O, zgrozo! Na turystycznym szlaku pani karmi pieska zerwanymi dzwonkami - endemitami żyjącymi jedynie w dwóch pasmach górskich całego świata.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"84988"}
Jest taki portal "Wyszedł z Domu - Relacje z Przestrzenią". Strona o fantastycznym świecie przyrody ożywionej i nieożywionej, koncentrująca swoją uwagę na Sudetach. Od Gór Odrzańskich na wschodzie, po Pogórze Łużyckie na zachodzie. Bez ograniczeń, bez komercji!
Sudety, to dalekie góry od Tatr. Ale jest wspólny mianownik, dzisiaj, teraz. To tłum turystów, którzy oblegli sudeckie, a głównie karkonoskie szlaki, pękające w szwach. A Śnieżka? Tu stoją kolejki, aby na nią wejść. Podobnie jak na Giewont, Rysy, a nawet Orlą Perć.
Na wspomnianym portalu tak pisze Piotr Jochymek, górski przewodnik, miłośnik gór i przyrody. Przeczytajcie! To również odnosi się do Tatr.
"Rekordowy sezon? Trzymaj się ŚNIEŻKO!
Nie prowadzę statystyk, pracuję i trenuję w górach cały sezon letni i śmiało mogę powiedzieć, że ilość wizytujących w Karkonoszach i w szczególności na Śnieżce jest rekordowa! Nie obrażając nikogo chyba można nazwać to zjawisko "tłumem", który przewija się przez najwyższy szczyt Sudetów (i jego najbliższe okolice) w ostatnich kilku tygodniach CODZIENNIE! W tygodniu, każdego dnia jest mnóstwo ludzi, w weekendy nieco ... gorzej! Zdjęcie z tej galerii są z 21.08.2021 - słonecznej i pogodnej soboty. Ile osób w tym roku wejdzie na szczyt Śnieżki? Ile milionów? 4?5? To się okaże w przyszłości, bo jest dopiero koniec sierpnia.
Czy jest w polskich górach bardziej zatłoczony szczyt od Śnieżki? Tatrzańskie raczej nie, bo na nich nie zmieści się tyle osób naraz, a i nie ma na nie wyciągów, tutaj są aż "prawie" dwa, a szlaki są bardzo przystępne i proste. Wydaje się, że Śnieżka to topowa góra w kraju, jeśli chodzi o ilość odwiedzających (wliczając oczywiście Czechów, których na szczycie również są znaczne ilości).
Ale już dziś można powiedzieć, że sytuacja przeludnienia tego obszaru gór staje się powoli NORMALNOŚCIĄ, i nie powinna dziwić. Jeszcze 2 lata temu byłem w szoku, teraz już mi to spowszechniało. Już wliczam w czas wejścia na szczyt to, że ostatnie 300 metrów na Śnieżkę jest korek i idzie się bardzo powoli. Ale chyba ważniejszym jest w tym momencie spoglądanie w przyszłość i refleksja, a później działanie, w zakresie kilku aspektów.
Ochrona przyrody w parku narodowym? W takich okolicznościach tylko siatki powstrzymują od nie przechodzenia gdzie nie wolno, ale wszędzie gdzie ich nie ma wlewają się ludzie. Fizjologii organizmu nie da się oszukać. Jedno schronisko (Dom Śląski) to za mało by mogło sprostać potrzebom dziesiątkom tysięcy ludzi dziennie. Nie każdy wytrzyma w kolejce, nie każdy do niej w ogóle dotrze. Efekt? Przyzwolenie na toaletę w kosodrzewinach i często nawet "gdzie popadnie", małe dzieci nawet przy samym szlaku (na oczach setek ludzi). Bo jak inaczej? Ludzie nie wytrzymują. Trudna sprawa. Na taką dziką toaletę udaje się codziennie tysiące osób, - to już poważna skala. Karkonoski Park Narodowy ustawił w zeszłym sezonie kilka toalet przy Polanie, ale to jedyne tego typu obiekty na grzbiecie Karkonoszy. Rejon Śnieżki wymaga na sezon wzmożonego ruchu turystycznego dodatkowych toalet, to się musi stać w najbliższym czasie, bo cierpi na tym unikatowa Przyroda.
Ale obserwując ludzi udających się w okresie wakacyjnym do Karkonoskiego Parku Narodowego bez trudu da się zauważyć coś więcej - BRAK WIEDZY I PRZYGOTOWANIA. Co 3. osoba kupująca bilet do parku pyta "którędy?, jakim szlakiem?, w jakim kierunku?, jak długo?". Mnóstwo ludzi nie potrafi nawet przeczytać na drogowskazie jakim szlakiem, i w którym kierunku ma podążać, i po krótkim wpatrywaniu się w drogowskazy (lub mapę) pyta innych gdzie ma iść. Mnóstwo ludzi pyta w ogóle "co tam jest i czy warto?". Niektóry na ustach mają "do Samotni tędy, niebieskim", po czym idą żółtym w przeciwnym kierunku, do Sosnówki. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe. Mamy najłatwiejszy dostęp do informacji w historii naszej cywilizacji, przeszukujemy informacje w internecie po kilka godzin dziennie ale ... nie te, które akurat nam mogą być potrzebne. Już nie mówię nawet o regulaminie korzystania z parku, bo to zupełnie inna para kaloszy, temat na książkę, ale smutno mi trochę gdy widzę jak na przy Drodze Jubileuszowej Pani karmi pieska zerwanymi dzwonkami karkonoskimi - endemitami żyjącymi jedynie w dwóch pasmach górskich całego świata. "Mariusz, zrób mu zdjęcie jak słodko je te dzwonki(...)". Ogromna ilość ludzi, nie zabiera odpowiednich ubrań w góry ani nawet zapasów jedzenia i picia. Idąc w tłumie słyszy się co chwilę, najczęściej z ust dzieci, że im "zimno, są głodne", a odpowiedzi na te wszystkie pytania są identyczne "zaraz będzie schronisko". I tak biedny Dom Śląski, Strzecha Akademicka czy Samotnia są czasami oblegane przez tysiące ludzi dziennie. Pracuję z ludźmi, jestem przewodnikiem, mam w specjalnej komorze plecaka zapasowe bluzy, kurtki, kilka czekolad i batonów, i prawie przy każdym zleceniu te zasoby idą w ruch, wszystkie.
Nie odbierzcie mnie źle, nie krytykują ilości ludzi w górach, opowiadam jedynie jak to wygląda z boku, jacy jesteśmy, jak tam jest. Dzieje się mnóstwo. Planujcie z rozmysłem swoje górskie wyprawy, szczególnie w obszary, gdzie ruch jest wzmożony.
Trzymaj się Śnieżko! ...
PS. Pewnie Ci, którzy żyją z turystów i którym ogromna ilość turystów wypełnia kieszenie, obrazą się na ten tekst. Jestem idealistą i szczerze średnio mnie to obchodzi. Musimy jednak zacząć myśleć o przyszłości, bo Natura nie jest z gumy, ma swoje limity. Pracujemy, żyjemy z ludzi, którzy do nas przyjeżdżają, ale musimy znać UMIAR, musimy umieć w którymś momencie powiedzieć "STARCZY", bo stracimy część walorów, które posiadamy. W Naturze nic nie pozostaje bez konsekwencji".

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Spokojnie, pandemia się skończy, Polacy ruszą znów w świat i tłumy w polskich turystycznych atrakcjach zmaleją.
Pytanie tylko kiedy to się stanie...
0 0
Ale chyba wszyscy zadowoleni sądząc po ilości uśmiechniętych twarzy, które policzyłem na załączonych zdjęciach...
0 0
To co jest przedstawione na zdjęciach to po prostu zjawisko patologiczne. Absolutnie nie chę obrażać uczestników tego rodzaju mimowolnych imprez masowych, ale taki "kontakt z naturą" jest pozbawiony sensu. Kiedy widzę coś takiego, robię w tył zwrot. Choć akurat o naturę bym się nie martwił, bo ona sobie poradzi.
0 0
@Jaro
Najwyraźniej sporo ludzi po prostu uwielbia być w tłumie, stać w kolejkach, w korkach itp.
Innego wytłumaczenia nie widzę ;)
0 0
Wszyscy organizatorzy turystyki / są jeszcze tacy ?/ powinni zapaść sie pod ziemię ze wstydu . Może piszczcie ,że np. Lackowa jest " zajebiście " fajnym miejscem ?
0 0
"biedne" schroniska??? Raczysz Pan żartować... To winowajcy tegoż patologicznego stanu wespół z wyciągami. Raz na zawsze należałoby je zlikwidować, gdyby zależało nam na przyrodzie. Tak samo jak należy zlikwidować w trybie nagłym uzależnienie od paliw kopalnych. Niestety człowiek to tylko głupi ssak. Będzie ssał przyrodę tak długo, aż ta wyczerpie swoje zasoby i padniemy jak plaga szarańczy, która już nie potrafi dolecieć dalej do pożywienia, wcześniej wszystko zmłóciwszy do zera. :( Przetrwają tylko najbogatsi, w enklawach nadających się do życia.
0 0
Witam wszystkich czytelników
Zagrzałam się w środku czytając ten artykuł.
Ferie, chociaż podzielone na etapy, ze wskazaniem na sporty zimowe, równoznaczne z pojęciem przebywania na świeżym powietrzu, hartowaniu organizmu, uodpornienia, zostały całkowicie zakazane.
Ale dobrodziejstwo bonu turystycznego okazało się wielkim sukcesem partii rządzącej, bo Polacy zostali zatrzymani w kraju.
I co?
No i trzeba ten bon przecież wykorzystać.
A jak?
Jedynie latem, bo w innym okresie dzieci trenują uzależnienie od internetu i albo nie można ich odrywać od hybrydowych zajęć szkolnych, albo nie wolno przeszkadzać w kontynuowaniu niekończących się gier.
Zatem jaki jest wybór?
Albo plaża, morze, albo góry, bo tam przynajmniej zażyją trochę ruchu.
I kumulacja turystów bonusowych wychodzi jednocześnie przy dobrej pogodzie na szlaki.
Już wiadomo było na dojazdowych drogach, że jest ciasno. Ale dlaczego Parki Narodowe miałyby nie napełnić swoich skarbców dochodem ze sprzedaży i ograniczać ilość wejść? Przecież i tak pójdą bokiem, bez biletów.
Na druty kolczaste na granicy są pieniądze, na tarcze antykryzysowe również.
Ale na rozsądne poprowadzenie turystycznych szlaków, ułatwiających płynne przejście i ograniczenie kontaktu z zagrożoną przyrodą już brakuje pomysłów.
Dlaczego Słowacy potrafili zrobić kapitalne ścieżki, będące wyzwaniem dla żądnych podniesienia adrenaliny turystów, z różnym stopniem trudności w SŁOWACKIM RAJU, a nasi strażnicy przyrody nie umieją zadbać nawet o toalety, które powinny być nie w pojedynczych sztukach?
My tylko specjalizujący się w małpowaniu wszystkich ograniczeń i wypełnianiu nakazów Unii Europejskiej.
Nasz kraj staje się krajem obywateli o zrezygnowanym podejściu do edukacji, bo i tak ktoś nam narzuca swoje zdanie i nie mamy prawa głosu.
0 0
@wojto
Co do schronisk, pełna zgoda. Gdyby je w Tatrach zlikwidować (bo wszędzie da się dojść i wrócić startując z wejść do TPN), ruch np nad Morskim Okiem, w Kościeliskiej czy Chochołowskiej zmniejszyłby się co najmniej o połowę. Bo większość ludzi idzie tylko do schroniska, tam je, pije ... i wraca.
I dlatego TPN na to nigdy nie pójdzie.
0 0
TPN może by na to poszedł... gdyby był w tym temacie nacisk społeczny oraz przyzwolenie samego Podhala. Dokładnie tak samo jak z likwidacją krzyża na Giewoncie - który bezpośrednio spowodował niepotrzebną śmierć dziesiątek już ludzi i jest głównym generatorem ruchu w tej części Tatr. Gdyby jeszcze tak przenosił choć 5% wartości chrześcijańskich... Tak jak w kwestii klimatu, ludzkość dąży do samozagłady większości populacji ludzkiej, tak samo w kwestii przyrody i jej zachowania jesteśmy na straconej pozycji.
0 0
@wojto - "krzyża na Giewoncie - który bezpośrednio spowodował niepotrzebną śmierć dziesiątek już ludzi" - ja. Samochody też powodują. Zlikwidować. Drzewa zabijają - wyciąć. Eiffla zburzyć - skoczków tam też było jak i w paru innych miejscach. Może tak każdego w kaftanek i miękki pokoik ? Żeby sobie biedaczek krzywdy nie zrobił. Jak się ktoś kwalifikuje do nagrody Darwina to nic mu nie pomoże. Ale bądźmy empatyczni i nic nie mówmy żeby się źle nie poczuł.
"zlikwidować w trybie nagłym uzależnienie od paliw kopalnych"- węgiel be, gaz be, atom niepolityczny. Jakieś realne propozycje na już ? Bo w Danii to elektryków stukniętych się nie naprawia. Za drogo, ale pewnie ekologicznie.
0 0
Dobra. Byłem cyniczny :)
a/ ograniczenie ruchu turystycznego. To już się stosuje na świecie. Parkingi do Morskiego też zrobiono w ten sposób
b/nie ma samodzielnego OZE. Szwecja przekonała się o tym zeszłej zimy. OZE może kompensować tylko atom i gaz. Wzrost zużycia gazu w PL szacuje się na +50% w ciągu 10 lat. Do tego lokalne magazyny energii elektrycznej (brak tanich i o dużej pojemności). Będzie drogo. Rewolucja energetyczna przewróci wszystko do góry nogami. Kto pierwszy w to wejdzie poniesie koszty temu nie ma chętnych (choć mozna na tym wygrać). Do tego nie ma perpetum mobile - wszystko generuje koszty ekologiczne i w dolarach :) Generalnie świat musi zbiednieć, ograniczyć konsumpcję i będzie nieco zimniej w chacie przy tych cenach :)
Dlatego ostatnio kupiłem pralkę z bluetooth. Tylko po co mi BT w pralce ? Nie załaduje, nie rozładuje ani proszku nie nasypie. Ale klient nasz pan i będzie zadowolony. Sorry teraz to już przemawia przeze mnie złośliwość :):):):)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz