Siedemnasty tom szczegółowego przewodnika po Tatrach autorstwa Włodka Cywińskiego jest kolejnym tomem poświęconym otoczeniu Doliny Białej Wody.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"15477"}
Najnowszy tom, zatytułowany \"Rumanowy, Żłobisty\", jest kontynuacją swego poprzednika w serii, poświęconego masywowi Ganku. Te trzy wybitne szczyty, wymieniane często jednym tchem przy omawianiu tatrzańskich panoram, łączą wspólne doliny u stóp, podejścia i zejścia z dróg wspinaczkowych czy trawers w poprzek ścian.
Łączy je też charakter - tak we wstępie do ostatniego tomu pisze o Kaczym Murze i jego otoczeniu autor przewodnika: \"Wszystko razem: jeden z najwspanialszych tatrzańskich zakątków. Na razie niezdewastowanych: brak szlaków, schronisk i obitych spitami ścian. Turystów jak na lekarstwo; taternicy częściej goszczą tu w zimie. Naturalna regulacja frekwencji. Decydują o niej nie przepisy, zakazy i nakazy, lecz długie podejścia, skomplikowane zejścia, bezścieżkowe piargi i - typowa dla północnych ścian - nienadzwyczajna jakość skały + obfitość traw\".
Liczący niespełna 200 stron przewodnik poświęcony jest w 99% szczytom i przełęczom - w części \"dolinnej\" książki opisana została na 2 stronach jedynie Żelazna Kotlina. Część górska to natomiast główna grań Tatr od Rumanowego Szczytu po Wschodnie Żelazne Wrota wraz z dwoma odchodzącymi od niej odgałęzieniami - Kozią Strażnicą i Zasłonistą Turnią. Tradycyjnie już w przewodnikach Cywińskiego możemy znaleźć nowe górskie nazwy - tutaj jest to choćby Gerlachowski i Żelazny Bańdzioch czy Żleb Asnyka, którego \"ochrzczenie\" nastąpiło w wyniku... głosowania.
O tym, jaka była inna nazewnicza propozycja dla tego bezimiennego dotychczas obiektu i jakie stały za nimi argumenty, można przeczytać w krótkiej dygresji w rozdziale poświęconym Zachodnim Żelaznym Wrotom. Natomiast szczyt wznoszący się nad tą ostatnią przełęczą to w przewodniku Zachodni Żelazny Szczyt. To nazwa nienowa - jak wskazuje Cywiński, zaproponowana już przez WHP w miejsce Zachodniego Szczytu Żelaznych Wrót w \"Wielkiej Encyklopedii Tatrzańskiej\" - ale wpisująca się w stosowane w wielu miejscach przez autora \"zdroworozsądkowe\" (nazwa im krótsza, tym lepsza) zmiany.
Tak jak w poprzednich tomach, wskazuje też Cywiński na nazwijmy to \"nieścisłości\" w publikacjach WHP czy Puskasa, dotyczące choćby powiązania masywu Zasłonistej Turni ze Śnieżnymi Kopami czy też liczby wierzchołków Rumanowego. Niewiele jest natomiast spotykanej we wcześniejszych tomach zaangażowanej ochroniarsko publicystyki - bo i na szczęście teren, którego przewodnik dotyczy, pozbawiony jest hipokryzji opisywanej choćby w tomach poświęconych Tatrom Bielskim. Jednakże dedykacja tomiku: \"Wszystkim zawodowym i amatorskim obrońcom Polany pod Wysoką przed zakusami wandali\" - przypomina o barbarzyńskim pomyśle wybudowania na Polanie schroniska, które nieuchronnie zdewastowałoby ten \"jeden z najwspanialszych tatrzańskich zakątków\".
Od strony redakcyjnej uwagę zwraca lepsze niż dotychczas opracowanie indeksu, w którym pogrubioną czcionką zaznaczono strony najdokładniej opisujące poszczególne obiekty topograficzne. W przewodniku znajdziemy tradycyjnie kolorowe zdjęcie formatu A3 (ściany Rumanowego, Żłobistego i Zasłonistej Turni) oraz zapowiedź tomu 18., tym razem niedotyczącego już Białej Wody. Kto chce się przekonać, jaki tym razem rejon opisze Włodek Cywiński, może szukać \"Rumanowego\" w przeniesionej w nowe miejsce Księgarni Górskiej - na ulicy Staszica 16 w Zakopanem.
Łukasz Kosut
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz