie i nic poza tym. Ciekaw jestem czy te osły widziały kiedykolwiek trasę Goryczkową? Pierwsze 0.7 km to taki wąski odcinek o szerokości max. 3 metrów. Porażka. Śmieją się z nas, przez was obrońcy istot ludzie spoza Polski! Życzę wam wszystkiego najgorszego!
0 0
Obawiam się, że ludzie spoza Polski śmieją się z nas raczej z całkiem innych powodów, o których jednak nie wspomnę, żeby nie wywołać prawdziwej wojny forumowej... mogę też doskonale sobie wyobrazić opinię wielu \"prawdziwych narciarzy\" na temat miejsca, że nic oprócz kamieni tam nie ma, gdyż bez wątpienia nie są wstanie świstaka od kamienia odróżnić, lub cietrzewia od kury domowej, ponieważ jest im to całkowicie obojętne co tam jest. Nie zgadzam się z wieloma akcjami \"ekologów\" (nazwę ekolog jednak zastrzegam do osób uprawiających naukę ekologię). Jednak z wieloma się zgadzam, m.in. przyłączam się do protestów w sprawie rozszerzenia tras narciarskich.
0 0
Brawo Skawiński !!! Tylko zaraz zaraz pan jest pracownikem Parku Tatrzańskiego czy PKL -u.Panie Skawiński skończ tą swoją prace w parku z honorem a nie jako pseudo ochroniaż.
0 0
Jak się publicznie zabiera głos to powinni się wiedzieć, że ochroniaRZ piszemy przez RZ, dokładnie tak jak piszemy rzyć, po której to powinnieneś pasem dostać, za pomysły ograniczania ludziom korzystania z dobrodziejstwa śniegu. Ale pewnie wolisz,żeby Polacy zamiast przyjeżdżać na Kasprowy złotówki wydawali w alpejskich czy słowackich geszeftach.
0 0
ale wowczas naski lud znow bedzie tłukł do imentu zwierza w Tatrach, tym razem z biedy....wiec moze czas pomyslec o zrownowazonym rozwoju ???
0 0
Eminencja popisuje się znajomością ortografii, a sam(-a) Tatry pisze z małej litery. Widać, że nie widzi on różnicy między pięknymi górami, a przykopalnianą hałdą. Prymitywne i chamskie komentarze to najlepszy dowód, że ilość turystów w Tatrach trzeba ograniczyć i pomyśleć o ich kulturze zwiedzania i edukacji.
Skawiński - go home.
0 0
Zakopiańczyk... ale eminencja nie jest turystą tatrzańskim, woli ciasteczka w domu... w ogóle nie wiem o co mu tym razem chodzi w tym kontekście... :)
0 0
Fakt, chodzić po górach nie lubię, więc latem moga w ogóle zamknąć tatry, ale korzystać ze śniegu uwielbiam, tylko że teraz to na Słowacje jeżdże, bo tutaj d. a nie warunki.
0 0
Ortografia nie jest moją mocną stroną przyznaje.Ale myśleć umie i wiem że te udogodnienia dyrekcji TPN w stronę PKL to nie jest nic dobrego.
Nie jestem prorokiem ale już dzisiaj wiem że PKL zostanie sprywatyzowany (wiem też że jak zwykle za marne pieniądze- tak jak 90% państwowych przedsiębiorstw w ostatnim 20 -leciu).Więc komu to będzie sprzyjać w ostatecznym rozrachunku? .Zobaczycie poszerzą trase gdzie się da, wyremontują za nasze pieniadze Goryczkowom i na bazar.Najbardziej nikczemne jest to że ziemie wywłaszczone na siłę! naszym przodkom pod park!! zostają wykorzystane jako plac zabaw.Ciekawe jak np taki Zamoyski odebrał by dzisiejsze poczynania władz parku,państwa Polskiego( on chyba teraz robi salto w grobie).Ci którzy chcą inwestycji w Tatrach to krótkowzroczne dupki i tyle w temacie.
0 0
Przede wszystkim Zamoyski wydaje mi się, propagując Zakopane i Tatry chciał je udostępnić ludziom a nie żeby panoszyły się tam wiewióry w postaci świstaków!
Gdyby chciał chronić przyrodę toby drutem kolczastym wszystko ogrodził i delektował się z własną rodziną górską posiadością.
Uważam inaczej, że Zamoyski przewraca się w grobie widząc narzucone ogranicznia przez bandę oszołomów, które widzą jakieś wyimaginowane zagrożenie w korzystaniu ze stoków porą zimową, kiedy gruba warstwa śniegu spowija nagie skały!
0 0
Widać że nie wiesz nawet kim był Zamoyski.Ale niestety miedzy innymi takim ludziom jak ty zapisał swój majątek.I nie po to by robic tam lunapark tylko park NARODOWY.
0 0
ej, problem tyczy wiosny , wtedy kiedy polacie sniegu sie kurczą i wowczas moze dochodzic do niszczenia poszycia stoków ...ale to kwestia takiego wytyczeni atrasy, zeby minimalizowac straty...
0 0
Ja jeśli miałbym wybierać wolę zdecydowanie panoszące się świstaki zwane wiewiórkami (albo może odwrotnie) niż panoszących się wszędzie eminencji zwanych narciarzami...
0 0
Raport jest dość obszerny i dokładnie opisuje zagadnienia dot. tamtych obszarów.
Panowie z PNRWi od lat tłuką argument że \"Tatry są wyjątkowe\" i to prawda. Są wyjątkowe dla przyrody, dla ekologów, dla biznesu, turystyki, narciarstwa i każdego kto chce korzystać z nich. Ekolodzy nie dają żadnej innej alternatywy i tak się zastanawiam jak by to było gdyby narciarska brać przykuła się łańcuchami do skał i protestowała.
PNRWS protestuje przeciw narciarstwu ale nie bywa w Tatrach jak zdycha koń (też zaliczany do istot) czy gdy Tatry są zadeptywane (przez istoty).
Wystarczy przeczytać ponad 60cio stronicowe opracowanie i trochę częściej być w tamtej okolicy.
Wystarczy by Pan Ślusarczyk posiedział z kartką w słoneczny dzień na Kasprowym, policzył ilu w zimie wjeżdża narciarzy, ile Pań w szpikach, ile ląduje puszek i petów w trawie, ilu ludzi w letni dzień leży na tej chronionej trawie.
Rozumiem że ekolodzy nie lubią jeździć na nartach. Skoro chcą służyć przykładem niech zamienią swoje stare kopcące diesle na auta hybrydowe, nie wyłączą komputery, żarówki, wywala komórki i niech żyją w zgodzie z naturą. Niech zaczną przedstawiać merytoryczne argumenty jak chociażby opublikowana przez TPN analiza oddziaływania na środowisko, oparta na wieloletnich badaniach. Jakoś takich nie widziałem ze strony PNRWI (poza szczekaniem w mediach) a jak pokażą to poproszę o pozwolenie na chodzenie poza szlakami w celach badawczych. Nie ma? \"Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień\" a może \"uderz w stół a nożyce się odezwą\".
0 0
Ja akurat sie nie panoszę na anrtach ale to nie ma nic do rzeczy i z tego posredniego nie zjeżdżam bo tam za stromo i wymuldzone, ale nie widzę ŻADNEGO zagrożenia dla przyrody, bo na wąsy Małysza tam tylko są kamienie! Ani jednego krzaczka kosodrzewiny tam nie ma. Więc o co chodzi?
A te wstrętne szkodniki zwane świstakami to jakby im narciarze przeszkadzali toby sie w trymiga przeniosły gdzie indziej, przecież to mobilne ssaki i norki se mogą gdzie idziej wygrzebać.
0 0
Bolo - przede wszystkim nie \"ekolodzy\" tylko co najwyżej \"pseudoekolodzy\" bo nazywanie ich \"ekologami\" obraża tych, którzy ekologię studiowali. To banda krzykaczy i oszołomów, działających na szkodę. Ciekawe, że jakos nie widzę, żeby protestowali przeciw zanieczyszczeniu powietrza w Zakopanem. Widocznie wg nich zanieczyszczenie powietrza nie szkodzi Tatrom, ale narciarz już tak. Oni tylko tam protestują gdzie może mają jakiś swój mały geszefcik?
0 0
a jak się same nie przeniosą te wstrętne szkodniki, to zawsze można je powyciągać z tych norek w kawałkach za pomocą takich łańcuchów ponabijanych hakami, jakby dobrze na strychach poszukać, to może i jaki się znajdzie... sorki, ale tak się składa, że to moje ulubione tatrzańskie stwory, więc mnie eminencjo nie drażnij...
0 0
Nie byłoby problemu, gdyby nie zrobiono z tego szumu i newsa na całą Polskę. A hieny dziennikarskie z TVN juz rozdmuchały sprawę. Pamiętacie, jeszcze kilkanaście lat temu nie wolno było oficjalnie w Polskich Tatrach uprawiać aki alpinizmu, czy turystyki narciarskiej. Kilka lat temu, juz dokładnie nie pamietam, park uregulował ten problem i jest spokój. Zaden oszłom wtedy nie protestował, bo nie było to nagłośnione (zresztą moze jeszcze nie istniała ta idiotyczna Pracownia na rzecz...). Zaręczam wam, gdyby wiedzieli, tez by się przyczepili.
0 0
Najlepszy świstak to wypachany świstak - jakby to Gargamel powiedział.
Jak to pracownia nic o tym nie wie?
Och kochany oni w takich sprawach jak pkl i narciarstwo w tatrach to z pierwszej ręki maja info, wręcz są chorzy jak czegoś się nie uczepią.
No ale jak koń zdechł to ekologów mao było, jedynie TTONZ i krakowski TOZ się w sprawie udzielali.
0 0
Można by dalej rozwiewać demagogię Pracowni...
Nagonka na Dyrektora Pawła Skawińskiego wynika albo z braku świadomości jak funkcjonuje TPN/ albo z czystej złej woli. To ze rok temu Park był przeciwny otwarciu tych terenów a dziś jest za (co jest poparte wieloletnimi pomiarami) świadczyć bardziej może o pewnym dojrzewaniu struktur TPN oraz chęcią naprawiania kontaktów na linii Park-Użytkownicy. Nie chodzi o to ze nagle dyrektor się sprzedał lobby narciarskiemu.
Owszem można się bronić jak za dawnych lat na Słowacji. Tam przez lata było o wiele bardziej surowiej pilnowane przez TANAP i wystarczała jedna katastrofa, tak normalna dla przyrody, by angielskie konsorcjum \"dogadało\" się z rządem i wycięto tam lasy pod nowe trasy narciarskie.
Nikt, nawet sami \"ekolodzy\" chyba nie doczytali że celem Parku (każdego w tym kraju) jest ochrona przyrody oraz jej udostępnianie (i z tego musza się rozliczać) i teraz jak pogodzić te dwa cele?
W opracowaniu które można ściągnąć ze strony TPN jest napisane wszystko o kozicach, świstakach i cietrzewiach. Wszystkie za, przeciw, czasowe ramy udostępniania, warunkowość udostępniania, itp...
Polemika na podstawie naukowych faktów jest trudna, bo trzeba się starać. Łatwiej się przykuć do łańcucha i krzyczeć chwytliwe bzdury.
0 0
ale równiez teza o ogromnych zniszczeniach powodowanych przez narciarzy jest trudna do obrony w sytuacji kiedy przywołujemy jakie s fakty badz poslugujemy si edowodanmi a nie demagogią... To z koniem, to prawda, akurat w jego obronie nei stawali ...
0 0
Nikt tu nie krzyczy chwytliwych bzdur! Odrazu mówie że nie jestem zajadłym ekologiem raz widziałem w TV jednego gościa z PNRWI i zdawało mi się że ma coś z głową.Sam jeżdże na Kasprowym,kocham narty ale Tatry jeszcze bardziej.Nie możemy widzieć tylko czubków swoich nart.Osobiście jestem za uprawianiem narciarstwa w Tatrach ale nie masowego.Kasprowy najlepiej niech zostanie taki jaki jest.Poszerzanie tras: tak ale czasowe (powinno to być zależne od pokrywy śniegu w danym czasie).Nawet uważam że maksymalna zdolnosć przepustowa kolejki powinna byc \"stosowana\" ale również tylko wtedy gdy odpowiednio nasypie.Jest jeszcze jeden warunek: to wszystko musi byc Polskie(państwowe). Z tego co słyszałem to sa przymiarki aby to prywatyzować.Mysle że było by to nie wporzadku wobec dawnych włascicieli tych ziem, którym siłom odebrano ojcowizne bądź przekazali oni dobrowolnie ją pod park, nie pod PKL SA
0 0
Zamiast budować wszędzie kolejki propagujcie skialpinizm.
Lepszy jest \"byrcynizm\" niż proolimpijski cynizm :)
0 0
Dla wszystkich którzy nie przebrnęli przez raport oddziaływania na środowisko sporządzony przez TPN uściślam: Trasy to ta część stoku utrzymywana przez maszyny do ubijania śniegu zwane ratrakami. Propozycja TPN to tereny pod narciarstwo poza trasowe, nie utrzymywane przez żadne maszyny, bez niwelowania terenu a korzystanie z tych terenów ma być uwarunkowane ilością pokrywy śnieżnej.
0 0
A Emis to gdzie jest? pojechal na Słowacje czy też kibicuje skoczkom??
0 0
W stu % zgadzam się za to z fragmętem oświadczenia ludzi z PNWSI że: \"...udostępnienie kolejnych terenów dla narciarstwa stworzy niebezpieczny precedens, którego skutkiem może być stopniowy wzrost ingerencji człowieka w obszary ochrony przyrody, metodą małych kroków.\"
A jesli chodzi o zwierzyne w Tatrach to według mnie największą szkode wyrządza jej TPN utrzymując na swoim terenie aż 3 watachy wilków.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz