Sztuki walki, sporty siłowe

Zamknij

Rozbijając pięściami mury

Paweł Pełka 23:57, 03.01.2009
Treść artykułu pod wideo ↓
7 Rozbijając pięściami mury

Skromny, spokojny, uśmiechnięty, rzeczowy. Gdy rozmawia się z Grzegorzem, trudno uwierzyć, że mamy do czynienia z bokserem. Z bokserem, który stoi o krok od największych zaszczytów na zawodowym ringu.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"2987"}

– Z pewnością nie można powiedzieć, że byłem bardzo grzecznym chłopcem. Chociaż z pewnością nie sprawiałem jakichś wielkich kłopotów. Zawsze byłem trochę zadziorny, skory do zaciskania pięści. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że tę moją zadziorność można wykorzystać w boksie – opowiada Grzegorz Soszyński, bokser z Zakopanego, którego zawodowa kariera w ostatnich miesiącach nabiera wielkiego tempa.

Wtedy, w latach 90., Grzegorz razem z kolegami spacerował Krupówkami. Jedną z niewielu rozrywek był nieistniejący już salon gier. Chłopcy czasem boksowali się, tak dla zabawy. Od początku widać było, że Grzesiek ma smykałkę do szermierki pięściami. Po ukończeniu podstawówki, za radą rodziców i znajomych Grzesiek wziął udział w naborze do pięściarskiej szkółki w Wiśle Kraków. Był rok 1995. – Wtedy było wielkie zainteresowanie boksem. Wszyscy chcieli boksować dla Wisły. Na pierwsze spotkanie przyszło kilkudziesięciu chłopców. Nie miałem praktycznie żadnego doświadczenia, ale udało się. Po pierwszym skrzyżowaniu rękawic i kilku ciosach przyjęto mnie do klubu.

Na pudle w Mistrzostwach Polski

To właśnie w Krakowie Grzegorz otrzymał pierwsze, ale jakże ważne bokserskie szlify. W młodym wieku każdy bokser wyrabia sobie techniczne nawyki, które przetrwają lata i decydują o pięściarskiej przyszłości. Teofil Wiśniewski i Tomasz Winiarski, ci słynni trenerzy, nadali pierwsze szlify młodemu Soszyńskiemu. Jako reprezentant Wisły Kraków, na amatorskim ringu zaczął odnosić pierwsze sukcesy. Zdobył brązowy medal Mistrzostw Polski.

Po ukończeniu szkoły średniej nadszedł pierwszy kryzys, pierwszy dołek. O sukcesie boksera decyduje to, jak radzi sobie w najtrudniejszych chwilach na ringu, gdy przeciwnik uzyskuje chwilowo przewagę. O sukcesie człowieka decyduje to, jak radzi sobie w najtrudniejszych momentach życia. – Wróciłem wtedy do Zakopanego. Można powiedzieć, że moje życie zaczęło toczyć się w odwrotną, niż chciałem, stronę. Przestałem trenować. Trzeba było jakoś zarabiać na życie. Byłem ochroniarzem. Wiadomo, że to praca głównie w nocy. Później nie ma sił na dzienne treningi.

Grzesiek przytył. Boks oglądał właściwie tylko w telewizji. Wciąż marzył jednak o karierze. Pewnego dnia stwierdził: dosyć. Coś trzeba zmienić. Trzeba wszystko postawić na jedną kartę. I postawił. – Sprzedałem samochód, wybrałem wszystkie oszczędności i wyjechałem do Niemiec. Wiadomo, że to jeden z najmocniejszych pod względem bokserskiego szkolenia krajów. Udało mi się dostać do bokserskiej szkoły Box Club Norden. Tam trenował mnie selekcjoner kadry Niemiec Helmut Jacob. Wtedy też poznałem Gosię, z którą się ożeniłem. Zostawiła ona wszystko i wyjechała ze mną do Niemiec by być przy mnie i wspierać w karierze do dziś, tak jak moi rodzice.

Na niemieckich ringach, mimo często niezbyt przychylnego oka sędziów, z niedowierzaniem patrzących na młodego Polaka, Soszyński odzyskał dawną energię i zapał. Pokonał m.in. brązowego mistrza Niemiec. W 2005 r. Grzesiek udowodnił, że nie myśli tylko o sobie. W Zakopanem utworzył sekcję szkolącą młodych adeptów boksu. Soszyński był już nie tylko ukształtowanym przez życie mężczyzną, ale także zaprawionym w bojach bokserem. Przyszedł więc czas na zawodowstwo. W Warszawie zaczął trenować pod okiem słynnego Andrzeja Gimitruka, który szkolił m.in. Andrzeja Gołotę, Dariusza Michalczewskiego czy Tomasza Adamka. Trenował także z legendą polskiego boksu – Jerzym Kulejem.

Nadszedł pierwszy prawdziwy zawodowy kontrakt, podpisany z amerykańską firmą IBC (International Boxing Corporation). 2006 rok zapoczątkował falę sukcesów na zawodowym już ringu. Przyszły zwycięstwa z: Lloydem Wilsonem w USA, Ukraińcem Dymitrem Sacharinowem w Grodzisku Mazowieckim i w Ostrołęce z Białorusinem Petrem Ocheretianym. Najtrudniejsza walka z Mikem Wordem, po pasjonującym pojedynku, zakończyła się remisem. Soszyński cały czas boksował w wadze cruser do 96 kilogramów.

Kolejny mur

I wtedy pojawił się kolejny mur do rozbicia – w zawodowej tym razem karierze. Nieporozumienia w grupie zawodowej, źle skonstruowany kontrakt doprowadziły do kolejnej przerwy w sportowym życiorysie Soszyńskiego. Tym razem łatwiej było jednak rozbić kolejny wyrastający przed bokserem mur. – Sytuacja była trudna. Chciałem zmienić promotora, ale nie mogłem zerwać kontraktu. Zaowocowało to długimi miesiącami bez oficjalnych pojedynków. To było bardzo przykre – oglądać innych bokserów, słuchać wrzawy kibiców, gdy nogi rwały się na ring.

Grzegorz cały czas brał udział w sparingach, a że technicznie i siłowo utrzymywał wysoką formę, na chętnych do sparingów nie narzekał. W czasie jednej z takich treningowych walk wypatrzył go Andrzej Grajewski. To nazwisko znane wszystkim fanom boksu w Polsce. Menadżer Dariusza Michalczewskiego czy słynnych braci Kliczko stwierdził, że Grzegorz może dojść na szczyt zawodowego boksowania. Warunek? Musi zmienić kategorię wagową, czyli schudnąć. Łatwo powiedzieć – schudnąć. Trudniej opędzić się od kulinarnych pokus. Szczególnie, że trzeba było schudnąć niemało, prawie 16 kilogramów, aby zacząć startować w wadze półciężkiej.

– Właściciel niemieckiego salonu fitness w Sport Palace we Frankfurcie Jorg Widemann zaprowadził mnie do dietetyka i ustaliliśmy plan dietetyczny. Zrezygnowałem z większości produktów, które jadłem do tej pory. To zupełnie zmieniło moje patrzenie na stół i częściowo na życie. Na początku, gdy przeprowadziłem się do Słubic, musiałem pogodzić gotowanie i trenowanie. Później żona Gosia dbała o moją dietę oraz wspierała mnie w karierze. Było bardzo ciężko zrzucić te kilogramy, ale jestem bardzo uparty i udało się. Cały czas w moim prywatnym i zawodowym życiu zawsze mogłem liczyć także na rodziców. Oboje jeżdżą na moje walki, są moimi najwierniejszymi kibicami.

Sok? Nie, dziękuję!

Rzeczywiście, Grzesiek jest uparty i konsekwentny. W czasie rozmowy proponuję mu wodę z sokiem.

– Nie ma mowy! Sok oznacza cukier, a cukier to dodatkowe dekagramy. Proszę tylko o wodę – odpowiada Soszyński. Jeszcze w trakcie zrzucania wagi Soszyński pokonał przed czasem w kwietniu w Radomiu Marco Heinihena, a w Józefowie w czerwcu – Węgra Zoltana Beresa (brązowego medalistę z Barcelony).

Wreszcie nadszedł jeden z ważniejszych do tej pory momentów w zawodowej karierze Grześka. Pierwszy pojedynek w nowej kategorii wagowej. Naprzeciwko stanął Richard Grassman. Przeciwnik miał na koncie dwanaście zwycięstw, w tym osiem przed czasem. W piątej rundzie Soszyński udowodnił swoją wyższość. Zmiana kategorii wagowej okazała się strzałem w dziesiątkę. Utrata kilogramów oznaczała większą szybkość, a z dotychczasowych walk pozostała siła. Dzięki temu przewyższał swoich rywali.

Po tej wygranej przyszły kolejne zwycięstwa. Rywalizacji z góralem nie sprostali: mistrz Łotwy Martins Kukuls i Czech Jiri Svacina. Ten ostatni pojedynek w październiku tego roku dał Soszyńskiemu pas Międzynarodowego Mistrza Polski. Do tego doszedł następny pas, tym razem organizacji Baltic Boxing Union, po wygranej z Niemcem Stevem Kroekelem. Dzięki temu Soszyński ma na koncie 10 zwycięstw (5 przez knock-out) i tylko jedną porażkę.

Tak naprawdę jednak wszystko jeszcze przed Grzegorzem. Jeśli zaplanowany scenariusz wypali, a na drodze nie stanie kolejny mur, wkrótce czeka go walka o pas Mistrza Europy. Na tym poziomie nie ma już słabych przeciwników. Jaki cel ma jednak nasz bokser?

– Nie będę ukrywać, od zawsze marzyłem o tytule mistrza świata – odpowiada krótko i stanowczo Grzesiek, a śledząc jego dotychczasową karierę, jedno można powiedzieć na pewno: Soszyński zrobi wszystko, aby ten cel osiągnąć.

Paweł Pełka
(Paweł Pełka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (7)

karczukarczu

0 0

No piękny artykuł, ale może byś napisał o dwóch całkowicie wtopionych i przegranych wielkiego Grzegorza CO? Jaka ujmująca Historia!!!! Nic tylko płakać, A, i gośc podobno tylko jest po podstawówce, a nie żadnej szkole średniej, nie było czasu na naukę?czy głowa boli?

23:08, 04.01.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

karczukarczu

0 0

Pawle ale ty to piszesz piękne połąmańce, ja to bym napisał Piękną Historię z życia Pana GRZEGORZA, a byś się zdziwił!!! Piękna ta Powieść!!!!Ale trochę przesadziłeś!!!!TY no łzy mi lecą!!!

Od moderatora: autor zmieniony na \"karczu\"

23:23, 04.01.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

mariomario

0 0

bardzo ladnie.

13:28, 05.01.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

baxterbaxter

0 0

PięknieGrzesiu! Gratulacje. Zbijemy na ringu ich Wszystkich.

14:22, 05.01.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kossakossa

0 0

Karczu nie wazne jaka szkole skonczyl wazne ze robi to w czym jest najlepszy ty jestes najlepszy w pisaniu beznadziejnych komentarzy i pewnie lal bys po gaciach jak bys mial to powiedziec Grzeskowi:)

22:35, 05.01.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AndriuAndriu

0 0

Znam Grześka i wiem że zrobił maturę, na niezłe oceny... dokładnie stań naprzeciw Grześkowi i mu to powiedz w oczy...Chyba Cię zrzera zazdrość...a o przegranych nie ma mowy gdyż nie przegrał ani jednej walki zawodowej...

15:52, 23.01.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

TŁUSTYTŁUSTY

0 0

Podstawówkę owszem skończył , ale to tyle co wiemy w Zakopanem. Walk przegrał wiele i nie tylko na zawodowym ringu. Życze sukcesów i powrotu do starej firmy.

22:39, 23.01.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%