Ich żywiołem jest woda. Pasją – kajaki. Choć różnią się charakterem, temperamentem oraz pomysłem na życie, jest coś, co ich łączy... Sromowce Wyżne.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"584"}
To tu wracają po zawodach, treningach i obozach szkoleniowych. Po kolejnych zgrupowaniach oraz Szkole Mistrzostwa Sportowego w Krakowie. Z głową pełną marzeń, planów na przyszłość, nadziei. Z kolejnymi wywalczonymi sukcesami. Póki co jest ich kilku. Z roku na rok do grona sportowców z ogólnopolskimi i międzynarodowymi osiągnięciami dołączają kolejni, coraz to młodsi.
– Kajakarstwo to taka rodzinna tradycja – tłumaczy Agnieszka Nosal, brązowa medalistka Mistrzostw Europy. – Pływał brat i siostra. Teraz robimy to także my – mówi, wskazując ręką na drugą siostrę – Marysię. Pytana o przepis na sukces, odpowiada bez chwili zastanowienia: \"ciężki trening\", czym rozbawia Marię. – Agnieszka znacznie mniej ode mnie trenuje, a wygrywa – prostuje siostra, ubiegłoroczna wicemistrzyni Polski. – Ona zwyczajnie ma smykałkę do kajaków. To wszystko dzięki wypracowanej technice...
– By mieć technikę, ktoś ją musi wcześniej pokazać – dodaje Aga, której w połowie zdania przerywa Chrystian Półchłopek, przekonując, że technikę najlepiej wypracować, podglądając dobrych zawodników. – Jeździmy dużo po zawodach, gdzie występują sportowcy z całego świata. Tam do woli możemy patrzeć, jak oni pływają. Niestety, media w transmisjach telewizyjnych zupełnie pomijają tę dyscyplinę sportową. Dlatego zostają nam tylko wyjazdy – wyjaśnia chłopak, któremu w poprzednim sezonie udało się zdobyć 9. miejsce w Mistrzostwach Europy. Według osiemnastolatka w technice pływania rzadko zdarza się podział na płeć brzydką i piękną. Dlaczego? – Niektóre kobiety pływają jak mężczyźni – zapewnia.
Chcemy pływać z sukcesamiMogliby trenować na miejscu, w Sromowcach Wyżnych, gdzie stawiali \"pierwsze kroki\". Choć Dunajec mają na wyciągnięcie ręki, nie ma na nim toru z prawdziwego zdarzenia. – Były przymiarki do budowy specjalnego miejsca dla nas, ale plany spełzły na niczym – opowiada Chrystian. – Takie obietnice padały podczas budowy zapory. Miała być śluza z prawdziwego zdarzenia. Ktoś się jednak nie zgodził i było po sprawie, a teraz nie ma co liczyć na to, że ktoś nam zbuduje taki tor. To spory wydatek, na który nie stać nikogo.
Chrystian razem z kolegą Albertem Kowalczykiem (5. miejsce na Mistrzostwach Europy C1*3, 3. miejsce na Mistrzostwach Polski) z zazdrością patrzy ma zawodników ze Słowacji, którym stworzono doskonałe warunki do pływania. – Najlepszy tor jest w Bratysławie – twierdzi 18-latek. – Warunki do trenowania na pewno przekładają się na wyniki. Słowacy – wyjaśnia – w seniorach nie mają sobie równych w świecie. Polacy zawsze plasują się w pierwszej dziesiątce najlepszych drużyn.
– Jak teraz trenujemy? Oprócz pływania na torze w Krakowie, gdzie jest w Polsce najlepiej, biegamy przynajmniej 2 godz. w tygodniu. Jesteśmy często na siłowni. Do tego dochodzi także sala, a w zimie biegówki – wylicza Albert.
Kajaki a kasaKto myśli, że kajakarstwo nie jest kosztowną dyscypliną sportową w błędzie. Młodzi sportowcy muszą mieć odpowiedni sprzęt, a ten do tanich nie należy. – Kajak kosztuje 6 tys. zł, wiosło tysiąc – wymienia Agnieszka. – To wystarcza na jeden sezon, gdy się jeździ po ciężkich torach. Wiadomo, każdy z nas chce mieć jak najlepszy sprzęt. Wychodzą coraz nowsze modele kajaków, na starych zwyczajnie mamy mniejsze szanse, co daje się odczuć na międzynarodowych zawodach.
Brązowa medalistka Mistrzostw Europy stara się nie narzekać, bo – jak przekonuje – szkoda czasu na żale. Aga jest jedną z kilku osób w gminie Czorsztyn, której przyznano w tym roku stypendium sportowe w wysokości 250 złotych miesięcznie. – Uczę się w Krakowie. Wiadomo, dojazdy do domu, choć zdarzają się rzadko, kosztują. Są też inne wydatki – tłumaczy.
Mimo wszystko pasjaKajakarze, jak wszyscy sportowcy, są narażeni na kontuzje. Poza tym zawodnicy często chorują na stawy. Nierzadko mają problemy z krążeniem krwi i nerkami. – Musiałam zrezygnować ze szkoły w Krakowie – tłumaczy Maria Nosal. – Nagle, gdy zachorowałam, okazało się, że zdrowie nie pozwała mi dłużej pływać. Zrobiłam przerwę. Po niej wróciłam do kajaków. Inaczej być nie mogło. Teraz pływam dla siebie.
– Nieraz zdarza mi się słyszeć od trenera: \"Wyjdź z wody, jesteś za długo\". Ja robię swoje. To przecież moja pasja, nie chcę z niej rezygnować – dodaje dziewczyna.
Choć w tym roku żaden z młodych sportowców ze Sromowiec nie znalazł się w kadrze olimpijskiej, wszystko przed nimi. – Jak Bozia pozwoli i oczywiście zdrowie, za cztery lata powalczymy o miejsce i sukces – mówi stanowczo Chrystian. Pod jego słowami podpisuje się także Albert. Do chłopców dołączają: Monika Liptak (2. miejsce w Lidze Młodzików w Szczawnicy), Elżbieta Dębska (1. miejsce w Pucharze Ziemi Sądeckiej), Agnieszka Liptak (7. miejsce na Olimpiadzie Młodzieży) oraz Przemek Plewa (4. miejsce w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży).
Agnieszka nie chce wybiegać myślami tak bardzo naprzód. Przed nią matura, którą będzie zdawać za kilka miesięcy. Myśli o AWF i fizjoterapii. – Nie wiem, co będzie przy kolejnej olimpiadzie – pożyjemy, zobaczymy – kwituje dziewczyna.
Sromowce Wyżne – niewielka miejscowość, licząca zaledwie tysiąc trzystu mieszkańców, to kuźnia sportowych talentów. Tych najmłodszych. W ubiegłym roku wywalczyli oni 75 medali na zawodach ogólnopolskich i międzynarodowych, w tym, aż 22 złote. W jakich dyscyplinach? W tenisie stołowym, piłce nożnej, lekkoatletyce, narciarstwie oraz kajakarstwie górskim. A wszystko to za sprawą dwóch trenerów, pracujących w Uczniowskim Klubie Sportowym \"Spływ\" Sromowce Wyżne: Marka Kowalczyka oraz Krzysztofa Nosala. – W ogólnopolskim rankingu UKS-ów znaleźliśmy się w pierwszej dwudziestce. To naprawdę ogromny sukces, biorąc pod uwagę, że w każdej gminie jest kilka takich klubów – mówią trenerzy młodych zawodników.
Aneta Dusik
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz