19 czerwca na trasie z Kuźnic (992 m n.p.m.) na szczyt Kasprowego Wierchu (1985 m n.p.m.) rozegrane zostały Mistrzostwa Europy w ekstremalnych biegach górskich „Berglaufpur”. Wygrał Miroslav Vanko ze Słowacji, który osiągnął czas: 40’27,07 – on też został Mistrzem Europy w tej dyscyplinie. Mistrzynią Europy została Izabela Zatorska (53’10,07).
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"9452"}
Na trasę zawodów wybiegło ponad 180 zawodników. Od samego początku towarzyszyła im mglista i chłodna pogoda. Międzynarodowa ekipa (oprócz polskich biegaczy wystartowali zawodnicy z Niemiec, Słowacji, Czech, Austrii oraz Belgii) zwartą kolumną pokonywała kolejne metry trasy. Na wysokości Myślenickich Turni (1354 m n.p.m.) dało się już wyodrębnić dwóch znakomitych biegaczy, którzy prowadzili całą stawkę: Miroslava Vanko oraz Andrzeja Długosza (Gore-tex). – Cała reszta zawodników biegła za nimi w odstępie ok. 1 minuty – mówi ratownik TOPR Andrzej Marasek, który obstawiał (wraz z Pawłem Zadarnowskim, także z TOPR-u) punk medyczno-kontrolny. Na trasie obyło się bez kontuzji, choć potencjalne ryzyko wypadków na wilgotnych kamieniach było dość duże. Miroslav Vanko zakończył bieg z czasem 40 minut i 27 sekund, a Andrzej Długosz zanotował czas: 41 minut i 49 sekund. Na trzecim miejscu uplasował się Martin Mausser (LTS Seefeld) z Austrii z czasem: 42 minuty i 35 sekund. Najlepszą z kobiet była doskonała i bardzo doświadczona Izabela Zatorska (Montrail CW – X Team) z czasem: 53’10,07. Na drugim i trzecim miejscu uplasowały się odpowiednio: Dominika Wiśniewska SKB Kraków (55’54,02) i Irena Pakosz ML UKS TECHNIK Komorno (56’30,01). Dobry czas Mariusza Wargockiego z Zakopanego (50’40,02) pozwolił mu zdobyć pierwsze miejsce w kategorii M40. Bardzo dobry wynik osiągnął także Adam Pieprzycki AZS PWSZ Tarnów/TOPR z czasem 53’32,03. Drugim reprezentantem TOPR był Przemek Pawlikowski z czasem: 57’38,05, a trzecim Paweł Elantkowski z czasem 61’29,04.
Bardzo dobrze wypadł także weteran biegów górskich Maciej Mojżyszek z Nowego Targu w kategorii M60, którą notabene wygrał w tej kategorii z czasem: 63’28,04. Prezes federacji „Berglafpur” Helmut Reitner tryumfował w kategorii M65 z czasem: 57’31,01. Generalnie podczas oficjalnego zakończenia wiele osób zostało wyróżnionych i nagrodzonych, ponieważ przyznawano nagrody w kategoriach: Open oraz M18-34, M35, M40, M45, M50, M55, M60, M65 oraz M70. Podczas uroczystej gali w sali audiowizualnej w budynku TPN w Kuźnicach członek Zarządu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Wydziału Biegów Górskich i Przełajowych Piotr Pakosz powiedział: – Nareszcie doczekaliśmy się wspaniałych zawodów w Tatrach. Zawdzięczamy ten fakt Maciejowi Kałwakowi – szefowi firmy Alpin Sport. Tatry żyją teraz oddechami biegaczy górskich – dodał.
Wracając do samego biegu, kolejny raz trasa na Kasprowy Wierch „sprawdziła się” jeśli chodzi o zawody. Ciekawa topograficznie (choć szkoda, że widoki nie dopisały w tym roku), dobrze pilnowana przez obstawę zawodów, dobrze oznakowana oraz zaopatrzona w punkty medyczne. Mankamentem, na jaki zwrócili uwagę zawodnicy po wyścigu, był brak wg jednych punktu odżywczego (płyny, energetyczne przekąski) w rejonie Myślenickich Turni. Natomiast przyjeżdżający z odległych części Polski zostali wprowadzeni w błąd przez stronę internetową, na której było napisane, iż biuro zawodów mieści się w Bistro pod Smrekami (Rondo Jana Pawła II), a w rzeczywistości biuro zawodów i sam start były prawie 2 km dalej, już w samych Kuźnicach. Brak wjazdu na teren Kuźnic wprowadził też lekką dezorganizację. Jednak wszyscy zgodnie chwalili (z nieukrywanym pozytywnym zaskoczeniem) jakość i ilość serwowanego jedzenia w „Jurta Barze” w Kuźnicach. – Na innych zawodach to jakiś żurek czy bigos dają, a tu świeże i smaczne grillowane karczki, udka kurczaka, kiełbaski, a do tego ryż lub kasza oraz pieczywo i ogórki. Był też pyszny kompot i słodycze. Nawet dla wegetarian przygotowano menu – podkreślał zawodnik z Bielska-Białej.
I choć do samego końca zawodnicy byli trzymani w niepewności (ponieważ lista wyników została wywieszona tuż po uroczystym zakończeniu), cała impreza udała się znakomicie. Wspaniałe nagrody, zarówno finansowe, jak i rzeczowe, ufundowało głównie dwóch największych sponsorów: firma GORE oraz Lowa (nagrody finansowe) oraz The North Face (nagrody rzeczowe).
Organizatorem zawodów był: Alpin Sport Zakopane (przedstawiciel marek: Lowa, Osprey, Mountain Hardwear), TKN Tatra Team oraz TOPR. Kolejny raz ten triumwirat organizacyjny (reprezentowany przede wszystkim przez odpowiednio: Maćka Kałwaka, Justynę Żyszkowską oraz naczelnika TOPR Jana Krzysztofa) spisał się „na medal”.
Organizatorzy serdecznie dziękują wszystkim sponsorom (logotypy na plakacie) oraz instytucjom i osobom fizycznym, które wsparły mocno imprezę, m.in. TPN, PKL (dzięki któremu zmęczeni zawodnicy „ekspresowo” mogli znaleźć się w Kuźnicach, Jurta Bar, Marek Nodzyński COS („nikt szybciej i precyzyjniej od Marka nie mierzy zawodnikom czasu” – słowa Maćka Kałwaka podczas uroczystego zakończenia), a także TOPR oraz wolontariusze, którzy pomagali na całej trasie.
Kolejne zawody organizowane w Tatrach przez ww. firmy już 2 października 2010, kiedy areną zmagań będzie trasa z Ronda Jana Pawła II ponownie na szczyt Kasprowego Wierchu. Czy ostatni wynik sprzed dwóch lat na tej trasie – 53 minuty Andrzeja Długosza zostanie pobity? Zobaczymy.
Jakub Brzosko
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz