Choć 53. Słowacki Tydzień Jaskiniowy już za nami (w poprzednim TP Apoloniusz Rajwa pisał o tej imprezie), to wrażeń pozostawił bardzo dużo. Jednym z ważniejszych elementów tej dobrze zorganizowanej akcji były wyjścia do pionowych jaskiń w Czerwonych Wierchach.
W bazie na Polanie Rogoźniczańskiej od czwartku 2 sierpnia panował ściśle określony podział zadań. Wszyscy zainteresowani wyjściami do jaskiń spotykali się w oznaczonych miejscach - przy konkretnych nazwach jaskiń. Kierownicy grup tłumaczyli charakter wyjścia i sprawdzano sprzęt. Dzięki land roverowi użyczonemu przez TOPR oraz busom Klimka i Tomka Gąsieniców Mracielników przez wszystkie dni grotołazi sprawnie dostawali się do wylotów dolin.
Pierwszego dnia ekipy rozeszły się zdobyć wyznaczone cele, mając za zadanie zaporęczowanie niektórych jaskiń. Na czele grup stanęli ratownicy TOPR oraz członkowie Speleoklubu Tatrzańskiego. W Wielkiej Litworowej prowadzili: Witek Cikowski, Andrzej Krzeptowski Sabała, Kuba Hornowski. W Śnieżnej - Romek Kubin, Kuba Brzosko, Kuba Poburka. Trawers Czarnej - Sebastian Szadkowski. W Czarnej Tehuby - Mariusz Miedziński, Jarek Kolasa, w Miętusiej Wyżniej - Łukasz Zubek, Marcin Rajczak. W Zimnej + Wodnej pod Pisaną - Magda Niegowska i Sławek Heteniak, w Goryczkowej + Kasprowej Niżniej - Jan Smoll.
Późnym popołudniem i wieczorem wszyscy dobrudzeni i zmęczeni, ale szczęśliwi, wrócili do bazy na Rogoźniczańskiej. Przy bigosie i piwie toczyły się dyskusje, w jaką stronę uderzą kolejne grupy następnego dnia. Rano 3 sierpnia niedospani jaskiniowcy ponownie pogrupowali się i wyszli na podbój dziur. Prowadzili ich: Śnieżna - Andrzej Krzeptowski, Andrzej Marasek, Czarna Tehuby - Romek Kubin, Pod Wantą - Kuba Brzosko, Kuba Hornowski, Miętusia Wyżnia - Łukasz Zubek, Magda Niegowska, Miętusia (stare partie) - Maciek Bukowski, Zimna + Wodna pod Pisaną - Wojtek Styrczula, Śpiących Rycerzy Wyżnia i Niżnia - Andrzej Stachoń Haziak, Goryczkowa + Kasprowa Niżnia - Marcin Rajczak.
O ile pogoda dzień wcześniej była wyborna, o tyle powracający z wysokich jaskiń tego dnia, wychodząc z otworów zlokalizowanych w grzbietach Czerwonych Wierchów, dostali się wprost w burze, jakie przetaczały się nad Tatrami. Doszczętnie zmoczeni, ze zrozumiałym podniesionym poziomem adrenaliny po ucieczce wśród piorunów znów wszyscy jaskiniowcy raczyli się w bazie specjałami kuchni, jaką serwował zgrany team pod przewodnictwem Marcina Kwiatkowskiego i Pawła Madeja. Ten dzień zrobił na grotołazach duże wrażenie, toteż nazajutrz liczba zainteresowanych wysoko położonymi jaskiniami zmalała.
Ale i tak należy go uznać za bardzo udany. Odbyły się bardziej kameralne wyjścia: Śnieżna - Filip Filar, Czarna trawers - Mariusz Bukowiec, Czarna Tehuby - Marcin Rajczak, Sławek Heteniak, Pod Wantą - Wojtek Styrczula, Maciek Bukowski, Miętusia (stare partie) - Sebastian Szadkowski, Kuba Brzosko, Zimna + Wodna pod Pisaną - Andrzej Stachoń Haziak, Goryczkowa + Kasprowa Niżnia - Jan Smoll. Natomiast 3 grotołazów słowackich: Peter Suster, Rasto Liptak i Brano Smida zwiedzali położoną w masywie Szerokiej Jaworzyńskiej jaskinię o poetyckiej nazwie Cień Księżyca.
O całej akcji opowiada główna organizatorka, szefowa Speleoklubu Tatrzańskiego Jaga Trojan. - Idea słowackich tygodni jaskiniowych ma już ponad 50 lat, co roku taki zjazd grotołazów odbywa się w innym rejonie krasowym, bardzo często na terenie parków narodowych. Z racji naszej długoletniej współpracy z zagranicznymi grotołazami w tym roku zostaliśmy poproszeni o współpracę przy tym przedsięwzięciu. Po raz pierwszy tydzień jaskiniowy odbył się poza granicami Słowacji i po raz pierwszy odbył się na terenie polskich Tatr Zachodnich. W organizację włączyli się również ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego, a także władze Komisji Taternictwa Jaskiniowego PZA.
W Tygodniu Jaskiniowym wzięło udział ok. 200 grotołazów z różnych krajów, m.in.: ze Słowacji (reprezentanci wszystkich słowackich klubów), Czech, Węgier, a także z polskich klubów speleologicznych (m.in.: Sądecki Klub Taternictwa Jaskiniowego, Speleoklub Bobry Żagań, Wałbrzyski Klub Jaskiniowy i Górski, Speleoklub Dąbrowa Górnicza, AKG AGH Kraków, Bielski Klub Taternictwa Jaskiniowego). Mam nadzieję, że organizacja tego wydarzenia oraz imprezy towarzyszące zwiększyły zainteresowanie taternictwem jaskiniowym, jego historią i współczesnym obliczem wśród turystów odwiedzających Zakopane i że przyczyniły się zacieśnienia więzi pomiędzy krajowymi i zagranicznymi speleologami, co w przyszłości zaowocuje wspólnymi akcjami jaskiniowymi nie tylko w jaskiniach Tatr, ale też Europy i Świata.
53. Słowacki Tydzień Jaskiniowy należy udać za bardzo udany, nawet pomimo tego, że w niedzielę 5 sierpnia nie odbyły się pokazy technik ratowniczych na skałce w Dolinie Lejowej. Pogoda w Tatrach się załamała, a wielu grotołazów musiało wyjechać. Organizatorzy i instruktorzy w ostatni dzień spijali więc pianę z piwa, jakiego nawarzyli. Ale to było wyjątkowe dobre piwo.
Jakub Brzosko
0 0
Brawo i gratulacje! To był kawał dobrej roboty!
0 0
Coś mi to przypomina alpiniady z czasów komuny, masowe zadeptywanie
0 0
Brawo Jadzia!
Byle tak dalej i cyklicznie!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz