Skoczył 300 metrów w dół. Z Kazalnicy prosto do Czarnego Stawu nad Morskim Okiem. Na dole od razu zapłacił mandat.
BASE - jumping to bardzo ryzykowny i elitarny sport. Polega na skokach wykonywanych z mostów, wieżowców, dźwigów, a także w górskie przepaści ze specjalnym spadochronem.- Skacze się po prostu z wszystkiego, co wysokie - wyjaśnia Olek Domalewski.
Wiele osób przypłaciło uprawianie tego sportu kalectwem i śmiercią. - Liczę się z tym, że wcześniej czy później złapię kontuzję lub przypłacę to życiem. Nie da się tego uniknąć - mówi spokojnie Olek.
Podczas takich skoków zginęło dwóch jego bliskich kolegów - Australijczyków.
Olek do niedawna był jedyną osobą uprawiającą ten sport w Polsce, teraz dołączyło do niego dwóch innych krajan.
Ma na swoim koncie 100 skoków BASE, wcześniej zaliczył 700 skoków spadochronowych z samolotu.
- W Polsce nie ma zbyt wielu miejsc, nadających się do uprawiania tego typu sportu, dlatego jeżdżę do Szwajcarii, Włoch, Słowacji, Chorwacji, Norwegii - mówi.
- Najbezpieczniejsze są skoki z mostów, bo nie ma elementów, w które można uderzyć. Ja jednak najbardziej lubię skakać w górach.
Za granicą są specjalne miejsca, gdzie spotykają się ludzie uprawiający BASE-jumping, wszystko jest legalne. Skakanie nigdzie nie jest zakazane - podkreśla.
Jednak największym marzeniem, które nosił w sobie od roku - był skok w polskich Tatrach. Skok ze skały jest bardzo ryzykowny - jeśli spadochron źle się otworzy, można uderzyć razem z nim o ścianę.
- W polskich Tatrach jest tylko jedno miejsce, które nadaje się do tego typu sportu - Kazalnica Mięguszowiecka.
To jedyne pionowe miejsce w tych górach. Sam skok poprzedziły dwie wyprawy w Tatry, badanie terenu, analizy.
Wiedziałem, że to będzie bardzo trudny i ryzykowny skok. Adrenaliny dodawał fakt, że otworzę nowy obiekt - mówi Olek.
- Nie chcę rozgłosu. Skoczyłem już w innych polskich górach - z 70-metrowej skały. Nikt o tym nie wiedział.
Do zobaczenia na dole
Niedziela, 23 lipca. W Tatry wybrała się 8-osobowa ekipa. Połowa poszła na Kazalnicę, druga czwórka czekała nad Czarnym Stawem z pontonem.
Wyruszyli o godz. 6 rano. - Szliśmy szlakiem na Przełęcz pod Chłopkiem, potem trawersem dostaliśmy się nad filar i zjechaliśmy z 20 metrów na trójkątną półkę - relacjonuje Olek.
- Sprawdziliśmy dokładnie trasę, upewniliśmy się, czy ktoś się nie wspina na Kazalnicy.
Od tafli jeziora dzieliła go odległość 290 metrów. Jak opowiadają jego koledzy, Olek odwiązał się od liny, założył spadochron, powiedział: \"do zobaczenia na dole!\" i skoczył.
Sam skok trwał może 5 min. i niewiele osób wiedziało, co tak naprawdę się dzieje.
Zanim otworzył spadochron - leciał jak kamień - dwie, może trzy sekundy. Widział w dole jezioro, ścianę, która uciekała między nogami.
Kiedy spadochron się otworzył, poczuł radość, że się udało, choć czekało go jeszcze jedno zadanie - wylądowanie na niełatwym lądowisku - nad Czarnym Stawem. Musiał tak sterować, by nie trafić na głęboki środek Czarnego Stawu ani nie wylądować na kamienistym brzegu.
Nie chciał trafić też w ponton, bo by go zniszczył (ponton był niezbędny dla zabezpieczenia ewentualnego wodowania).
Tak jak planował - wylądował idealnie - w wodzie, ale tuż przy brzegu. Zaraz pojawił się strażnik z Tatrzańskiego Parku Narodowego, który wlepił dwa mandaty - Olkowi za poruszanie się poza szlakiem i kąpiel w Czarnym Stawie i osobie, która czekała z pontonem na jeziorze.
Zostaw tylko odciski palców, zabierz tylko wspomnienia
- Spodziewałem się mandatu, choć nie uważam że zrobiłem coś złego. Więcej szkód robią turyści, którzy idąc nad Morskie Oko, zostawiają tony śmieci - twierdzi.
- Wbrew pozorom BASE-jumperzy to bardzo odpowiedzialni ludzie, którzy nie traktują tego, co robią, pobłażliwie i mają do tego respekt.
Każdy z nas stara się jak najbardziej dbać o to, z czego skacze. Za każdym razem, kiedy chodzimy w góry (we Włoszech, Szwajcarii czy Norwegii), zbieramy - jeśli to możliwe - śmieci po turystach.
Staramy się pokazać, że góry trzeba szanować. Nie niszczymy nic.
Jest takie powiedzenie wśród skoczków BASE: \"Zostaw tylko odciski palców, zabierz tylko wspomnienia\".
I taką maksymą staramy się kierować. Oczywiście, nie zawsze da się ją do końca wdrożyć - podkreśla Olek.
- Skok z Kazalnicy był na tak eksponowanym miejscu, nie byłem w stanie zrobić tego \"po cichu\".
Podkreśla, że ten skok był dla niego szczególny: - To zupełnie coś nowego, poświęciłem dużo czasu na przygotowania, otwarłem nowy obiekt, no i skoczyłem w naszych Tatrach - cieszy się.
Jego entuzjazmu nie podziela Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego.
- Martwi mnie ten eksces, to jawne łamanie przepisów na oczach wielu ludzi. Poza tym Tatry to nie boisko, na którym można uprawiać każdy rodzaj sportu. To brak szacunku dla gór i ochrony przyrody - twierdzi dyrektor.
Jak wyjaśnia Skawiński, złamanie prawa polegało nie tylko na poruszaniu się poza szlakami, ale także na pojawieniu się na tafli Czarnego Stawu.
Na terenie parku nie wolno ani pływać w jeziorach, ani wprowadzać tam żadnego sprzętu pływającego.
- Taki skok nie jest bez szkody dla przyrody. Po tafli jeziora pływają kaczki krzyżówki, także przeraźliwy krzyk, który towarzyszy często takim skokom, nie mieści się w poważnym traktowaniu przyrody - uważa dyrektor.
Zapowiada, że następny taki eksces na pewno nie zakończy się mandatem, ale sprawą skierowaną do sądu grodzkiego.
Beata Zalot
Beasejumping to skakanie na spadochronie z obiektów stałych - mostów, kominów, zapór wodnych, dźwigów, skoczni narciarskich. BASE to skrót angielskich słów B - building (budynek), A - antena, S - span (przęsło/most) i E - earth (ziemia/skała).
Jest o wiele bardziej ekstremalnym sportem od tradycyjnych skoków spadochronowych z samolotu. Różni się przyspieszeniem i całkowitym brakiem oporu wiatru na początku skoku.
Wymaga dużych umiejętności i mocnej psychiki. Trzeba reagować momentalnie, nauczyć się kontroli nad własnym ciałem.
Nie ma spadochronu zapasowego. Lądowiska są zazwyczaj małe i pełne przeszkód. Nawet wykonanie wszystkiego technicznie bezbłędnie - nie gwarantuje sukcesu. Wystarczy, że zawieje wiatr.
Na świecie jest około 2 tys. osób uprawiających basejumping. Od 1981 roku, kiedy zaczęły się skoki BASE - zginęło ok. 100 osób.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz