Polskie Tatry wciąż pozostają niedostępne dla osób niepełnosprawnych. Zakopiańczycy ze Stowarzyszenia „Konkret” chcą to zmienić.
Od 2007 roku Pieniny i Karkonosze dostosowują swe górskie szlaki dla osób niepełnosprawnych. Niezbędne prace wykonali już w Tatrach Słowacy. Młodzi zakopiańczycy liczyli, że we współpracy z władzami samorządowymi i parkowcami szybko przygotują projekt, ułatwiający dostęp do kilku tatrzańskich dolin po polskiej stronie.
– Po upadku z okna miałem uraz kręgosłupa. Wiele miesięcy zajęło, bym w ogóle pogodził się z myślą, że już nigdy nie będę chodzić. Że jestem skazany na życie w wózku inwalidzkim. Gdy mi się to w końcu udało, wyszedłem z domu. Zapragnąłem dotrzeć w ukochane Tatry. Wtedy zobaczyłem, jakie to trudne dla osoby w moim stanie – wspomina Jakub Sikorski, założyciel i prezes Stowarzyszenia Ludzi Pozytywnie Myślących „Konkret”. Wkrtótce w jego głowie zrodził się pomysł na „Tatry bez barier” i „Zakopane bez barier”. Wraz z przyjaciółmi cały poprzedni rok poświęcili na spotkania z władzami miasta, powiatu tatrzańskiego i dyrekcją Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Za unijne dutkiMiliony euro z unijnej kasy płyną na dostosowanie niektórych szlaków do potrzeb osób niepełnosprawnych. Korzystają na tym regiony, zwiększające dostępność dla turystów na wózkach inwalidzkich, ale także dla całej rzeszy niesprawnych ruchowo, osób starszych, rodzin z małymi dziećmi czy kobiet w ciąży. W Karkonoszach opracowano projekt przystosowania szlaku prowadzącego od górnej stacji kolejki gondolowej na Kopę przez Rówień pod Śnieżką do schroniska „Dom Śląski”. Projekt zatwierdzony został za obopólną zgodą polskiego i czeskiego Karkonoskiego Parku Narodowego. Jest w trakcie realizacji.
W lipcu 2007 roku w Jaworkach koło Szczawnicy, w rezerwacie Białej Wody otwarto szlak o długości 2,4 km dostępny dla niepełnosprawnych. Także w 2007 roku kilka tras w Tatrach i Pieninach dostosowali Słowacy. Z ułatwień korzystają turyści w drodze ze Starego Smokowca do Rainerowej Chaty (4,2 km), z Łysej Polany do Doliny Białej Wody, z Jaworzyny do Jaworowej Doliny, z Czerwonego Klasztoru do Leśnicy w Pieninach Słowackich.
Unia Europejska w latach 2007-2013 przeznaczy 5 miliardów euro na dostosowanie turystyki do potrzeb niepełnosprawnych.
Likwidacja barier, jaką dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego zaproponowało Stowarzyszenie Ludzi Pozytywnie Myślących „Konkret”, napotkała na pełne poparcie. Tak było na etapie rozmów. Gdy przyszło co do czego – TPN z wszystkiego się wycofał. – Po kilku obiecujących spotkaniach dowiedzieliśmy się, że nic się nie da zrobić, że nasze propozycje są nie do wdrożenia – zaznacza Jakub Sikorski.
Potrzeba otwarcia– Zdajemy sobie sprawę, że jest niemożliwym dostosowanie szlaków czy nawet drogi do Morskiego Oka do potrzeb osób niepełnosprawnych. Przecież nie o to nam chodzi. Ale wprowadzenie pewnych ułatwień byłoby z pożytkiem dla niepełnosprawnych i stanowiłoby doskonałą formę promocji regionu – podkreślają w Stowarzyszeniu Ludzi Pozytywnie Myślących „Konkret”.
W Polsce jest około 5,5 mln osób niepełnosprawnych, co stanowi 14% społeczeństwa. W Unii Europejskiej 46 mln. Renowacja i dostosowanie szlaków przyczyni się w dużym stopniu do wzrostu bezpieczeństwa wszystkich turystów. Niepełnosprawny, który zjawi się w Zakopanem, może w miarę wygodnie dostać się do kolejki na Gubałówkę, wyjechać na Kasprowy Wierch, dotrzeć do Morskiego Oka, skorzystać z Aqua Parku.
Małe ułatwienia„Konkret” zaproponował m.in. poprawę dostępności drogi do Morskiego Oka poprzez wprowadzenie elementów małej architektury. Ułatwiłyby poruszanie się osobom niepełnosprawnym, głównie na wózkach inwalidzkich. Ale nie tylko. Skorzystałyby z nich matki z dziećmi w wózkach, ludzie starsi, niewidomi i niedowidzący. Mała architektura to: ławki na poboczu drogi, miejsca zadaszone do spożycia posiłku, a w odległości 1,2 m od pobocza żółta linia, pomagająca osobom niedowidzącym utrzymać orientację. Plus dodatkowe tablice z informacjami w języku angielskim, francuskim, niemieckim i Braille’a.
Projekt zawierał też system identyfikacji wizualnej przy wejściach do tatrzańskich dolin. Chodzi o główną tablicę informacyjną przy wejściu na szlak. Na niej system piktogramów i znaków w języku Braille’a z ostrzeżeniami istotnymi dla osób niepełnosprawnych. Informacje o miejscach dostępnych dla osób niepełnosprawnych, o nachyleniu szlaku, jego trudności itp.
– Projekt ten, poprzez otwarcie Tatr dla osób niepełnosprawnych, wraz z projektem „Zakopane bez barier”, otwierają drogę do powstawania na terenie Podhala innych inwestycji o podobnym profilu. Pojawienie się nowej, atrakcyjnej i różnorodnej oferty stworzy na terenie naszego regionu przyjazne miejsce dla nowej gałęzi turystyki, jaką jest Turystyka Osób Niepełnosprawnych. Napływ nowej grupy społecznej spowoduje potrzebę, a co za tym idzie rozwój szeregu usług, takich jak gastronomia, baza noclegowa, rozrywka, transport, informacja turystyczna, usługi przewodnickie itp., przystosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych. Przyniesie to także korzyści niewymierne, jakimi są między innymi wzrost świadomości społecznej czy wzrost prestiżu naszego regionu i kraju – przekonują w Stowarzyszeniu.
Póki co największe zrozumienie projekt „Tatry bez barier” wzbudził w powiecie tatrzańskim. Starosta obiecał ludziom z „Konkretu”, że w trakcie remontu drogi do Morskiego Oka wyznaczone i wymalowane zostaną dwa żółte pasy wzdłuż jezdni. – Mimo niepowodzenia w realizacji projektu ze strony TPN, nie zawieszamy go na kołku, będziemy się starać o realizację.
Pomoc w rozmowach z Radą Parku obiecał burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. Władze miasta przychylnym okiem patrzą na obydwa projekty: „Tatry bez barier” i „Zakopane bez barier”.
Rafał Gratkowski
0 0
nasze władze za zawsze na TAK....zawszeć to ładniej wygląda:-))
0 0
Swego czasu gdy oceniałem różnego rodzaju przewodniki po Tatrach i Podhalu wpadł mi do ręki pewien przewodnik.Nie wymienię tytułu,żeby nie robić reklamy.Jedna jego część była poświęcona wycieczkom dla osób niepełnosprawnych i z małymi dziećmi po Tatrach.Uwidoczniono w nim problemy od nieprzystosowania niektórych szlaków,jak np. zbyt wąskie mostki w jednej z dolin po niedostosowanie podjazdów w schroniskach.Miejmy nadzieję,że bariery te zaczną znikać bo góry kochają ludzie w różnym wieku i o różnej kondycji zdrowotnej.Tym bardziej,że do wykorzystania są środki z funduszy unijnych.Miejmy nadzieję,że w każdym z nowo powstających lub ponownie wydawanych przewodnikach znajdzie się miejsce na informacje dla osób niepełnosprawnych.
0 0
ale mimo wszystko , cudów nie można oczekiwać a jedynie wprowadzenia możiwych zmian w granicach rozsądku!
0 0
Oby coś się w tej kwestii ruszyło ku lepszemu...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz