Z okazji jubileuszu 70-lecia Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego na Kasprowym Wierchu odbyło się spotkanie byłych i obecnych pracowników tej najwyżej położonej placówki w Polsce.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"2124"}
– Tylko ludzie z pasją, kochający góry, mogą podejmować pracę w tym niezwykłym miejscu. Trzeba mieć także dobre zdrowie i kondycję, żeby radzić sobie w trudnych warunkach – stwierdził Mieczysław Ostojski, dyrektor naczelny Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, witając w nowo otwartej salce muzealnej obserwatorium pracowników tej placówki oraz tych, co w niej kiedyś pracowali. Praca w WOM nęciła wielu, ale tylko kilka osób przepracowało w obserwatorium aż do emerytury. Więcej było tych, co odeszli po kilku latach, by ułożyć sobie bardziej wygodne życie w warunkach miejskich. Nieżyjący już Feliks Kozera, mieszkał na szczycie prawie 20 lat, podobnie jak Jadwiga i Michał Orliczowie, pracownicy naukowi i kierownicy tej placówki, którzy przyzwyczaili się do samotności, z dala od świata, z którym utrzymywali łączność początkowo przez telefon, a później również przez radiotelefon.
Na spotkanie w obserwatorium przybyło trzech pracowników, którzy pamiętają lata 50. – Anna Olszewska, późniejszy kierownik sekcji pomiarowej w Zakładzie Meteorologi i Hydrologii Tatr w Zakopanem, Jerzy Mitkiewicz, który pracował w obserwatorium najdłużej, bo aż 40 lat, z tego prawie połowę na stanowisku kierowniczym oraz niżej podpisany, który rozpoczął pracę w obserwatorium kiedy świętowało ono 20-lecie i przepracował tam 12 lat. Z żyjących pracowników tamtego okresu nie dojechał na spotkanie Włodzimierz Chełchowski, pierwszy Polak, który zimował na Antarktydzie. Nieobecny był też Antoni Barański, który w obserwatorium przepracował 38 lat, ale w czasie tego okresu czterokrotnie brał udział w rocznych wyprawach badawczych na Spitzbergenie, a jeden rok na wyspie Króla Jerzego w Antarktyce. Teraz tak się pechowo złożyło, że zamiast świętować jubileusz, leżał w zakopiańskim szpitalu po kolejnej operacji.
Absolutną rekordzistką, jeżeli chodzi o staż pracy na Kasprowym, jest Janina Skowronkowa, która początkowo podjęła pracę w Obserwatorium jako pracownik gospodarczy, a potem pracowała w budynku górnej stacji PKL. W tym roku, będąc już na emeryturze, rozpoczęła 41 rok pracy na szczycie. Nadal mieszka na Kasprowym i prowadzi mały kiosk w budynku stacyjnym.
Obecną załogę obserwatorium stanowi 5 osób, w tym kierownik Jan Trzebunia, były reprezentant Polski w łyżwiarstwie szybkim, który wspólnie z kierownictwem IMGW zadbał o zorganizowanie uroczystości jubileuszowych. Pracuje już w WOM 20 lat, w tym 16 na stanowisku kierowniczym. Najdłuższy staż pracy spośród obecnej załogi ma Andrzej Wojtych, geograf z wykształcenia, zakochany w górach, człowiek o duszy artysty, który wędrując po Tatrach nieraz utrwala swoje spostrzeżenia na płótnie. Obrazy jego zdobią pomieszczenia w obserwatorium, a o wystrój ich wnętrz, by było przyjemnie i miło, dba jedyna pracująca obecnie w obserwatorium kobieta Monika Janocik. Jeszcze kilka lat temu zawodniczo uprawiała ski-alpinizm, a teraz narciarstwo dla własnej przyjemności. Również długi staż ma Zbigniew Rodzik, który opracował kilka programów komputerowych ułatwiających pracę załodze, natomiast najmłodszym z tej piątki jest syn kierownika – Michał Trzebunia, zapalony freeridowiec, który w zawodach w tej dyscyplinie sportu może się pochwalić na arenie międzynarodowej udanymi startami.
Na uroczystość jubileuszową dojechało również kilku byłych pracowników z różnych stron Polski – Krzysztof Walter Croneck z Iwonicza Zdroju, Sławomir Ślizowski z Krynicy, Witold Zalewski z Buska Zdroju i Leszek Pękalski wraz Jackiem Konopackim z Sopotu. Natomiast z Zakopanego i okolic poza wcześniej wymienionymi: Jadwiga i Józef Bielowie, Barbara Niemiec Góralik i Ludwik Niemiec – pracownicy, którzy pełnili funkcje gospodarcze, Zofia Socha i Józef Remiarz, a z Hali Gąsienicowej, na której stacja podlega obserwatorium dotarli również Marek Kotlarczyk i Janusz Konieczek. Sporo było nieobecnych – czasem o ich losie nie ma żadnych wiadomości, niektórzy wyjechali za granicę, natomiast Witek Kaszkin już trzeci rok przebywa na stacji naukowej na Spitzbergenie, gdzie oprócz badań terenowych, zajmuje się również dokumentacją fotograficzną.
Minutą ciszy zebrani uczcili pamięć Jadwigi Brydównej, która w marcu 1962 roku zamarzła w drodze do pracy w Obserwatorium. Cenną pamiątką tego spotkania są jubileuszowe medale, które otrzymali wymienieni z rąk dyrektora IMGW. Z powodu nieobecności nie mogli ich odebrać: Antoni Barański, Włodzimierz Chełchowski, Antoni Adamowski, Hanna Rygielska, Witold Kaszkin, Andrzej Krzemiński, Zbigniew Szymborski, Maciej Molek, Sławomir Jankowski, Teresa Szatkowska i Tomasz Nodzyński.
Po części oficjalnej zwiedzano obserwatorium, po którym oprowadzała dyżurująca tego dnia Monika Janocik. Było też wspólne zdjęcie na tarasie, a był to ostatni dzień letniej pogody przed pierwszym tego lata śniegiem w Tatrach. Do wspomnień sprowokował zebranych Jan Sadoń, dyrektor Oddziału Krakowskiego IMGW, który przypomniał, jak to Ludwik Niemiec wynosił do obserwatorium skażony spirytus potrzebny do pomiarów, a jego piesze podejście na szczyt zakończyło się interwencją ratowników. Wszystkich rozbawiła najstarsza uczestniczka tego spotkania Anna Olszewska, opowiadając, jak pracujący w latach 50. w obserwatorium Marek Chełkowski, spędzał z dachu opalające się turystki. Wspomnienia uczestników tego spotkania byłyby ciekawą lekturą, dokumentującą nie naukowo-obserwacyjne wydarzenia, ludzi pracujących w tym niezwykłym miejscu.
Apoloniusz Rajwa
0 0
Obserwatorium fajne i tez bym tam chciał pracować, ale żeby na Boga nauczyli się jeszcze w miarę przepowiadać pogodę, bo to co podają rzadko się zgadza. A to wstyd, bo mają satelity, precyzyjne przyrządy i takie tam i co?
0 0
Anthem! Dej że se wreszcie siana! (sory za język, ale inaczej do niego nie dotrę) Trzeba być mongobongo, żeby nie wiedzieć, że to co tam stoi na Kasprowym to OBSERWATORIUM a nie PRZEPOWIADARIUM! Tam się NOTUJE zjawiska pogodowe, a nie PRZEPOWIADA pogodę, od tego są synoptycy, np. w telewizji czy radio. Teraz to żeś się popisał... Wróć do szkoły boś niedouczony.
0 0
Wielu jeszcze \"70\" życzymy ..wyrazy szacunku i uznania dla wszystkich, którzy tam pracowali, pracują i pracować będą/..
0 0
WITEK gratuluje MEDALU :))
0 0
anthem,polecam ci stronę ICM.pl Na pewno dowiesz się czy warto wyjść z domu i przewietrzyć się trochę.
0 0
Ślę WOM Wszystkim najcieplejsze myśli! Wiele dobrego na Górze i na Dole! Muszę koniecznie zobaczyć te medale... :-)
0 0
A my czyli rodzina Kołakowskich serdecznie pozdrawiamy i całujemy państwa Bielów, którzy są na tym zdjęciu. Bardzo tęsknimy za wspaniałą, rodzinną atmosferą ich domu, skąd mamy wiele cudownych wspomnień.
0 0
Z przyjemnoscia i rozrzewnieniem przeczytalem ten artykul. Uczestniczylem jako poczatkujacy pracownik naukowy w takiej uroczystosci z okazji 25 lecia Obserwatorium (chyba 1963r?). Mam zdjecie zrobione z tej okazji na tarasie uczestnikow tego spotkania z niezapomnianym PIHMkiem Józiem Fedorowiczem. Niestety z obecnych na zdjeciu zyje juz niewielu. Pozdrawiam i gratululje wytrałosci.
Prof. M.Sadowski
0 0
Z okazji 70-lecia serdeczne gratulacje i życzenia wszystkiego najlepszego dla byłych i obecnych Pracowników obserwatorium.
Poznań, 17.10.2008 r.
Księdzulorz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz