25-letni Tadeusz Błażusiak, zawodnik fabryczny teamu KTM, po raz drugi z rzędu wygrał najtrudniejszą imprezę w rajdach motocyklowych enduro w Europie – Erzbergrodeo. Wyścig rozegrano na górskiej trasie niedaleko Eisenerz w Austrii (rejon Grazu). Polak potwierdził tym samym, że nie ma sobie równych w ekstremalnych rajdach motocyklowych.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"1098"}
To właśnie od wygranej w zeszłorocznej edycji Erzbergrodeo, ekstremalnego rajdu rozgrywanego w górach niedaleko Grazu w Austrii, Błażusiak – wcześniej kompletnie nieznany w enduro – rozpoczął pasmo sukcesów w międzynarodowym enduro. Po tym zwycięstwie Polakowi kontrakt z zespołem fabrycznym zaproponował największy europejski producent motocykli – firma KTM.
Na starcie tegorocznego Erzbergrodeo stanęło rekordowo wielu zawodników – 1500 najlepszych motocyklistów z 32 krajów. Wśród nich takie gwiazdy jak 12-krotny mistrz świata Fin Juha Salminen oraz zwycięzca Rajdu Dakar – Francuz Cyril Despres. Zabrakło wielkiego rywala Błażusiaka – Brytyjczyka Davida Knighta, który w ostatniej chwili odwołał swój występ. Knight był dotychczas uważany za gwiazdę numer jeden enduro, jednak w zeszłym sezonie w zawodach w naturalnym terenie musiał uznać bezwzględną wyższość Błażusiaka, który triumfował w Erzbergrodeo oraz Last Man Standing – dwóch najtrudniejszych imprezach enduro na świecie.
Erzbergrodeo to morderczy, kilkugodzinny przejazd przez bezdroża górskie, usiane wielkimi skałami, zdradliwymi zboczami, korzeniami. Sukcesem jest już samo dotarcie na metę, co udaje się zwykle tylko niewielkiej grupie zawodników (w zeszłym roku było ich tylko 19)! Reszta odpada z powodu awarii, zmęczenia, wypadków czy kontuzji. Wygrywa ten, kto przyjedzie pierwszy do mety.
Tradycyjnie w piątek, wraz z kwalifikacjami, rozegrano także drugą imprezę w ramach Erzbergrodeo, tzw. endurocross. Trasa prowadziła po płaskim terenie, a liczył się najlepszy czas jednego okrążenia. Błażusiak, choć jest specjalistą od górskich tras, pojechał wyjątkowo szybko i zajął pierwsze miejsce! Drugi na mecie, ze stratą prawie 4 sekund był Salminen, a trzeci Despres. Wygrana w endurocross miała – poza satysfakcją – jeszcze jeden walor: zwycięzca automatycznie, niezależnie od wyników kwalifikacji, rozpoczął start w głównym rajdzie z pierwszej linii.
500 zawodników z najlepszymi czasami z kwalifikacji awansowało do zawodów. Podobnie jak przed rokiem Błażusiak znalazł się w pierwszej linii startowej, wraz z 49 najszybszymi zawodnikami kwalifikacji. Błażusiak, który ma za sobą wiele lat startów w trialu motocyklowym, nie dał żadnych szans rywalom. Wykorzystując trialową technikę jazdy Polak objął prowadzenie po kilkunastu minutach rajdu i nie oddał pozycji lidera do mety.
Choć w tym roku utrudniono trasę i zwiększono jej długość (mówi się, że były to najtrudniejsze zawody Erzbergrodeo od 14 lat, czyli od ich powstania) – Błażusiak pokonał rajdowy dystans o 9 minut krócej, niż rok temu (czas przejazdu: 1.20:13). Drugi na mecie Niemiec Andreas Lettenbichler (BMW) stracił do Polaka prawie 16 minut! Trzeci był Brytyjczyk Paul Bolton (Honda) – prawie 18 minut straty. Do mety dojechało tylko 20 zawodników. 12-krotny mistrz świata Fin Juha Salminen zajął 9. pozycję, a zwycięzca Rajdu Dakar Francuz Cryil Despres był 4.
– Jestem szczęśliwy, że wytrzymałem presję faworyta i wygrałem – powiedział na mecie Tadeusz Błażusiak. – Tegoroczna trasa była mordercza, różnica poziomów wynosiła ok. 1000 m. W zwycięstwie pomogła mi doskonała kondycja. Pomocne też były umiejętności trialowe, dzięki którym przejeżdżałem przez najtrudniejsze partie trasy. Rywale schodzili wtedy z siodełka i pchali motocykl, tracąc czas. Problem miałem praktycznie tylko na starcie, motocykl zapalił dopiero za drugim kopnięciem i spadłem na 10. miejsce. Gdy wyszedłem na prowadzenie, narzuciłem szybkie tempo. Rywale nie mogli go utrzymać i powiększałem przewagę.
Stefan Leśniowski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz