W połowie XIX wieku Maksymilian Nowicki świstaka nazywał misiomyszem. Ten tatrzański gryzoń trzy czwarte życia spędza w norze. Tatrzański Park Narodowy przygotował publikację autorstwa Tomasza Zwijacza Kozicy „Na co gwiżdżą? – czyli prawie wszystko o świstakach”.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"3727"}
„Prawdziwe świstaki, żyjące wysoko na tatrzańskich halach, gwiżdżą głośniej od tych z Krupówek. Po chwili jednak zwykle szybko chowają się głęboko do nory i długo z niej nie wychodzą” – rozpoczyna autor swoją książkę. Rzadko spotyka się świstaki w Tatrach. W Tatrzańskim Parku Narodowym jest ich około 200. Nawet naukowcy, którzy badają życie tych zwierząt, nie mogą ich łapać i niepokoić, a obserwacje jedynie prowadzić z daleka. Dlatego niełatwo jest poznać życie świstaków.
Świstak – obok kozicy – uważany jest za symbol tatrzańskiej fauny. Ten reliktowy gatunek jako rodzimy zachował się tylko w Alpach i Tatrach. W przeszłości zabijano go dla skórek, mięsa, a przede wszystkim sadła, któremu medycyna ludowa przypisywała niezwykłe właściwości lecznicze.
Zanim świstaki zadomowiły się w Tatrach, przeszły długą ewolucję, która pozwoliła im przystosować się do wysokogórskiego życia. O rodowodzie tatrzańskich świstaków możemy się dowiedzieć z obszernego rozdziału nowej publikacji. W XIX wieku łacińska nazwa świstaka brzmiała Arctomys – powstała ona z połączenia słów arctos, co po grecku znaczy niedźwiedź, i mys, czyli mysz lub szczur. Ludwik Zejszner tłumaczył tę nazwę jako niedźwiedziomysz, a Maksymilian Nowicki nazwał świstaka misiomyszem. „(…) ma mieć głowę na kształt głowy mysiej, reszta zaś przypomina niedźwiedzia. Jedynie łapy opisano jako podobne do łap krecich” – pisze Tomasz Zwijacz Kozica. Świstaki, dzięki ostrym i mocnym pazurom, którymi zaczepiają się o każdą nierówność, świetnie radzą sobie ze wspinaczką po skałach. W sumie tatrzańskie gryzonie mają 18 palców – po 5 na tylnych łapach i po cztery na przednich. Kolor ich futra jest niejednolity – od ciemnoszarego do jasnobrązowego i rudawego. Głowa jest zwykle czarna lub szara. Trudno rozróżnić płeć u świstaków, trudno też określić wiek zwierzęcia.
Więcej niż trzy czwarte życia świstak spędza w ciemnościach – w norach, ale mimo to na powierzchni ziemi świetny widzi. Świstaki są aktywne w ciągu dnia, noc spędzają natomiast w norze. Długą i mroźną zimę świstaki przesypiają, zabijając uprzednio wejście do nory kamieniami, rumoszem i ziemią. W hibernację zapadają najczęściej na przełomie września i października, a budzą się w kwietniu, kiedy leży jeszcze śnieg.
Zwierzęta te żyją rodzinami, a kilka takich grup, mieszkających w sąsiedztwie, tworzy kolonię. Rodzinę tworzą rodzice, którzy przypuszczalnie wiążą się na stałe, a także młode tegoroczne i z poprzedniego miotu. Ich mieszkaniem są nory. Czasem w tym celu wykorzystują wolne przestrzenie wśród skał, załomy, małe jaskinie. Świstacze nory służą nie tylko do zimowego snu, ale również do nocowania w ciągu lata i jako kryjówki. Świstaki występują na terenach położonych ponad górną granicą lasu, zamieszkują głównie piętro hal, kotliny i dna dolin. Łąki górskie zapewniają im pokarm. Żywią się kwiatami i owocami roślin, a nawet igliwiem kosodrzewiny czy limby. Przy tym na otwartym terenie z daleka mogą dostrzec niebezpieczeństwo. Tym tatrzańskim gryzoniom zagrażają nie tylko kłusownicy, ale również drapieżniki. „W czasie snu zimowego świstaki są zupełnie bezbronne. Śpią, leżąc nieruchomo, i nawet trzęsienie ziemi ich nie obudzi. W tym stanie niebezpieczne są dla nich nie tylko mięsożerne lisy, kuny, łasice i gronostaje, które przez cały rok polują w wysokich górach (…)” – wylicza autor książki.
Niekiedy w górach można usłyszeć przenikliwy świstaczy gwizd. „Świstaki są ciągle czujne. Gdy tylko pojawia się niebezpieczeństwo, wszczynają alarm i ostrzegają swoich pobratymców głośnym gwizdaniem. Właściwie nie jest to gwizd, tylko krzyk lub szczęknięcie – dźwięk wydobywa się z głębi szeroko otwartego pyszczka” – wyjaśnia Tomasz Zwijacz Kozica. Kiedyś badacze świstaczych zwyczajów twierdzili, że pojedynczy odgłos ostrzega przed atakiem z powietrza, a seria gwizdów przed zagrożeniem z ziemi.
W książce można znaleźć wiele ciekawych informacji, dotyczących życia świstaków, ich zachowania, ale też zagrożeń, jakie na nie czyhają.
Jolanta Flach
0 0
Ciekawe czy liczba 200 świstaków dotyczy tylko Tatr Polskich czy całych Tatr ?
0 0
Z tym \"Rzadko spotyka się świstaki w Tatrach\" zgodzić się do końca nie mogę. Osobiście znam takie jedno miejsce, w którym za każdym razem, jak tylko tam jestem, przynajmniej jeden świstak sobie świtaczy po skałkach. A ponieważ miejsce to jest bardzo blisko szlaku to i do ludzi się przyzwyczaiły jakoś bardziej i można je zobaczyć z całkiem niedużej odległości. Muszę przyznać, że ich świst jest rzeczywiście trochę głośny, o czym się przekonałem dobitnie, kiedy jeden z nich podszedł do mnie ukradkiem na odległość nie większą jak 3 m no i do dzisiaj mi jeszcze dźwięczy w uszach ;)
0 0
Świstak to szkodnik
0 0
A na co gewiżdze?
Ja myśle, że gwiżdze na dyrekcje TPN
0 0
O!, a ja przeczytałam w google, ze zamieszkuje wysokie szczyty Tatr w liczbie osobników ok. jednego tysiąca.
0 0
Google kłamie
0 0
Kloss, sam jesteś szkodnikiem, trollu.
0 0
gwiżdżą na mnie?
0 0
Na co gwiżdzą ????????????????/
na zgrabne nastoletnie nogi w miniówkach
0 0
czyli dokładnie na mnie:-))
0 0
sam bzyk jesteś trolem, oto co piszą o tych szkodnikach uczeni:
\"Świstaki żerują wyłącznie w dzień, szczególnie przy pięknej, słonecznej pogodzie. Żywią się wyłącznie roślinami, zarówno nadziemnymi pędami, jak i bulwami i korzeniami\" (...) \"Świstaki żyją w rodzinnych grupach, liczących do 20 osobników. Przewodzi im najsilniejszy samiec i najsilniejsza samica. Zajmują się oni strzeżeniem terytorium i kopaniem norek. Tylko oni mają prawo się rozmnażać. Dzieci innych par są porzucane poza norami i najczęściej giną (o ile nie zostaną przygarnięte przez inne grupy świstaków). Jeśli któryś świstak chce mieć potomstwo, może albo pokonać aktualnie rządzącego osobnika, albo wywędrować z norki i założyć nową, własną społeczność lub pokonać w walce władcę innej grupy.\"
Reasumując świstaki niszczą florę Tatr a poza tym ich zachowanie seksuaolno rozrodcze jest nieetyczne!
0 0
A jak zachowują się seksualnie i rozrodczo wodniki, bo coś gatunek wyginął?!:):):)
0 0
wodniki zrobiły kursy na biegłych w sztuce świstaczego rozrodu:-))
0 0
fraszka o świstacce
Na kamieniu staje
łatwo się oddaje
kiedy słońce świeci
bedą z tego dzieci
0 0
no właśnie, tak myślałam...
0 0
fraszka o świstaku
Na wirsycku stanął słupka
patrzy w krzaki, młoda d...
Świsnął, gwizdnął, pognał w dół
wyp... głową w mur
0 0
Rzeczoznawco - nie wiesz o czym piszesz ! Kazdy gatunek, absolutnie kazdy ma swoje miejsce w Naturze. Zaden gatunek, absolutnie zaden nigdy nie powoduje wymarcia innych gatunkow ani tez zniszczenia flory. Swistaki nigdy nie zjadaja wszystkich kwiatow a pozatym zjadanie ich powoduje ich ewolucje, zmusza je do wzmocnienia sie, ofiarami padaja zawsze slabe jednostki. Zubry, wilki, niedzwiedzie i pumy istnieja od milionow lat i zaden z tych gatunkow nigdy nie zniszczyl innych. Zubry skubia trawe ktora rosnie w ten sposob szybciej i s taje sie twardsza, w odpowidzi na to wzmacniaja sie zeby nastepnych pokolen zubrow.
Wilki i niedzwiedzie zjadaja okolo 8% zubrow i jeleni ktorym z kolei rosna wieksze rogi i staja sie silniejsze bo slabe osobniki zostaly zabite a wiec nie moga miec potomstwa ktore mialoby ich cechy itd, itd.
Dla ludzkosci jest niezwykle wazna roznorodnosc gatunkow. Im wiecej gatunkow tym wiecej jest potencjalnych mozliwosci odkryc nowe lekarstwa ! Np. teraz Amerykanie opracowywuja nowe antybiotyki uzyskane od krokodyli. Nowe antybiotyki beda duzo bardziej skuteczne niz aktualne, potrafia zabic nawet gronkowca ktory juz sie uodpornil na antybiotyki aktualne i jest realnym problemem po operacjach.
0 0
Jeszcze jedno: populacja swistakow jest regulowana przez drapiezniki jak lisy, kuny, orly.... Nigdy wiec nie potrafia rozmnozyc sie do tego stopnia zeby zagrazaly flore.
0 0
no , o krokodylu to już kiedys niby napisano....
coś, jakos tak, ze ....jesli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby; Wobec tego pojawia sie zasadne pytanie, czy Fredro tez miał problemy z gronkowcem??????? Alpinisto ty tez walczysz z mikrobami???
0 0
Wiesz chyba jaka jest kolej rzeczy : alpinisci zdobywaja szczyty a mikroby zdobywaja alpinistow !
0 0
No alpinisto, a ja przeczytałam w polityce (ostatni numer) że gronkowiec to nawet je dobry i pozytecny bo zjada jakiejs inne virusy.
A zkrokodyli to bardzo ładne torebki i paski i kozaki kiedyś robiono.
0 0
A gdzie sie pedzioł Gocek Mateus? Cemus to on jakiego wirsyka na swistoka nie spłodzi?!
Mateus bier sie do klawiatury i pis, a nie ino o pozarak i innyk tragediak pises.
0 0
No to jak ni mo Gocko to ja musem:
Swistacku, swistacku
na kamieniu stoisz
cemuze, cemuze
zony nie (...)
Cenzrua wycieła :)
0 0
a świstak na to:
wolę sobie gwizdać
bo z mej żony (......)
:-(
0 0
No i swistok nadol swistoł
i do dziecków sie nie przyznol
w norce swojej sie zakopol
tpn ma wiec znów kłopot
0 0
Świstak na oficjalną maskotkę EURO 2012!Oj tam to by kilku mógł porządnie wyświstać(wygwizdać).
0 0
....
aż nadeszli frirajdowcy
co ich Strażnik gonił obcy
cos tąpnęło w jakims żlebie
no i świstak gryzie glebę;-((
misiek w gawrze sie obrócił,
bo Afgańczyk hasło rzucił
będę tępić te \"wyjątki\"
które łamią parkowe ... porządki
co powiedział tak i zrobił
za to larum wielkie robią
wszyscy ci, co nie raczyli
zauważyć że na terenie parku... byli
0 0
Kasiu, no co Ty już tak na stałe będziesz tą .....też wymyśliłaś!:(
0 0
córką dekarza , który uleg wypadkowi, bo pracował niezabezpieczony na wysokosciach w Paryżewie? No nie wiem , może tak, moze nie; Nie wiadomo nigdy co komu pisane.... A moze zaczne sie podszywać pod innych? albo jeszcze gorzej: z premedytacja napadać? Wszystko zależy od tego , w co sie przepoczwarzę:-))
0 0
ł zjadlam: uległ
0 0
Świstak swistakowi wilkiem
0 0
szczególnie sprowokowany;-))
wtedy to nawet kanibalem...
0 0
Świstak świsnął świstka
i go wykorzystał
potem przyszła żona
cała obrażona
norke mu zasrała
i się odgrażała
mój świstacku luby
nie chcesz mojej zguby
więc mnie przeproś, proszę
bo złości nie znoszę
0 0
Nie wiedziołek, żę te szwystoki tak dajom po poezyji. Hej !!!
0 0
Rzecze świstak do świstaka
na co tobie norka taka?
to posr... weź uprzątnij
zaraz potem wpadnij do mnie
Ja pokaże ci ze wszystkim
po co są świstakom... gwizdki
w norze zostaw swoją starą
do mnie zachodź już od zaraz
Bohaterski wyzdajany
leci świstak do tej jamy
która skrywa w swoim mroku
tajemnice oraz spokój
Tam doswiadczył objawienia
tych tajemnic przez świstawkę
od tej chwili żyli stadnie
dzieląc posród się... gwizdawką :-))
0 0
Straszne śniegi w zakopanem, myślę, że świstaki to obudzom się dopiero na drugi rok
0 0
n o to raczej wyginom...
0 0
Jak wyginom kie spiom, a jak spiom to som w letargu, to tak jakby martwe były
0 0
trzeba będzie je dokarmiać kroplówkami albo co? No w końcu jak sie porusom, to sie nie wygrzebiom
0 0
Tu w wierszykach też jest wyszukane słownictwo ale mi się podoba:):):)
0 0
Jaki temat, takie i słownictwo, a wielka poezja ma swoje prawa :P
0 0
Na świstaczą twarz. Cxy do Zakopanego wraz ze śniegiem spadła poezyja ?
0 0
Tak trochi, bo brakuje okolicznościowych wierszy Mateusza Gocka, chyba ze mu klawiaturę zasypało
0 0
a może tylko ze-warło???
Bezsenność Świstaka:)
Gdy w swej norze
spać nie może,
to tunelik wykopuje
i z sąsiedztwem ... poobcuje;-))
Wiec wypada schylić czoło
bo gromadniej jest wesoło
bierzcie przykład ze świstaka
gdy Was zima zdybie taka:)
pomyśl sobie jeden z drugim
jak wypenić czas niedługi
by wesoło czekać wiosny
gdy nadejdzie czas miłości
;-))
0 0
Oj chyba te świstaki nie predko sobie zaświszczą
0 0
Swistaki to jedyne zwierzeta ktore widza pod slonce. Ich najwiekszym wrogiem sa orly ( w Alpach). Orly atakuja lecac w ten sposob zeby ich ofiary byly oslepione przez slonce. Ewolucja spowodowala ze swistaki potrafia wiec patrzyc w kierunku slonca dzieki specjalnej przyslonie na oczach i widziec orla.
Nigdy nie nalezy dotykac sie swistaka (nawet jezeli jest martwy) bo to jest worek na pchly i kleszcze. Co 20 kleszcz jest nosicielem choroby berlioza lub innej ktora atakuje opony mozgowe.
0 0
A plamy na słońcu tyż widzom?
Może i widzom ale jak nie śpiom, a tera śpiom.
A ta choroba od kleszcze to borelioza.
A poza tym jak kleszcze jest na świstaku to się go trzymie dopóki się nie nażre i nie ma zwyczaju przeskakiwać na człowieka. Kleszcz to nie pchła.
Ale ja w ogóle bym się dotkąć świstaka, jakieś takie brudne sa i źle im z oczu patrzy, to może przez to słońce?
0 0
Tutaj sie Jasiu gleboko mylisz. Zwierze czy czlowiek to nie ma zadnego znaczenia dla kleszcza. Z reguly kleszcze sa na galeziach lub wysokiej trawie z ktoryej skacza na przechodzaca istote jezeli tylko poczuja CO2. Potrafia jednak poprostu przejsc. Wiesz na co byl chory prezydent Bush.
0 0
a jeszcze użreć mogom, takie toto złe...
widząć świstaka
lepiej daj drapaka...
0 0
Prezydent Bush to chyba na... schizofrenie
0 0
a który z nich?
0 0
Oba?
0 0
ma?
0 0
no:-))
0 0
śistaki to cudaki
0 0
no weź, nie gadaj...;-))
0 0
juz nie gwizdzom
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz